Nie dotykać!...

Inne zaburzenia.

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez noszila 06 lis 2014, 22:35
kotek em napisał(a):
nie podzielam wszechobecnego uwielbienia, pisków i tupania z radości na ich widok

:?:


Jakie masz wątpliwości stawiając znak zapytania?

-- 06 lis 2014, 22:36 --

tosia_j napisał(a):noszila, nie.
raz na stulecie przychodzi mi do głowy coś takiego


Może nie odczuwasz jakiejś silnej potrzeby bliskiego kontaktu...trudno powiedzieć na podstawie takich cząstkowych danych.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez kotek em 06 lis 2014, 22:53
noszila, ja, w przeciwieństwie do Ciebie, lubię dzieciaki, ale ślepo się nimi nie zachwycam, nie piszczę, i nie tupię z radości na ich widok. Znam osoby, które mają podobne podejście do mojego, i nie są to odosobnione "przypadki". Nie lubię uogólnień, słów: "zawsze", "nigdy", "wszyscy" itp., które nijak się mają do rzeczywistości.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez noszila 07 lis 2014, 12:43
kotek em napisał(a):noszila, ja, w przeciwieństwie do Ciebie, lubię dzieciaki, ale ślepo się nimi nie zachwycam, nie piszczę, i nie tupię z radości na ich widok. Znam osoby, które mają podobne podejście do mojego, i nie są to odosobnione "przypadki". Nie lubię uogólnień, słów: "zawsze", "nigdy", "wszyscy" itp., które nijak się mają do rzeczywistości.


Uraził Cię mój wpis? Jeśli tak, to zapewniam Cię, że nie było to moim zamierzeniem.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez kotek em 07 lis 2014, 15:25
Nie, nie uraził :D Chciałam jedynie zwrócić uwagę, że generalizowanie nie oddaje całej prawdy w ogóle, a Twoją uwagę potraktowałam jedynie jako przykład. Wprawdzie odbiegłam nieco od tematu, ale jestem wyczulona na tym punkcie. ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez noszila 07 lis 2014, 18:28
kotek em napisał(a):Nie, nie uraził :D Chciałam jedynie zwrócić uwagę, że generalizowanie nie oddaje całej prawdy w ogóle, a Twoją uwagę potraktowałam jedynie jako przykład. Wprawdzie odbiegłam nieco od tematu, ale jestem wyczulona na tym punkcie. ;)


W porządku rozumiem. Może za bardzo przypisałam cechy do większości; powinnam zaznaczyć, że takie zachowanie jest charakterystyczne dla ogółu, ale ogółu moich znajomych płci żeńskiej. No to mamy jasność ;)
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez Lethality 17 lis 2014, 18:28
kotek em napisał(a):Nie lubię uogólnień, słów: "zawsze", "nigdy", "wszyscy" itp., które nijak się mają do rzeczywistości.

+1

Co do tematu i powodu to ja też sobie strzelę: Może byłaś striptizerką i Ci zostało z przyzwyczajenia? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez lucy1979 17 lis 2014, 18:34
noszila napisał(a):
Messiah napisał(a):noszila, No nic, w takim razie życzę jak najmniej obcego dotyku. ;)


Wiem, pewnie myślisz, że mój problem jest dziwny i go wyolbrzymiam, bo nie da się tak żyć, bez dotyku. Tylko wiesz, sama antypatia do dotyku to jedno, ale taka silna irytacja i spięcie przy tym to drugie. Nie każdy lubi jak się go przytula czy dotyka, zwłaszcza na siłę, ale martwi mnie to, jak się z tym wewnętrznie czuję.
Ale dziękuję.


Noszilko, na tym forum nie ma dziwnych problemów.
Trzymaj sie :D .

-- 17 lis 2014, 17:42 --

kotek em napisał(a):noszila, ja, w przeciwieństwie do Ciebie, lubię dzieciaki, ale ślepo się nimi nie zachwycam, nie piszczę, i nie tupię z radości na ich widok. Znam osoby, które mają podobne podejście do mojego, i nie są to odosobnione "przypadki". Nie lubię uogólnień, słów: "zawsze", "nigdy", "wszyscy" itp., które nijak się mają do rzeczywistości.


Co za czepliwośc :(
Zły humor, kotek em?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez noszila 17 lis 2014, 19:02
Wiesz lucy, swój problem zawsze wydaje się dziwniejszy od cudzych :roll: na razie ograniczam się do przytulania psa, bez przymusu, może się kiedyś przełamię...
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez mark123 17 lis 2014, 20:44
lucy1979 napisał(a):na tym forum nie ma dziwnych problemów.

Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nie dotykać!...

przez Flawia 22 lut 2015, 13:06
Nienawidzę, kiedy ktoś mnie obejmuje. Nie wiem, do czego porównać uczucie, którego wówczas doznaję. Połączenie bólu z łaskotaniem? Natychmiast się odsuwam. Nieważne, czy osobą obejmującą jest ciotka, koleżanka z klasy czy 3-letnia kuzynka. Nie wiem, jak wytrzymałam zabawę w "pociąg" na weselu. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie "skrzywdził" w dzieciństwie, ale kto wie, co się działo w czasach, do których nie sięgam pamięcią. Dostawałam pasem od ojca, ale domyślam się, że sporo innych osób też. I mają się dobrze. Na co dzień mi to nie przeszkadza, chociaż wiem, że nigdy nie będę nikogo miała. Pouciekają.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 lut 2015, 21:37

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez noszila 22 lut 2015, 19:09
Flawia napisał(a):Nienawidzę, kiedy ktoś mnie obejmuje. Nie wiem, do czego porównać uczucie, którego wówczas doznaję. Połączenie bólu z łaskotaniem? Natychmiast się odsuwam. Nieważne, czy osobą obejmującą jest ciotka, koleżanka z klasy czy 3-letnia kuzynka. Nie wiem, jak wytrzymałam zabawę w "pociąg" na weselu. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie "skrzywdził" w dzieciństwie, ale kto wie, co się działo w czasach, do których nie sięgam pamięcią. Dostawałam pasem od ojca, ale domyślam się, że sporo innych osób też. I mają się dobrze. Na co dzień mi to nie przeszkadza, chociaż wiem, że nigdy nie będę nikogo miała. Pouciekają.


Cieszę się, że podniosłaś wątek, bo w sumie z perspektywy czasu trochę się zmieniło u mnie w tym temacie (a zakładałam wątek).
Pisałam w listopadzie a mamy luty. Mam faceta. Kocham go i ....uwielbiam kiedy mnie przytula i obejmuje ramionami, lubię się w niego wtulać, wciskać dosłownie. Ale potrzebowałam na to duuużo czasu, który on mi cierpliwie dawał i musiało pojawić się uczucie.

Flawia, nadal nie znoszę dotykania, ale wypływającego od osób obcych lub po prostu od takich, z którymi nie mam ochoty na kontakt aż tak bliski. I myslę sobie teraz, że nie ma w tym nic złego, bo po prostu chronię swoją prywatność i nie czuję się w takich zbliżeniach bezpiecznie. Nawet z moim facetem nadal musze pracować nad sobą, bo miewam momenty, w których mówię "stop", dalej nie potrafię i koniec.

Wspomniałaś, że nie przypominasz sobie żeby ktoś Cię skrzywdził fizycznie w dzieciństwie. Moja pani psycholog pytała o to usilnie, namawiała żeby sięgać pamięcią daleko, miałam wrażenie że mi do końca nie wierzy kiedy mówię, że niczego takiego sobie nie przypominam. Tak że trudno powiedzieć, co jest główna przyczyną takiej naszej niechęci do bliskości.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Nie dotykać!...

Avatar użytkownika
przez mark123 22 lut 2015, 19:33
Arasha napisał(a):A mnie jakoś przytulanie zwierząt nie przekonuje :? Nawet kotków czy piesków :roll: Zwierzaki, jak dla mnie to mogą sobie być ... ale na odległość.

Mam tak samo.
U mnie wynika to z obrzydzenia, brzydziłbym się nawet pogłaskać jakieś zwierzę.
Ludzkiego dotyku też nie lubię, ale zwierzęcego dużo bardziej.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nie dotykać!...

przez ala1983 22 lut 2015, 20:06
mark123 napisał(a):
Arasha napisał(a):A mnie jakoś przytulanie zwierząt nie przekonuje :? Nawet kotków czy piesków :roll: Zwierzaki, jak dla mnie to mogą sobie być ... ale na odległość.

Mam tak samo.
U mnie wynika to z obrzydzenia, brzydziłbym się nawet pogłaskać jakieś zwierzę.
Ludzkiego dotyku też nie lubię, ale zwierzęcego dużo bardziej.

Ja to bym tylko przytulala. Nieraz juz pies warczal na mnie z tego powodu a kot uciekal :P
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Nie dotykać!...

przez i_am_a_legend 22 lut 2015, 20:13
Pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem, po prostu nie obejmuję tego czachą. Przytulanie to najfajniejsza rzecz na świecie, dotyk też jest boski. :bezradny:
i_am_a_legend
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do