Rozdroża kariery

Inne zaburzenia.

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez monk.2000 14 wrz 2013, 01:16
Cześć. Dość sporo się udzielam, więc liczę że nikt za złe nie będę miał, że zakładam kolejny wątek.
O co chodzi?

Od dziecka jako jedynak byłem wychowany z dość dużą troską. Dla mamy byłem jej główną radością. Tata naukowiec-amator widział we mnie kogoś, kto powinien rozwijać intelekt. Dość szybko opanowałem liczenie i czytanie. Zanim poszedłem do podstawówki mniej więcej wiedziałem co to ułamki. W szkole piątka była jedyną oceną, którą akceptowałem. Czwórka to rozczarowanie, a trójka to koszmar. Wszystko trwało do końca gimnazjum kiedy zachorowałem. Zdążyłem jeszcze odebrać nagrodę od dyrektora szkoły i wpisałem się do złotej księgi jako ocenowy prymus. Ale to już przeszłość. W liceum nawet nie celowałem w piątki, wiedziałem że w tamtym stanie samo pójście do szkoły było osiągnięciem. Jakoś leciałem na trójkach, głównie dzięki wcześniejszej wiedzy i odrobinie sprytu.

Nie przeciągając. Od dziecka myślałem, że wykorzystam swoje talenty, np. pracując jako naukowiec. Ogólnie ktoś wykształcony, cywilizowany i z ambicją. No ale stało się. Teraz chodzę do szkoły policealnej robiąc technika informatyka, ładuję w siebie leki i liczę, że może dzięki pracy i wysiłkowi dam radę jeszcze się odbić.

Dzisiaj zdałem sobie sprawę, że to nie działa. Mózg powinien pracować za mnie dając jasne odpowiedzi. Niestety nie mogę na niego liczyć.

Dajcie jakieś rady. Mogą być o tym jak mimo wszystko pchnąć ociężały umysł do przodu. Mogą też być jak zmienić nastawienie z geniusz-wannabe na człowieka akceptującego swoje położenie. Byłem nauczony budować samoocenę na wiedzy, teraz nie mam tej podpory. Co może być źródłem poczucia godności u mnie, pomimo choroby?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Rozdroża kariery

przez kolekcjoner snów 14 wrz 2013, 01:58
Geniusz - to też człowiek, który musi cieżko pracować nad swoim talentem.
U Ciebie widzę duże amibcje rodziców i schemat, że studia ukończone to jedyna słuszna droga. Ważne by robić co sie czuje.
Co Cię najbarzdiej hamuje?
kolekcjoner snów
Offline

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez monk.2000 14 wrz 2013, 02:15
Nie traktuję studiów jako jedynej ścieżki. Lubię sam się uczyć we własnym zakresie. Nie oczekuję, że jedyną słuszną wiedzę otrzymam od kogoś innego. Cenię sobie własny wkład w wiedzę. Jak czytać książki to po to by się do nich odnieść, poznać inny punkt widzenia, albo po prostu dogonić innych idąc na skróty.

Hamuje mnie zwyczajnie zmęczenie i ociężałość funkcji jak zapamiętywanie, liczenie, itd Wszystkie te rzeczy, które dzieją się wewnątrz głowy, ten cały procesor. Rzeczy odpowiedzialne za zyskiwanie wysokich wyników w testach IQ czy granie na poziomie w szachy.

Lepiej pomóżcie mi zmniejszyć ambicje, to jedyna możliwość. Idealnym się nie da być, więc to wieczna frustracja.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozdroża kariery

przez kolekcjoner snów 14 wrz 2013, 02:18
A nie mozesz nad tym popracować by lepiej zapamiętać, liczyć itd? Jak chcesz to ogólnie poprawić?
kolekcjoner snów
Offline

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez monk.2000 14 wrz 2013, 02:28
Próbowałem, ale wyniki się nie poprawiły. Z ektomorfika nie zrobisz Pudziana ani Schwarzeneggera. Ograniczenia biologiczne są bezwzględne. Nie przeskoczysz tego.

Czasem trudno zrezygnować z marzeń i prowadzić życie nędznika. W tym przypadku nędznika intelektualnego i społecznego. Bo bez inteligencji trudno mieć jakikolwiek status w świecie.

Może coś się ruszy we mnie. Być może mam zniekształcone postrzeganie tej sprawy.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez deader 14 wrz 2013, 02:36
Veni, vidi, vici!

Chciałem być wielki, skończyłem jako drukarz :P

I wcale nie jest źle. "Prosta" praca wcale nie odcina od zdobywania wiedzy. Wracasz do domu - masz swój czas. Robisz co chcesz. Nie wiem czy po dniu badań nad lekarstwem na raka byłbym miał siłę na jakiekolwiek hobby :bezradny:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 14 wrz 2013, 04:12
Mam taki sam problem. W zasadzie nie jestem w stanie zdobyć żadnego konkretnego wykształcenia, odpadłem ze studiów, bo nie potrafię się uczyć z powodu zjebanej pamięci krótkotrwałej.

Zostałem za to skazany na bezrobocie i śmierć głodową.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez deader 14 wrz 2013, 13:25
Sorrow napisał(a):Mam taki sam problem. W zasadzie nie jestem w stanie zdobyć żadnego konkretnego wykształcenia, odpadłem ze studiów, bo nie potrafię się uczyć z powodu zjebanej pamięci krótkotrwałej.

Zostałem za to skazany na bezrobocie i śmierć głodową.

Bullshit!!! Ja też bez studiów i robotę mam. To że nie będzie się wymarzonym naukowcem/prawnikiem/dziennikarzem nie znaczy że nie znajdzie się dla ciebie miejsce w świecie. Trzeba tylko się z tym pogodzić, zaakceptować ten fakt i szukać jakiejś prostszej roboty.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 14 wrz 2013, 13:38
Studia poza może medycyną i niektórymi politechnicznymi to głupota, lepiej kłaść płytki, zostać elektrykiem , hydraulikiem, budowlańcem roboty w bród jeśli się jest dobrym fachowcem( znam takich co na nast 2 lata mają pełny terminarz) a zarobki też niczego sobie 200 zł dziennie to minimum w tej branży. No ale ja nie mam do tego głowy, rąk, nerwów i cierpliwości.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez monk.2000 14 wrz 2013, 13:56
Sorrow, zgadza się. Czasem odpadnie krótkotrwała, czasem długotrwała. I wtedy ciężko się uczyć. Mówią, że ciężką pracą da się dużo osiągnąć. Można ale nie sądzę, że facet o którego przypadku czytałem w książce, że miał uszkodzony jakiś płat i codziennie się dowiadywał przez kilkanaście lat, że jego żona nie żyje może coś zmienić w swoim życiu.

Obrazek
I hate you pomyśle, żeby człowiek był niewolnikiem swojego mózgu i skazany na posłuszne wykonywanie zleconych mu przez niego poleceń oraz przekazanych perspektyw.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 14 wrz 2013, 14:29
deader napisał(a):
Sorrow napisał(a):Mam taki sam problem. W zasadzie nie jestem w stanie zdobyć żadnego konkretnego wykształcenia, odpadłem ze studiów, bo nie potrafię się uczyć z powodu zjebanej pamięci krótkotrwałej.

Zostałem za to skazany na bezrobocie i śmierć głodową.

Bullshit!!! Ja też bez studiów i robotę mam. To że nie będzie się wymarzonym naukowcem/prawnikiem/dziennikarzem nie znaczy że nie znajdzie się dla ciebie miejsce w świecie. Trzeba tylko się z tym pogodzić, zaakceptować ten fakt i szukać jakiejś prostszej roboty.

Bzdura. Szukam prostszej roboty. Problem jest taki że prostszej roboty szukają też niezliczone rzesze innych ludzi. Od kiedy zacząłem szukać pracy w kwietniu 2012tego i zgłaszałem się do różnych robót to nie dostałem ani jednej odpowiedzi poza Greenpeacem czy jakimś call centre ale tam szukają takich co się szybko dogadują z obcymi i grają w jakieś dziwne gierki społeczne.
Byłem na kilku rozmowach w sprawie sprzątania ale też wzięli kogoś innego. Z innych rzeczy typu magazynier czy sprzedawca w sklepie było zero odpowiedzi i też zawsze jak dzwoniłem czy przychodziłem to się okazywało że wzięli kogoś innego.

monk.2000 napisał(a):I hate you pomyśle, żeby człowiek był niewolnikiem swojego mózgu i skazany na posłuszne wykonywanie zleconych mu przez niego poleceń oraz przekazanych perspektyw.

Ja tam nienawidzę tych uprzywilejowanych co opowiadają bajki o leniach którzy nie chcą się uczyć i pracować i o podciąganiu się za własne sznurówki. Życzę im by spotkała ich trauma, by męczyły ich koszmary, by ich pamięć została uszkodzona. Nie ze złośliwości ale żeby zostali oświeceni i uleczeni z ignorancji tak jak Ja zostałem oświecony i uleczony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez deader 14 wrz 2013, 15:12
Sorrow napisał(a):Bzdura. Szukam prostszej roboty. Problem jest taki że prostszej roboty szukają też niezliczone rzesze innych ludzi. Od kiedy zacząłem szukać pracy w kwietniu 2012tego i zgłaszałem się do różnych robót to nie dostałem ani jednej odpowiedzi poza Greenpeacem czy jakimś call centre ale tam szukają takich co się szybko dogadują z obcymi i grają w jakieś dziwne gierki społeczne.
Byłem na kilku rozmowach w sprawie sprzątania ale też wzięli kogoś innego. Z innych rzeczy typu magazynier czy sprzedawca w sklepie było zero odpowiedzi i też zawsze jak dzwoniłem czy przychodziłem to się okazywało że wzięli kogoś innego.

Tu, fakt, rozumiem sprawę, bo z pracą generalnie jest w dzisiejszych czasach ciężko. Tak wiec tutaj już nie powiem że "bullshit". Ale ważne że szukasz jednak jakiejś pracy! To jest bardzo dobre, bo najgorzej to stwierdzić "nie mam szans" i gnić w domu nawet nie próbując tego zmienić. Ty coś robisz i to jest spoko, rób tak dalej. Ja zanim wylądowałem w obecnej pracy byłem m.in. pomocnikiem drwala, pomocnikiem geodety, oblatywałem nocne inwentaryzacje w hipermarketach i robiłem za wróżkę/dziwkę w firmie obsługującej serwisy SMSowe. Nie było łatwo, nie znosiłem tych prac, ale zaciskałem zęby i robiłem. Nie wiem gdzie mieszkasz, jak wygląda w twojej okolicy przemysł, ale mój kumpel na przykład od roku czasu pracuje w fabryce plastikowych zabawek. Praca przerypana, 12godzinne zmiany, monotonna (stoi przy maszynie i odkrawa kawałki plastiku) - ale JEST. Życzę żebyś się nie poddawał, bo to najgorsze, i życzę jak najszybszego przełomu w poszukiwaniach!
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 wrz 2013, 22:11
deader napisał(a):Tu, fakt, rozumiem sprawę, bo z pracą generalnie jest w dzisiejszych czasach ciężko. Tak wiec tutaj już nie powiem że "bullshit". Ale ważne że szukasz jednak jakiejś pracy! To jest bardzo dobre, bo najgorzej to stwierdzić "nie mam szans" i gnić w domu nawet nie próbując tego zmienić. Ty coś robisz i to jest spoko, rób tak dalej. Ja zanim wylądowałem w obecnej pracy byłem m.in. pomocnikiem drwala, pomocnikiem geodety, oblatywałem nocne inwentaryzacje w hipermarketach i robiłem za wróżkę/dziwkę w firmie obsługującej serwisy SMSowe. Nie było łatwo, nie znosiłem tych prac, ale zaciskałem zęby i robiłem. Nie wiem gdzie mieszkasz, jak wygląda w twojej okolicy przemysł, ale mój kumpel na przykład od roku czasu pracuje w fabryce plastikowych zabawek. Praca przerypana, 12godzinne zmiany, monotonna (stoi przy maszynie i odkrawa kawałki plastiku) - ale JEST. Życzę żebyś się nie poddawał, bo to najgorsze, i życzę jak najszybszego przełomu w poszukiwaniach!

No, ale jakoś dostałeś te wszystkie prace. Rytm Twoich słów przypomina mi różnych typków z różnych for którzy opowiadali o tym jak to łatwo jest zdobyć pracę.
Pewnie Twój rodzaj (typ osobowości) w jakiś sposób jest atrakcyjniejszy dla pracodawców.
Więc zawsze jak ktoś taki jak Ja się zgłosi i ktoś taki jak Ty się zgłosi to to wybiorą kogoś takiego jak Ty. A takich jak Ty jest dużo więcej niż takich jak Ja.
Prawda jest taka, że żadnego przełomu nie będzie póki Twój rodzaj nie wyginie albo póki nie nadejdą czasy gdy pracy będzie więcej niż pracowników.

Jak na razie to pomagam mojej mamie w pracy. Robię rzuty lokali w CADzie.

Możliwe, że za niedługo będę sam robił inwentaryzację kilku budynków mieszkalnych. Tzn. będę jeździł i mierzył a potem rysował. Nie wiem jak sobie poradzę z chodzeniem po mieszkaniach i kontaktami z mieszkańcami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Rozdroża kariery

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 wrz 2013, 22:14
Mam trochę chore myślenie, to pewnie przez obniżony nastrój. Zapewne chciałbym nie wiem co osiągnąć, żeby uzupełnić kulejąca samoocenę. A ponoć do szczęścia niewiele potrzeba i nie trzeba być prezydentem, żeby się czuć "kimś".
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do