Moje życie jest takie......samotne..

Inne zaburzenia.

Moje życie jest takie......samotne..

przez Yin 17 lis 2013, 16:44
Wiek: 19 lat
Gdzie mieszkam: Śląsk..

Zacznę od początku i po kolei moją i tak skróconą historię tych lat jakie przeżyłam...

Wychowywałam się w bardzo nadopiekuńczej rodzinie. Matka i babcia (z ojcem kontaktu nie miałam) wychodziły z założenia, że jeśli będą wobec nas (czyli mnie i brata) troskliwi i opiekuńczy to wyrośniemy na porządne osoby i żadna krzywda nam się nie stanie. Rodzina urwała kontakt z wszystkimi krewnymi tłumacząc to tym, że oni mają własne rodziny, własne życie i są dziwni. Moja rodzina nikogo nie wpuszczała do domu. Mnie do końca 3 klasy podstawówki odprowadzała do szkoły. Z bratem gorzej bo nadal go odprowadza do dziś gdy chodzi do 1 gimnazjum. Z domu wyszłam sama dopiero w wieku lat 17, brat jak dotąd nigdy nie wyszedł sam a ma 13 lat.

Podstawówka....byłam najlepszą uczennicą w klasie, byłam cicha, nieśmiała, bardzo cicha, byłam również mocno odstająca od klasy....w sensie takim, że chciałam mieć kolegów,koleżanki, ale oni się ze mnie śmiali - z mojego wyglądu (byłam gruba i miałam ubrania jakieś szyte od babci staromodne), charakteru bo często płakałam i byłam bardzo wrażliwa. Na zaczepki innych odpowiadałam smutkiem, mówieniem "przestań!" itd.

Gimnazjum...chciałam się zmienić, znaleźć znajomych i być najlepsza bo uważałam, że bycie najlepszą i najbardziej otwartą poskutkuję. Zaczęłam się odchudzać.....wpadłam w taki stan, że schudłam sporo kg, wymiotowałąm, głodziłam się...rodzice nie wysłali mnie do psychologa tylko leczyli mnie "na własne sposoby" siłą. Stałam się taka, że chciałam byc w centrum zainteresowania, wygłupiałam się, śmiałam, zgłaszałam się na lekcjach....klasa mnie bardzo nie lubiła, mówiono że jestem narcyzem, pyszałką, że jestem zadufana - nie słuchałam ich bo uważałam, że to oni mają problem. W gimnazjum popadłam w depresję, miałam myśli samobójcze...

Liceum horror psychiczny - tym razem już wycofałam się totalnie z życia bo miałam go dość, chodziłam po psychologach, ale żąden mi nie pomógl. Mój problem był i jest taki:

Otóż kogokolwiek poznam i gdzie poznam ta osoba o ile nie "ucieknie" w czasie pierwszego spotkania ze mną to po spotkaniu wycofuje się z znajomości i nie chce ją kontynuować lub urywa kontakt po prostu.

Nie wiem kim jestem, kim jest moje prawdziwe "ja". Tęsknie za tą dziewczyną z podstawówki, która była spokojna, nieśmiała, cicha, otwarta na innych i z uśmiechem na twarzy.

Żaden facet nie widzi mnie. Przyznam, że mój wygląd jest średni nawet jak się umaluję i dobrze ubiorę. Jestem szczupła, zadbana, ćwiczę ruszam się etc. a mimo to nie wzbudzam zainteresowania płci przeciwnej. Nigdy nie miałam faceta.


Samotność dobija mnie. Nie mam NIKOGO, ani 1 znajomego, kompletnie...nie mam do kogo się odezwać, ludzie uciekaja ode mnie - nie wiem już co mam zrobić. Aby nie czuć bólu samotności uciekłam w popijanie alkoholu, narkotyki oraz spotykanie się z facetami na seks bez zobowiązań, aby poczuć choć namiastkę czułości i bliskości, próby samobójcze, wywoływanie wymiotów.

Najbardziej dobija mnie widok młodych nastolatków, którzy idą na domówkę, ognisko - czuję wtedy przegraną swej młodości, swoją samotność.

Chciałabym mieć swoją paczkę przyjaciół/znajomych, mieć z kim wyjść, pogadać. Na miłość nie liczę, poniewaz nie umiem nawet nawiązać kontaktu z drugim człowiekiem.

Błagam was o jakąkolwiek pomoc, wsparcie - co mam robić ?
Yin
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 lis 2013, 16:14

Moje życie jest takie......samotne..

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 17 lis 2013, 19:26
Heh. Skad ja to znam. Również odepchnałem wszystkich znajomych ze swojego życia. Nie mam facebooka bo jego idea jakos mi nie imponuje. Po drugie wkurza mnie to całe szpiegowanie sie nawzajem. A wiec zostałem sam jak palec. Wszystkie przyjaźnie znajomości spłonęły jak przysłowiowe mosty. Nawet ostatni kumpel mnie olał. Wniosek jest tylko jeden i ratunek jest tylko jeden. Na tych zgliszczach trzeba swoje życie odbudować od początku. Cegiełka po cegiełce. Najlepszym sposobem na to jest na przykład wyjazd, zmiana miejsca zamieszkania. To tez zamierzam uczynić. Pozdro :|
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Moje życie jest takie......samotne..

Avatar użytkownika
przez Indifference1 17 lis 2013, 20:42
Yin napisał(a):Żaden facet nie widzi mnie. Przyznam, że mój wygląd jest średni nawet jak się umaluję i dobrze ubiorę. Jestem szczupła, zadbana, ćwiczę ruszam się etc. a mimo to nie wzbudzam zainteresowania płci przeciwnej. Nigdy nie miałam faceta.

Jakbym o sobie czytała :/
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do