Nietypowy problem.

Inne zaburzenia.

Nietypowy problem.

przez beladin 15 wrz 2014, 16:03
ego, Ja bym raczej nazwał Twój problem bardzo typowym.
Zamiast myśleć o tym "co zrobić żeby moje życie było ciekawsze, bardziej wartościowe" itd. i wyciągnięte wnioski stopniowo wcielać w życie, Ty zadajesz pytanie "dlaczego", po to by znaleźć uzasadnienie, a może również i usprawiedliwienie dla swojej bezczynności. Kiedy już znajdziesz obiekt, możesz ze spokojnym sumieniem przerzucić odpowiedzialność i nadal ubolewać nad swoim strasznym losem.

Nigdy się z tego nie wyplączesz, dopóki nie przyjmiesz do wiadomości, że kiedy wybierasz bezpieczne, nieaktywne życie, dostajesz w pakiecie wszystkie konsekwencje takiego postępowania, i że jedynie rozumiejąc i akceptując swój wybór możesz być w pełni usatysfakcjonowana.
Coś takiego jak wspaniałe, ciekawe, pełne wzniosłych momentów, życie w pozycji bezpiecznej, półleżącej po prostu nie istnieje.
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 17:57
czesctoja napisał(a):Egzorcyści jednak wypędzają z tych ludzi złe istoty, więc odpowiedz sobie sama.
Ale jakoś z ateistów nie wypędzają...
Ponoć wypędzają z wierzących, kiedyś oglądałam przelotem taki program w tv, gdzie gościu odwiedzał lokalnych znachorów, bodajże na Ukrainie i co się pojawił u kolejnego znachora to ten chciał wypędzać z niego jakiegoś złego ducha, przy czym każdy poprzedni egzorcysta/tka twierdził, że wszystkie złe duchy już wypędził...widać złe duchy powracały.. :mrgreen:

Jeżeli nie wiesz, że Twoje myśli to między innymi "wojna" Aniołów i Demonów to jestem pewien, że nie oddałaś się Bogu, więc NIE MASZ PRAWA MÓWIĆ, ŻE CI SPIEPRZYŁ ŻYCIE! - Kapewu?
A to niby czemu? Mam niestety wrażenie, że stosujesz tutaj standardowy zabieg religijny, że jeśli człowiekowi jest źle, to jest to tylko jego wina, bo nie oddał się Bogu, a jak się oddał i jest mu dalej źle, to znaczy że za mało się oddal, za mało zaufał i tak w nieskończoność... Tak jakby wpływ wszechmocnego Boga na koleje losów ludzkich kończył się wraz z niewiadomo co znaczącym- "zabraniem" siebie Bogu? A przed "zabraniem"? A o pakiet jaki otrzymałam wraz z narodzinami mam prawo się oburzać? czy też nie? bo co?...bo wiadomo-nie oddałam siebie Bogu przed narodzinami, albo moi rodzice nie oddali! ....
Ale fakt, wszystko czego potrzeba do szczęścia człowiekowi takiemu jak, który przez wiele lat wierzył w boską dobroć,troskę i się na tym przejechał ,to brnąć dalej w to bagno... ;)

Dlatego też jeśli ktoś szuka szczęścia to trafia do diabła, który mu ją da w zamian za posłuszeństwo, a potem gdy osoba będzie gotowa to podpisze cyrograf i wtedy co by nie zrobił to diabeł może zabrać jego dusze. Za duszę trzeba coś otrzymać i jest to szczęście w rodzinie, miłość, zdrowie bardzo różnie) i co ważne po śmierci stajemy się demonem
To ponawiam pytanie-czemu ja nie otrzymałam tego szczęścia?

Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia).
A czy wiesz, że tzw. dar języków nie został nigdy naukowo potwierdzony. tzn wg językoznawców ta tzw. mowa uwielbienia w wielu językach, to nic innego jak zbiór bezsensownych sylab?

Poza tym co chcesz do zeznań świadków (nawet w sądzie na tej podstawie wydaje się wyroki).
I nawet w sądzie świadek może łgać, zwłaszcza jak się mu dobrze zapłaci. :P

Jak można zrobić zdjęcie Bilokacji?
A jak można stwierdzić bilokację? kto stwierdził w taki sposób( inny niż poprzez relację świadków)?

Poza tym nawet jakby ktoś zrobił zdjęcie charyzmatyczki, która podczas modlitwy lewitowała to byś powiedziała, że to fotomontaż. A z pewną siostrą zakonną były jaja, bo inne siostry musiały ją trzymać podczas mszy, żeby nie odleciała i nie narobiła sensacji :)
I magicy też "lewitują"...jednak nie ma potwierdzonego przypadku lewitacji, której nie dało by się wyjaśnić metodami naturalnymi.

Jak ktoś nie chce uwierzyć to nie uwierzy - zapytaj się uleczonych
To ciekawe po co katolicy jeszcze chodzą do lekarza i zajmują kolejki, skoro ich Bóg może ich uleczyć?

@beladin Masz rację, jedyny plus z wiary w byty nadprzyrodzone, to posiadanie "worka do bicia", co tylko potwierdza szkodliwy wpływ religii na mnie, dającej mi co prawda dość satysfakcjonujące usprawiedliwienie dla takiego a nie innego życia, jednak nie dającej mi szczęścia w tym życiu.:-|
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 18:41
ego napisał(a):
czesctoja napisał(a):Egzorcyści jednak wypędzają z tych ludzi złe istoty, więc odpowiedz sobie sama.
Ale jakoś z ateistów nie wypędzają...
Ponoć wypędzają z wierzących, kiedyś oglądałam przelotem taki program w tv, gdzie gościu odwiedzał lokalnych znachorów, bodajże na Ukrainie i co się pojawił u kolejnego znachora to ten chciał wypędzać z niego jakiegoś złego ducha, przy czym każdy poprzedni egzorcysta/tka twierdził, że wszystkie złe duchy już wypędził...widać złe duchy powracały.. :mrgreen:

Jeżeli nie wiesz, że Twoje myśli to między innymi "wojna" Aniołów i Demonów to jestem pewien, że nie oddałaś się Bogu, więc NIE MASZ PRAWA MÓWIĆ, ŻE CI SPIEPRZYŁ ŻYCIE! - Kapewu?
A to niby czemu? Mam niestety wrażenie, że stosujesz tutaj standardowy zabieg religijny, że jeśli człowiekowi jest źle, to jest to tylko jego wina, bo nie oddał się Bogu, a jak się oddał i jest mu dalej źle, to znaczy że za mało się oddal, za mało zaufał i tak w nieskończoność... Tak jakby wpływ wszechmocnego Boga na koleje losów ludzkich kończył się wraz z niewiadomo co znaczącym- "zabraniem" siebie Bogu? A przed "zabraniem"? A o pakiet jaki otrzymałam wraz z narodzinami mam prawo się oburzać? czy też nie? bo co?...bo wiadomo-nie oddałam siebie Bogu przed narodzinami, albo moi rodzice nie oddali! ....
Ale fakt, wszystko czego potrzeba do szczęścia człowiekowi takiemu jak, który przez wiele lat wierzył w boską dobroć,troskę i się na tym przejechał ,to brnąć dalej w to bagno... ;)

Dlatego też jeśli ktoś szuka szczęścia to trafia do diabła, który mu ją da w zamian za posłuszeństwo, a potem gdy osoba będzie gotowa to podpisze cyrograf i wtedy co by nie zrobił to diabeł może zabrać jego dusze. Za duszę trzeba coś otrzymać i jest to szczęście w rodzinie, miłość, zdrowie bardzo różnie) i co ważne po śmierci stajemy się demonem
To ponawiam pytanie-czemu ja nie otrzymałam tego szczęścia?

Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia).
A czy wiesz, że tzw. dar języków nie został nigdy naukowo potwierdzony. tzn wg językoznawców ta tzw. mowa uwielbienia w wielu językach, to nic innego jak zbiór bezsensownych sylab?

Poza tym co chcesz do zeznań świadków (nawet w sądzie na tej podstawie wydaje się wyroki).
I nawet w sądzie świadek może łgać, zwłaszcza jak się mu dobrze zapłaci. :P

Jak można zrobić zdjęcie Bilokacji?
A jak można stwierdzić bilokację? kto stwierdził w taki sposób( inny niż poprzez relację świadków)?

Poza tym nawet jakby ktoś zrobił zdjęcie charyzmatyczki, która podczas modlitwy lewitowała to byś powiedziała, że to fotomontaż. A z pewną siostrą zakonną były jaja, bo inne siostry musiały ją trzymać podczas mszy, żeby nie odleciała i nie narobiła sensacji :)
I magicy też "lewitują"...jednak nie ma potwierdzonego przypadku lewitacji, której nie dało by się wyjaśnić metodami naturalnymi.

Jak ktoś nie chce uwierzyć to nie uwierzy - zapytaj się uleczonych
To ciekawe po co katolicy jeszcze chodzą do lekarza i zajmują kolejki, skoro ich Bóg może ich uleczyć?

@beladin Masz rację, jedyny plus z wiary w byty nadprzyrodzone, to posiadanie "worka do bicia", co tylko potwierdza szkodliwy wpływ religii na mnie, dającej mi co prawda dość satysfakcjonujące usprawiedliwienie dla takiego a nie innego życia, jednak nie dającej mi szczęścia w tym życiu.:-|


A mi się wydaje, że prezbiterat jest tylko dla mężczyzn, nie wiem czy to prawda, czy nie - jeżeli tak było to znachorzy byli ze ścisłym kontaktem z diabłem to daje nam do zrozumienia, ze coś jest nie tak nawet jak wszystko jest OK - to nie oni leczą, tylko szatan...

hahahahahahha - to sie pośmialiśmy, a teraz wracamy - Każdy kto się powierzył Bogu jest szczęśliwy, a to że Ty tego nie zrobiłaś mogę Ci w bardzo prosty sposób udowodnić, chcesz? :)

Odpowiedz sobie sama, czy chcesz być sługą szatana? Jeszcze nie chcesz i własnie dlatego nie spełnia Twoich próśb, ale jeszcze chwila, a Twoja percepcja będzie na bardzo niskim poziomie i wtedy własnie nic się nie będzie liczyć tylko "Mistrz" bo tak niektórzy go nazywają i potem do cyrografu prosta droga... Szatan teraz działa, abyś odwróciła się całkiem od Boga i uwierzyła właśnie mu. Działanie szatana jest bardzo trudne do pojęcia w jakimkolwiek stopniu.

Wiem, jest nazywany językiem aniołów (czym też są znane ludziom języki? przypadkową zbieraniną sylab).

Relacja świadków jest tutaj jedynym realnym dowodem.

Trochę się interesowałem iluzją i powiem Ci, że lewitacja spreparowana jest po prostu logiczna, a lewitacja za każdym razem podczas modlitwy bez żadnego powodu jest anormalna i nie da się tego wyjaśnić...

Ten fragmencik o lekarzu przemilczę bo bym słownie zgrzeszył, a tego nie chce.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 19:07
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia)

Tak zwany "dar języków" to nic innego jak bełkot który katolicy przejęli od kościoła zielonoświątkowego. Wierzę w dary Ducha Świętego, ale niemożliwym jest, aby pojawiły się one w kościele katolickim.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 19:17
czesctoja napisał(a):hahahahahahha - to sie pośmialiśmy, a teraz wracamy - Każdy kto się powierzył Bogu jest szczęśliwy, a to że Ty tego nie zrobiłaś mogę Ci w bardzo prosty sposób udowodnić, chcesz? :)

hahahahahaha..Byle to nie był dowód "ze świadków" :mrgreen:
Bardzo żem ciekawa tego dowodu, ale udowodnij mi, że tak było więcej niż 10 lat temu. Bo, że potem tak było, to nie musisz mi udowadniać sama się przyznaję! A jako, że Ty uznajesz dowód "ze świadka" czyli nie powinieneś mieć problemu z uwierzeniem mi na słowo...

Odpowiedz sobie sama, czy chcesz być sługą szatana? Jeszcze nie chcesz i własnie dlatego nie spełnia Twoich próśb, ale jeszcze chwila, a Twoja percepcja będzie na bardzo niskim poziomie i wtedy własnie nic się nie będzie liczyć tylko "Mistrz" bo tak niektórzy go nazywają i potem do cyrografu prosta droga... Szatan teraz działa, abyś odwróciła się całkiem od Boga i uwierzyła właśnie mu. Działanie szatana jest bardzo trudne do pojęcia w jakimkolwiek stopniu.
Ja już sobie dawno temu odpowiedziałam na to pytanie i już CI pisałam kilka razy, że cyrograf podpisałam, dodam, że podpis był podkreślony moją krwią i wiem, że cyrograf się nie spełnił, ponieważ zaznaczyłam tam określony przedział czasowy w jakim moje żądania mają zostać spełnione...wiec czemu nie został spełniony, czemu mnie nic nie opętało?

Wiem, jest nazywany językiem aniołów (czym też są znane ludziom języki? przypadkową zbieraniną sylab).
Znane ludziom języki mają to do siebie, że "przypadkowe" zbieraniny sylab z jakich się składają, mają konkretne znaczenie, tego znaczenia nie ma w darze języków.

a lewitacja za każdym razem podczas modlitwy bez żadnego powodu jest anormalna i nie da się tego wyjaśnić...
A stwierdził ktoś taką? :shock:

Ten fragmencik o lekarzu przemilczę bo bym słownie zgrzeszył, a tego nie chce.
O widzisz, to pewnie Szatan przez mnie działa, kiedyś słownie prosiłam, aby pozwolił mi stać się jego narzędziem...bo widzisz w zasadzie to nie jesteś pierwszą osobą która z powodu rozmowy ze mną ma ochotę grzeszyć lub grzeszy, więc może coś jest na rzeczy.;)

-- 15 wrz 2014, 19:22 --

Doberman napisał(a):
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia)

Tak zwany "dar języków" to nic innego jak bełkot który katolicy przejęli od kościoła zielonoświątkowego. Wierzę w dary Ducha Świętego, ale niemożliwym jest, aby pojawiły się one w kościele katolickim.
W dodatku wielu teologów katolickich go w ogóle podważa, albo przynajmniej inaczej rozumie. Tj wg nich ten biblijny dar języków nie służył popisywaniu się przed publiką chwaleniem Boga, ale nauczaniu ewangelii inne narody, stąd apostołowie musieli wymiatać w tych obcych dla nich językach.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 20:17
Doberman napisał(a):
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia)

Tak zwany "dar języków" to nic innego jak bełkot który katolicy przejęli od kościoła zielonoświątkowego. Wierzę w dary Ducha Świętego, ale niemożliwym jest, aby pojawiły się one w kościele katolickim.


Mylisz kolego dar rozmowy językiemktórego się nie zna (jak np.: ksiądz podczas egzrocyzmów) czy ludzie napęłnieni DŚ tutaj "język aniołów") ze zstąpienie DŚ...

-- 15 wrz 2014, 20:20 --

ego napisał(a):
czesctoja napisał(a):hahahahahahha - to sie pośmialiśmy, a teraz wracamy - Każdy kto się powierzył Bogu jest szczęśliwy, a to że Ty tego nie zrobiłaś mogę Ci w bardzo prosty sposób udowodnić, chcesz? :)

hahahahahaha..Byle to nie był dowód "ze świadków" :mrgreen:
Bardzo żem ciekawa tego dowodu, ale udowodnij mi, że tak było więcej niż 10 lat temu. Bo, że potem tak było, to nie musisz mi udowadniać sama się przyznaję! A jako, że Ty uznajesz dowód "ze świadka" czyli nie powinieneś mieć problemu z uwierzeniem mi na słowo...

Odpowiedz sobie sama, czy chcesz być sługą szatana? Jeszcze nie chcesz i własnie dlatego nie spełnia Twoich próśb, ale jeszcze chwila, a Twoja percepcja będzie na bardzo niskim poziomie i wtedy własnie nic się nie będzie liczyć tylko "Mistrz" bo tak niektórzy go nazywają i potem do cyrografu prosta droga... Szatan teraz działa, abyś odwróciła się całkiem od Boga i uwierzyła właśnie mu. Działanie szatana jest bardzo trudne do pojęcia w jakimkolwiek stopniu.
Ja już sobie dawno temu odpowiedziałam na to pytanie i już CI pisałam kilka razy, że cyrograf podpisałam, dodam, że podpis był podkreślony moją krwią i wiem, że cyrograf się nie spełnił, ponieważ zaznaczyłam tam określony przedział czasowy w jakim moje żądania mają zostać spełnione...wiec czemu nie został spełniony, czemu mnie nic nie opętało?

Wiem, jest nazywany językiem aniołów (czym też są znane ludziom języki? przypadkową zbieraniną sylab).
Znane ludziom języki mają to do siebie, że "przypadkowe" zbieraniny sylab z jakich się składają, mają konkretne znaczenie, tego znaczenia nie ma w darze języków.

a lewitacja za każdym razem podczas modlitwy bez żadnego powodu jest anormalna i nie da się tego wyjaśnić...
A stwierdził ktoś taką? :shock:

Ten fragmencik o lekarzu przemilczę bo bym słownie zgrzeszył, a tego nie chce.
O widzisz, to pewnie Szatan przez mnie działa, kiedyś słownie prosiłam, aby pozwolił mi stać się jego narzędziem...bo widzisz w zasadzie to nie jesteś pierwszą osobą która z powodu rozmowy ze mną ma ochotę grzeszyć lub grzeszy, więc może coś jest na rzeczy.;)

-- 15 wrz 2014, 19:22 --

Doberman napisał(a):
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia)

Tak zwany "dar języków" to nic innego jak bełkot który katolicy przejęli od kościoła zielonoświątkowego. Wierzę w dary Ducha Świętego, ale niemożliwym jest, aby pojawiły się one w kościele katolickim.
W dodatku wielu teologów katolickich go w ogóle podważa, albo przynajmniej inaczej rozumie. Tj wg nich ten biblijny dar języków nie służył popisywaniu się przed publiką chwaleniem Boga, ale nauczaniu ewangelii inne narody, stąd apostołowie musieli wymiatać w tych obcych dla nich językach.


Dokładną treść Twojego cyrografu proszę - nie będę udzielał odpowiedzi na nic innego do póki nie ustalimy czy Twoja dusz należy już do szatana.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 20:38
czesctoja napisał(a):
Doberman napisał(a):
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia)

Tak zwany "dar języków" to nic innego jak bełkot który katolicy przejęli od kościoła zielonoświątkowego. Wierzę w dary Ducha Świętego, ale niemożliwym jest, aby pojawiły się one w kościele katolickim.


Mylisz kolego dar rozmowy językiemktórego się nie zna (jak np.: ksiądz podczas egzrocyzmów) czy ludzie napęłnieni DŚ tutaj "język aniołów") ze zstąpienie DŚ...


Jaki by to dar nie był, to i tak nie ma prawa występować w kościele katolickim.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 20:45
Doberman - Hehe no i kolejny błąd - Wszystkie dary od Boga są respektowane przez KK, taki Ojciec Pio itd. Poprostu jesteś uprzedzony, bo Ci nie pasuje kościół jako urząd i jako ludzie którzy zarabiają pieniądze.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 20:47
czesctoja napisał(a):Doberman - Hehe no i kolejny błąd - Wszystkie dary od Boga są respektowane przez KK, taki Ojciec Pio itd. Poprostu jesteś uprzedzony, bo Ci nie pasuje kościół jako urząd i jako ludzie którzy zarabiają pieniądze.

A co miał taki ojciec Pio? Oprócz ran które sam sobie zrobił i którym nie pozwalał się zagoić? I tu nie chodzi o to czy te dary są respektowane przez kościół katolicki. Po prostu niechrześcijanie ich nie doświadczają.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 20:53
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Doberman - Hehe no i kolejny błąd - Wszystkie dary od Boga są respektowane przez KK, taki Ojciec Pio itd. Poprostu jesteś uprzedzony, bo Ci nie pasuje kościół jako urząd i jako ludzie którzy zarabiają pieniądze.

A co miał taki ojciec Pio? Oprócz ran które sam sobie zrobił i którym nie pozwalał się zagoić? I tu nie chodzi o to czy te dary są respektowane przez kościół katolicki. Po prostu niechrześcijanie ich nie doświadczają.


Ojciec Pio spowiadał w językach, których nie znał (między innymi). No właśnie - Bóg... :)
Tutaj też nie do końca, no bo jest jeszcze diabeł, który może to i owo :D
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 20:55
czesctoja napisał(a):Ojciec Pio spowiadał w językach, których nie znał (między innymi). No właśnie - Bóg... :)
Tutaj też nie do końca, no bo jest jeszcze diabeł, który może to i owo :D

Domyślam się że albo to były istniejące języki, których znajomość ukrywał, albo bezsensownie powtarzane sylaby.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 20:58
@czesctoja
Być może należy, a patrząc z perspektywy religii katolickiej- na pewno należy, ale nie z powodu cyrografu tylko z racji choćby grzesznego życia. Treści nie przytoczę, bo to było ponad 10 lat temu, więc nie pamiętam dokładnie, a cyrograf spaliłam po tym ja nie został spełniony.
Ciekawe jakie jeszcze wymówki wymyślisz byle tylko mi nie odpowiedzieć na pytania?

Doberman napisał(a):A co miał taki ojciec Pio? Oprócz ran które sam sobie zrobił i którym nie pozwalał się zagoić?
Jeszcze bilokował i czytał w myślach :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez Doberman 15 wrz 2014, 20:59
ego napisał(a):
Doberman napisał(a):A co miał taki ojciec Pio? Oprócz ran które sam sobie zrobił i którym nie pozwalał się zagoić?
Jeszcze bilokował i czytał w myślach :mrgreen:

Bilokował? Mógł smażyć frytki w dwóch miejscach jednocześnie? :mrgreen:
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 21:02
No, a potem jeszcze w dwóch miejscach jednocześnie je zjadać :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do