Nietypowy problem.

Inne zaburzenia.

Nietypowy problem.

przez ego 14 wrz 2014, 19:59
czesctoja napisał(a):A diabeł nie jest dobrym rozwiązaniem bo da Ci szczęście, ale chce w zamian Twoją duszę... Najcenniejszą rzecz na ziemi (czaisz to? DUSZE)
Bóg chce tylko Twojej chęci i miłości...
Bez obaw, ja jestem w takiej sytuacji, że diabeł nie potrzebuje mi niczego dawać, by dostać moją duszę-to wynika wprost z mojej sytuacji, w której nie diabeł, a Bóg mnie umieścił...a ta sytuacja widać jest na tyle pojebana, że diabeł nie potrzebuje mnie nawet opętywać! jakoś pomimo moich satanistycznych zapędów, nie zaowocowało to niczym czym durny Krk straszy swoich poddanych, w znaczeniu: tzw.opętanie czy zniewolenie, czytanie w myślach, znajomość przyszłości, umiejętność wpływu na innych itd, i to pomimo moich usilnych próśb o te rzeczy :( ...wychodzi więc na to, że nawet diabeł ma mnie w czterech literach...

Skoro jak twierdzisz znasz się na katolicyźmie to może, wyjaśnisz mi czemu moje prośby pod szatańskim adresem, nie skutkują niczym przed czym Kościół ostrzega?Czyżby to była to kolejna kościelna sztuczka mająca na celu dalsze podporządkowanie umysłów wiernych?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez Doberman 14 wrz 2014, 20:31
czesctoja napisał(a):Chyba wiem o co Ci chodzi, ale powiedz co masz do mych natchnionych dogmatów? - Znaczy, ten no... powiedz o co chodzi?

Chodzi mi o to, że katolicyzm nie ma prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem, a katolicy wcale nie służą Bogu.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 14 wrz 2014, 20:37
ego napisał(a):
czesctoja napisał(a):A diabeł nie jest dobrym rozwiązaniem bo da Ci szczęście, ale chce w zamian Twoją duszę... Najcenniejszą rzecz na ziemi (czaisz to? DUSZE)
Bóg chce tylko Twojej chęci i miłości...
Bez obaw, ja jestem w takiej sytuacji, że diabeł nie potrzebuje mi niczego dawać, by dostać moją duszę-to wynika wprost z mojej sytuacji, w której nie diabeł, a Bóg mnie umieścił...a ta sytuacja widać jest na tyle pojebana, że diabeł nie potrzebuje mnie nawet opętywać! jakoś pomimo moich satanistycznych zapędów, nie zaowocowało to niczym czym durny Krk straszy swoich poddanych, w znaczeniu: tzw.opętanie czy zniewolenie, czytanie w myślach, znajomość przyszłości, umiejętność wpływu na innych itd, i to pomimo moich usilnych próśb o te rzeczy :( ...wychodzi więc na to, że nawet diabeł ma mnie w czterech literach...

Skoro jak twierdzisz znasz się na katolicyźmie to może, wyjaśnisz mi czemu moje prośby pod szatańskim adresem, nie skutkują niczym przed czym Kościół ostrzega?Czyżby to była to kolejna kościelna sztuczka mająca na celu dalsze podporządkowanie umysłów wiernych?


Wyjaśnie :)
Otóż diabeł nie reaguje na słowo DIABEŁ - Jeżeli powiesz DIABELE ODDAJE CI TWOJĄ DUSZĘ, WEŹ JĄ ZA DARMO BYLE TYLKO BÓG MNIE NIE WZIĄŁ TAKA JEST MOJA WOLA! To on nic nie zrobi ;) Dlaczego? Towynika z pewnego zabezpieczenia przez Boga - wolną wole pokazujemy poprzez czyny, jeżeli mamy wolę to robimy właśnie tą rzecz. Jak sądze to było tylko wewnętrzne proszenie, a z Szatanem jako takim nie miałaś kontaktu. Diabeł opętuje w przypadku wywoływania duchów, okultyzmu i przy innego rodzaju zagroeniach duchowych.
Zachowujesz się bardzo po ludzku, kierujesz się emocjami i dlatego ani Bóg, ani Szatan nic sobie z tego nie robią bo Twój wybór ma być racjonalny.
Jednak odwracasz się od Boga z takiego powodu, że szatan mimo to Tobą kieruje - Poprostu kusi Cie i nakłania do innych myśli - wiem, ze to co powiem może wydać Ci się straszne, ale Twoje myśli są również dziełem szatana (nie wszystkie, ale część)...
Oddawanie się diabłu nic Ci nie da, czarta to cieszy i sprowadza Cie do piekła, a Tobie wcale nie pomaga bo nie musi już jesteś daleko od Boga.
Widzenie przyszłości, a nawet uzdrowienia mogą być też Boskie. Bardziej znane są bilokacja czy dar języków, ale Bóg też daje dary uznawane za paranormalne/magiczne.

-- 14 wrz 2014, 20:38 --

Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Chyba wiem o co Ci chodzi, ale powiedz co masz do mych natchnionych dogmatów? - Znaczy, ten no... powiedz o co chodzi?

Chodzi mi o to, że katolicyzm nie ma prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem, a katolicy wcale nie służą Bogu.


A mógłbyś uzasadnić? ;)
Proszę o uzasadnienie nie na przykładach, a na prawach kościoła KK, bo fakt przestrzegania ich jest indywidualna...
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nietypowy problem.

przez Doberman 14 wrz 2014, 21:06
czesctoja napisał(a):-- 14 wrz 2014, 20:38 --

Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):Chyba wiem o co Ci chodzi, ale powiedz co masz do mych natchnionych dogmatów? - Znaczy, ten no... powiedz o co chodzi?

Chodzi mi o to, że katolicyzm nie ma prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem, a katolicy wcale nie służą Bogu.


A mógłbyś uzasadnić? ;)
Proszę o uzasadnienie nie na przykładach, a na prawach kościoła KK, bo fakt przestrzegania ich jest indywidualna...

Na prawach kościoła katolickiego to ja Ci niewiele wyjaśnię, bo nie jestem katolikiem, nie znam praw kościoła katolickiego i niewiele mnie one obchodzą. Chodzi mi o to, że prawdziwi chrześcijanie mają biblię, a katolicy mają swoje "święte" księgi, takie jak katechizm kościoła katolickiego i nimi się kierują. Prawdziwi chrześcijanie mają Boga i do niego się modlą, podczas gdy katolicy zanoszą modły do swoich bożków: Maryi, "świętych" i papieży.
PS: Nie można być jednocześnie chrześcijaninem i katolikiem, to się wyklucza.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 14 wrz 2014, 21:16
czesctoja napisał(a): Jak sądze to było tylko wewnętrzne proszenie, a z Szatanem jako takim nie miałaś kontaktu.
A właśnie, że nie tylko wewnętrzne, bo były też słowne proszenia, i pisemne...

Diabeł opętuje w przypadku wywoływania duchów, okultyzmu i przy innego rodzaju zagroeniach duchowych.
No i wśród zagrożeń duchowych Krk wymienia właśnie bezpośrednie zwracanie się do Szatana( choćby w myślach)...a podejrzewam, że przeciętny katolik miał w życiu styczność z całą masą tzw "zagrożeń duchowych", których jest bardzo długa, stale powiększająca się lista-choćby tu:http://www.pmbuk.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78:zagroenia-duchowe&catid=41:spowiedz&Itemid=37... więc biorąc pod uwagę powszechność występowania tych zagrożeń, katolicy powinni być masowo opętywani... :twisted:

Twój wybór ma być racjonalny.
A co jest w nim nieracjonalnego?...ale w zasadzie to nieistotne, bo w liście zagrożeń duchowych nie ma pół słowa o racjonalnym wyborze..

wiem, ze to co powiem może wydać Ci się straszne, ale Twoje myśli są również dziełem szatana
Moje myśli są moim dziełem.Zdaję sobie sprawę, że w znaczeniu psychiatrycznym niekoniecznie jest ze mną dobrze, ale nie jest jeszcze tak źle, żebym uważała swoje myśli za nieswoje. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 14 wrz 2014, 22:56
[quote="ego"][quote="czesctoja"] Jak sądze to było tylko wewnętrzne proszenie, a z Szatanem jako takim nie miałaś kontaktu.[/quote]A właśnie, że nie tylko wewnętrzne, bo były też słowne proszenia, i pisemne...

[quote]Diabeł opętuje w przypadku wywoływania duchów, okultyzmu i przy innego rodzaju zagroeniach duchowych.[/quote]No i wśród zagrożeń duchowych Krk wymienia właśnie bezpośrednie zwracanie się do Szatana( choćby w myślach)...a podejrzewam, że przeciętny katolik miał w życiu styczność z całą masą tzw "zagrożeń duchowych", których jest bardzo długa, stale powiększająca się lista-choćby tu:[url]http://www.pmbuk.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78:zagroenia-duchowe&catid=41:spowiedz&Itemid=37[/url]... więc biorąc pod uwagę powszechność występowania tych zagrożeń, katolicy powinni być masowo opętywani... :twisted:

[quote]Twój wybór ma być racjonalny.[/quote]A co jest w nim nieracjonalnego?...ale w zasadzie to nieistotne, bo w liście zagrożeń duchowych nie ma pół słowa o racjonalnym wyborze..

[quote]wiem, ze to co powiem może wydać Ci się straszne, ale Twoje myśli są również dziełem szatana [/quote]Moje myśli są moim dziełem.Zdaję sobie sprawę, że w znaczeniu psychiatrycznym niekoniecznie jest ze mną dobrze, ale nie jest jeszcze tak źle, żebym uważała swoje myśli za nieswoje. ;)[/quote]

Wewnętrzne zwracanie się uważam za najwięszą forme kontaktu z istotami ponad ludzkimi więc pisemnego i słownego nie brałem pod uwagę.

Odkąd do mediów weszła masowo magia, egzrocyści mają cora więcej roboty i nienadążają - statystyki nie kłamią od tego właśnie czasu czyi 2000 roku liczba opętań drastycznie wzrosła.

Słóżymy, albo Bogu, albo szatanowi i od Ciebie zależy wybór (jednak wybór dokonany pod wpywem emoci nie jest respektowany przez żadną ze stron)

Wiedziałem, że nie przyjmiesz tego iż w Twojej głowie pojaiwają się nie Twoje myśli, jednak tak jest i musisz się z tym pogodzi

-- 14 wrz 2014, 23:00 --

[quote="Doberman"][quote="czesctoja"]
-- 14 wrz 2014, 20:38 --

[quote="Doberman"][quote="czesctoja"]
Chyba wiem o co Ci chodzi, ale powiedz co masz do mych natchnionych dogmatów? - Znaczy, ten no... powiedz o co chodzi?[/quote]
Chodzi mi o to, że katolicyzm nie ma prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem, a katolicy wcale nie służą Bogu.[/quote]

A mógłbyś uzasadnić? ;)
Proszę o uzasadnienie nie na przykładach, a na prawach kościoła KK, bo fakt przestrzegania ich jest indywidualna...[/quote]
Na prawach kościoła katolickiego to ja Ci niewiele wyjaśnię, bo nie jestem katolikiem, nie znam praw kościoła katolickiego i niewiele mnie one obchodzą. Chodzi mi o to, że prawdziwi chrześcijanie mają biblię, a katolicy mają swoje "święte" księgi, takie jak katechizm kościoła katolickiego i nimi się kierują. Prawdziwi chrześcijanie mają Boga i do niego się modlą, podczas gdy katolicy zanoszą modły do swoich bożków: Maryi, "świętych" i papieży.
PS: Nie można być jednocześnie chrześcijaninem i katolikiem, to się wyklucza.[/quote]

Faktycznie nie za dobrze się znasz :)
Musismy umiec rozróżnic kult duli od kultu należnego tylko Bogu. Poza tym nasze katechizmy były pisane na tej samej zasadzie co Biblia - Biblia była spisana z opowiadań (Stary Testament), a Marek opisywałdzieje Jezusa nie widząc Go na oczy. Jednak Cherześcijanie nie mają problemu z zaakceptowaniem tego bo to teksty natchnione tak jak katechizm, który zapewniam z Biblią jest zgodny.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 09:39
czesctoja napisał(a):Odkąd do mediów weszła masowo magia, egzrocyści mają cora więcej roboty i nienadążają - statystyki nie kłamią od tego właśnie czasu czyi 2000 roku liczba opętań drastycznie wzrosła.

Pytanie zasadnicze.. wzrosła liczba "faktycznych", czyli uznawanych przez Krk opętań, czy wzrosła liczba osób zgłaszających się do egzorcystów z przekonaniem, że są opętani, na skutek wzniecania przez Kościół histerii wobec zagrożeń duchowych?

Słóżymy, albo Bogu, albo szatanowi i od Ciebie zależy wybór (jednak wybór dokonany pod wpywem emoci nie jest respektowany przez żadną ze stron)
I co jest nieracjonalnego w wyborze Szatana w sytuacji, gdy ma się zjebane przez Bozię życie, czy de facto nie ma zbytnio nic do stracenia?
Natomiast to emocjach to jest Twoje prywatne zdanie czy zdanie Krk? Jeśli to drugie, o czy mógłbyś mi podać namiar na źródło tej informacji?

A tak zupełnie w racjonalnym tonie, to Ci powiem, że Szatan musiałby być skończonym debilem, żeby spełniać czyjeś prośby. A wiesz dlaczego? bo o co chodzi Szatanowi? żeby wyrwać dla siebie dusze ludzką. A w jaki sposób to się dokonuje? A no np. wtedy dy człowiek popełnia grzech, czyli w naszym przypadku, gdy taki zdesperowany człek zaczyna się zwracać do Szatana. Więc w tym wypadku Szatan nie musi już nic więcej robić, gdyż dusza zwracającego się i tak już jest jego, poprzez sam fakt zwrócenia się do diabła....dlatego uważam, że wszystkie tzw spełnione cyrografy to albo zwykła ściema, albo efekt działania placebo. Tak samo te wszystkie rzekomo nadnaturalne zdolności uzyskane dzięki Bogu czy też Szatanowi, czy istnieje chociaż jeden dowód na ich istnienie, inny niż czyjaś słowna relacja, w której przecież można do woli lać wodę?
No i jak wobec powyższego może zaistnieć, w pełni racjonalne zwrócenie się do Szatana?Jak w ogóle zwrócenie się do jakiejkolwiek istoty nadprzyrodzonej może być racjonalne?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 15 wrz 2014, 11:23
ego, W jaki dokładnie sposób "bozia" przeszkadza Ci w podjęciu życiowej aktywności?
Uważasz, że to od "bozi" zależy czy zdecydujemy się wziąć życie we własne ręce czy może jednak wybierzemy siedzenie na dupie?
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 11:47
Bo czegokolwiek się tykam to mi się, znaczy się Bóg mi prędzej, bądź później spierdoli.
Ale w zasadzie, to teraz to już nawet nie musi angażować się specjalnie w przeszkadzanie mi, bez tego mam kompletnie zjebane życie z racji zaawansowanego wieku i braku jakichkolwiek perspektyw.

Uważasz, że to od "bozi" zależy czy zdecydujemy się wziąć życie we własne ręce czy może jednak wybierzemy siedzenie na dupie?
Trochę tak, w końcu jak mnie boziu stworzyłaś tak mnie teraz masz... wzięcie życia we własne ręce, przy załóżeniu istnienia wszechmocnej bozi i to wcale niekoniecznie złośliwej, jest niemożliwe.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 15 wrz 2014, 13:50
ego, Zapytam z ciekawości.. ile trzeba mieć lat, żeby móc stwierdzić, że już niczego pożytecznego ze swoim życiem nie da się zrobić?

O jakich perspektywach mówisz? Jakie warunki muszą zaistnieć, żebyś była dostatecznie zmotywowana by cokolwiek robić?
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 14:18
beladin napisał(a):ego, Zapytam z ciekawości.. ile trzeba mieć lat, żeby móc stwierdzić, że już niczego pożytecznego ze swoim życiem nie da się zrobić?
W moim wypadku 30 lat to wiek wystarczający.

O jakich perspektywach mówisz? Jakie warunki muszą zaistnieć, żebyś była dostatecznie zmotywowana by cokolwiek robić?
Urodzić się jeszcze raz w bogatej rodzinie ateistycznej, zdecydowanie jako chłopak, ktoś z charyzmą, inteligentny, wszechstronnie uzdolniony, wierzący w siebie i swoje możliwości...czyli rzeczy jakich ja nigdy mieć nie będę... :(
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 wrz 2014, 14:34
Ja mam 37 lat i na swoje życie nie narzekam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nietypowy problem.

przez ego 15 wrz 2014, 14:43
Ja sobie zdaję sprawę z tego, że na świecie jest całe multum ludzi, których życie, z mojej perspektywy,może wyglądać jeszcze gorzej niż moje, a którzy pomimo tego są z niego zadowoleni. Sęk w tym, że wytrych w postaci: "O ten ma gorzej niż Ty , bo coś tam" na mnie nie działa, albo działa do momentu jak pojawi się ktoś, kto w moim mniemaniu ma lepiej ode mnie.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 15 wrz 2014, 15:27
ego napisał(a):
czesctoja napisał(a):Odkąd do mediów weszła masowo magia, egzrocyści mają cora więcej roboty i nienadążają - statystyki nie kłamią od tego właśnie czasu czyi 2000 roku liczba opętań drastycznie wzrosła.

Pytanie zasadnicze.. wzrosła liczba "faktycznych", czyli uznawanych przez Krk opętań, czy wzrosła liczba osób zgłaszających się do egzorcystów z przekonaniem, że są opętani, na skutek wzniecania przez Kościół histerii wobec zagrożeń duchowych?

Słóżymy, albo Bogu, albo szatanowi i od Ciebie zależy wybór (jednak wybór dokonany pod wpywem emoci nie jest respektowany przez żadną ze stron)
I co jest nieracjonalnego w wyborze Szatana w sytuacji, gdy ma się zjebane przez Bozię życie, czy de facto nie ma zbytnio nic do stracenia?
Natomiast to emocjach to jest Twoje prywatne zdanie czy zdanie Krk? Jeśli to drugie, o czy mógłbyś mi podać namiar na źródło tej informacji?

A tak zupełnie w racjonalnym tonie, to Ci powiem, że Szatan musiałby być skończonym debilem, żeby spełniać czyjeś prośby. A wiesz dlaczego? bo o co chodzi Szatanowi? żeby wyrwać dla siebie dusze ludzką. A w jaki sposób to się dokonuje? A no np. wtedy dy człowiek popełnia grzech, czyli w naszym przypadku, gdy taki zdesperowany człek zaczyna się zwracać do Szatana. Więc w tym wypadku Szatan nie musi już nic więcej robić, gdyż dusza zwracającego się i tak już jest jego, poprzez sam fakt zwrócenia się do diabła....dlatego uważam, że wszystkie tzw spełnione cyrografy to albo zwykła ściema, albo efekt działania placebo. Tak samo te wszystkie rzekomo nadnaturalne zdolności uzyskane dzięki Bogu czy też Szatanowi, czy istnieje chociaż jeden dowód na ich istnienie, inny niż czyjaś słowna relacja, w której przecież można do woli lać wodę?
No i jak wobec powyższego może zaistnieć, w pełni racjonalne zwrócenie się do Szatana?Jak w ogóle zwrócenie się do jakiejkolwiek istoty nadprzyrodzonej może być racjonalne?


Egzorcyści jednak wypędzają z tych ludzi złe istoty, więc odpowiedz sobie sama.

Jeżeli nie wiesz, że Twoje myśli to między innymi "wojna" Aniołów i Demonów to jestem pewien, że nie oddałaś się Bogu, więc NIE MASZ PRAWA MÓWIĆ, ŻE CI SPIEPRZYŁ ŻYCIE! - Kapewu?

Podejście iście laickie - Diabeł chce abyśmy cierpieli, chce "ukarać" Boga i jak najwięcej ludzi "zabrać do siebie". A w piekle ludzie są dręczeni na różne sposoby. Żeby to zrobić musi się bardzo mocno postarać, bo jak człowiek chce to w Imię Pana może kazać demonowi, aby poszedł do diabłów :) Dlatego też musi nas zachęcać przyjemnościami (kłamstwo pozwoli wymigać się od konsekwencji, gwałt doprowadzi do orgazmu itd) i w zależności od "szerokości" sumienia prowadzi nas do najgorszych z najgorszych (grzechów), wiem po sobie jak działa "zwężanie" sumienia. Dlatego też jeśli ktoś szuka szczęścia to trafia do diabła, który mu ją da w zamian za posłuszeństwo, a potem gdy osoba będzie gotowa to podpisze cyrograf i wtedy co by nie zrobił to diabeł może zabrać jego dusze. Za duszę trzeba coś otrzymać i jest to szczęście w rodzinie, miłość, zdrowie bardzo różnie) i co ważne po śmierci stajemy się demonem (przynajmniej mamy się stać, ale nie sadze, że diabeł to spełni) bo mu się to już po Paruzji średnio przyda :)
Co do darów to - tak jest to udokumentowane(ale raczej nie umieszczane w mediach czy internecie - trzeba się naszukać). Chcesz to możesz sama to zobaczyć na mszy w której są zsyłane na ludzi dary ducha świętego (nietrudno znaleźć kapłanów na których mszach i pielgrzymkach takie rzeczy się dzieją). Ludzie mówią innymi językami podczas mszy itd. (Najczęściej podczas uwielbienia).
Poza tym co chcesz do zeznań świadków (nawet w sądzie na tej podstawie wydaje się wyroki). Jak można zrobić zdjęcie Bilokacji? Poza tym nawet jakby ktoś zrobił zdjęcie charyzmatyczki, która podczas modlitwy lewitowała to byś powiedziała, że to fotomontaż. A z pewną siostrą zakonną były jaja, bo inne siostry musiały ją trzymać podcza smszy, żeby nie odleciała i nie narobiła sensacji :)
Jak ktoś nie chce uwierzyć to nie uwierzy - zapytaj się uleczonych (Poza tym taki JPII uzdrowił kobiete i było tow pełni udokumentowane) :D
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do