Brak życia towarzyskiego

Inne zaburzenia.

Brak życia towarzyskiego

przez monooso 30 sie 2014, 17:30
Moje życie towarzyskie praktycznie nigdy nie istniało. Były co prawda króciutkie epizody ale bardzo sporadycznie. To właśnie były moje okruchy towarzyskie (no dobra, okruszki). Jestem nieobyty towarzysko i dziki. Z nikim nie rozmawiam i się nie spotykam. Moje słowa wypowiedziane w ciągu dnia mogę policzyć na palcach dwóch rąk.
monooso
Offline

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez mark123 30 sie 2014, 17:50
Też nigdy nie miałem życia towarzyskiego, zero znajomych od zawsze, ale nigdy nie cierpiałem z tego powodu; cierpieć będę, gdy będę musiał wyjść z izolacji.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Brak życia towarzyskiego

przez ona1993 30 sie 2014, 17:57
wiecie,ja mam 22 lata,i chcę żeby w moim zyciu się działo coś ciekawego.Nie cierpię tej nudy,nic się nie dzieje.Poza tym teraz nie pracuje,przyjechałam specjalnie do kraju po to by poznac kogoś,spotkać się,dlatego zarejestrowałam się tutaj,bo na te czaty to szkoda marnować czasu.Zarobiłam na wyjazdy,na rozrywki,ale to trzeba mieć z kim spędzić ten czas.
ona1993
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 sie 2014, 18:01
.Zarobiłam na wyjazdy,na rozrywki,ale to trzeba mieć z kim spędzić ten czas.

---nie rozgłaszaj sie tym aż tak , bo zaraz będą samce dla tych wyjazdów i rozrywki walić oknami i drżwiami ,,, może nawet na Forum dla zaburzonych i dziwaków :D

-- 30 sie 2014, 18:11 --

Teraz na tych czatach,badoo zrobił się istny burdel

bo babę najlepiej na ulicy wyrwać . Tak poznałem własną żonę . Zresztą wtedy nie było portali -losu swego internetowego kowali .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 30 sie 2014, 18:23
ona1993 napisał(a):wiecie,ja mam 22 lata,i chcę żeby w moim zyciu się działo coś ciekawego.Nie cierpię tej nudy,nic się nie dzieje.Poza tym teraz nie pracuje,przyjechałam specjalnie do kraju po to by poznac kogoś,spotkać się,dlatego zarejestrowałam się tutaj,bo na te czaty to szkoda marnować czasu.Zarobiłam na wyjazdy,na rozrywki,ale to trzeba mieć z kim spędzić ten czas.

Ja jak wróciłem do kraju po 4,5 roku też nie miałem żadnych znajomych no i z częścią nawet nie chciałem utrzymywać kontaktów, ale na ty m forum poznałem parę osób i czasem się spotykamy.
Też miałem ten ból że mimo kasy i wolnego czasu nie miałem z kim go spędzać teraz czasu i kasy mniej to nic nierobienie tak nie doskwiera.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak życia towarzyskiego

przez goodluck 30 sie 2014, 18:52
Dawniej aby kogoś poznać, czy pogadać trzeba było wyjść z domu, to było normalne, ludzie nie siedzieli przed komputerami i nie klepali na klawiaturze był kontakt tylko face 2 face, nie bali się odezwać, zagadać, przywitać jak kogoś spotkali u kumpla/kumpeli na imprezie...
Dziś tylko internet jakieś e-randki, anonse, facebooki, komunikatory i inne pierdoły
"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
27 lip 2014, 00:02

Brak życia towarzyskiego

przez doprzodu 30 sie 2014, 18:58
No moje życie towarzyskie także nie przekracza granic internetu... Ja już marze o tym żeby w moim zyciu wydarzyło się coś aby w końcu mieć ten kontakt realny.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 sie 2014, 18:15

Brak życia towarzyskiego

przez Ovija 31 sie 2014, 00:31
Każdy by chciał, żeby było po jego myśli. Ja już wiem i się pogodziłem z tym, że będę po prostu sam. Raz, że nie jestem gościem z Top Gun'a a dwa, że nie chodzę tak jak większość młodzieniaszków z wiecznie uśmiechniętą mordą z byle gówna. Świat to chłodne i nie przyjemne miejsce. W sumie to żyję tylko dlatego, że nie chcę robić przykrości moim rodzicom swoim samobójstwem. Jak umrą ja również odejdę.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 lip 2013, 17:32

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 sie 2014, 14:34
No moje życie towarzyskie także nie przekracza granic internetu... Ja już marze o tym żeby w moim zyciu wydarzyło się coś aby w końcu mieć ten kontakt realny.

--- może dobrym sposobem byłoby wywalenie komputera z domu przez okno i zapisanie się na Terapię Odwykową od internetiuuu ? ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Brak życia towarzyskiego

przez mala_milka 31 sie 2014, 17:26
Ja też jestem takim trochę samotnikiem. Dla jasności sytuacji mam 23 lata i jedną jedyną osobę na świecie, która jest mi naprawdę bliska - mój chłopak. To jest istny cud, że w ogóle go poznałam, bo tak poza tym to nie mam dobrych relacji z otoczeniem. Znaczy się, nie myślcie sobie, że ze wszystkimi się kłócę czy coś w tym rodzaju. Tak nie jest, staram się utrzymywać jaki taki poziom relacji, ale z nikim się nie umawiam za specjalnie na spotkania. Z koleżanek znalazła by się 1 naprawdę ok, niewiele mamy wspolnych tematów do rozmów, bo srednio interesuje mnie jej 11 chłopak, problemy w zwiazku itp, ale czasami w celu przerwania rutyny dnia powszedniego umawiam się z nią na jakieś piwo czy pizzę. Ogólnie ludzie za mną nie przepadają, z resztą z wzajemnością. Nie smieszą mnie ich żarty, na które szczerze nie umiem odpowiedzieć. Nie umiem tańczyć, więc nie pcham się do klubów, w których bawią się moi znajomi ze studiów. W domu nie jest za bogato więc pracuję, uczę się, żeby dostać stypendium, również to w znacznym stopniu wadzi moim znajomościom, bo zwyczajnie nie mam czasu gdziekolwiek wyjść. Raz może dwa zostałam zaproszona na jakąś popijawkę, chcialam iść się wyluzować, może poczuć się fajnie, że wreszcie wyrwałam się z rutyny, ale ostatecznie czas mi nie pozwolił, więc ci nie zaprosili mnie po raz kolejny... Zresztą nie dziwię się... Moimi "przyjaciółmi" stali się w zasadzie znajomi mojego chłopaka. Generalnie są ok, ale cóż... ja i tak jestem raczej typem domatorki niż imprezowej panny. Są takie chwile, że chciałabym z kimś pogadać, gdzieś wyjść, czasami przełamuję lody i umawiam się z kimś ze znajomych. Nie oszukujmy się jednak, że i te spotkania szybko mi się nudzą. Dlaczego? - bo własnie ja taka jestem - nie mam dobrego poczucia humoru, jestem nieśmiała, nie umiem zagadać, nie wiem w ogóle o czym z nimi gadać, jestem zamknięta odrobinkę - dziewczyny z mojego roku wypłakują się chłopakom w ramiona, opowiadają o miłosnych rozterkach, przejściach, a ja jestem raczej ta sucha, zimna, dlatego stoję z boku... Boję się powiedzieć to czy tamto, nie czuję się na silach zwierzać ze swoich problemów, jeśli takowe zaistnieją. Jestem po prostu inna - czasami mam żal o to do siebie, ale i to ma swoje dobre strony, jak mniemam... Kiedyś taki 1 koleś bardzo chciał się ze mną umówić, pisał nawet 2 lata po tym jak straciliśmy ze sobą kontakt. Był fajny, w porządku, ale ja się go troszkę jakby bałam... Podświadomie miałam wrażenie, że nie zasługuję na kogoś takiego. Z ciekawosci zapytałam dlaczego właśnie ze mną, czemu ja? - Powiedział, że kręci go moja tajemniczość, zmysłowość, inność, niedostępność. Stwierdził, że jestem zimna, ale charakterna i nie zaprosiłby mnie na piwo, ale zabrał na romantyczny spacer w czasie księżycowej pełni. Zatkało mnie. Nie wiedziałam, że taka jestem... Pierwszy raz poczułam, że moja innosc, skrytośc i po części gotycki styl kreują mnie na kogoś takiego :P Poczułam się wyjątkowa, szczególna, doceniona, choć 1 raz...
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
28 sie 2014, 23:40

Brak życia towarzyskiego

przez doprzodu 02 wrz 2014, 00:01
Kalebx3 napisał(a):
No moje życie towarzyskie także nie przekracza granic internetu... Ja już marze o tym żeby w moim zyciu wydarzyło się coś aby w końcu mieć ten kontakt realny.

--- może dobrym sposobem byłoby wywalenie komputera z domu przez okno i zapisanie się na Terapię Odwykową od internetiuuu ? ;)


To nie jest uzależnienie. Ja nie powiedziałem, że siedze tylko przed komputerem. Po prostu tylko przez internet mam kontakt z ludźmi.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 sie 2014, 18:15

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 wrz 2014, 09:25
Ja staram się mieć i przed komputerem i realnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez hupp 03 wrz 2014, 17:20
detektywmonk napisał(a):Ja staram się mieć i przed komputerem i realnie.


Jest coś takiego jak samotność z konieczności, czyli fizyczny brak ludzi z którymi można spędzić czas. Na moim zadupiu są same babcie/ dziadki i pensjonariusze zakładu zamkniętego. Jakby nie internet, to zapomniałabym jak się mówi.
po co?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
28 lip 2014, 22:37

Brak życia towarzyskiego

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 03 wrz 2014, 17:43
hupp napisał(a):
detektywmonk napisał(a):Ja staram się mieć i przed komputerem i realnie.

zas. Na moim zadupiu są same babcie/ dziadki i pensjonariusze zakładu zamkniętego.
To przynajmniej nie masz zludzeń co Cie czeka w niedalekiej ,,, z komputerkiem pod drżąćą rżczką rzecz jasna ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do