Nietypowy problem.

Inne zaburzenia.

Nietypowy problem.

przez ego 11 wrz 2014, 15:31
No, jak łatwo się zapewne domyślić-rodzice.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 11 wrz 2014, 15:36
ego, Co rodzice na to, że odwróciłaś się od religii?
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 11 wrz 2014, 15:42
Jak to co? jak w każdej sekcie niezły sajgon, groźby, szantaże i wyzwiska, naprzemiennie ze wzbudzaniem poczucia winy...czyli dwa filary, na których opiera się religia, a raczej sekta katolicka.. :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nietypowy problem.

przez beladin 11 wrz 2014, 15:48
ego, Czujesz, że postępując wbrew zasadom moralnym głoszonym przez kościół, stajesz w opozycji do swoich rodziców, zawodzisz ich?
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 11 wrz 2014, 16:01
Że staję w opozycji to wiadomo, że tak, ich reakcja jeszcze mnie utwierdziła ze robię słusznie.Natomiast, czy czuję, że zawodzę-niezbyt, zasadniczo chyba bimba mi to :roll:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 11 wrz 2014, 16:25
ego, Skoro tak, to w jaki sposób kościół nadal rzutuje na Twoje życie? Rodziców masz przecież w d.., koścół też, nic Cię teoretycznie nie hamuje ..to w czym problem?
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 11 wrz 2014, 16:36
Ale w mojej głowie nadal są zakodowane pewne rzeczy jakie Kościół, rodzice wbijali mi głowy,a moje życie jest zjebane m.in przez to, co było mi wbijane...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez beladin 11 wrz 2014, 16:46
ego, Co dokładnie masz na myśli? Jakie są tego skutki? W jaki sposób jesteś z tego rozliczana (w wyobraźni)?

Wydaje mi się, że uregulowanie relacji z rodzicami, spokojne i stanowcze postawienie granicy, wzbudzenie w sobie Tobie poczucia, że jesteś zupełnie autonomiczną jednostką, może mieć kluczowe dla Ciebie znaczenie. Oczywiście nie chodzi mi tu o manifest z czarnymi sztandarami.
W ten sposób ostatecznie wzbudzisz w sobie poczucie winy, mniejszości itd.
beladin
Offline

Nietypowy problem.

przez ego 14 wrz 2014, 11:26
beladin napisał(a):ego, Co dokładnie masz na myśli? Jakie są tego skutki? W jaki sposób jesteś z tego rozliczana (w wyobraźni)?
A to o czym pisałam, czyli bycie kimś, kto nic konkretnego nie robił od wielu lat, aby "wredna Bozia nie przyszła i mu coś znowu nie spartaczyła", to wystarczający skutek?

Wydaje mi się, że uregulowanie relacji z rodzicami, spokojne i stanowcze postawienie granicy, wzbudzenie w sobie Tobie poczucia, że jesteś zupełnie autonomiczną jednostką, może mieć kluczowe dla Ciebie znaczenie.
Ale ja nie mam z tym żadnego problemu. Nie jestem jakąś umęczoną przez rodziców( aktualnie tylko jednego rodzica, po drugi zmarł parę lat temu) dziewczynką, która by pozwoliła sobie na to aby rodzice-za przeproszeniem-dmuchali jej kaszę.I ja się za wszelkie inwektywy pod moim adresem , umiałam odgryzać z nawiązką...
Fakt faktem, moja matka, od jakiegoś czasu, działa mi szczególnie na nerwy, ale obecnie nie w sposób "siłowy" tylko, poprzez zgrywanie umęczonej życiowo cierpiętnicy, której wszystkich życiowych cierpień jest winna nieudana córeczka, która w dodatku nie lubi Bozi!...ale trudno postawić granicę komuś takiemu kto obiecuje Ci sto razy, że nie będzie jej przekraczał, a potem i tak to robi ...muszę ją wtedy doprowadzić do porządku, to znaczy np. zjebać od góry do dołu i przez jakiś czas mam spokój, nawet czasem mam wrażenie, że ona to lubi-w końcu dzięki temu, znów ma powód, żeby histeryzować... :lol: a tak w ogóle moja matka jest dla mnie szczególnym przykładem katolika, budzącego odrazę do katolicyzmu, bo prezentującą najbardziej wzgardzoną przez ze mnie formę katolicyzmu-dewocję, gdy z jednej strony jak mówię zgrywa świętą matronę, że złożonymi rączkami klepie mechaniczne paciorki, potem wędruje dumnie wędruje, aby przyjąć komunię, a 10 min po wyjściu z kościółka potrafi komuś nałgać w żywe oczy, i tak od kiedy pamiętam...

Oczywiście nie chodzi mi tu o manifest z czarnymi sztandarami.
W ten sposób ostatecznie wzbudzisz w sobie poczucie winy, mniejszości itd.
Myślisz, że gdybym się podporządkowała histerii moich starych, i śpiewała jak mi zagrali, to bym teraz miała jakikolwiek szacunek do siebie z tego powodu?
A co jest złego w machaniu sztandarami jeśli sytuacja tego wymagała? I nie , nie mam żadnego poczucia winy z tego powodu, nawet jestem z tego dumna. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nietypowy problem.

przez czesctoja 14 wrz 2014, 17:26
Ego - Ja przyszedłem tylko przypomnieć, że tylko Bóg może Cie z tego wyciągnąć , nie ksiądz, nie rodzice, nie koledzy, nie internauci tylko Bóg...

Praco psychologa polega na pokierowaniu osob w ten sposób, żeby sama się zaczęła leczyć dlatego tak ważna jest chęć, masz wolną wolę i wybierzesz co chcesz...
A diabeł nie jest dobrym rozwiązaniem bo da Ci szczęście, ale chce w zamian Twoją duszę... Najcenniejszą rzecz na ziemi (czaisz to? DUSZE)
Bóg chce tylko Twojej chęci i miłości...
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 14 wrz 2014, 17:27
czesctoja, jesteś katolikiem / katoliczką?
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 14 wrz 2014, 17:29
Doberman napisał(a):czesctoja, jesteś katolikiem / katoliczką?


Przede wszystkim Chrześcijaninem, ale tak mam poglądy Katolickie. Biblia to nie wszystko, Bóg dał nam o wiele więcej.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Nietypowy problem.

przez Doberman 14 wrz 2014, 18:14
czesctoja napisał(a):
Doberman napisał(a):czesctoja, jesteś katolikiem / katoliczką?


Przede wszystkim Chrześcijaninem, ale tak mam poglądy Katolickie. Biblia to nie wszystko, Bóg dał nam o wiele więcej.

Aha. Skoro masz poglądy katolickie, to Twoje mówienie o Bogu nie ma żadnych podstaw.
Doberman
Offline

Nietypowy problem.

przez czesctoja 14 wrz 2014, 19:34
Doberman napisał(a):
czesctoja napisał(a):
Doberman napisał(a):czesctoja, jesteś katolikiem / katoliczką?


Przede wszystkim Chrześcijaninem, ale tak mam poglądy Katolickie. Biblia to nie wszystko, Bóg dał nam o wiele więcej.

Aha. Skoro masz poglądy katolickie, to Twoje mówienie o Bogu nie ma żadnych podstaw.

Chyba wiem o co Ci chodzi, ale powiedz co masz do mych natchnionych dogmatów? - Znaczy, ten no... powiedz o co chodzi?
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do