Napady śmiechu i płaczu

Inne zaburzenia.

Napady śmiechu i płaczu

Avatar użytkownika
przez mishiya 03 lis 2013, 15:43
Przepraszam z góry, jeśli umieściłam wątek w złym dziale. Jestem tu nowa, jeszcze się nie zaznajomiłam ze wszystkim.
Znalazłam też jakiś podobny temat do mojego, jednak nie był on taki sam i trochę inny był problem tamtej osoby.

Przejdę do tematu. Otóż, w towarzystwie mam często straszne napady śmiechu. Jak wychodzę gdzieś ze znajomymi potrafię cały czas się śmiać, ze wszystkiego, czasem nawet bez powodu. Nie przeszkadzałoby mi to, gdybym miała tak tylko przy znajomych, ale w różnych poważnych sytuacjach śmieję się. Nauczyciele myślą, że ich lekceważę. Znajoma jest załamana, pyta o radę- ja się śmieję i nie umiem tego opanować. Mimo, że w sobie czuję smutek, pustkę, cierpienie, cały czas się śmieję. Nie wiem, może mój organizm próbuje stworzyć wokół mnie otoczkę szczęśliwej osoby. Z kolei kiedy jestem w domu, w samotności, napady śmiechu zastępują napady płaczu. Potrafię każdego wieczoru płakać. Czy ktoś wie, czym spowodowane są takie zachowania? Czy ktoś w Was przezwyciężył to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 lis 2013, 12:48

Napady śmiechu i płaczu

przez alicja_31 03 lis 2013, 15:50
nie wiem od czego, ale też tak miewam, koleżanka pywaliła się na rowerze, paskudnie, rower pogięty, pomagałam jej się pozbierać, bałam się o nią, ale...ogólnie sytuacja śmieszna, więc się śmiałam, koleżanka mnie dobrze zna, gdyby nie to pomyślałaby, że złośliwa krowa ze mnie

czasem idę przez miasto i śmieję, bo mi się coś głupiego przypomni

czasem też płaczę z byłe powodu....
taka labilność emocjonalna, nadwrażliwość, zwana pierdolcem
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Napady śmiechu i płaczu

przez psychoterapia-ozarow 07 lis 2013, 23:23
Witajcie,
alicja_31 napisał(a):czasem też płaczę z byłe powodu....taka labilność emocjonalna, nadwrażliwość, zwana pierdolcem

Wrażliwe osoby tak o sobie mówią, gdy słyszą na swój temat te słowa w formie ataku, zarzutu. Płaczliwość i chwiejność emocjonalna nie są błahymi objawami - często skłaniają osoby ich doświadczające do podjęcia psychoterapii (z moich doświadczeń zawodowych).

Trochę z innej perspektywy - napadowe reagowanie śmiechem/płaczem to często impulsywne reakcje ciała związane z odczuwaniem dużego napięcia (silne pobudzenie emocjonalne). Trudno je opanować siłą woli, bo w takich przypadkach aktywacja śmiechu/płaczu odbywa się starym (pierwotnym i szybszym) szlakiem z układu limbicznego (emocje) do obszarów inicjujących odruchy (też bez kontroli kory mózgowej). Mówimy wtedy o porwaniu emocjonalnym...taka nasza spuścizna po praprzodkach - decydująca o przetrwaniu osobników we wrogim świecie. Ewolucyjnie nadmierna reaktywność na bodźce okazała się przystosowawcza (czujniejsze osobniki miały okazję przekazać swoje geny potomkom itd.) i się utrwaliła jako cecha w populacji.

W sumie jesteśmy potomkami tych sprytniejszych i czujniejszych, którzy przetrwali w świecie ówczesnych zagrożeń

Powodzenia
Posty
18
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Napady śmiechu i płaczu

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 07 lis 2013, 23:32
No ja miałem napad śmiechu gdy moja partnerka powiedziała, że grał tam ten aktor Leonardo Di Carpio a nie di caprio czy coś (dziwne) eh..., i gdy w mojej super fajnej nerwicy sam do siebie coś zaczynam gadać, a ona się śmiała i powiedziała "widocznie uznałeś, że sam jesteś dla siebie najlepszym partnerem do rozmowy"
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Napady śmiechu i płaczu

przez psychoterapia-ozarow 08 lis 2013, 00:23
Do: Nerwosol-men
Poczucie humoru i dystans do siebie i innych zwykle sprzyjają wychodzeniu na prostą. Czego Ci życzę (Poczucie humoru jest dobrym wskaźnikiem bystrości umysłu) A tak na marginesie -Twoja partnerka może czuć się trochę z boku z powodu super fajnej nerwicy (taka refleksja mi się nasunęła - kobiecy punkt widzenia, ale może być to nietrafne, bo was nie znam).
Mówienie do siebie służy zwykle....i pojawia się, gdy....- zdania do dokończenia w myśli w celu rozwijania samopoznania.
Pozdrawiam
Posty
18
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:00

Napady śmiechu i płaczu

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 08 lis 2013, 00:43
miewam takie napady smiechu - nawywam to głupawką, zwykle odregowanie stresu.
Wiesz z tym smiechem to moze byc tak jak u mnie reakcja stresowa, raz nawet gości sie obrazil, a ja czesto tak reguje na cos zaskakującego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Napady śmiechu i płaczu

przez psychoterapia-ozarow 08 lis 2013, 00:59
Wiele osób nie przyznaje się, do napadów śmiechu, bo uważa je za przejaw niedojrzałości, odsłanianie się (zwykle byli pewnie upominani kiedyś w takich sytuacjach). Z mojej perspektywy dochodzi wówczas do głosu wewnętrzne dziecko i jeśli się tak dzieje to jest to sygnał, że warto zatroszczyć się bardziej o tę ważną część samego siebie.

PS. Widok żaby na kozetce poprawia nastrój po długim dniu pracy.
Pozdrawiam i dobranoc
Posty
18
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:00

Napady śmiechu i płaczu

przez anna.anakaia 08 lis 2013, 02:38
mishiya, też miewam czasem problem z nieadekwatnymi do sytuacji reakcjami.
Czasami kiedy nie wiem jak się zachować zaczynam się śmiać, czasem płaczę i śmieję się jednocześnie - u mnie jest to reakcja na stres, albo kiedy tłumiona złość ze mnie wyłazi (kiedy przypomnę sobie jakieś nieprzyjemne wydarzenie), kiedyś byłam agresywna, teraz agresję zastąpiły takie reakcje. Ja to przerabiałam na terapii, bardzo się kontroluję, ale czasem jeszcze mi się zdarza.
anna.anakaia
Offline

Napady śmiechu i płaczu

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 08 lis 2013, 08:22
psychoterapia-ozarow- dzięki parę ciekawych wskazówek , próba śmiania z własnej niedoskonałości może być pomocna ,
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Napady śmiechu i płaczu

przez psychoterapia-ozarow 08 lis 2013, 08:34
Mishiya, nieadekwatne reakcje to względna sprawa, nie jesteśmy robotami i pewne reakcje dzieją się nam same bez świadomości. W terapii zmienia się często również paleta ekspresji ciała i to świadczy o tym, że zachodzą przemiany. Po terapii poczujesz (planowo) większą integrację
wewnętrzną.
Pozdrawiam i miłego dnia wszystkim czytającym ten wątek
Posty
18
Dołączył(a)
05 lis 2013, 20:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do