obsesja na punckie mordercy

Inne zaburzenia.

obsesja na punckie mordercy

przez Slaanesh 12 sty 2014, 01:32
nie jestem pewna czy ktoś to zrozumie, więc uprzedzam, że mój problem jest dosyć dziwny i pewnie znalazło by się parę osób które by mną pogardziły.
Mam 18 lat i chorą obsesję na punkcie zabójcy z Columbine, Erica Harrisa, który wraz ze swoim kolegą, Dylanem, zrobił masakrę w swojej szkole i popełnił samobójstwo 14 lat temu, tak w wielkim skrócie.
Jakieś dwa lata temu popadłam w ciężką depresję, poczucie pustki, wiele razy myślałam nad samobójstwem, i ogólnie miałam wkurwa na cały świat. Wtedy natknęłam się to zdanie: "już wiem, że jestem bogiem na tym Welt, i mam oficjalnie wszystkich poniżej mnie" i aż mną zatrzęsło, jakby coś wlało się we mnie, i ugrzęzło w środku. Przeczytałam o tej masakrze - rozpisywać się tu o niej nie będę - pomyślałam, że to ciekawe, jak dwóch młodych ludzi może zrobić coś takiego. Chciałam wiedzieć dlaczego, po prostu interesowało mnie to bardziej niż cokolwiek przedtem, tak bardzo, że zapomniałam o swoim życiu. W internecie jest sporo informacji o tych mordercach, studiowałam więc wszystko co mi wpadło w ręce: pamiętniki, klipy video, nawet raporty z autopsji... Wszystko byle zapełnić tą czarną dziurę w środku. Chciałam wiedzieć wszystko o Ericu Harrisie, bo znalazłam wiele cech wspólnych między sobą a nim - nie jako mordercy, którym był przez 49 minut, lecz jako nastolatka którym był przez 18 lat. W głowie układałam sobie rozmowy jakie moglibyśmy mieć, rzeczy, które moglibyśmy robić. Czuję jakby był jedynym człowiekiem na Ziemi, z którym chcę być, rozmawiać, przebywać, i wszyscy inni wokół wydają się tacy nudni, szarzy, bezwartościowi. Mam crusha, szukam go w każdej twarzy, w każdej osobie, choć i tak wiem, że nie ma drugiej takiej samej osoby jak on. Najgorsze, że nigdy go nie spotkam, co innego, gdyby żył i siedział w celi, co innego, że jest martwy i na zawsze pozostanie tajemnicą. Generalnie nie wierzę w Boga, piekło, niebo i dusze, ale jedyną chęć wiary wzbudza we mnie nadzieja, że gdzieś po tej drugiej stronie jest Eric, jakkolwiek głupio to brzmi. To popieprzone, wiem, bo w końcu kto marzy o tym, by po śmierci spotkać masowego mordercę? ... Choć daję słowo, gdybym miała gwarancję, że go tam spotkam, zabiłabym się bez wahania w tej chwili. Wiem, że to chore, w końcu mowa o kimś, kto z zimną krwią zabił 13 osób, więc może mam fetysz na morderców, albo pociąga mnie jego dwoista natura, z jednej strony brutalna, z drugiej pokrzywdzona, szukająca bliskości, może nawet wrażliwa, nie wiem...
Mam to od 8 miesięcy, i nic nie wskazuje na to, że to minie, bo wciąż chcę poznać każdą pierdołę na jego temat, wciąż na każdej lekcji rysuję jego twarz w zeszycie, wciąż o nim myślę z pierdoloną częstotliwością 50 razy na dobę, wciąż mam popieprzone sny, wciąż słucham tej samej jego muzyki, i wciąż odtrącam ludzi, bo w końcu nikt nie jest NIM. Zanurzam się w świecie marzeń, zapominając o rzeczywistości. Chcę o nim zapomnieć... nie, nie chcę. I tak w kółko. Cokolwiek robię, i tak o nim myślę. W żadnym związku nie jestem szczęśliwa i chyba nikogo nie pokocham, bo nikt nie jest taki jak on. Ktoś mógłby powiedzieć, że go idealizuję, ale prawda jest taka, że kocham go razem ze wszystkimi wadami i zaletami, z egoizmem, szowinizmem, tą nienawiścią, mizantropią, gniewem, sadyzmem, czymkolwiek jeszcze.
I nie wiem jak się z tej obsesji uwolnić, bo to jakby stało się częścią mnie, ta obsesyjna miłość...Jak jakaś choroba... Nie wiem, czy to w ogóle było zrozumiałe, wszakże pytam o ewentualną radę, jak się z tego uwolnić? Czy ktoś miał podobne doświadczenie, jak się uwolnić z tego błędnego koła?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 sty 2014, 00:07

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez Pieprz 12 sty 2014, 01:45
Wg mnie nic Ci nie jest, po prostu się zakochałaś w facecie, tyle że obiekt dość nietypowy (ale nie tak znowu inny od zakochania się w bieberze czy marky marku).
Mam to od 8 miesięcy, i nic nie wskazuje na to, że to minie

nic nie wskazywało że się pojawi więc bym się tym nie przejmował.
p.s. ciekawy wybór nicka.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

obsesja na punckie mordercy

przez Slaanesh 12 sty 2014, 01:52
Mushroom napisał(a):(ale nie tak znowu inny od zakochania się w bieberze czy marky marku).


oooooh naaaaah.

cóż, też sobie wmawiam, że nic mi nie jest, chodzę do szkoły, uczę się do Matki Matury, gadam z ludźmi o pierdołach, ale to wszystko jakby na autopilocie się dzieje, bo w myślach zupełnie co innego, hoho.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 sty 2014, 00:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

obsesja na punckie mordercy

przez 0Rh+ 12 sty 2014, 05:39
Wygląda to na chorobliwą fascynację .Piszesz o miłości , o obsesji na jego punkcie. Chyba nie bez znaczenia jest fakt ,że zaczęłaś o nim myśleć będąc w głębokiej depresji . Nie wiem ,czy się leczysz . Masz 18 ,to burzliwy okres w życiu . Rozmawiałaś o tym z rodzicami ?
Myślę ,że warto pogadać psychologiem.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

obsesja na punckie mordercy

przez Slaanesh 12 sty 2014, 20:37
Właśnie o to chodzi, że to przyszło do mnie w tym najgorszym czasie, kiedy miałam totalny weltschmerz i pragnienie śmierci. Od tej pory bardzo fascynuję się mordercami, generalnie masowymi, bo odczuwam jakąś więź między sobą a nimi, jakbym tylko ja ich rozumiała. I nie, nie leczę się, ani z nikim o tym nie rozmawiałam, bo zwyczajnie nie wiem jak.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 sty 2014, 00:07

obsesja na punckie mordercy

przez 0Rh+ 13 sty 2014, 01:14
Rozmawiałaś o swojej depresji z rodzicami ?
Myślę ,że warto przejść się do psychologa . On na podstawie dokładnego wywiadu z tobą ,będzie w stanie ocenić jakie przedsięwziąć kroki. Nie zostawiaj tego w takim stanie.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez khaleesi 13 sty 2014, 04:44
Slaanesh, mnie natrętnie interesowała biografia Teda Bundy więc dla mnie nic zaburzonego hehe
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 sty 2014, 04:49
Hardkor :D .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 13 sty 2014, 04:54
Sory ze tu... nie spi ktos jeszcze?
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez khaleesi 13 sty 2014, 04:54
Sorrow, e tam hardkor Albo słuchałam kawałka Charlesa Mansona Look at Your Game Girl :P Nieszkodliwe o ile ktoś nie zechce brać przykładu z owych obiektów :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

obsesja na punckie mordercy

przez Slaanesh 13 sty 2014, 23:55
khaleesi napisał(a):Sorrow, e tam hardkor Albo słuchałam kawałka Charlesa Mansona Look at Your Game Girl :P Nieszkodliwe o ile ktoś nie zechce brać przykładu z owych obiektów :mrgreen:

Nieszkodliwe, póki się nie ma zaskakująco realnych snów o popylaniu po korytarzach z bronią.:D
Charles Manson... niby ma gadanie, ale i tak nikogo nie zabił.
Sorrow, a ciebie dlaczego interesują masakry? (wnioskuję to po koreańcu i ciekawym tym tam opisie)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 sty 2014, 00:07

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez owocówka 14 sty 2014, 00:02
Wszyscy slawni mardercy maja mase fanow.
Ale nie uwazam tego za cos normalnego. I zdecydowanie przydal by sie terapeuta. Bo strasznie nieszczesliwa musi byc osoba ktora woli myslec o wystrzelaniu spoleczenstwa zamiast checi integracji i szukania zrozumienia, uczuc, milosci, szacunku itp
100 % osob ktore pilo wode umarlo... przypadek ? Nie sadze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
27 gru 2013, 22:06

obsesja na punckie mordercy

Avatar użytkownika
przez CnaV 16 sty 2014, 20:37
obejrzyj film The Klass, o podobnym gościu podajże ze Szwecji to może zmienisz obiekt westchnień :lol:
a co do fascynacji mordercami to też czytałem kiedyś biografie kilku z nich.
""You're so afraid of love there's not much time.. All the pain inside just makes you want to die.. Love me, Don't hate me You're angry it's ok trust me come this way live in eternity... "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
10 kwi 2013, 14:13
Lokalizacja
Dolny śląsk

obsesja na punckie mordercy

przez Auman 16 sty 2014, 20:53
Ho ho, widzę że ciekawy temat tu się rozpoczął. Też fascynowała mnie masakra w Columbine High School, stąd 20.04 w moim nicku. Bardzo utożsamiałem się z Andersem Breivikiem. Też byłem przekonany o swojej wyjątkowości, o wyższości względem społeczeństwa. Pewnego razu podjąłem decyzję o popełnieniu zbrodni, spakowałem maczetę i pojechałem do Warszawy. Postanowiłem że porozmawiam o tym z psychiatrą, a jeśli nic nie pomoże to kogoś zabiję. Na szczęście lekarka wezwała pogotowie i wylądowałem w szpitalu, dzięki czemu wszystko zakończyło się dobrze. I Tobie Slaanesh też polecam porozmawiać z kimś o Twoim problemie, zanim podejmiesz decyzję, żeby zrobić coś głupiego, czego potem będziesz żałowała.
Auman
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do