Idealizm

Inne zaburzenia.

Idealizm

przez torres 07 lut 2014, 17:02
Zorientowałem się, że to dla mnie duży problem a jest on nie do przeskoczenia. Żyję ideałami, mam w głowie idealny obraz świata jak powinien wyglądać i jeśli tak nie jest to z tego powodu cierpię. Potrafię być smutny z tego powodu, że obcy ludzie się zdradzają, oszukują, okradają albo z tego, że tyle osób jest ogłupianych przez złe ideologie (lewicowe albo związane z religią), że dziewczyny sprzedają dla pieniędzy swoje ciało albo robią sobie sztuczne cycki lub usta. Jakoś cierpienie związane z wypadkami, głodem i chorobami mnie tak nie rusza jak ludzka zła wola. To, że są np zboczeńcy jak pedofile też nie jest większym problemem bo to jest poza ich wolą, natomiast jeśli ktoś z własnej woli postępuje źle, niemoralnie lub jest debilem to ja z tego powodu cierpię. Ostatnio głośno zrobiło się o programie Warsaw Shore, ludzie się z tego śmieją a mi jest smutno, że ludzie oglądają takie gówno i brandzlują bo jakaś banda matołów pije i się rucha.

Poza tym idealizm przekłada się na inne dziedziny życia. Z tego powodu nie potrafię uznać nikogo za przyjaciela bo nikt nie spełnia kryteriów. To samo ze związkiem. Miłość jest dla mnie najważniejsza ale nie znajdę osoby, która by mi pasowała. A życie bez miłości lepiej żeby się szybciej skończyło bo nie mam zamiaru dłużej cierpieć z tego powodu.

Czasem denerwuje mnie muzyka bo jedna nuta jest zagrana nie tak jak powinna. Oglądam mecz i denerwuje mnie to, że piłkarz podjął nie taką decyzję jak powinien nawet jeśli ta akcja kończy się golem.

I teraz najbardziej pojebane, o tym nawet nie mówiłem psychologom bo dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że to jest bardzo dziwne. Czuję jakbym jako dusza pochodził z innego, lepszego świata i niektóre rzeczy tu na Ziemi są "stamtąd" i wtedy jest dobrze i czuję taki dziwny rodzaj ekscytacji i coś takiego jakbym to już znał. I np niektóre piosenki są tak zagrane, niektóre dziewczyny pasują mi wyglądem do tamtego świata, niektóre miejsca tak wyglądają, niektóre obrazki, samochody, czasem jedzenie i picie tak smakuje. I to wtedy pasuje do ideału. Jak nie pasuje to czuję jakiś dyskomfort w psychice z tego powodu. Jest na forum ktoś kto ma podobnie czy tylko ja jestem tak pojebany?
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez alone05 09 lut 2014, 21:43
Ja też jestem idealistą, ale co w tym dziwnego? To nie jest żadne zaburzenie i mi to odpowiada. Jako idealista nigdy nie będę gonić za materialnymi rzeczami, bo dla mnie nie stanowią one żadnej wartości, tak jak śmieci tyle dla mnie znaczą rzeczy materialne. Przyjaźń, miłość, zdrowie to są ważne wartości :!: :!: :!: Szkoda, że nie można ich kupić za pieniądze. Ludzie zapomnieli o najważniejszych wartościach, ale to ich sprawa, kiedyś się obudzą i będą sami jak palec.
Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Idealizm

Avatar użytkownika
przez socorro 09 lut 2014, 22:40
najlepiej byłoby wyzbyć się ideałów
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Idealizm

przez torres 09 lut 2014, 23:22
Tylko ja widzę to tak, że wyzbycie się ideałów to stanie się kimś kim teraz gardzę i upadek człowieczeństwa. Dla takich ludzi jak ja najlepiej by było gdyby świat był lepszy. Jeśli nie będzie to ja się nie potrafię dostosować do tego żałosnego kurwidołka i żyć jak egoista, którym teraz gardzę. Dlatego pozbycie się ideałów nie jest dobre. Najlepsza jest dla takich osób śmierć bo przecież świat się nie zmieni.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez socorro 09 lut 2014, 23:24
masz idealny obraz śmierci i tego co potem jest/ nie ma
więc ta opcja też nie jest dla Ciebie
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Idealizm

przez torres 10 lut 2014, 00:27
Nie mam obrazu śmierci, wiem tylko jedno - zakończą się wtedy cierpienia. Nie wiem co będzie po śmierci i nie interesuje mnie to bo nie wierzę w Boga.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 10 lut 2014, 01:06
torres napisał(a):Tylko ja widzę to tak, że wyzbycie się ideałów to stanie się kimś kim teraz gardzę i upadek człowieczeństwa. Dla takich ludzi jak ja najlepiej by było gdyby świat był lepszy. Jeśli nie będzie to ja się nie potrafię dostosować do tego żałosnego kurwidołka i żyć jak egoista, którym teraz gardzę. Dlatego pozbycie się ideałów nie jest dobre. Najlepsza jest dla takich osób śmierć bo przecież świat się nie zmieni.


I tak świat nie jest taki jaki Ty go widzisz, ani jak ja go widzę, bo każdy zniekształca go na swój sposób. Ja np. wiem ze muszę popracować nad zauważeniem, że są też rzeczy dobre i przyjemne, a nie myśleć tylko że jestem szarym robakiem wijącym się w prochu na tym padole płaczu. Świata nie zmienimy, ale możemy przesunąć obiektyw i skupić się nad czymś bardziej konstruktywnym.

Torres, mi się wydaje że cierpisz na perfekcjonizm. Jak nie obniżysz poprzeczki sobie i innym, nie będziesz nigdy zadowolony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Idealizm

Avatar użytkownika
przez socorro 10 lut 2014, 02:10
torres,
wiem tylko jedno - zakończą się wtedy cierpienia.

to jest tylko Twoje wyobrażenie.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Idealizm

przez torres 10 lut 2014, 10:44
socorro, to nie wyobrażenie. Nie mogę cierpieć jeśli mnie nie ma ;)

bedzielepiej, wobec siebie rzeczywiście perfekcjonizm. Wobec innych podstawowe minimalne wymagania ale i tak ludzie ich nie spełniają :( A pozytywów nie widzę żadnych mimo, że często próbuję się na czymś pozytywnym skupić.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez socorro 10 lut 2014, 18:16
Nie wiem co będzie po śmierci i nie interesuje mnie to bo nie wierzę w Boga.

no właśnie. a więc wierzysz w to że nie będzie nic i że śmierć przyniesie Ci ulgę
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Idealizm

przez torres 12 lut 2014, 00:45
Nie wierzę, że nic nie będzie. Może nie będzie a może jest reiknarnacja. A może będę jakimś duchem wtedy. Mimo wszystko nie będzie obecnego cierpienia.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 12 lut 2014, 00:49
Przyjemności również nie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Idealizm

przez torres 12 lut 2014, 02:48
No ale teraz też nie :(
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Idealizm

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 lut 2014, 07:23
Oj no jeśli byś umarł, pozbyłbyś się wszelkich nieprzyjemności, ale w gruncie rzeczy pewnie i tak tego nie zakończysz. Nie będę Cię przekonywać, że jest sens żyć, bo według mnie nie ma żadnej różnicy. Ale mogę zgadywać, że jednak tu zostaniesz, bo nie jesteśmy z natury samobójcami :) I jak już tu jesteśmy to może lepiej poszukać wersji swojego życia, która generuje jakieś szczęście.

Co do innej planety i idealizmu, wydaje mi się, że to nic groźnego. Albo będziesz dążył do lepszego świata albo ostatecznie stracisz wiarę. Wiele osób w Twoim wieku ma ten problem, ja nie raz płakałam, bo jakiś idiota śmiał się ze śmierci niewinnych ludzi. Można wiele powiedzieć o świecie, ale z Tobą nic nie jest nie tak, jeśli się tym przejmujesz. A ta planeta, to rodzaj fantazji, przeczucia. Do czasu, gdy w to nie wierzysz (tak naprawdę, jak schizofrenik wierzy, że ktoś go obserwuje), wszystko jest w porządku ;)

No i do sedna- rozmawiałeś z psychologami o tym, że jesteś perfekcjonistą? Mogę Ci podrzucić świetne materiały amerykańskiej psycholog, która zajmuje się leczeniem perfekcjonizmu, o ile tylko poradzisz sobie z angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do