czy porównujecie swoje życie do innych?

Inne zaburzenia.

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 20 maja 2014, 19:37
nie ma co się porównywać bo w nerwice można wpaść :lol:
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 maja 2014, 19:38
Raz porównują się do innych i wiedzą że w tym porównaniu wypadają gorzej. Z jednej strony to denerwuje, że ktoś jest bogatszy ładniejszy, mądrzejszy ode mnie, a z drugiej strony to motywuje do poprawy swego jestestwa i własnego życia.
Mnie nie motywuje, wręcz przeciwnie ale ja jestem dziwolągem. No ale z ekonomicznego punktu widzenia takie dążenia do bycia nie gorszym od innych jest bardzo skuteczne, w zasadzie na tym opierała się etyka protestancka i związana z nią predestynacja która doprowadziła do sukcesów kraje protestanckie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 20 maja 2014, 19:40
carlosbueno bo bajer nie polega na tym, żeby złożrczyc sąsiadowi bo se nowe auto kupił tylko na tym by zastanowic sie a później działac bym i ja se takie auto kupil :o
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez macieywwa 20 maja 2014, 19:52
Po prostu maciek napisał(a):carlosbueno bo bajer nie polega na tym, żeby złożrczyc sąsiadowi bo se nowe auto kupił tylko na tym by zastanowic sie a później działac bym i ja se takie auto kupil :o

Moj imienniku, sa ludzie np. tacy jak ja, których stac na dobry samochód a pomimo tego nie kupują bo sasiad kupił...jezdze starym 21 letnim land roverem, dla mnie samochód nie jest zadnym wyznacznikiem zasobnosci portfela sa w zyciu przyjemniejsze rzeczy na które wole wydać hajs niz na nowy dupowóz :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 20 maja 2014, 19:59
macieywwa tutaj samochód służył do ukazania naszej rzeczywistości. Jakby nie patrzeć Polacy są bardzo zawistnym narodem. Często jest tak, że jak ktoś się dorobi i coś tam ma to jego otoczenie stwierdza że "on to złodziej bo ukradł bo skąd wziąłby takie pieniądze". Nikt nie bierze pod uwagę tego, ze ktoś może ma dobry zawód i dobrze zarabia.
U nas Polak mówi tak "mi może zdechnąć krowa jeśli mojemu sąsiadowi zdechną dwie". :lol:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 maja 2014, 20:11
Po prostu maciek napisał(a):carlosbueno bo bajer nie polega na tym, żeby złożrczyc sąsiadowi bo se nowe auto kupił tylko na tym by zastanowic sie a później działac bym i ja se takie auto kupil :o

Ja wcale nie złorzeczę, ale nie zależy mi na tym aby się popisywać przed innymi i jeszcze później wytykać innym że niczego się nie dorobili.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez macieywwa 20 maja 2014, 20:12
Po prostu maciek, czesto ludziom ciezko zaakceptować i zrozumieć ze mozna zarobic uczciwie godne pieniądze, weźmy np małżeństwo...on pracuje jako /podam przykład, technolog żywienia czy pomocnik na budowie/spokojnie zarobi 3,5 tysia na reke...ona, zarobi 2 tysie/to taka realna pensja/ maja razem 5,5 kafla za takie pieniądze naprawdę można godnie zyc i pozwolić sobie na wiele..
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez mark123 20 maja 2014, 21:31
carlosbueno napisał(a):
Po prostu maciek napisał(a):carlosbueno bo bajer nie polega na tym, żeby złożrczyc sąsiadowi bo se nowe auto kupił tylko na tym by zastanowic sie a później działac bym i ja se takie auto kupil :o

Ja wcale nie złorzeczę, ale nie zależy mi na tym aby się popisywać przed innymi i jeszcze później wytykać innym że niczego się nie dorobili.

Mnie też nie
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

czy porównujecie swoje życie do innych?

przez eura28 20 maja 2014, 23:11
Tak, porównuję. I ciągle się zastanawiam, czym sobie zasłużyłam na urodzenie w takiej, a nie innej rodzinie... Albo dlaczego to akurat ja musiałam się urodzić z niektórymi chorobami, a inni nie.


Ostatnio takim głównym źródłem frustracji są moje zęby. Wkur**a mnie, jak niektórzy ot tak mają piękne, prościutkie i śnieżnobiałe zęby, podczas gdy ja od dzieciństwa regularnie latam po stomatologach/chirurgach szczękowych/ortodontach/bóg wie gdzie jeszcze i wydaję fortunę, żeby choć trochę poprawić ich tragiczny wygląd, z bardzo nikłymi efektami (ALLELUJA WADY GENETYCZNE). Aktualnie szykuję się do operacji, ale i tak na tym się nie skończy. Jakbym podliczyła, ile moi rodzice łącznie już na to wydali, to wyszłaby równowartość nowego samochodu. Nie wspominając o tym, że praktycznie się nie uśmiecham, a jak już, to z zakrytą twarzą.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez maiii 21 maja 2014, 01:07
Niestety bardzo, bardzo często.
Moje prawo to jest pańskie lewo.
Pan widzi: krzesło, ławkę, stół, a ja - rozdarte drzewo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 maja 2014, 18:19
Lokalizacja
May

czy porównujecie swoje życie do innych?

przez Schwarzi 21 maja 2014, 02:37
Ciekawy temat. Też się wypowiem.
Ja praktycznie przez całe życie się porównywałam z innymi, to była moja wada i pewnie jedno z głównych źródeł problemów jakich się nabawiłam.
Jednak po pewnym czasie miałam już tego dość, a raczej mój organizm miał dość.
Zaczęłam tworzyć coś w rodzaju pozytywnej samooceny. Mam to do dziś. To jest sztuczna samoocena, powierzchowna, ludzie często mi arogancje zarzucają lub zbyt dużą pewność siebie. Nikt jednak nie wie jak jest naprawdę.
Ja sobie tak żyję z dnia na dzień, będąc ogólnie z siebie "zadowolona", a nawet bardzo "zadowolona". Jak patrzę w lustro to się sobie podobam, nie maluję się ani nie stroję jak inne kobiety,bo po co? Przecież i tak jestem ładniejsza! Nie mam znajomych? Gdybym chciała, to mogłabym mieć każdego! Jestem ogólnie "mądrzejsza", "fajniejsza", "ciekawsza" od wszystkich ludzi. Idąc miastem mam banana na ryju, bo tak się sobie podobam.
Szkoda, że to tylko maska... Bardzo łatwo można mnie zdemaskować. Wystarczy, że moja współlokatorka notorycznie "żartuje" sobie ze mnie, że jestem grubasem, że jestem brzydka itp. Naiwna nie jestem, przychodzi taki moment, gdy chociażby dla własnego spokoju porównuje się np. z tą współlokatorką. I oczywiście świat przewraca mi się do góry nogami. Dochodzi do mnie, że mam mniej nawet od przeciętnego, szarego człowieczka, a co dopiero od współlokatorki (ona jest tu tylko przykładem jak coś). Nie mam żadnych znajomych, nie dlatego, że sama nie chcę ale dlatego, że właśnie nikt nie chce się ze mną zadawać. Nie mam chłopaka, właśnie,dlaczego? Ponoć jestem "piękna" O.o Od zawsze "cieszyłam się" niską pozycją społeczną, każdy zlewa moje osiągnięcia, jestem dla ludzi niewidoczna,albo służę jako worek treningowy. Nie mówiąc już o tym, że odczuwam paniczny lęk przed podjęciem pracy (którego sama nie rozumiem), a studia są dla mnie udręką.
W takich momentach z super idealnej kobitki staję się nikim, maluczkim człowieczkiem. Przed oczami zawsze wtedy mam obraz siebie siedzącej w kącie w nienaturalnie małym rozmiarze i resztę ludzi-gigantów wytykających mnie palcami.
To jedno z uczuć nie do zniesienia. Gdy się pojawia, często sięgam po żyletkę, łykam tabletki i wyzywam się od najgorszych.
Tak wygląda moje porównywanie się z innymi..
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez hooain 21 maja 2014, 05:37
skoro wiem, że porównywanie działa na mnie niezbyt pozytywnie, to unikam tego typu rozkmin, chyba, że widzę w tej jeździe coś pasjonującego i lubie siedzieć w masochizmie. pracuje się nad tym, co jest gorsze we mnie, jako osobie, która chce osiągnąć jakiś subiektywny stan perfekcyjny i eliminuje się podkłady do niefajnych myśli
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 maja 2014, 09:31
Inni co mają lat 37,mają pracę,dziewczyny i nie są prawiczkami.Nie są na rentach,ja tak.I jestem prawiczkiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do