Lunatykowanie...

Inne zaburzenia.

Lunatykowanie...

Avatar użytkownika
przez hfyga7 10 kwi 2014, 19:13
Do jakiego lekarza zwrócić się z lunatykowaniem i co powiedzieć?
Nie piszcie mi, że kiedyś to przejdzie, bo u mnie trwa to długo i jest to coraz niebezpieczne...
A może znacie jakieś sposoby co zrobić żeby nie lunatykować? bo ja osobiście próbowałam prawie wszystkiego (spanie przy lampce, nie jedzenie 3 godziny przed snem, rozmowa przed snem itp)
:bezradny:
Żyjemy samotnie, umieramy samotnie.
Wszystko inne jest iluzją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
04 gru 2013, 20:28
Lokalizacja
Warszawa

Lunatykowanie...

przez blue_girl 11 kwi 2014, 19:35
Neurolog
Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę. Ale to nic nie zmieni.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
17 sty 2010, 19:34

Lunatykowanie...

przez essprit 11 kwi 2014, 20:12
Przede wszystkim psychiatra
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lunatykowanie...

przez czerwonyjoe 16 kwi 2014, 15:18
Ja tak miałem po Rispolepcie , brałem go 3 miesiące i zalunytykowałem i sie wylałęm na biurko widziałę mtam dokumenty szefa.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 kwi 2014, 14:27

Lunatykowanie...

przez thompson93 19 kwi 2014, 09:51
Nie powstrzymasz lunatykowania na siłę. Część ciebie, której chce się lunatykować, musi się po prostu wyszaleć, co czasem trwa wiele lat. Im bardziej będziesz się przeciwstawiać, tym cięższą walkę będziesz staczać i ciągle to przedłużać. Jednak ja mam dowód, że po dobroci jednak można sobie pomóc - miałem wśród swoich znajomych przypadek lunatykowania i rozwiązany został dość niekonwencjonalnie. Chodził do psychologów-srogów i kupę kasy na tym stracił, każdy gadał mi coś innego, aż któregoś dnia stracił wiarę w medycynę i zwyczajnie pomodlił się - tu jego cytat "Miałem dość, więc po prostu uciekłem do sfery duchowej, która zawsze mnie wspierała - poprosiłem mocno boga, anioła stróża i swoją duszę, by lunatykowanie przeszło, bo nie widziałem już żadnego wyjścia". Sam jestem świadkiem, że lunatykowanie ustąpiło. Taki jeden przypadek, ale coś pokazał. Wiem, że to brzmi antymedycznie i antynaukowo, ale akurat wiara i sfera duchowa zadziałała, gdy cała wiedza tego świata nie pomogła.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 22:08
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do