Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Inne zaburzenia.

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez monapayne 27 kwi 2014, 13:44
Blue blue ribbon, myślałam, że temat założył ktoś dużo dużo starszy. Jesteś młoda i możesz osiągnąć na prawdę dużo. Nie masz nikogo zaufanego w rodzinie aby Ci pomógł? Takie problemy jak nerwica nie powinny być tematem tabu...
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez mark123 27 kwi 2014, 14:54
monooso napisał(a):Nie znam się na tym ale podejrzewam, że to w jaki sposób Twoja matka się czuła w tamtym okresie mogło mieć na Ciebie jakiś wpływ ale chyba nie aż tak wielki, bez przesady. Bardziej bym się skłaniał ku okresowi już po narodzinach. Nawet jak kompletnie nic nie pamiętasz to nic nie zmienia bo mózg i tak wszystko rejestrował. Akurat jak to wyglądalo w moim przypadku to nie mam pojęcia, nigdy ze swoimi rodzicami o tym nie rozmawiałem. Piszesz, że agresja w Twojej rodzinie całkowicie ustała gdy miałeś 5 lat. W takim razie już byłeś załatwiony bo najważniejsze są pierwsze 4 lata życia, gdzieś tak czytałem, wtedy budują się podwaliny. Wydaje mi się, że nawet nie 4 lata, a jeszcze mniej wystarczy w zupełności.

Gdzieś przeczytałem kiedyś, że pierwsze około 3 lata życia mają wpływ na głębsze zaburzenia w psychice. No, ale to, jak silne bodźce muszą być, aby wyrządzić szkodę, zależy od wrodzonej chemii.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez monooso 27 kwi 2014, 18:42
mark123 napisał(a):Gdzieś przeczytałem kiedyś, że pierwsze około 3 lata życia mają wpływ na głębsze zaburzenia w psychice. No, ale to, jak silne bodźce muszą być, aby wyrządzić szkodę, zależy od wrodzonej chemii.

Jestem przekonany, że żadna chemia nie ma tutaj na nic wpływu, przynajmniej w Twoim przypadku. Chemia się będzie ciągle kształtować (że tak nieprofesjonalnie się wyrażę) podczas procesu dorastania. Możliwe, że coś w mózgu nieprawidłowo się rozwija niezależnie od wpływu otoczenia zewnętrznego i wtedy jest przyczyną pewnych chorób psychicznych ale nie u Ciebie bo jesteś w miarę normalny. Masz zwykłe zaburzenia osobowości spowodowane wpływem toksycznego środowiska, cokolwiek tam się działo wokół Ciebie. Przypuszczam, że gdyby zabrało się jakieś dziecko z innej rodziny i podmieniło z Tobą to miałoby identyczne schematy myślowo-emocjonalne i problemy jak Ty obecnie ale to takie gdybanie. Nie mam zamiaru dalej rozmawiać na temat czy wrodzona chemia jest główną przyczyną czy tylko skutkiem zaniedbań rodziców bo to pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi. Uważam, że łatwiej Ci zaakceptować te pierwsze rozwiązanie bo wtedy jesteś usprawiedliwiony przed nicnierobieniem w kierunku zmian, no bo przecież to i tak jest wrodzone, jestem gorszym egzemplarzem i taki pozostanę, co nie?
monooso
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 27 kwi 2014, 19:31
robotnica napisał(a):Blue blue ribbon, myślałam, że temat założył ktoś dużo dużo starszy. Jesteś młoda i możesz osiągnąć na prawdę dużo. Nie masz nikogo zaufanego w rodzinie aby Ci pomógł? Takie problemy jak nerwica nie powinny być tematem tabu...

Ale ja nie mam do końca nerwicy, odkąd spojrzałam na świat inaczej, zdystansowałam się, zaczęłam bardziej interesować się innymi i otoczeniem zamiast zagłębiać w swoje głupie myśli i inne toksyczne 'bla bla' w mojej głowie jest dużo lepiej.
Zauważyłam, że pomaga mi też oglądania sitcomów i komedii :lol: Ostatnio bardzo denerwowałam się wizytą u specjalisty i wyobraziłam sobie, że jestem w świecie z serialu Friends, w myślach powiedziałam sobie"zagraj to" i od razu cały lęk, stres i ból brzucha znikł ;) A ja czułam się rozluźniona, śmiech, zwłaszcza z samego siebie i uzmysłowienie sobie, że głupie i żenujące sytuacje zdarzają się każdemu i nie jest to żadna tragedia, bardzo pomaga ;)
Dziś byłam większość dnia na świeżym powietrzu wśród ludzi i czuję się świetnie :D

A w rodzinie mam dużo fajnych osób, jednak wstydzę się jeszcze tak do końca otwierać i zwierzać, może kiedyś..
Moja mama np. jest dużo bardziej znerwicowana ode mnie i czuję, że to ja ją podtrzymuję bardziej. Ona na prawdę uważa mnie za silną i opanowaną :lol: W sumie przy niej to nawet taka się czuję :lol:

Niby jestem młoda i dużo mogę, może niepotrzebnie porównuję się z innymi.
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 kwi 2014, 19:51
Niby jestem młoda i dużo mogę, może niepotrzebnie porównuję się z innymi.

80% użytkowników forum na to cierpi, ja zresztą sam należę do tej grupy należę. Oczywiście tzw zdrowi, nie zaburzeni psychicznie też na to cierpią, ale albo nie czują się wyraźnie gorsi od innych, albo jakoś lepiej to znoszą. Powiedzmy szczerze dzisiejszy konsumpcjonistyczny i indywidualistyczny świat temu sprzyja bo wmawia się że kto więcej osiągnie, więcej zarobi i kupi to bardziej wartościowy człowiek i nawet te ostatnie kanonizacyjne igrzyska miłości tego nie zmienią.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 27 kwi 2014, 19:59
carlosbueno napisał(a):
Niby jestem młoda i dużo mogę, może niepotrzebnie porównuję się z innymi.

80% użytkowników forum na to cierpi, ja zresztą sam należę do tej grupy należę. Oczywiście tzw zdrowi, nie zaburzeni psychicznie też na to cierpią, ale albo nie czują się wyraźnie gorsi od innych, albo jakoś lepiej to znoszą. Powiedzmy szczerze dzisiejszy konsumpcjonistyczny i indywidualistyczny świat temu sprzyja bo wmawia się że kto więcej osiągnie, więcej zarobi i kupi to bardziej wartościowy człowiek i nawet te ostatnie kanonizacyjne igrzyska miłości tego nie zmienią.

Niby tak, ale ostatecznie i tak lepszy człowiek biedniejszy, ale sympatyczny, miły w obyciu i rozumny, bogaty wewnętrznie niż nadęty i zarozumiały bufon przy kasie, który niewiele ma w głowie, a nawet jeżeli ma, to rozmowa z nim nie jest zbyt przyjemna.

W sumie nie interesowałam się tym, ale dziś przypadkiem przez tą kanonizację usłyszałam kilka ciekawych cytatów, które podniosły moje morale :D
A poza tym śniło mi się, że jestem w ciąży, a to podobno dobry znak :lol:
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 kwi 2014, 20:23
Niby tak, ale ostatecznie i tak lepszy człowiek biedniejszy, ale sympatyczny, miły w obyciu i rozumny, bogaty wewnętrznie niż nadęty i zarozumiały bufon przy kasie, który niewiele ma w głowie, a nawet jeżeli ma, to rozmowa z nim nie jest zbyt przyjemna.
Tak twierdzi większość ludzi, również badania socjologiczne wskazują na prymat uczuć nad pieniędzmi, statusem, ale rzeczywistość bywa często inna, czyli albo ludzie kłamią albo nasze mózgi projektują alternatywną rzeczywistość. ;) A może męczące pytania dawno niewidzianych znajomych typu gdzie pracujesz, mieszkasz, czy masz dzieci, partnera to zwykłe konwenanse bez żadnych podtekstów, bo przecież nie będą nasz pytać o naszą sytuacje psychiczną czy pogląd o sytuacje na świecie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 27 kwi 2014, 20:41
carlosbueno napisał(a):
Niby tak, ale ostatecznie i tak lepszy człowiek biedniejszy, ale sympatyczny, miły w obyciu i rozumny, bogaty wewnętrznie niż nadęty i zarozumiały bufon przy kasie, który niewiele ma w głowie, a nawet jeżeli ma, to rozmowa z nim nie jest zbyt przyjemna.
Tak twierdzi większość ludzi, również badania socjologiczne wskazują na prymat uczuć nad pieniędzmi, statusem, ale rzeczywistość bywa często inna, czyli albo ludzie kłamią albo nasze mózgi projektują alternatywną rzeczywistość. ;) A może męczące pytania dawno niewidzianych znajomych typu gdzie pracujesz, mieszkasz, czy masz dzieci, partnera to zwykłe konwenanse bez żadnych podtekstów, bo przecież nie będą nasz pytać o naszą sytuacje psychiczną czy pogląd o sytuacje na świecie.

Po prostu przyjęło się, że się pyta o takie rzeczy, nie wiem, może po to, żeby jakoś zacząć rozmowę, albo mieć ogólny zarys sytuacji znajomego, ale tak na prawdę później to, co kto robi zawodów i tak nie ma większego znaczenia, byle tylko się dobrze i przyjemnie rozmawiało i spędzało ze sobą czas.
Ja bym wolała żyć skromnie z wartościowym człowiekiem niż opływać w luksusy z jakimś chamem, albo ponurym bufonem.
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez Lethality 27 kwi 2014, 20:49
Nie wiem jak się wytłumaczyć. Ludziom, którym myślę, że mogę zaufać mówię prawdę. Po prostu byłem chory psychicznie. Depresja, fobia społeczna odizolowała mnie od świata choć ja też nie byłem bez winy. Komuś kto nie przeżył czegoś podobnego i tak ciężko będzie zrozumieć jak to jest być w takim gównie. Innym ludziom sprzedaje jakieś bajeczki, wykręcam się i zmieniam temat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 kwi 2014, 21:07
KochajacyFacet napisał(a):Nie wiem jak się wytłumaczyć. Ludziom, którym myślę, że mogę zaufać mówię prawdę. Po prostu byłem chory psychicznie. Depresja, fobia społeczna odizolowała mnie od świata choć ja też nie byłem bez winy. Komuś kto nie przeżył czegoś podobnego i tak ciężko będzie zrozumieć jak to jest być w takim gównie. Innym ludziom sprzedaje jakieś bajeczki, wykręcam się i zmieniam temat.

W mojej sytuacji ciężko się wytłumaczyć, też sprzedaje bajeczki, przemilczam wiele spraw, nawet czasem tłumaczę to problemami z alkoholem mimo że takowych na poważnie nie miałem. No ale przede wszystkim unikam ludzi, a nowo poznanych trzymam na dystans, podobno aura tajemniczości działa na kobiety :mrgreen: Co do rodziny dalszej to chyba już dawno mnie na straty spisali, nie utrzymuje z nimi kontaktu, tylko matka wciąż uważa że będą ze mną ludzie w sensie że się ożenię, spłodzę dzieci itd. mimo że racjonalnych podstaw ku temu nie skoro dotychczas nawet nie miałem dziewczyny.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez monooso 27 kwi 2014, 21:08
Słuchajcie, mam pytanie. Załóżmy, że będę chciał sobie posiedzieć na bezrobociu jeszcze jakiś czas. Gdybym zaczął poszukiwania pracy gdzieś w wieku 23 lub 24 lat bez kompletnie żadnego doświadczenia (bo nigdzie wcześniej nie pracowałem) oraz z wykształceniem średnim (bez matury) to mam jakieś szanse? Czy jestem skazany tylko na jakieś niewolnicze agencje pracy, które wywożą do 'obozów' za granice lub dożywotnie bezrobocie? Nie wiem jak tu zacząć robić cokolwiek w kierunku znalezienia pracy, to mnie trochę przerasta. Krótko mówiąc nie wiem w ogóle co tu robić więc nic nie robię.
monooso
Offline

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 27 kwi 2014, 21:10
monooso, prace fizyczne , budowa, magazynier, kasjer np w tesco :) , mcdonald, pizzeria, no i praktyki staże , zacznij od pośredniaka
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 27 kwi 2014, 21:13
Po rejestracji w pośredniaku można czasem wyżebrać jakieś szkolenia + są oferty dostępne tylko dla osób zarejestrowanych w urzędzie pracy, bo czasem pracodawcy dostają dodatki na takie osoby. No i szkolenia są też organizowane nie z urzędu, ale przez firmy i też za osób z pośredniaka, więc hobbyturysta dobrze gada.

(a te szkolenia z cyklu bardziej praktycznych, wózki widłowe i takie tam, czyli coś co de facto przygotuje do konkretnej roboty)

Też zależy jak wysoko celujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 kwi 2014, 21:14
monooso, szanse są oczywiście na początku miałbyś problem ze znalezieniem pracy,ale jakieś niewolnicze znalazły by się na pewno, a w niektórych niewolniczych mógłbyś się sprawdzić i awansować i nie być już tym niewolnikiem. Za granicą też nie każda praca to obóz pracy, wielu młodych bez doświadczenia sobie tam nieźle radzi, jak znają lub naucza się języka obcego to już w ogóle mają lepsze perspektywy niż ci starzy wyjadacze ledwo dukający. To że nie ma porządnej pracy dla ludzi bez wyższego wykształcenia to w dużej mierze bzdury wymyślane prze szkołę i media.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do