Kobieta opanowana przez byłego

Inne zaburzenia.

Kobieta opanowana przez byłego

przez malakayx 09 lut 2014, 12:52
Witam was wszystkich,

Piszę, bo już nie mam zielonego pojęcia co mógłbym zrobić. Jest to na pewno swego rodzaju wołanie o pomoc.

Historia po krótce:
Jestem (byłem?) z moja kobietą od maja 2013r. Wcześniej była w związku 3 lata. Człowiek, z którym była nie wykazywał chęci wspólnego życia, natomiast jej bardzo na nim zależało. W związku z biernością oraz brakiem jakichkolwiek wspólnych planów oraz ogólnym brakiem zainteresowania Ania (czyli moja (była?) kobieta) zerwała tamtą znajomość. Zaczęliśmy się spotykać. Była w siódmym niebie. Mówiła, że nigdy nikt tak o nią nie dbał, nie starał się. Zauważała każdy, nawet najmniejszy szczegół, każdy akt wyrażania uczucia. Było cudownie. Mowiła, że wreszcie znalazła kogoś na całe życie, powiedziała, że kocha...ja osobiście wkładałem całego siebie w to. Wiedziałem, że jest to kobieta, z która chce spędzić całe życie.

Problemy zaczęły się w sierpniu. Jej były nagle się obudził, zaczął do niej wypisywać, wydzwaniać. Początkowo nie reagowała, ale w końcu zmiękła. Zaczęła utrzymywać z nim kontakt. Powiedziałem, żeby się więc określiła czego tak na prawde chce... i sytuacja trwa do dziś. Nie ma decyzji z jej strony. Kocham ją i tkwie w tym, natomiast ostatnio bardzo mnie coś zaniepokoiło.
Zaczął ją szantażować, szpiegować, kazał jej zainstalować lokalizator w telefonie. Oniemiałem kiedy ona się na to zgodziła. Osoby z jej otoczenia mówia jej żeby przestała, bo on ma coś z głową. A ona nic, kompletnie, broni go nawet. Powiedziała mi, że to że on ją szantażuje to pokaz tego, że mu zależy. Martwie się... już nie o nas, tylko o nią. Kiedy on do niej dzwoni, widzę pustkę w jej oczach. Włącza się program "musze odebrac się zameldować bo mnie sprawdza". Tak samo z smsami. Telefon trzyma ciągle przy sobie, ponieważ musi natychmiast odpisywać, w innym wypadku szantażuję ją, że zerwie z nią kontakt. Ona sie na wszystko godzi. Mowił jej wprost, że będzie ją szantażował bo na nią to działa, ona ciągle nic...Przeraża mnie to, że osoba silna na co dzień, jest kompletnie bezbronna wobec takiego człowieka. Manipuluję nią, pomiata jak śmieciem. A ja kocham ją, stoję obok i patrzę na to...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lut 2014, 12:36

Kobieta opanowana przez byłego

przez jolantka 09 lut 2014, 13:44
Ostry motyw. Ona musiałaby najpierw choć w najmniejszej części zdać sobie sprawę z zaistniałej patologii, żeby móc się od niego odciąć. Nie zabierzecie dorosłej osobie przecież telefonu i nie zamkniecie w pokoju. To musiała być naprawdę toksyczna relacja i ona się od niego kompletnie uzależniła emocjonalnie. Pewnie czekając te wszystkie lata na zaangażowanie z jego strony i teraz dostając to w zdwojonej sile musi to odbierać na zasadzie tego, że mu w istocie zależy. Chyba nie zdołasz jej przemówić do rozsądku, musi sama dojrzeć do zdania sobie sprawy, że ten człowiek jest nienormalny. Bo odciągając ją na siłę nawet jeślibyście zbudowali od nowa szczęśliwy związek, to on wiecznie będzie się jej obijał z tyłu głowy. Jedyne, co możesz zrobić, to chronić ją (przed nim), jak najbardziej się da i próbować na spokojnie tłumaczyć.
jolantka
Offline

Kobieta opanowana przez byłego

przez Kokojoko 09 lut 2014, 14:06
malakayx, Ania musi byc bardzo zaburzona osoba, jesli wiedzac jaki jest jej byly, zgadza sie nadal na to wszystko i do niego wraca, mimo, ze juz z nim zerwala i spotyka sie z Toba.
Jesli zdaje sobie sprawe z tego, ze to chore i nadal to robi, to ja nie widze dla Was wspolnej przyszlosci...
Od tamtego czlowiek powinna sie odciac. Przeciez jest w zwiazku.
Jakis chory uklad - byly zachowujacy sie jak psychopata i ona nadal zapatrzona w niego. Skoro twierdzi, ze jego kontrola to przejaw uczuc i zgadza sie bedac z zwiazku z Toba na ta jego kontrole, to znaczy, ze jej na nim w jakis sposob zalezy.

Albo rybka albo pi*ka... :bezradny: Niech wybiera.
Poza tym powinna udac sie do jakiego spacjalisty, bo najwyrazniej ma problem.
Co na to wszystko jej rodzina? Wiedza, ze byly ja nadal kontroluje?

Jesli Ci na niej zalezy, sprobuj zrobic cos, aby byly przestal ja dreczyc. No chyba, ze ona sama tego chce... :roll:

Dziwna sytauacja... Najwyrazniej jest od niego uzalezniona psychicznie...
Kokojoko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do