Świat z wnętrza siebie

Inne zaburzenia.

Świat z wnętrza siebie

przez tomek76 11 lip 2014, 23:59
Witam. Mam do was takie pytanie. Od bardzo dawna, chyba od zawsze towarzyszy mi pewne dziwne odczucie. Chodzi o moje postrzeganie świata. Mam takie wrażenie jak bym przez wiekszość czasu patrzył na otaczający mnie świat z wnętrza siebie. To wygląda tak jak bym byl odseparowany od otoczenia. Nie wiem jak to wytłumaczyć najlepiej ale porównał bym to np. do zatkania uszu palcami, niby wszystko słyszysz ale jak apoza kurtyny przytłumione. Ja tak odczuwam otoczenie. Od czasu do czasu nastepuje przebłysk. widze i czuje wszystko wyrażnie wszystkie bodźce do mnie docierają jak by wyraźniejsze i towarzyszy temu uczucie jak bym się nagle znalazł w tym miejscu jak bym je odkrył na nowo. Nie wiem czy to jest powiązane ale np. idąc lub jadąc samochodem (prowadząc) potrafie przebyć jakąś droge zupełnie jej nie pamiętając. Zastanawiam się od lat czy to jest jakieś zaburzenie psychiczne, coś poważnego czy może to standard który ma cała masa ludzi. Jak by mi ktoś pomógł to rozwikłac to był bym wdzięczny.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 lip 2014, 14:13

Świat z wnętrza siebie

przez AndreDA 12 lip 2014, 12:49
Myślę, że wiele osób czuje pewien dystans i ma, przynajmniej czasami, wrażenie, że oberwuje świat nieco z boku, lub po prostu czuje jakieś przymulenie.

Z tym przebłyskiem to mam podobnie, ja nie za bardzo wychodzę z domu, nie mam znajomych, tylko siedzę w pokoju i uciekam od rzeczywistości i świadomości, zamulam się. Czasami jednak się przebudzam, przychodzi ból i wszystko wydaje się świeże i ostre, na krótko.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
02 gru 2012, 20:32
Lokalizacja
Koszalin

Świat z wnętrza siebie

przez thompson93 02 sie 2014, 12:34
Ja mam takie nierozgarnięcie, to często zaczyna się po jakichś traumach, gdzie człowiek jest osłabiony psychicznie. Ja w wieku 11 lat miałem tragedie rodzinną i od tamtej pory postrzegałem świat jakbym był za niewidzialną ścianą. Niby nie ma zmian, wszystko widzisz, słyszysz, rozumiesz, a jednak to nie to, coś jakby było między mną a resztą. Jakby 1% mnie gdzieś nie było.
Ale teraz po 10 latach już tak się to wszystko pozacierało, że w sumie nie wiem, czy postrzegam świat tak jak powinienem czy nie. Nie pamiętam jak to było przedtem, więc dla mnie to już żadna różnica. Jak się o czymś zapomina, to to przestaje dla nas istnieć.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 22:08
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do