Przeraża mnie myśl o następnym dniu

Inne zaburzenia.

Przeraża mnie myśl o następnym dniu

przez czesctoja 02 wrz 2014, 16:44
Ok, nikt mnie w szkole nie gnębi, nie wyzywa nie śmieje się (znaczy wiecie - jak coś nie wyjdzie to są śmiechy, ale to jest OK i bardziej bym się martwił tym, że się nie śmieją). Zwracają uwagę na mojego kolege (też jest nie śmiały), ale to tak bardzej po koleżeńsku (cześć; co tam?; siema Maciek!) i takie tam. Ze mną od czasu do czasu się przywitają (sam rzadko się witam pierwszy z kimś kogo słabo znam) ;)
Swoją drogą wyciągnięcie ręki do kogoś mnie po prostu przerasta, mam ochotę w tym momencie po prostu wybuchnąć i zniknąć (nie pytajcie czemu wybuchnąć - najbardziej pasuje).
Jak myśle o następnym dniu i że będę mijał te same twarze znowu i znowu i znowu i że jak na mnie spojżą to sb coś pomyślą (wiem, że myślenie typowe z tym, że ja sam też bym coś sb pomyślał, chyba) :)
No i najgorsze jest to skrępowanie, nie wiadomo co zrobić z głową z rękami. Ciągle się martwie tym, że mam pokraczną postawę.
Jeszcze 10 miesięcy? Ooo nie! Nie wytrzymam ;/
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Przeraża mnie myśl o następnym dniu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 wrz 2014, 06:19
czesctoja, czego się dokładnie obawiasz? Nawet, jeśli coś ktoś sobie o Tobie pomyśli, to co się takiego stanie? Co dla Ciebie będzie to znaczyło?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Przeraża mnie myśl o następnym dniu

przez czesctoja 09 wrz 2014, 13:10
Artemizja napisał(a):czesctoja, czego się dokładnie obawiasz? Nawet, jeśli coś ktoś sobie o Tobie pomyśli, to co się takiego stanie? Co dla Ciebie będzie to znaczyło?


Trudno to wyjaśnić - oczywiście, że nic to dla mnie nie znaczy, nie ma żadnych konsekwencji. Jednak problem leży we mnie nie w tych ludzichwięc co mi z tego, że sb nic nie pomyślą? ;)

Doceniam, że chcesz mi pomóc jak profesjonalista jednak powiedz mi jak mam sb to uświadomić na tym "poziomie umysłu", żeby to dla mnie faktycznie nic nie znaczyło? ;)
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeraża mnie myśl o następnym dniu

przez Sebmar 09 wrz 2014, 17:30
czesctoja:
Było zdanie że stresujesz się przy podawaniu komuś ręki. Może obawiasz się, że nie odwzajemnią gestu, nie zareagują na Twoją wyciągniętą dłoń?
Z własnego doświadczenia to bym powiedział że boisz się braku akceptacji, odrzucenia, ale każdy człowiek jest inny i może być równie dobrze jakiś inny powód, zresztą, ja raczej nie umiem trafnie oceniać innych dlatego nie będę się wymądrzał tutaj. Miałem po prostu kiedyś podobny problem. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą Cie lubili, albo wszyscy będą Cie mieli gdzieś. Zawsze jest trochę tych, trochę tamtych i sporo tych pośrodku. U mnie dochodziło jeszcze to, że miałem ręce-mokre szmaty-wiecznie spocone, robiono mi z tego powodu ciekawe docinki-oczywiście na głos i przy jak największej ilości innych ludzi. Jeżeli jedynym problemem jest skrępowanie-wiem że to tak dziwnie brzmi "jedynym" to może potraktuj to jak element codziennego rytuału, tak jak beznamiętnie idzie się umyć zęby, pościelić łóżko, ubrać buty, wyjść z domu, pomaszerować na przystanek, trochę tak automatycznie, może to coś da. Ewentualnie sam zacznij ich oceniać, wtedy skupisz się na wyłapywaniu cudzych "błędów" zamiast myśleć czy inni nie wyłapują twoich.
Sebmar
Offline

Przeraża mnie myśl o następnym dniu

przez czesctoja 09 wrz 2014, 17:55
Sebmar napisał(a):czesctoja:
Było zdanie że stresujesz się przy podawaniu komuś ręki. Może obawiasz się, że nie odwzajemnią gestu, nie zareagują na Twoją wyciągniętą dłoń?
Z własnego doświadczenia to bym powiedział że boisz się braku akceptacji, odrzucenia, ale każdy człowiek jest inny i może być równie dobrze jakiś inny powód, zresztą, ja raczej nie umiem trafnie oceniać innych dlatego nie będę się wymądrzał tutaj. Miałem po prostu kiedyś podobny problem. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą Cie lubili, albo wszyscy będą Cie mieli gdzieś. Zawsze jest trochę tych, trochę tamtych i sporo tych pośrodku. U mnie dochodziło jeszcze to, że miałem ręce-mokre szmaty-wiecznie spocone, robiono mi z tego powodu ciekawe docinki-oczywiście na głos i przy jak największej ilości innych ludzi. Jeżeli jedynym problemem jest skrępowanie-wiem że to tak dziwnie brzmi "jedynym" to może potraktuj to jak element codziennego rytuału, tak jak beznamiętnie idzie się umyć zęby, pościelić łóżko, ubrać buty, wyjść z domu, pomaszerować na przystanek, trochę tak automatycznie, może to coś da. Ewentualnie sam zacznij ich oceniać, wtedy skupisz się na wyłapywaniu cudzych "błędów" zamiast myśleć czy inni nie wyłapują twoich.


Nie nie boje się odwzajemnienia gestu (może podświadomie), chodzi o sam kontakt, może o to, że ta osoba się teraz na mnie skupia...

Nie będę oceniał innych, przez tyle lat cierpienia wyleczyłem się z takiego myślenia :D

Niecodzienna rutyna? - No nie wiem czy to możliwe, ale może się uda.
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
01 wrz 2014, 19:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do