jak radzić sobie z gniewem?

Inne zaburzenia.

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 08 paź 2014, 16:56
no właśnie, jak? gdy wkur.wia wszystko i wszyscy dookoła i ma się ochotę komuś przypieprzyć za jego/jej głupotę? jak, gdy gniew powoduje niebezpieczny wzrost ciśnienia? jak, gdy boję się wychodzić z domu? jak, gdy wkur...ją mnie faceci gapiący się na mnie? co ja do króćset jestem, małpa w zoo? mam ochotę takiemu powiedzieć żeby spierrrrrrrrrrrrrr.......ł. Jak, gdy wkur... mnie Mąż, gdy chcę mu powiedzieć co czuję a ten skręca na temat pracy lub jakieś nieistotne sprawy? jak, gdy inni chcą by ich aprobata była wiążąca dla moich decyzji? :hide: :hide: :hide: :silence: :silence: :silence: :evil: :evil: :evil:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

jak radzić sobie z gniewem?

przez Niete 08 paź 2014, 20:16
Faceci to wzrokowcy, więc część z nich na pewno będzie się patrzeć i fantazjować w głowie. A z mężem to może zwrócić uwagę bardziej?
Niete
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

przez ego 09 paź 2014, 17:25
małpka bubu kup sobie worek treningowy...a sama też ubierz się w worek to i faceci nie będą na Ciebie zwracać uwagi i się może okazać, że tylko jeden worek potrzebny...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak radzić sobie z gniewem?

przez madlen92 09 paź 2014, 18:42
Długa lista, rzekłabym. Ale skoro jest taka długa to czemu miałaby nie być jeszcze dłuższa? Na gniew pomaga abilify, ale to chyba dla wybrańców, hehe. Na gniew. Na wqrwienie może jednak nie zadziałać.
madlen92
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

przez kormorek 13 paź 2014, 09:18
Ja mam podobny problem z tym, że to dzieci mnie wyprowadzają z równowagi. Mam córcię istnego diabełka i strasznie się na nią denerwuję, staram się być cierpliwy ale w końcu kończy się na tym, ze podnoszę na nią głos albo wręcz krzyczę. Dodam, że nigdy nie dałem nawet klapsa dzieciom ani mnie nie korci. Problemem u mnie jest krzyk. Czasami córcia jest taka straszna, że nie wiem co ze sobą zrobić.
Usunięto link reklamowy - proszę zapoznać się z Regulaminem Forum.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
01 mar 2014, 17:49
Lokalizacja
Szczecin

jak radzić sobie z gniewem?

przez madlen92 13 paź 2014, 15:51
kormorek, takie uroki rodzicielstwa, że dzieci testują cierpliwość rodziców :) Może nie powinnam się na ten temat wypowiadać, sama dzieci nie mając, ale każdy był przecież dzieckiem. Pamiętam jaka ja byłam i jak tata próbował okiełznać sytuacje - niestety nie był cierpliwy. Zresztą nie tylko on i nie tylko dla mnie.
A krzyk sam w sobie nie jest zły. Szacunek dla ciebie.
madlen92
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

przez nie-smutna 13 paź 2014, 16:27
Krzyk właśnie pomaga ten gniew wyładować. Moze rzeczywiście nie powinno się zbyt często podnosic głosu na dziecko, ale wiadomo, że czasami jest to konieczne. Mi na gniew (ale już nie na wku....nie) pomaga oddychanie i krzyczenie. Kiedyś ktoś doradził mi abym poszła na spacer pod wiadukt kolejony i poczekała pod tym wiaduktem, aż będzie przejeżdżał pociąg i wtedy jak najgłośniej wykrzyczałąa wszystko to co mnie wkurza. To pomaga. A szkodliwość społeczna jest mała, bo i tak wszystkie niecenzuralne słowa są zaguszone przez przejeżdżający nade mną pociąg :)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 lip 2014, 15:40

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 14 paź 2014, 17:09
nie-smutna napisał(a): Kiedyś ktoś doradził mi abym poszła na spacer pod wiadukt kolejony i poczekała pod tym wiaduktem, aż będzie przejeżdżał pociąg i wtedy jak najgłośniej wykrzyczałąa wszystko to co mnie wkurza.


Pomysł jest całkiem dobry, żeby tylko jeszcze akurat nikt w pobliżu nie przechodził podczas takiej akcji heh. Tak sobie myślę, że mając taki problem jak autorka tematu, spróbowałabym z tym pociągiem, ale obawiam się, że będzie za mało wagonów i nie zdążę się wykrzyczeć :(
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 14 paź 2014, 17:29
Wystarczy przestać się gniewać :)
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 14 paź 2014, 17:47
beladin napisał(a):Wystarczy przestać się gniewać :)


A w depresji wystarczy przestać się smucić.
A w nerwicy przestać się denerwować.

beladin, gdyby to wszystko było takie proste :/ i nie mów proszę, że jest...
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 10:52
noszila, Czyli jest to niezależne od nas? Dzieje się mimowolnie?
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 11:52
beladin napisał(a):noszila, Czyli jest to niezależne od nas? Dzieje się mimowolnie?


beladin, trudno mi odpowiedzieć na to pytanie w kwestii ogółu, mogę tylko powiedzieć, że ja osobiście czasem mam wrażenie, że tak jest właśnie, że tego nie kontroluję, że dociera do mnie to wszystko dopiero po fakcie, kiedy już fala złości przejdzie przeze mnie, kiedy odpłynie zbierając się w kolejną falę...

bodziec (często przypadkowy) --> wkurw/irytacja --> wyobrażenie zniszczenia --> wewnętrzna walka --> wynik walki (dobry/zły) --> świadomość bezsensowności sytuacji

Są momenty, kiedy irytuje mnie nawet kapanie wody ze 'słuchawki' prysznicowej i szczerze mówiąc mam ochotę wtedy ją wyrwać i rzucić nią o podłogę, usłyszeć ten brzęk, hałas, zniszczyć, zepsuć, pozbyć się źródła irytacji :( wyobrażam sobie jak to robię, paskudne myśli. Taka myśl jest jak wściekły pies próbujący zerwać się z łańcucha i chce zamienić się w czyn, trudno ją utrzymać. Na dodatek to się dzieje bardzo szybko i nawet nie ma czasu na analizę; bodziec jest jak błysk, który dalej wywołuje reakcję łańcuchową..
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

jak radzić sobie z gniewem?

przez beladin 15 paź 2014, 12:01
noszila, Myślę, że spokojnie można jeszcze na końcu dodać kolejny wkurw :) Zdanie, które napisałem wcześniej może być pomocne w przerwaniu tego łańcucha ..może bez trudu przerzucić nas bezpośrednio do ostatniego elementu Twojego łańcucha.

Jaka jest Twoja pierwsza myśl, kiedy słyszysz kapiący kran? Co Cię tak naprawdę denerwuje?
beladin
Offline

jak radzić sobie z gniewem?

Avatar użytkownika
przez noszila 15 paź 2014, 12:08
beladin napisał(a):noszila, Myślę, że spokojnie można jeszcze na końcu dodać kolejny wkurw :)


Masz rację, można. Faktycznie po dotarciu do świadomości, że sytuacja jest bezsensowna może nastąpić pewien 'błogostan' mówiący "aha, czyli to nie było nic poważnego", jednak rzeczywiście prędzej pojawi się nowy wkurw i myśl "to po kiego grzyba się tak rzucałam? Szaleństwo grrr!".

beladin napisał(a):Jaka jest Twoja pierwsza myśl, kiedy słyszysz kapiący kran? Co Cię tak naprawdę denerwuje?


Możesz mi wierzyć lub nie, ale mam problem z określeniem w danym momencie co mnie tak w ogóle wkurza. Dźwięk kapania...po prostu ta głupia woda (heh woda jest wodą, nie wiem skąd pomysł że jest głupia) sobie tam kapie, uderza o wannę, zostawia na niej ślad, hałasuje, z twardej wody na wannie robi się osad, kamień, zacieki... No i widzisz, pisząc to, dostrzegam bezsensowność tego opisu, sytuacji, jakieś szaleństwo, zaburzenie nawet i .... wkurw? Hmm....
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do