Lęk przed napaścią na ulicy

Inne zaburzenia.

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 13 wrz 2014, 14:26
Jedziesz do Czech ( na przykład czeski Cieszyn)
Idziesz na rynek , gdzie jest sklep z bronią.
Rozmawiając nawet po polsku i płacąc złotówkami kupujesz jaką chcesz gazówkę wraz z amunicją, a jedynym wymogiem jest posiadanie odpowiedniej kwoty.
Potem tylko trochę niepokoju przy przekraczaniu granicy, ktorej i tak nikt nie pilnuje.
Ot i wszytko.
Najlepiej małe kopytko, ktore nie stanowi jakiegoś obciązenia w trakcie codziennego noszenia.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 wrz 2014, 14:57
INTEL 1, co ty gadasz?byłem w czeskim cieszynie i tam niema rynków z żadnymi giwerami tylko apteki z ALPA i supersamu z batonikami pączkami i lodami przypominające relikty PRL.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 13 wrz 2014, 15:55
Widocznie nie byłeś, albo byłeś w odmiennych stanach świadomości , hehehehe

http://www.flusbrok.cz/www-flusbrok-cz/4-NASE-PRODEJNA
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 13 wrz 2014, 15:58
a ja byłem 8 lat temu i tak to właśnie wyglądało.owszem obaj pogranicznicy spali na tym moście stanowiącym granicę.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7864
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 13 wrz 2014, 15:59
http://www.flusbrok.cz/plynove-pistole

Więc proszę mnie tu nie posądzać o konfabulacje.
Nigdy nie zabieram głosu na tematy których nie "dotknąłem"
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Lęk przed napaścią na ulicy

przez Doberman 13 wrz 2014, 16:02
Lęk przed napaścią na ulicy nie jest niepotwierdzony. Na ulicy często zdarzają się napaści i trzeba na to bardzo uważać. W mojej okolicy niemal każde wyjście z domu kończy się kłopotami.
Doberman
Offline

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 wrz 2014, 16:04
czemu ten kraj taki jest?
kamizelki kuloodporne są zabronione o gnata legalnie ciężko
a policja to debile i nieroby to samo straż miejska
lub wiejska- przepraszam gminna
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Lęk przed napaścią na ulicy

przez Pinokio 13 wrz 2014, 19:27
No właśnie Ferdek.
Policja nie jest w stanie ochronić człowieka przed napaścią, rząd nie jest w stanie nic zrobić, ale robią jeszcze wszystko, żeby te napaści ułatwić. Tak więc normalny człowiek nie ma dostępu do broni, kiedy odpiera atak i uszkodzi delikwenta, musi płacić na niego rentę. Zamiast dostać medal za to, że sprząta, ma gwarantowane kłopoty. No i te żałosne "pobicia ze skutkiem śmiertelnym", "trudne dzieciństwa, które sprawiają że człowiek musi się wyładować" i inne "nie panowanie nad emocjami z powodu wychowania". Tragedia. Dlatego - jak powiadam - każdy powinien jakoś się uzbroić.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 lip 2014, 15:22

Lęk przed napaścią na ulicy

przez beladin 13 wrz 2014, 19:45
Pinokio, Skoro twierdzisz, że przeszłość masz już za sobą, to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia w walce z tymi wszystkimi kibolami, którzy czają się za każdym rogiem ulicy. Lepiej zamiast chwytów trenuj bieganie sprintem.
beladin
Offline

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez Adamantium 16 wrz 2014, 14:29
Od 5 lat "trenuje" sztuki walki nie bede wchodził w szczegóły przedewszystkim boks, interesuje mnie też mma. Dało mi to pewność że w razie czego wiem co robić. Pozatym waże 100 kg mam silne plecy. Obalenie żaden problem. Grałem w piłke w ch*j lat kopnięcie, kolana równiez mam użyteczne. Potrafie bić kombinacjami. Mam mocny cios. Na koniec sie przypucuje że mam naprawde dobrą zwrotność.

5 lat temu byłem taką pizdeczką że gdyby nie te treningi i zainteresowanie to bym już bankowo nie żył albo siedział w zakładzie psychiatrycznym z ciężką nerwicą lękową tudzież schizofrenią.
Polecam sztuki walki.
Dzisiaj miałem sen że tam gdzie tylko chce to dotre. Wiem że moge spełnić sny. Wiem nie moge poddać sie. Lunatyk na krawędzi nie boje sie że spadne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 11:54

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 16 wrz 2014, 14:55
Też mam trochę lęku przed napaścią na ulicy, choć nie jest on duży czy obsesyjny. Szczupły, ubrany na czarno facet z długimi włosami, często przyodziewający prowokacyjnie koszulkę Che Guevary jest zdecydowanie w grupie podwyższonego ryzyka.
Planuję (kur*a mać, z moim planowaniem :twisted: ) kupić gaz pieprzowy oraz pałkę teleskopową. Widziałem jakieś tanie - gaz za 20 zł, a pałkę za 40 zł, ale nie wiem, czy opłaca się je w ogóle kupować.

No miałem przypakować. Miałem jakieś sztangi, hantle, gruszki i worki treningowe, miałem regularnie pompki, brzuszki inne takie robić, ale dupa z tego wyszła, bo zapał u mnie słomiany, więc teraz mam klatę jak herbatnik i byle prawilny gimbus może mi wklepać.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed napaścią na ulicy

przez Doberman 16 wrz 2014, 14:58
Adamantium napisał(a):Polecam sztuki walki.

Do sztuk walki trzeba mieć odpowiednie warunki fizyczne.
Doberman
Offline

Lęk przed napaścią na ulicy

przez Pinokio 16 wrz 2014, 15:17
Adamantium napisał(a):5 lat temu byłem taką pizdeczką że gdyby nie te treningi i zainteresowanie to bym już bankowo nie żył albo siedział w zakładzie psychiatrycznym z ciężką nerwicą lękową tudzież schizofrenią.
Polecam sztuki walki.


Super postawa, tylko pogratulować. Ja pracuję nad tym, żeby stać się w miarę napakowanym - wtedy 90% czepialskich żuli odpadnie, bo będą się bali zaatakować silnego. Sztuka walki to moim zdaniem rzecz drugorzędna - oczywiście dobrze jest znać chwyty, ale poświęcanie lat ciężkiej pracy na to, żeby lać się na streecie jest mało efektywne, nieopłacalne. To tak jakbym uczył się chińskiego, bo pracuję w restauracji i zawsze może przyjść Chinol bez znajomości inglisza. Dlatego stawiam na 2 rzeczy: siła fizyczna (co za tym idzie - wygląd twardziela), paralizator (taser) czy inny gaz, ucieczka (najmniej możliwa, jak cię napadną kiedy jestes z dzieckiem albo żoną i generalnie w większości sytuacji).

Mówisz, że miałbyś nerwicę lękową. To może ja wcale nie mam obsesji, tylko lęk przed napadem jest naturalny, kiedy jest się słabym i wielokrotne zaczepki na koncie?

-- 16 wrz 2014, 15:19 --

Doberman napisał(a):
Adamantium napisał(a):Polecam sztuki walki.

Do sztuk walki trzeba mieć odpowiednie warunki fizyczne.


Jeśli ktoś np. jeździ na wózku, to w ogóle się nie ma szans obronić. Ale większość ludzi spokojnie może trenować karate.

-- 16 wrz 2014, 15:24 --

Psychoanalepsja_SS napisał(a):Planuję (kur*a mać, z moim planowaniem :twisted: ) kupić gaz pieprzowy oraz pałkę teleskopową. Widziałem jakieś tanie - gaz za 20 zł, a pałkę za 40 zł, ale nie wiem, czy opłaca się je w ogóle kupować.

No miałem przypakować. Miałem jakieś sztangi, hantle, gruszki i worki treningowe, miałem regularnie pompki, brzuszki inne takie robić, ale dupa z tego wyszła, bo zapał u mnie słomiany, więc teraz mam klatę jak herbatnik i byle prawilny gimbus może mi wklepać.


Polecam taser, ale jest nieco drogi. Strzelasz w gościa z 5 metrów tym paralizatorem i jest koniec. Do gazu natomiast dobrze mieć kastet, samego gazu nie polecam bo niewiele on może zdziałać. Psikniesz po oczach i uciekasz, a jak jesteś np. z matką albo dziewczyną? A na motywację nic nie działa tak jak oglądanie zdjęć ludzi którzy wstawiają foty przed i po. Cudze efekty są napędzające.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 lip 2014, 15:22

Lęk przed napaścią na ulicy

Avatar użytkownika
przez Adamantium 16 wrz 2014, 15:44
Tzn ja nadal mam nerwice lękową stłumioną sertraliną ale widziałem ludzi w psychiatryku trzęsących sie z nerwów 24h na dobre do tego dochodziła u nich schizofrenia.
I tak sobie myśle że jestem całkiem normalny dzięki temu że zainteresowałem sie boksem, mma. Pamiętam co sie ze mną zaczynało dziać te 5 lat temu a później wraz z rozpoczęciem treningów ocalałem. W ciągu tych 5 lat gubiłem sie w zyciu niesamowicie- alkoholizm, terapia, narkomania, psychiatryk, długi. Sytuacja z psychiatryka gość zaszedł mnie z tyłu i uderzył w nerke. Nie zareagowałem, później strącił mi noga klapka jak siedziałem. Na drugi dzień mówie mu choć sie poboksujemy. Staneliśmy tak naprzeciwko siebie. Zajebałem mu lewym sierpem/hakiem pod żebra w wątrobe. Wystarczył jeden cios i gość przestał mnie uważać za frajera. Przynosił mi wode, jedzenie. Natura niezmiennie pozostała ale pewność umiejętności potrafi ocalić o czym sie pare razy przekonałem.
Dzisiaj miałem sen że tam gdzie tylko chce to dotre. Wiem że moge spełnić sny. Wiem nie moge poddać sie. Lunatyk na krawędzi nie boje sie że spadne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 wrz 2014, 11:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do