Brzydota

Inne zaburzenia.

Brzydota

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 sie 2014, 17:16
owsik, ale niscy za to dłużej żyją, ja ze względu tylko na wzrost mam co najmniej 10 lat życia mniej niż Ty no ale i tak mi nie zależy na długim życiu. W Polsce 165 to rzeczywiście mało zwłaszcza w młodym pokoleniu, jak to tak przeszkadza to można przeprowadzić się do Azji płd-wschodniej czy Ameryki łacińskiej gdzie to średni wzrost.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Kontrast 24 sie 2014, 17:20
carlosbueno, Eee nie zawsze Carlos, masz jakieś problemu w związku ze wzrostem?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Brzydota

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 sie 2014, 17:24
Kontrast napisał(a):carlosbueno, Eee nie zawsze Carlos, masz jakieś problemu w związku ze wzrostem?

z ubraniami, nie dostosowaną infrastrukturą zawsze za niską dla mnie, częściowo przez to się garbie. Ogólnie świat nie jest dostosowany do ludzi ponad 180 cm nie mówiąc już o 194.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydota

przez djkocyk 24 sie 2014, 18:19
Cóż... Generalnie myślę, że najlepiej pogodzić się z niezadowoleniem z własnego wyglądu odciągając myśli na jakieś zainteresowania, hobby itd. Ewentualnie pracować po 12 h i nie myśleć o tym. Nie jest to proste, ale to chyba najlepsze wyjście. W szerszym kontekście - nie ma co słuchać zapewnień, że wygląd nie ma znaczenia. Ma za równo dla kobiet jak i mężczyzn. Faceci mają jednak o tyle lepiej (bądź gorzej; zależy od punktu widzenia), że mogą brak atrakcyjności fizycznej nadrobić na innych polach - wysokim statusie materialnym i społecznym (to najczęściej idzie w parze choć nie zawsze) ewentualnie na pewności siebie i ciekawym, zabawnym, przebojowym charakterze. Jak ze wszystkim stoi się źle albo na średnim, przeciętnym poziomie to ciężko będzie kogoś znaleźć. Wiem to po sobie :bezradny:
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:29

Brzydota

Avatar użytkownika
przez libertynka 24 sie 2014, 19:38
Candy14 napisał(a):libertynka, moja 30stka juz dawno minela ;) ale w sumie lubie swoje cialo wiec czemu nie? ...pomysle :D

jesteś bardzo zgrabna, zdjęcia wyjdą szałowe, do powieszenia w sypialni nad łóżkiem ;)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Brzydota

przez owsik 24 sie 2014, 19:43
djkocyk napisał(a):Cóż... Generalnie myślę, że najlepiej pogodzić się z niezadowoleniem z własnego wyglądu odciągając myśli na jakieś zainteresowania, hobby itd. Ewentualnie pracować po 12 h i nie myśleć o tym. Nie jest to proste, ale to chyba najlepsze wyjście. W szerszym kontekście - nie ma co słuchać zapewnień, że wygląd nie ma znaczenia. Ma za równo dla kobiet jak i mężczyzn. Faceci mają jednak o tyle lepiej (bądź gorzej; zależy od punktu widzenia), że mogą brak atrakcyjności fizycznej nadrobić na innych polach - wysokim statusie materialnym i społecznym (to najczęściej idzie w parze choć nie zawsze) ewentualnie na pewności siebie i ciekawym, zabawnym, przebojowym charakterze. Jak ze wszystkim stoi się źle albo na średnim, przeciętnym poziomie to ciężko będzie kogoś znaleźć. Wiem to po sobie :bezradny:

Ciekawy charakter, pewność siebie itp. nie wiele dają gdy chcesz kogoś poznać chodzić na randki i nie chodzi o to by było to na zasadzie mnie nikt nie chce Ciebie nie chce nikt więc chodźmy na randkę, chociaż poza tym różnimy się znacznie osobowością, charakterem i poglądami.

Hobby czy zainteresowania nie za bardzo eliminują myślenie o tym, że jest się brzydkim i przez to nie ma się powodzenia u kobiet.

-- 24 sie 2014, 18:54 --

carlosbueno napisał(a):owsik, ale niscy za to dłużej żyją, ja ze względu tylko na wzrost mam co najmniej 10 lat życia mniej niż Ty no ale i tak mi nie zależy na długim życiu. W Polsce 165 to rzeczywiście mało zwłaszcza w młodym pokoleniu, jak to tak przeszkadza to można przeprowadzić się do Azji płd-wschodniej czy Ameryki łacińskiej gdzie to średni wzrost.


Już się przeprowadzam, bo takie rzeczy jak znalezienie pracy utrzymanie się na miejscu nie mają znaczenie przecież można jeść powietrze. Poza tym ja mam jeszcze brzydką twarz. Nie wiem ile będę żył na podstawie samego wzrostu to chyba nie można tego stwierdzić.

-- 24 sie 2014, 19:55 --

Chodziło mi o to, że nie wiele to daje jak się jest naprawdę brzydkim.

-- 24 sie 2014, 20:54 --

[quote="Nicholas1981"]libertynka, wolałbym być brzydki i szczęśliwy

Mało to realne. Bycie brzydkim to nic fajnego, jesteś wiecznie nie w typie dla każdej kobiety.
Najgorzej jak się zauroczyć i starasz się jak możesz, a potem otrzymujesz tekst- Jesteś fajny, ale bądźmy tylko kolegami.
Bądź nie jesteś w moim typie.

Ja jestem bardzo brzydki i z tym się naprawdę ciężko pogodzić. Naprawdę boli mnie to, że jestem bardzo brzydkim facetem.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 sie 2014, 22:20
Ja jestem bardzo brzydki i z tym się naprawdę ciężko pogodzić. Naprawdę boli mnie to, że jestem bardzo brzydkim facetem.


a fajny jestes czy tylko brzydki?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brzydota

przez owsik 24 sie 2014, 22:30
Co rozumiesz, przez pojęcie fajny? Jako kolega dla kobiet mogę być.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

przez Nicholas1981 24 sie 2014, 22:32
zmęczona_wszystkim napisał(a):
Nicholas1981 napisał(a):libertynka, wolałbym być brzydki i szczęśliwy.
Gdybyś był szczęśliwy, to kwestia urody lub jej braku byłaby już drugorzędna.
nie uważam, żeby WSZYSTKO zależało od wyglądu, ale jak ktoś mówi, że wolałby być brzydszy zamiast ładny, to nic tylko przez kolano przełożyć i kilkadziesiąt batów na goły tyłek :D Albo i więcej :mrgreen: chociaż byłaby lepsza kara: przebywanie w ciele kogoś np. brzydkiego, grubego, w okularach (i co tam jeszcze do kompletu), itp. Wtedy te mówiące tak osóbki zrozumiałyby ile się trzeba postarać, żeby nadrobić te wszystkie wady i być traktowanym przez innych tak jak ci, którzy od życia w bonusie dostali ładną buźkę i atrakcyjne ciało :mrgreen


Nie powiedziałem, że chciałbym być brzydszy. Chodziło mi tylko o to, że wolałbym być brzydki i szczęsliwy niż ładny i nieszczęśliwy. Co do traktowania przez innych - kurcze jakoś nie widzę tych tłumów przyjaciół i atrakcyjnych kobiet. A takie, które podrywają w barze na seks nie liczą się przecież.

carlosbueno napisał(a):No ale przynajmniej nie masz problemu z powodzeniem u kobiet, ja to może brzydki nie jestem ale też na sam wygląd kobiety też nie "złapię" zresztą u mnie nieśmiałość i brak zdecydowania jest głównym problemem.

Myślisz, że jestem jakimś pieprzonym Casanową czy jak? No nie jestem. Może byłem przez moment w manii, ale generalnie też jestem nieśmiały, nowi ludzie przyprawiają mnie o atak paniki, dawni znajomi uważają mnie za świra. Myślałem, że uda mi się zbudować jakiś związek, ale się do tego nie nadaję.
Nicholas1981
Offline

Brzydota

przez goodluck 24 sie 2014, 22:33
owsik, wrzuć fotę kobiety Ci szczerze odpowiedzą jak jest naprawdę, bo cały czas tylko najeżdżasz na siebie jak byś był najbrzydszy na świecie...

Ps. Ja też tak myślałem, ale dowiedziałem się ostatnio, że nie jest tak tragicznie :mrgreen:
"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
27 lip 2014, 00:02

Brzydota

przez owsik 24 sie 2014, 22:34
Nicholas1981 Takie, które podrywają na seks też się liczą. Ktoś Ciebie podrywa.

-- 24 sie 2014, 21:35 --
Pewnie wiele osób nie napisze jesteś brzydki choć tak uważa. Tylko napisze nie jest tragicznie jesteś przeciętny, ale myśli swoje.
Wiem jakie mam powodzenie u kobiet i skąd się to bierze. Takie sytuacje w moim przypadku naprawdę wynikają z tego, że jestem brzydki.
w skali od 1 do 10 mam, gdzieś 2.
Ostatnio edytowano 24 sie 2014, 22:41 przez owsik, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 sie 2014, 22:36
owsik, no taki wiesz...interesujacy, z poczuciem humoru, pasjami, pomyslem na zycie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Brzydota

przez owsik 24 sie 2014, 22:41
Potrafię rozśmieszyć mam swoje zainteresowania. Rozmawiać też umiem.
Jednak jestem bardzo brzydki i dlatego dla tego kobiety nie chcą umówić się ze mną na randki. W tej kwestii zazwyczaj mój wygląd jest nie do przeskoczenia.
Offline
Posty
1591
Dołączył(a)
20 mar 2013, 22:10

Brzydota

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 24 sie 2014, 22:46
Nicholas1981 napisał(a):Myślisz, że jestem jakimś pieprzonym Casanową czy jak? No nie jestem. Może byłem przez moment w manii, ale generalnie też jestem nieśmiały, nowi ludzie przyprawiają mnie o atak paniki, dawni znajomi uważają mnie za świra. Myślałem, że uda mi się zbudować jakiś związek, ale się do tego nie nadaję.


Ale dostałeś w prezencie od życia ładną powierzchowność, a to już bardzo wiele. Twój charakter, choroby, zachowanie, itp, to już coś innego. Rozumiem, że choroby sobie nie wybrałeś, ale zobacz, ilu tu takich, którzy dostali i niezbyt pociągającą powierzchowność, i chorobę lub zaburzenia w pakiecie, tak zupełnie gratis dodatek od życia. Nieproszony dodatek. Wiem, ile sama musiałam przejść, żeby nie wystawać z tłumu (w sensie negatywnym). Cały bagaż nieprzyjemnych doświadczeń, które nic mi nie dały, a spieprzyły najlepsze lata życia, i to praktycznie we wszystkim. długoletnie zmaganie się, żeby dojść do chociażby połowy tego, co inni dostają za friko od natury, a potem od innych. Te negatywne doświadczenia dalej siedzą we mnie i często wyskakują, żeby zniweczyć moje kolejne przedsięwzięcia.

-- 24 sie 2014, 22:50 --

owsik napisał(a):Takie sytuacje w moim przypadku naprawdę wynikają z tego, że jestem brzydki.
w skali od 1 do 10 mam, gdzieś 2.


Hmm, ale zobacz, już oceniłeś siebie na 2, a nie na 1 :D Ja bym sobie wystawiła 4, czyli ten dół przeciętności. Może za kilka latek dociągnę do 5, może 6 :105: Ale potem znów spadek, bo wiek ściga :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do