Obojętność.

Inne zaburzenia.

Obojętność.

przez Shisui 07 paź 2014, 18:32
Witam chciałbym się podzielić z wami sowim problemem, którego sam nie jestem w stanie nazwać czy też zindentyfikować.
Zacznijmy od początku roku 2012 zmieniłem pracę 4 września rozpocząłem chodzić do nowej pracy, która jakby wyssała ze mnie życie, pracodawca tylko wymagał, że po prostu byłem w ciężkim szoku, ale musiałem pracować wyjścia nie miałem potrzebowałem pieniędzy, to też trochę podłamało mi psychikę, straciłem poczucie wartości, zacząłem ciągle rozmyślać o kobiecie, która mi się kiedyś podobała, cały czas o niej myślałem, dobijałem się, życie bez niej przestało nie miało sensu, jednak w głębi psychiki wiedziałem, że ona nie jest dla mnie, a chwile które w głowie sobie układałem były zwyczajną projekcja, które nie miałaby odzwierciedlenia w rzeczywistości w związku z tym nie starałem się nic naprawić, załamałem się też ową pracą bo myślałem, że jestem coś więcej warty, męczyłem się tak rok czasu na niczym się nie mogłem skupić, brak koncentracji, ciągła senność nawet pomimo spania po 10 godzin, po prostu był to ciężki okres, ale jakoś w miarę z upływem czasu chyba mi się udało z tego wybrnąć i tu się własnie zaczyna pytanie czy aby na pewno ?.
Obecnie żyje sobie z taka jakby obojętnością na wszystko nie dbam nawet o obowiązki jakby moje plany życiowe, marzenia wszystko przestało mieć znaczenie, nic praktycznie mnie nie interesuje chce tylko jeść. spać itd. Nie wiem co się ze mną stało kiedyś miałem ambitne plany, zaparcie do ich realizacji a dzisiaj kiedy o tym pomyśle nie widzę nic, obojętna mi jest życie, obojętne mi jest umieranie jakby moje stare "ja" umarło, jakbym się zmienił, czasem marzenia na chwile wracają plany również ale to tylko na kilka godzin albo na dzień, potem znów powraca ten przykry stan w którym nie mogę się na niczym skupić, nic mi się nie chce i czuje jakby mój mózg ciągle spał, nawet jadąc rowerem czuje, że działam na zwolnionych obrotach, przywłaszcza mnie to już dlatego piszę do was z zapytaniem co mi dolega, tak nie da się żyć, kiedyś miałem bujną wyobraznie, która wybiegała w przyszłość planując co będę dalej robił, jak zamierzam żyć a dziś również ją mam, ale o tym nie myślę tylko o jakiś pierdołach.
Nie mogę tak żyć proszę o pomoc, za wszelkie sugestie szczerze dziękuję, jeśli nie ten dział proszę moderatora o przeniesienie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 paź 2014, 13:12

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez Ellwe 07 paź 2014, 18:40
Obojetnosc na wszystko, ciagla potrzeba snu i brak realuzacji jakichkolwiek celow...ja tak mam jak mnie bierze depresja. Moze to zwykla apatia albo przemeczenie ale lepiej zebys nie brnal w to dalej i wybral sie przynajmniej do psychologa.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Obojętność.

przez Shisui 07 paź 2014, 20:03
Ellwe dziękuję za wypowiedz, przemęczenie to raczej nie jest, bo praktycznie nic nie robię, wróciłem na studia i nic mi się nie chce jak tak dalej pójdzie to marny mnie czeka los a nie tak wszystko sobie wyobrażałem. Szkoda, że w tym chorym kraju ludzie z takimi własnie problemami nie mogą tak po prostu pójść do psychologa, wszędzie trzeba płacić, może mój stan się pogorszy mam nadzieję jednak, że nie, ale obecnie nie mam pieniędzy na psychologa, więc będę musiał do czasu ich zorganizowania radzić sobie jakoś inaczej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 paź 2014, 13:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez Ellwe 07 paź 2014, 20:13
Shisui, mozesz pojsc do psychologa w ramach NFZ. Nie wiem w jakim miescie mieszkasz, ale np. u mnie oczekiawnie na wizyte to okolo 2-4 tygodnii. To nie tak duzo. Musisz miec tylko skierowanie od rodzinnego. Mozesz tez pojsc odrazu do psychiatry, terminy sa podobne i on Cie skieruje na terapie.
Ciezko mi powiedziec co moglbys robic w tej chwili. Na pewno sport moze pomoc. Nie bede opowiadala Tobie banalow o pozytywnym mysleniu i piciu herbatki z dziurawaca, bo na mnie takie rzeczy nie dzialaja, ale...jedna dobra rada, nie rozpamietuj przeszlosci bo to nic nie daje a tylko pogorszy Two stan.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Obojętność.

przez monooso 07 paź 2014, 20:16
Ellwe napisał(a):Obojetnosc na wszystko, ciagla potrzeba snu i brak realuzacji jakichkolwiek celow...

Ja mam tak od zawsze. Czy depresja może być częścią osobowości?
monooso
Offline

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 paź 2014, 20:17
Nie wydaje mi się,że można być obojętnym na wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez Ellwe 07 paź 2014, 20:19
monooso, http://www.centrumdobrejterapii.pl/mate ... ci,50.html
Znalazlam cos takiego na ten temat

-- 07 paź 2014, 20:20 --

detektywmonk, Mozna. Moze nie bez przerwy, ale ja np. miewam takie okresy,
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 paź 2014, 20:26
Sama piszesz,że nie można bez przerwy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Obojętność.

przez monooso 07 paź 2014, 20:28
Ellwe napisał(a):monooso, http://www.centrumdobrejterapii.pl/mate ... ci,50.html
Znalazlam cos takiego na ten temat

Pasuje ale ja jestem tak popieprzony, że do mnie większość pasuje. Co do obojętności to od zawsze mam w dupie wszystko, prace, związki, hobby, no wszystko, nawet swoją przyszłość. Nic mnie nie interesuje, wolę siedzieć samemu i gapić się w ścianę.
monooso
Offline

Obojętność.

przez Shisui 07 paź 2014, 22:52
monooso dopadło mnie to samo, tylko, że momentami mam taki błysk, że jednak coś tam chce ale to tylko momentami, no cóż chyba pójdę do lekarza rodzinnego po skierowanie do psychologa a ten może przepisze mi jakieś placebo albo może naprawdę coś skutecznego, mam nadzieje tylko, że nie będzie zbyt drogie bo nie kupie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 paź 2014, 13:12

Obojętność.

przez monooso 08 paź 2014, 00:21
Shisui napisał(a):monooso dopadło mnie to samo, tylko, że momentami mam taki błysk, że jednak coś tam chce ale to tylko momentami, no cóż chyba pójdę do lekarza rodzinnego po skierowanie do psychologa a ten może przepisze mi jakieś placebo albo może naprawdę coś skutecznego, mam nadzieje tylko, że nie będzie zbyt drogie bo nie kupie.

Taki błysk jak to nazwałeś mam BARDZO rzadko i to przez parę krótkich chwil ale nie wydaje mi się aby to był błysk normalności, a bardziej czegoś w rodzaju hipomanii, przynajmniej u mnie ponieważ wtedy jestem pełen energii, chcę za wszystko się brać, mam dobry humor itp. Popadam z jednej skrajności w drugą. Jak ja pójdę do psychiatry to mu powiem, że chcę najtańsze leki na rynku bo nie mam w ogóle kasy i oczywiście refundowane w 100%.
monooso
Offline

Obojętność.

przez Shisui 09 paź 2014, 23:19
No cóż przejdę się do tego lekarza, jak coś będę zdawał relacje na bieżąco o lekach i ich skuteczności :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 paź 2014, 13:12

Obojętność.

Avatar użytkownika
przez noszila 10 paź 2014, 15:09
Ellwe napisał(a):monooso, http://www.centrumdobrejterapii.pl/mate ... ci,50.html
Znalazlam cos takiego na ten temat,


Pasuje, wszystko niestety pasuje.... Ale wiecie co, to chyba w jakiś sposób ewoluuje, bo jeszcze jakiś czas temu człowiek płakał z bezsilności, ze smutku i żalu, a dziś...cóż...nawet płacz wydaje się bez sensu, bo i po co? Nie mogę, nie potrafię. Wszystko, nawet dni, zlały się w jedną całość , nic ich nie oddziela, są takie same....tak samo obojętne i przytłaczające...
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Obojętność.

przez monooso 10 paź 2014, 22:35
noszila napisał(a):Pasuje, wszystko niestety pasuje.... Ale wiecie co, to chyba w jakiś sposób ewoluuje, bo jeszcze jakiś czas temu człowiek płakał z bezsilności, ze smutku i żalu, a dziś...cóż...nawet płacz wydaje się bez sensu, bo i po co? Nie mogę, nie potrafię. Wszystko, nawet dni, zlały się w jedną całość , nic ich nie oddziela, są takie same....tak samo obojętne i przytłaczające...

Oczywiście, że ewoluuje. U mnie wszystko już dawno temu zlało się w jedną całość, każdy dzień taki sam. Jeszcze jakiś czas temu byłem w stanie wegetatywnym, a na dzień dzisiejszy to nie żyję, nie istnieję, nie ma mnie, puk puk - pusto. Myślę, że od tego siedzenia samotnie w domu trochę mi odbiło, nie wiem czy to będzie jeszcze w ogóle do odwrócenia.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do