jak radzić sobie z gniewem?

Inne zaburzenia.

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 12:12
noszila napisał(a):Możesz mi wierzyć lub nie


No to nie wierzę. Wręcz jestem pewny, że coś się pojawia ..jakieś uczucie, myśl, wizja dotycząca przyszłości
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 12:23
beladin napisał(a):
noszila napisał(a):Możesz mi wierzyć lub nie


No to nie wierzę. Wręcz jestem pewny, że coś się pojawia ..jakieś uczucie, myśl, wizja dotycząca przyszłości


Z tym denerwowaniem się jest czasami tak, jak z tikiem nerwowym. Ot, taki odruch, impuls w mózgu, uderzenie gorąca, zaciemnione pole widzenia i pragnienie ciszy, spokoju, zniknięcia wszystkiego i wszystkich wokół.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 12:25
beladin napisał(a):
noszila napisał(a):Możesz mi wierzyć lub nie


No to nie wierzę. Wręcz jestem pewny, że coś się pojawia ..jakieś uczucie, myśl, wizja dotycząca przyszłości


Podłączę się pod temat . Mam identycznie jak noszila. W takiej chwili, gdy np. cieknie kran wkurwiam się i zaraz nastepuje ciąg myśli, ze wszystko jest przeciw mnie, nawet glupi kran, cieknaca woda, wszystkie "elementy" z których zlozony jest świat, wszystko mnie przesladuje, Bog który to stworzyl( choć w Boga nie wierzę). Zaczynam wtedy nieraz wrzeszczeć na cały głos- "Nienawidze, nienawidzę".

Czy jestem bardzo ciężkim przypadkiem? Jak zapanować nad narastającą furią?
Jakas dorażna rada, sposób,
pliiiiis Beladin, widze ze znasz się na tym.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 12:28
noszila, Wydaje mi się że jest to rodzaj fali. Czasem już wstaje się pod jej wpływem.
Pragnienie ciszy i spokoju, zniknięcia wszystkich wokół jest dobrym powodem by się zdenerwować na kapiący kran. Teraz przydałoby się zastanowić z czego to pragnienie wynika.
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 12:36
beladin napisał(a):noszila, Wydaje mi się że jest to rodzaj fali. Czasem już wstaje się pod jej wpływem.
Pragnienie ciszy i spokoju, zniknięcia wszystkich wokół jest dobrym powodem by się zdenerwować na kapiący kran. Teraz przydałoby się zastanowić z czego to pragnienie wynika.


Masz rację, czasem kiedy otwieram oczy już wiem, że coś poszło nie tak, że za chwilę zaleje mnie właśnie ta fala bo powodów znajdą się setki. Z czego wynika pragnienie ciszy i spokoju? Cóż, jedna terapeutka mówiła, że uciekam przed odpowiedzialnością, że nie chcę dorosnąć (mam 26 lat), bo tak jest mi wygodnie, robić z siebie ofiarę, popłakać, poużalać się nad sobą i uzyskać przez to współczucie i litość oraz zainteresowanie swoją osobą, bo na tym mi rzekomo tylko w życiu zależy... Czy chodzi o to? Wiadomo, że samemu trudno się z taką "diagnozą" pogodzić, kiedy stawia ona mnie w bardzo niekorzystnym świetle. Osobiście powiedziałabym, że za pragnieniem ciszy i spokoju stoi całe dotychczasowe życie pełne konfliktów, awantur i kłótni w domu, w rodzinie z problemem alkoholowym, w szkole... Krzyki były zawsze i wszędzie, dookoła. Ale jako dziecko alkoholika trzeba było siedzieć cicho, bo płacz, narzekanie i krzyk były 'nagradzane' tym samym.
Opinia z zewnątrz vs. odczucia z wewnątrz. Obiektywnie tego nie ocenię.

lucy1979 napisał(a):(...) zaraz nastepuje ciąg myśli, ze wszystko jest przeciw mnie, nawet glupi kran, cieknaca woda, wszystkie "elementy" z których zlozony jest świat, wszystko mnie przesladuje (...) Zaczynam wtedy nieraz wrzeszczeć na cały głos- "Nienawidze, nienawidzę".


Nic dodać, nic ująć. Mam dokładnie tak samo.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 12:53
noszila, Wydaje mi się, że terapeutka może mieć sporo racji. Warto taką wersję, mimo że niewygodna, przyjąć do świadomości. Sytuację rodzinną w dzieciństwie można potraktować jedynie jako pośrednią przyczynę tego, w jaki sposób obecnie funkcjonujesz. Jeśli przejawiasz cechy osobowości lękliwej, autoagresywnej, jest Ci trudniej podjąć aktywność, zrobić coś ze swoim życiem ..co nie zmienia faktu, że jedyną drogą do satysfakcjonującego życia jest aktywność, zmiana, progres.
Jeśli nie zrobisz kroku pozostaniesz w tym samym miejscu. O takim właśnie poczuciu odpowiedzialności za swoje życie mówiła Twoja terapeutka.

lucy1979, Chodzi o to, że musisz się tym wszystkim zająć, a nie bardzo masz ochotę wchodzić w te wszystkie nieprzyjemne sytuacje?
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez mark123 15 paź 2014, 13:05
noszila napisał(a):Są momenty, kiedy irytuje mnie nawet kapanie wody ze 'słuchawki' prysznicowej i szczerze mówiąc mam ochotę wtedy ją wyrwać i rzucić nią o podłogę, usłyszeć ten brzęk, hałas, zniszczyć, zepsuć, pozbyć się źródła irytacji :( wyobrażam sobie jak to robię, paskudne myśli.

Mam podobnie, tzn nie wkurza mnie akurat konkretnie kapiąca woda z prysznica, ale sytuacji o podobnym stopniu błahości. Ale ja zazwyczaj bez względu na to, czy mnie wkurzy osoba, czy coś nieżywego, to mam ochotę zadać cierpienie istocie żywej.
Jednak mój mózg na razie w jakiś sposób radzi sobie z agresją bez uzewnętrzniania, może ją wyłącza, albo zamyka do jakiejś "komory pancernej".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 13:11
beladin napisał(a): jedyną drogą do satysfakcjonującego życia jest aktywność, zmiana, progres.
Jeśli nie zrobisz kroku pozostaniesz w tym samym miejscu. O takim właśnie poczuciu odpowiedzialności za swoje życie mówiła Twoja terapeutka.


Rozumiem chyba, co masz na myśli, tylko problem tkwi też w tym, że z jednej strony nie mam motywacji do działania, chęci a z drugiej strony też czuję wciąż zmęczenie fizyczne, zawroty, które przeszkadzają mi np. w podjęciu jakiejś aktywności, czy znalezienia hobby, zajęcia czymś myśli.
Nie mogę sobie poradzić z tym głupim chronicznym zmęczeniem. Brałam nawet serie zastrzyków wzmacniających, witaminy, magnez, potas itp. Wyniki badań krwi mam w normie a męczy mnie nawet wejście po schodach na 2 piętro. Nie ogarniam tego. Nie wiem jak ruszyć z miejsca.
Najgorsze, że np. jesienią zeszłego roku wzięłam się za plan ćwiczeń fizycznych, jakieś 4-5 dni w tygodniu ćwiczyłam regularnie, wprowadziłam lepsze odżywianie, do pracy pieszo lub rowerem, czułam się jak na haju, niepohamowanie. Aż nagle wielkie bum! Wszystko runęło, nawet nie miałam ochoty zrobić sobie kanapki, ba! wyjść po chleb było ciężko... Rozmawiałam wtedy właśnie z terapeutką. Mówiłam, że tak bardzo brakuje mi roweru, że nie umiem tego zrozumieć, że niedawno nawet po nocnej zmianie w pracy rankiem wsiadałam na rower i robiłam chociaż 10km, łapałam słońce, robiłam zdjęcia a teraz rower w pajęczynach stoi! Ale powiedziała wtedy, że po prostu muszę się zmusić, wsiąść na rower i nie użalać się tak bo mam dwie ręce, dwie nogi itd itp....... nie pomogło...

mark123 napisałeś: "mam ochotę zadać cierpienie" - znam to uczucie, nieprzyjemne bardzo :/
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 13:19
Noszila, pytałaś w jakimś innym wątku o Wellbutrin. Ja biore od 10 dni i dosłownie postawil mnie na nogi, bo wcześniej, to już nie wstawalam z łozka, taką miałam depresję.Od pierwszego dnia zadzialal. Może popros o niego psychiatrę, tylko uprzedzam, jest drogi i tylko na 100%- 120zł, ale myslę ze warto.

Co do checi skrzywdzenia kogos kto mnie rozzłościł tez miałam chec rozszarpać tę osobę na strzępy.Jakaś chora, slepa nienawiść. Po Wellbutrinie jest lepiej , bo mam po prostu lepszy humor.
W ogole większość moich uczuć to nienawiść, strach, poczucie krzywdy.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 13:22
Tak, pytałam o ten lek, bo szukałam czegoś na bazie dopaminy. Nie jestem lekarzem, ale kilkanaście lat wtłaczają we mnie wyłącznie SSRI, tylko nazwy handlowe się zmieniają, a we mnie nic, co najwyżej skutki uboczne męczą, więc chciałabym spróbować czegoś nowego. Żadnej motywacji, chęci do działania i tak jak piszesz lucy1797 ten strach, krzywda...
Co do ceny to jestem w stanie ją przyjąć, byleby dostrzec efekty. Nie wiem tylko, gdzie znajdę lekarza, który mi to przepisze, bo niestety każdy jest uparty na SSRI a jedna pani doktor nawet na mnie nakrzyczała, że jestem bezczelna sugerując lek, bo to ona skończyła medycynę a nie ja :/
Humor jakże bym chciała żeby wrócił, humor i radość..
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 15 paź 2014, 13:30
No wlasnie tez mnie wcześniej truli tymi SSRI.
Teraz zmieniłam psychiatrę i on sam zaproponował Wellbutrin. wogole świetny facet, sam pytal czy brałam cos po czy dobrze się czuję, był otwarty na sugestie.
Może idz do innego psychiatry i powiedz mu, ze bralas już większość z SSRI i nie pomagają, podkreśl, ze masz depresje z nadmierną sennością i zero napędu czyli wciąż lezysz w łóżku i jesteś zmęczona.
Na takie przypadki jest Wellbutrin wlasnie. Kiedy na plan pierwszy wysuwa się totalne wyczerpanie. Możesz podkoloryzować trochę.
Ja dziekuje Bogu, ze trafiłam na tego mojego psychiatrę, bo zdarzają się takie uparte tumany :(
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 13:31
noszila, Raczej miałem na myśli zrobienie czegoś ze swoim życiem ..czegoś co przyniesie Ci prawdziwą satysfakcję, zadowolenie z siebie. Chroniczne zmęczenie jest reakcją wyłącznie psychosomatyczną. Tutaj żadne tabletki nie pomogą ..wież mi.. przechodziłem przez te wszystkie etapy.

Podstawą do ruszenia z miejsca powinna być świadomość, że w pakiecie podjęciem aktywności zawsze jest poczucie niewygody, czasem obawy, lęki, zwłaszcza na tym etapie. Pakiety z samą aktywnością nie istnieją.

lucy1979, Uważaj, żebyś po tym Wellbutrinie kogoś nie zabiła.
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 13:44
beladin napisał(a):Podstawą do ruszenia z miejsca powinna być świadomość, że w pakiecie podjęciem aktywności zawsze jest poczucie niewygody, czasem obawy, lęki, zwłaszcza na tym etapie. Pakiety z samą aktywnością nie istnieją.


No i żeby niczego nie ukrywać, w tym momencie właśnie zaczynam odczuwać złość. Oczywiście nie na Ciebie beladin, tylko na to, że wszystko wydaje się być proste a jednocześnie nieosiągalne. W głowie słyszę "ale do jasnej chol... nie mogę się ruszyć z miejsca! Jak mam podjąć aktywność jak wciąż jestem zmęczona?!". Broni się paskudztwo przed zmianą. Chciałabym wrócić do ćwiczeń, ale przy wysiłku, nawet schylaniu kręci mi się w głowie, co wywołuje dyskomfort i strach. A śpię już tyle, że nawet łóżka nie chce mi się składać, bo i tak się nie opłaca a poza tym nie mam znajomych, nikt nie przyjdzie, nie trzeba.

Aha i czemu taka opinia o Wellbutrinie??
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 13:52
noszila, Powiedz sobie tak: "Zrobię coś pomimo tego, że czuję się zmęczona. Zrobię to spokojnie, na luzie ..i zobaczę jak się będę po tym czuła."

Co do leku.. doświadczenia własne. U mnie Wellbutrin po pewnym czasie, gdzieś po ok 3 tyg stosowania, powodował poważne napady agresji. Chodziłem wkur..y od rana do nocy. Czułem się przez to koszmarnie. W zasadzie to jedyny lek, który posiadał tak negatywne działanie w tej materii.
beladin
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do