Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Inne zaburzenia.

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 26 kwi 2014, 12:27
Bardzo dziwne ale mam bardzo podobne odczucia co wy na temat siebie i rodziców :)
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 26 kwi 2014, 14:20
Blue blue ribbon, a co ci dolega deprecha czy nerwica ????
i jak te poszukiwania pracy ???

niby nie ostra deprecha i nie zaawansowane stadium nerwicy. Wiem tylko, że na mam osobowość unikającą, lękliwą, ale też częste poczucie bezsensu, apatię, brak chęci do życia i robienia czegokolwiek.

A praca.. cóż myślałam, że zadzwonią po ostatniej fajnej rozmowie, ale nie zadzwonili :cry:

No i poza telefonem z firmy, w której miałabym odbierać połączenia o tematyce towarzyskiej nie ma nic :-| Nie wiem czy iść tam z ciekawości czy nie, szkoda mi trochę kasy na podróż. Wiem, że jestem zbyt bierna, ale długo leczyłam się z postawy pt. "przepraszam, że żyję, nie chcę przeszkadzać" i teraz ciężko mi aktywnie walczyć o pracę, poza chodzeniem do urzędu i wysyłaniem CV
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 26 kwi 2014, 14:24
Blue blue ribbon, wiesz że ciężki przypadek bez leków długo nie pociągnie?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 26 kwi 2014, 14:40
wykończony napisał(a):Blue blue ribbon, wiesz że ciężki przypadek bez leków długo nie pociągnie?


ja jestem ciężkim przypadkiem?
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 26 kwi 2014, 14:41
Blue blue ribbon, męczysz się z tym strasznie przecież
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 26 kwi 2014, 15:06
wykończony napisał(a):Blue blue ribbon, męczysz się z tym strasznie przecież

skoro byłam w stanie sama wyjść z opłakanego stanu, w którym się znajdowałam 3 lata temu (nie robienie niczego, całe dnie w łóżku, brak ogarnięcia i kontaktu ze światem) to teraz tym bardziej nie widzę potrzeby faszerowania się lekami. Bardzo pomagają mi ćwiczenia i odpowiednie odżywianie. Jak dałam radę wtedy, to teraz też jakoś przeżyje.
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez monooso 26 kwi 2014, 15:18
carlosbueno napisał(a):zmyślaj ile wlezie, pół mojego cv nie ma żadnej weryfikacji. ;) oczywiście zależy na jakie stanowisko się aplikuje, na te najprostsze raczej nie sprawdzają nic u mnie 2 miesiące pracy zamieniają się w 4 a 4 lata w 5.

Ja nawet nie wiem jak CV wygląda bo nigdy jeszcze go nie pisałem. Zresztą musiałoby być całkowicie fikcyjne bo nie mam co w nim wpisać. Poza tym nie będę raczej szukał pracy w Polsce bo mi bardziej zależy na całkowitej zmianie otoczenia (rodzice, sąsiedzi, dawni znajomi, znane miejsca, które przywołują pewne wspomnienia), a nie na kasie. Pomyślę nad wyjazdem za granicę. Obojętnie gdzie, może być nawet jakiś obóz pracy i tak nie mam nic do stracenia.

bittersweet napisał(a):Niekoniecznie, można tak skutecznie odcinac się od emocji, że manifestuja sie np jako dolegliwości psychosomatyczne, a nie świadome uczucia.

W takim razie po co taka osoba ma reagować jeżeli jej to nie przeszkadza? To nic nie zmienia.

mark123 napisał(a):Ja jestem dużo bardziej nienormalny niż rodzice i chyba w ogóle najbardziej nienormalny w całej rodzinie.

Jeżeli mówimy o umiejętnościach interpersonalnych, ogarnięciu życiowym to ja niestety też jestem ich gorszą wersją. Chociaż gdybym całe życie jechał na benzo i alkoholu jak mój ojciec to pewnie też bym był takim kozakiem.

Mój ojciec też jest alkoholikiem, a moja matka jest nadopiekuńcza; ale w mojej rodzinie nie działo się nic, co by mogło długotrwale i wyraźnie źle wpłynąć na psychikę mózgu bez wrodzonych nieprawidłowości w jego chemii.

Nic wielkiego nie musiało się dziać. Wystarczy jacy są Twoi rodzice. Zresztą jeżeli Twój ojciec jest alkoholikiem to chyba to się wyklucza. Taka osoba nie jest w stanie normalnie wychować dzieci bez żadnego uszczerbku na zdrowiu psychicznym.

Blue blue ribbon napisał(a):Jaka prawidłowość: moja mama też jest nadopiekuńcza, a alkoholikami są obaj dziadkowie (już nie piją, ale pamiętam, co się wyrabiało kiedyś)
Jeden po pijaku wpadał w depresję, groził, że się zabije (straszył mnie tym i szukał kogoś, kto mógłby go pożałować), rozwalał głową szyby w szklanych drzwiach i skakał z pociągu; drugi - robił awantury i zdarzało się, że lał babcie.
Poza tym miałam fajne dzieciństwo, nie zauważałam wtedy tej patologii, reszta rodziny bardzo o nas dbała.
Mama też zawsze mnie wyręczała, nie wiem czy to z potrzeby bycia docenianą i potrzebną, czy chciała mi dać to, czego nie dostała od własnej matki, no ale skończyło się na tym, że wiele rzeczy musiałam uczyć się sama i to z dużym opóźnieniem (i jeszcze zdziwienie, że czegoś nie umiem, jak mnie wyręczała przez całe życie :roll: )
Ojciec żyje przeszłością, truje się od środka, bo nie potrafi wybaczyć swojemu ojcu, drwi i szydzi, olewa i udaje błazna, ale też jest zaburzony. Bardzo podobnie do mnie z tym, że on nie widzi problemu i nawet nie próbuje się zmieniać.
Nic dziwnego, że jestem taką niemotą, skoro byłam rozpieszczana i wszystko podawano mi na tacy :roll:

U mnie prawie cała rodzina to osoby znacznie nadużywające alkoholu. Zarówno od strony ojca jak i od strony matki. Nie nazwałbym ich wszystkich alkoholikami bo dla mnie alkoholik to osoba, która pije dzień w dzień, aż do zgonu. Ja właśnie nie wiem czemu moi rodzice we wszystkim mnie wyręczali. Od zawsze mówili mi, że nic nie umiem i lepiej bym się za nic nie brał. To dla mnie kompletnie niezrozumiałe zachowanie z ich strony bo jak dziecko może cokolwiek umieć jeżeli rodzic go niczego nie nauczył? Wiele razy ojciec mi mówił, że jak był w moim wieku to robił to i tamto, potrafił to i tamto, a ja to nic nie umiem. Wtedy jeździ po mnie i wymienia czego nie zrobiłem, a co powinienem. Gdy powiem mu ok, zrobię to nie ma sprawy, to wtedy mówi, żebym się za to nawet nie brał. Nawet jak sam wiem, że jestem w stanie to zrobić i pokazać mu, że się myli to on mi nie pozwala nawet spróbować. Stawia stanowcze weto abym nawet nie podszedł do wykonania tej czynności. Tak jakby on na prawdę nie chciał abym to wykonał bo on ma zwyczajnie satysfakcje z tego, że jest od kogoś w czymś lepszy, może po kimś pojeździć. Nie chce zburzyć tego obrazu jakby przypadkiem się okazało, że coś potrafię (być może nawet lepiej od niego). Zresztą podobnie jest z matką, która mu zawsze wtóruje. Dla mnie to ludzie chorzy umysłowo.

Mój ojciec jest podobny do Tego opisanego przez Ciebie. Tylko, że on już jest całkowitym wrakiem człowieka więc po co mu cokolwiek zmieniać. On nawet nigdzie nie widzi problemu. Nie wiem czy on tak dobrze udaje całe życie czy ma na prawdę mózg wypalony.
monooso
Offline

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 26 kwi 2014, 15:28
Blue blue ribbon napisał(a):

Jaka prawidłowość: moja mama też jest nadopiekuńcza, a alkoholikami są obaj dziadkowie (już nie piją, ale pamiętam, co się wyrabiało kiedyś)
Jeden po pijaku wpadał w depresję, groził, że się zabije (straszył mnie tym i szukał kogoś, kto mógłby go pożałować), rozwalał głową szyby w szklanych drzwiach i skakał z pociągu; drugi - robił awantury i zdarzało się, że lał babcie.
Poza tym miałam fajne dzieciństwo, nie zauważałam wtedy tej patologii, reszta rodziny bardzo o nas dbała.
Mama też zawsze mnie wyręczała, nie wiem czy to z potrzeby bycia docenianą i potrzebną, czy chciała mi dać to, czego nie dostała od własnej matki, no ale skończyło się na tym, że wiele rzeczy musiałam uczyć się sama i to z dużym opóźnieniem (i jeszcze zdziwienie, że czegoś nie umiem, jak mnie wyręczała przez całe życie :roll: )
Ojciec żyje przeszłością, truje się od środka, bo nie potrafi wybaczyć swojemu ojcu, drwi i szydzi, olewa i udaje błazna, ale też jest zaburzony. Bardzo podobnie do mnie z tym, że on nie widzi problemu i nawet nie próbuje się zmieniać.
Nic dziwnego, że jestem taką niemotą, skoro byłam rozpieszczana i wszystko podawano mi na tacy :roll:


to już wiemy czemu tak masz
to zostawiło ślad w umyśle zmiany chemiczne trzeba inną chemią naprawiać :nono:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 kwi 2014, 15:37
monooso napisał(a):Nic wielkiego nie musiało się dziać. Wystarczy jacy są Twoi rodzice. Zresztą jeżeli Twój ojciec jest alkoholikiem to chyba to się wyklucza. Taka osoba nie jest w stanie normalnie wychować dzieci bez żadnego uszczerbku na zdrowiu psychicznym.

W mojej psychice odkąd pamiętam pojawia się sporo nieadekwatnych reakcji, raczej oczywiste jest, że podstawową ich przyczyną są wrodzone zaburzenia chemii mózgu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez monooso 26 kwi 2014, 15:43
mark123, Nieadekwatnych czyli jakich? Wszystkie pewnie nabyte od rodziców lub z powodu izolacji od otoczenia.
monooso
Offline

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 26 kwi 2014, 15:44
Juz sam nie wiem czy mam prawo miec pretensje do rodzicow czy to coraz wieksze odjazdy w mojej głowie :P
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 26 kwi 2014, 15:50
to już wiemy czemu tak masz
to zostawiło ślad w umyśle zmiany chemiczne trzeba inną chemią naprawiać :nono:

a nie można zmienić chemii mózgu robiąc sobie pranie mózgu? Jeżeli coś szkodliwego mi się zakodowało, to cierpliwie i uparcie wpajając sobie co innego mogę to zmienić. Ja już w pewnym sensie to zrobiłam, bo jak już pisałam było ze mną wieeeeleeee gorzej. Ja po prostu widzę, że jestem zupełnie inną osobą.

U mnie prawie cała rodzina to osoby znacznie nadużywające alkoholu. Zarówno od strony ojca jak i od strony matki. Nie nazwałbym ich wszystkich alkoholikami bo dla mnie alkoholik to osoba, która pije dzień w dzień, aż do zgonu. Ja właśnie nie wiem czemu moi rodzice we wszystkim mnie wyręczali. Od zawsze mówili mi, że nic nie umiem i lepiej bym się za nic nie brał. To dla mnie kompletnie niezrozumiałe zachowanie z ich strony bo jak dziecko może cokolwiek umieć jeżeli rodzic go niczego nie nauczył? Wiele razy ojciec mi mówił, że jak był w moim wieku to robił to i tamto, potrafił to i tamto, a ja to nic nie umiem. Wtedy jeździ po mnie i wymienia czego nie zrobiłem, a co powinienem. Gdy powiem mu ok, zrobię to nie ma sprawy, to wtedy mówi, żebym się za to nawet nie brał. Nawet jak sam wiem, że jestem w stanie to zrobić i pokazać mu, że się myli to on mi nie pozwala nawet spróbować. Stawia stanowcze weto abym nawet nie podszedł do wykonania tej czynności. Tak jakby on na prawdę nie chciał abym to wykonał bo on ma zwyczajnie satysfakcje z tego, że jest od kogoś w czymś lepszy, może po kimś pojeździć. Nie chce zburzyć tego obrazu jakby przypadkiem się okazało, że coś potrafię (być może nawet lepiej od niego). Zresztą podobnie jest z matką, która mu zawsze wtóruje. Dla mnie to ludzie chorzy umysłowo.

Ja mam trochę inaczej, mój ojciec poza tymi zaburzeniami jest w głębi dobrym człowiekiem i nie zachowuje się tak jak Twój. Też nie miał ciekawego dzieciństwa i boi się pewnych uczuć, emocji, myślę, że nauczył się pewnych mechanizmów obronnych i w nich tkwi.

A mama... demotywuje mnie, wiem, że nie ma takiego zamiaru, ale zawsze wynajduje trudności. Gdziekolwiek bym chciała nie pójść do pracy "a wiesz jak tam jest ciężko i źle" i milion innych argumentów na "nie" bla bla Wiem, że ona tak z przestrogi i troski,ale no luudzie.
:roll: Zresztą ojciec w sumie tak samo wynajduje tylko ale... oni po prostu boją się zmian i tyle.

Juz sam nie wiem czy mam prawo miec pretensje do rodzicow czy to coraz wieksze odjazdy w mojej głowie :P

Twoi rodzice swoje zachowania też od kogoś nabyli..
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 26 kwi 2014, 15:51
Blue blue ribbon, wiec poprostu miałem pecha :) oł jeeeah
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Jak wytłumaczyć się ze zmarnowanych lat i nerwicy lękowej?

przez Blue blue ribbon 26 kwi 2014, 16:20
hobbyturysta napisał(a):Blue blue ribbon, wiec poprostu miałem pecha :) oł jeeeah

Dużo ludzi ma pecha. Nie ma kogo winić, trzeba w sobie naprawiać destrukcyjne przekonania i wpajać dzieciom dobre, żeby te przekazywały swoim dzieciom dobre i w ten sposób za kilkadziesiąt pokoleń ludzkość się uleczy :lol:
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do