czy porównujecie swoje życie do innych?

Inne zaburzenia.

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez maestitia 22 wrz 2013, 19:36
w poszukiwaniu wlasnej pewnosci i tozsamosci...obserwuje czesto ludzi, znajomch... i tak mysle o swoim zyciu...co w nim mam...jak korzystam, w sumie to żenada...jest tyle ciekawych ludzi rozwijających wlasne pasje i z wielkim poczuciem wartosci...a ja taka skuluna mysz...czuje sie ciagle gorsza...dochodzi nawet do tego , ze sie wstydze wsrod ludzi..iz prowadze dosyc pustą rozmowę, mniej ciekawą...czuję się przez swoją depresję inna...zmeczona...choc mam bakcyla na wiele rzeczy..ale w trakcie rozmowy robi mi sie pustka...zla jestem na siebie, ze tak beznadziejnie wypadam...zauwazylam , ze stawiam bariere...czasem nie wiem jak sie zachowac bo mnie cos bierze lękliwego...obserwuję rozmówców- maja taka inna swobode...sa ciekawi...ciekawa jestem jak wygladam z boku...wsrod supiska ludzi, a czesto bywa ze sie znajduje w takich sytuacjach, to zle znosze zwracanie uwagi na mnie, choc bardzo pragne poczuc sie zaakceptowana ..z wadami, slabosciami i zaletami, które ciagle mi gdzieś umykają...pragnę by mój obraz pozytywny osobowosci i charakteru został w mej głowie...nie wiem czym to jest spowodowane...hmmm Macie jakieś przemyślenia na podobny temat? taka jakaś dzisiejsza refleksja ?
Od dna, można się zawsze odbić...
Ale z góry, tylko spaść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 wrz 2013, 17:57

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 wrz 2013, 19:44
Nie porownuje sie do innych. Mam dwie znajome ktore robia mnostwo rzeczy. Mnie by sie nawet polowy tego nie chcialo i podziwiam je za to a ich sukcesy nie wzbudzaja we mnie zazdrosci. Ciesze sie razem z nimi kazdym sukcesem.
bardzo pragne poczuc sie zaakceptowana ..z wadami, slabosciami i zaletami,

Na poczatek Ty musialabys siebie zaakceptowac
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 wrz 2013, 19:47
Ja niestety się porównuję choć wiem że nie powinienem, bo zawsze wypadam najgorzej, chyba tylko bezdomni i menele są na moim poziomie chociaż nie oni przynajmniej żyją na własny rachunek.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 wrz 2013, 19:48
Carlos nie widzialam zadnego tak przystojnego jak Ty menela ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 wrz 2013, 19:50
Candy14, Nie chodziło mi o wygląd, zresztą jakby ich umyć i porządnie ubrać to niektórzy by mogli nieźle wyglądać. Zresztą jak by mi rodzina nie pomagała to może sam bym był menelem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

czy porównujecie swoje życie do innych?

przez alicja_31 22 wrz 2013, 19:55
maestitia napisał(a):w poszukiwaniu wlasnej pewnosci i tozsamosci...obserwuje czesto ludzi, znajomch... i tak mysle o swoim zyciu...co w nim mam...jak korzystam, w sumie to żenada...jest tyle ciekawych ludzi rozwijających wlasne pasje i z wielkim poczuciem wartosci...a ja taka skuluna mysz...czuje sie ciagle gorsza...dochodzi nawet do tego , ze sie wstydze wsrod ludzi..iz prowadze dosyc pustą rozmowę, mniej ciekawą...czuję się przez swoją depresję inna...zmeczona...choc mam bakcyla na wiele rzeczy..ale w trakcie rozmowy robi mi sie pustka...zla jestem na siebie, ze tak beznadziejnie wypadam...zauwazylam , ze stawiam bariere...czasem nie wiem jak sie zachowac bo mnie cos bierze lękliwego...obserwuję rozmówców- maja taka inna swobode...sa ciekawi...ciekawa jestem jak wygladam z boku...wsrod supiska ludzi, a czesto bywa ze sie znajduje w takich sytuacjach, to zle znosze zwracanie uwagi na mnie, choc bardzo pragne poczuc sie zaakceptowana ..z wadami, slabosciami i zaletami, które ciagle mi gdzieś umykają...pragnę by mój obraz pozytywny osobowosci i charakteru został w mej głowie...nie wiem czym to jest spowodowane...hmmm Macie jakieś przemyślenia na podobny temat? taka jakaś dzisiejsza refleksja ?


wiesz, ja tak miałam bardzo długo, jak Ty piszesz...to deprecha, teraz biorę leki i jest duuużo lepiej! wcześniej nawet nie wierzyłam, jak ktoś mi mówił, że jestem fajna/mądra/ciekawa, wszystko było na czarno. Teraz nie jest jeszcze 100 % git, ale naprawdę znacznie bardziej się lubię i widzę, że wśród ludzi nie jestem taka ostatnia. Więc trzymam za Ciebie kciuki :)
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez maestitia 22 wrz 2013, 19:55
Candy14 nie porównuję się może tyle co, tak jak zauważyłaś , że muszę się zaakceptować;) czy mialas również ztym pewne problemy? czy wpływ rodziny moze miec w tym swój udział? ja mam setki pomysłów z zainteresowaniami ...lecz lenistwo słodkie w tym tez gdzies jest..badz słomiany zapał...taki chyba charakter...brak mi wytrwałośći

-- 22 wrz 2013, 20:00 --

Carlos a lubisz dobrze wyglądać, w sensie stylizacji ;) ? masz styl? co lubisz nosic? nie moze Ci wisiec chyba , az tak mocno, co? siegnij pamiecia co lubiles..w czym Ci dobrze i pewnie... ? czy lubisz/lubiłeś wyrazac swoj wyglad ?

-- 22 wrz 2013, 20:04 --

Alicjooo w srode mam pierwsza wizyte u Pani psycholog z NFZ !!! mam 26 lat i ciągnie się to z innymi problemami ...kręta droga..ale dobrze miec tego swiadomosc i starac sobie jakos pomoc, prawda??? bardzo chce poznac co to uczucie pewnosci siebie...tymbardziej, ze spotykalam sie z komentarzami na moj widok, iz jestem atrakcyjna, ale ja to nie widze ...badz glupia jestes, masz taka urode, a ty nic z tym nie robisz...super ...szkoda, ze wewnatrz czuje sie brzytko , pelna bólu i cierpienia...czuje jak marszcze brwi...i wiecej kwasu mam na twarzy niz usmiechu..aj ...

-- 22 wrz 2013, 20:07 --

Przy okazzji fajnie przeczytać Wasze zdanie na to i doświadczenia...mam nadzieje, ze pracujecie tez nad soba :) Alicjo ciesze sie z sukcesów :)

-- 22 wrz 2013, 20:08 --

Koejna myśl mnie naszła- czy spotkaliscie ludzi, ktorzy Was inspirują ?
Od dna, można się zawsze odbić...
Ale z góry, tylko spaść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 wrz 2013, 17:57

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 wrz 2013, 20:18
czy mialas również ztym pewne problemy? czy wpływ rodziny moze miec w tym swój udział?

Przez pierwsze kilkanascie lat zycia ciaglke slyszalam ze jestem brzydka, glupia, niczego nie umiem i nieczego sie nie naucze. Wierzylam w to. A potem sie zawzielam i zaczelam udowadniac ze moja matka nie ma pojecia na co mnie stac. Teraz lubie siebie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez iamthenobody 23 wrz 2013, 15:36
Niestety, porównuję swoje życie do życia innych. Wkurza mnie, że tylu ludzi, moich znajomych, wysyła ciągle foty na facebooku ze swoimi chłopakami/dziewczynami, że ja nie mogę mieć ciekawego życia. Teraz będę próbowała je zmienić. Jadę daleko od domu (no, nie aż tak, ale jednak kawałek jest)... i będę starać się robić ciekawe rzeczy, zawierać znajomości. Powiedziałam sobie, że może i mam depresję, ale wiele jej przyczyn mogę sama wymazać lub się ich pozbyć. Czuję się samotna? Więc poznam nowych ludzi. Czuję się mało wysportowana? Zacznę biegać. Itd. Moja sytuacja sprzyja zmianom, ale myślę, że każdy może zmienić swoje nastawienie... Powiedz sobie, że będziesz robić to, co chcesz. Sama mam problemy, więc nie wiem, czy cokolwiek moje pisanie Ci pomoże, ale chęci to już połowa sukcesu.
Z tymi rozmowami mam podobnie. Przeraziło mnie ostatnio to, że nawet z przyjaciółkami rozmawia mi się jakoś inaczej... mam wrażenie, że nie wiem co mówić w pewnych sytuacjach, a także, że np. zwierzenie się z czegoś jest dowodem mojej niedojrzałości, czy słabości. W efekcie nie wiem nawet, komu powierzyć swoje obawy. Fakt, że boję się tylu rzeczy mnie niesamowicie denerwuje, czuję się też przez to gorsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 19:55

czy porównujecie swoje życie do innych?

przez milady 23 wrz 2013, 22:52
maestitia napisał(a):w poszukiwaniu wlasnej pewnosci i tozsamosci...obserwuje czesto ludzi, znajomch... i tak mysle o swoim zyciu...co w nim mam...jak korzystam, w sumie to żenada...jest tyle ciekawych ludzi rozwijających wlasne pasje i z wielkim poczuciem wartosci...a ja taka skuluna mysz...czuje sie ciagle gorsza...dochodzi nawet do tego , ze sie wstydze wsrod ludzi..iz prowadze dosyc pustą rozmowę, mniej ciekawą...czuję się przez swoją depresję inna...zmeczona...choc mam bakcyla na wiele rzeczy..ale w trakcie rozmowy robi mi sie pustka...zla jestem na siebie, ze tak beznadziejnie wypadam...zauwazylam , ze stawiam bariere...czasem nie wiem jak sie zachowac bo mnie cos bierze lękliwego...obserwuję rozmówców- maja taka inna swobode...sa ciekawi...ciekawa jestem jak wygladam z boku...wsrod supiska ludzi, a czesto bywa ze sie znajduje w takich sytuacjach, to zle znosze zwracanie uwagi na mnie, choc bardzo pragne poczuc sie zaakceptowana ..z wadami, slabosciami i zaletami, które ciagle mi gdzieś umykają...pragnę by mój obraz pozytywny osobowosci i charakteru został w mej głowie...nie wiem czym to jest spowodowane...hmmm Macie jakieś przemyślenia na podobny temat? taka jakaś dzisiejsza refleksja ?


Mam dokładnie to samo. Wiem, że miałam i mam predyspozycje, żeby robić o wiele, wiele więcej, ale lęk jest na tyle silny, że wolę się wycofywać.. nawet dochodzi do tego, że nie rozwijam już tak swoich zainteresowań co kiedyś, czyli moje lęki się poniekąd urealniają (boję się, że jestem zbyt głupia, żeby gdziekolwiek funkcjonować, uczyć się). Nie zazdroszczę raczej ludziom, raczej patrzę na to co robią z myślą "chociaż oni niech się cieszą" albo ze zrezygnowaniem.
Mój niegdysiejszy styl rozmowy zanikł mi w internecie nawet.. (no, a w realu nigdy go nie było). Czuję, jakbym znikała cała ja.
Jak rozmawiam z ludźmi na żywo, to bez przerwy boję się, że się na czymś "wyłożę".. czymkolwiek, wyjdzie jakaś moja głupia niewiedza, powiem coś idiotycznego.
Żałuję, że mój rozwój przeszedł tak, a nie inaczej. Że nikt nie nauczył mnie ani siły, ani odnajdywania swoich mocnych stron (podkreślano tylko słabe), że zrobiono ze mnie sierotkę, która nie ma prawa nawet umieć czegoś znaleźć w apteczce. Kiedyś uda mi się to przełamać, ale -kilka lat mam do tyłu.
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 wrz 2013, 23:09
maestitia, nie chodziło mi o wygląd zewnętrzny tylko moje życie.

Przez pierwsze kilkanascie lat zycia ciaglke slyszalam ze jestem brzydka, glupia, niczego nie umiem i nieczego sie nie naucze.
a ja od matki słyszałem coś innego, odwrotnego że jestem mądry, wrażliwy, przystojny, kiedyś nawet pracowity. A wyrosłem na gorszego i z większymi problemami niż większość tych po których rodzice jechali i dołowali. No ale w szkole( koledzy z klasy nie nauczyciele) i pracy spotykałem się z zupełnie innymi opiniami negatywnymi zdecydowanie typu frajer, kosmita, mamisynek, przygłup itp i to je uważam za słuszne bo uczciwe a nie przesłonięte matczyną miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez mark123 24 wrz 2013, 00:29
Jeśli chodzi o życie, to głównie porównuję swoje w aspekcie robienia czegoś w życiu i zaradności życiowej. Mam wrażenie, że każdemu chociaż trochę chcę się coś robić w życiu, tylko mnie nie, oraz, że każdy jest chociaż trochę bardziej zaradny ode mnie.

carlosbueno napisał(a):
Przez pierwsze kilkanascie lat zycia ciaglke slyszalam ze jestem brzydka, glupia, niczego nie umiem i nieczego sie nie naucze.
a ja od matki słyszałem coś innego, odwrotnego że jestem mądry, wrażliwy, przystojny, kiedyś nawet pracowity. A wyrosłem na gorszego i z większymi problemami niż większość tych po których rodzice jechali i dołowali. No ale w szkole( koledzy z klasy nie nauczyciele) i pracy spotykałem się z zupełnie innymi opiniami negatywnymi zdecydowanie typu frajer, kosmita, mamisynek, przygłup itp i to je uważam za słuszne bo uczciwe a nie przesłonięte matczyną miłością.

Mnie rodzice z tego co pamiętam (licząc od drugiej połowy dzieciństwa - w pierwszej nie wiem, jakie mieli nastawienie do mnie) rzadko określali. A jeśli już się pojawiły określenia, to z pozytywnych kojarzę takie: grzeczny, spokojny, dobrze się uczy; a z negatywnych: dupa, cykor, ciamajda. Ze strony szkolnych rówieśników były raczej trochę specyficzne przezwiska, nie podam ich, bo mógłby teoretycznie ktoś rozpoznać, jakby był z którejś mojej byłej szkoły.
Kiedyś nie miałem pełnego wglądu w siebie i nie uważałem, że negatywne opinie, to coś na co definitywnie zasługuję. Teraz wiem, że zasługuję na ostre krytykowanie i w sumie, jak analizuję siebie z przeszłości, to wtedy także zasługiwałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

czy porównujecie swoje życie do innych?

przez anna.anakaia 24 wrz 2013, 01:09
Porównuję, ale bez wartościowania czy "wypadam" lepiej czy gorzej.
Bardziej na zasadzie nauki i wykluczania ze swojego życia tego co może przynieść negatywne skutki.
Koejna myśl mnie naszła- czy spotkaliscie ludzi, ktorzy Was inspirują ?

Nie w realu :) Ale jest taka osoba, która ma w jakiś sposób na mnie wpływ. Mimo swojej dziwności jest tak racjonalnie i logicznie myśląca, ma takie podejście do życia, że nic tylko się uczyć mogę.
anna.anakaia
Offline

czy porównujecie swoje życie do innych?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 24 wrz 2013, 02:19
Dobre pytanie. Ja też porównuję. Myślę, że to standardowy mechanizm w człowieku. Dzięki niemu możemy się dostosować do grupy. Jeśli ktoś nie ma własnego języka oraz nie chodzi ekstrawagancko ubrany, to można przypuszczać, że się porównuje. Ten mechanizm działa czasem mobilizująco. Myślałem, że gdybym mniej się porównywał to byłbym bardziej "sobą" i ulegałbym mniejszemu uciskowi z różnych sprzecznych stron. Iluzoryczna pomoc, bo wtedy człowiek jest zbyt odpowiedzialny za siebie, nie ma ułatwienia w postaci naśladowania innych.

Kiedy porównuję swoje życie z innymi dochodzę do wniosku, że większości żyje się łatwiej niż mnie. Mają mniej problemów, które by ich przytłaczały. Nie tyle mają problemy, co wyzwania. Dlatego czuję się pokrzywdzony.

A osoba, która by mnie inspirowała? To moje największe marzenie, może nawet większe niż wakacje na Hawajach i zarabianie 10k miesięcznie za granie w gry na komputerze. Ktoś kto by dał mi przykład, doradził. Taki mentor jak dziadek w Karate Kid. Wierzę, że są tacy ludzie, ale ich mało. :105:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do