Fetyszyzm

Inne zaburzenia.

Fetyszyzm

przez mihai 27 mar 2014, 21:59
Potrzebuję porady, byłem nie dawno u psychologa (już drugi raz wcześniej u innego byłem w wieku 17 lat - teraz mam 27) rozmawiałem z nim o swoich przeżyciach i wątpliwościach, ale on zbagatelizował problem. Sytuacja wygląda tak, że jestem fetyszystą, podniecają mnie rajstopy. Jestem w stanie odbyć stosunek seksualny bez tego fetyszu, ale jednak pozostaje wówczas pewien niedosyt. Moim największym problemem jest to, że rajstopy permanentnie przyciągają moją uwagę. Obecny okres wiosenny nie sprzyja, bo wiele kobiet ubiera sukienki, spódnice. Dla mnie to strasznie kłopotliwe, bo cały czas mam zajętą głowę właśnie tymi obrazami. Mam również problem z żoną, rozmawiałem z nią o tym (przynajmniej próbowałem), ale ona obróciła to jako zło i dziwactwo. Na złość mi wręcz nie ubiera rajstop i spódnic, bo nie chce wywoływać u mnie zbyt częstego podniecenia. Nie wiem co o tym myśleć i co z tym zrobić. Sam doszedłem do tego jak to się zaczęło. Będąc małym (6-8 lat) bawiliśmy się ze starszym rodzeństwem i ten kto przegrywał musiał wykonywać zadania zlecone przez pozostałych. Z racji, że byłem najmłodszy często przegrywałem i musiałem robić co mi kazali. Najczęściej kazali mi przebierać się za kobietę - m. in. zawsze kazali mi ubierać rajstopy mamy, albo sióstr ciotecznych. To jakby wdrukowało się w moją głowę i ściśle wiąże się z pierwszymi doznaniami seksualnymi w życiu. Dlatego wydaje mi się, że moja głowa kojarzy ten konkretny przedmiot z kontekstem seksualnym i wywołuje taką reakcję. Tylko co zrobić z taką wiedzą, jak to wyprostować bym mógł normalnie usiąść z kobietą na kawę myśląc o tym co mówi, a nie o tym co ma na nogach? To naprawdę uprzykrza życie, często wręcz uniemożliwia normalnie życie w wolności... Oczywiście próbowałem już 'domowymi' sposobami walczyć z tym fetyszem. Ograniczałem się w patrzeniu na kobiety, zajmowałem cały dzień jakimiś zajęciami by nie było czasu na myślenie itp., ale to wyjście tylko do czasu - potem problem wracał ze zdwojoną siłą. Wystarczy na ogół mały impuls. Czy to jest wyleczalne? Jakie kroki podjąć? (Proszę nie piszcie tylko o wizytach u psychologów/seksuologów, bo jestem po dwóch i obie zakończyły się takimi samymi efektami - że to normalnie i że taki mój urok...).
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 mar 2014, 21:39
Lokalizacja
Lublin

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez marimorena 27 mar 2014, 22:55
może poszukaj lepszego specjalisty..? skoro utrudnia ci życie to nie normalne, a na pewno istnieją metody poradzenia sobie z tym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez cyklopka 27 mar 2014, 23:34
mihai napisał(a):że to normalnie i że taki mój urok...).

Wow, powalający profesjonalizm.

Fajnie, że masz już świadomość dlaczego akurat rajstopy. NAtomiast musisz się jeszcze nie dowiedzieć, co jest takiego w twojej głowie i w twoich emocjach, że jesteś w ogóle podatny na fetysz. Jeśli nie ufasz specjalistom to na razie sam o tym poczytaj, może do czegoś dojdziesz.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 28 mar 2014, 01:18
Faktycznie, rajstopy to dziwny fetysz. Antygwałtki tak zwane :) Przeżuć się na pończochy, stopy i wysokie obcasy. Nie ma w moim poście żadnych zgryźliwości, także nie poczuj się w żadnym wypadku urażony :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Fetyszyzm

przez PantaRhei 28 mar 2014, 03:42
Spotakałam się z takimi fetyszami i nie ma chyba w tym nic nienormalnego.. :P chyba, że Ci to przeszkadza wybitnie w życiu.

Poszukaj dobrego specjalisty.. ja sobie radze w ten sposób z wszelkimi dyskomfortami, ze przede wszystkim je akceptuję.. a wtedy mnie przestają nękać :)
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
28 mar 2014, 02:16

Fetyszyzm

przez mihai 28 mar 2014, 23:36
Dzięki za sugestie. Nie pomyślałem o tym, że mogę być podatny na fetysze w ogóle to ciekawy trop. Zgadzam się na pewno, że akceptacja to dobra droga. Ja widze to po sobie, że miałem etap zdemonizowania swoich upodobań i wówczas było tylko gorzej, jak wyluzowałem i zacząłem to akceptować zaczeło być lepiej, ale w małżeństwie sytuacja powróciła. Żona mnie zdemonizowała, tzn. mój fetysz. Co do przerzucenia się na inny fetysz co to zmieni? Poza tym fetyszu się chyba nie wybiera tylko to jest jakoś zakodowane, a antygwałtki ;) w moim środowisku tak zawsze nazywano podkolanówki ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 mar 2014, 21:39
Lokalizacja
Lublin

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 29 mar 2014, 11:31
Fuj! podkolanówki są całkowicie aseksualne :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 mar 2014, 12:59
Żona mnie zdemonizowała, tzn. mój fetysz.

tez tak uwazam u tu jest problem a nie w fetyszu. Ludzi podniecaja rozne rzeczy i rozne przedmioty czy zachowania wzmagaja podniecenie. Dopoki jestes w stanie normalnie wspolzyc nawet bez niego wszystko jest ok. Dopoki rajstopy sa dodatkiem do zony a nie odwrotnie nie ma czym sie przejmowac. Nie wiem po co mialbys sie leczyc? Taki jestes i zaakceptuj to. Twoj fetysz nikomu nie czyni krzywdy.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fetyszyzm

Avatar użytkownika
przez PJT 29 mar 2014, 18:30
fetysze dzielą sie na małe i duże, te pierwsze są całkowicie w porzadku, a sens tego wyraziła Candy
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Fetyszyzm

przez essprit 29 mar 2014, 23:16
Też się zastanawiam po co miałbyś się leczyć.
Uprawiasz sex bez fetysza ... a często jest tak, że takie osoby bez fetysza nie potrafią. Jedynie porozmawiałabym z żoną ;) - serio piszę.
A to że myślisz w sytuacjach nieseksualnych o seksie - to myślę, że 80% facetów tak ma ;)

A jeśli Ci to bardzo przeszkadza, to poszukałabym psychoterapii psychodynamicznej albo analitycznej.
I nie ma takiej opcji, że wystarczy jedno spotkanie ;) No chyba że gadają głupoty o uroku, to nie warto być dłużej niż 1 raz.
Znajdź w google - lista certyfikowanych psychoterapeutów Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do