Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Inne zaburzenia.

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 09 wrz 2013, 14:12
NieznanySprawca nie leczę się na depresję tylko na zab. lekowe. I nie zauważyłam w swojej pracy żadnego zachowania, które dawałoby komukolwiek do zrozumienia, że można mną pomiatać. Ubieram się nadzwyczaj normalnie, w zasadzie się nie maluję, bo nie lubię i szkoda mi na to czasu. Nawet nie chodzę w butach na obcasie tylko w trampkach. Dziwne, że na studiach byłam jedna jedyna na roku i nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego jak w pracy. Mam to serdecznie w poważaniu co sobie o mnie myślą, za zdanie o mnie nikt mi nie płaci tylko za to jak pracuję. Jesli jesteście tacy ciekawi pracuję w branży IT. W pracy nie zawieram żadnych bliższych znajomości, jestem raczej chłodna i zdystansowana. Nie wydaję nikomu poleceń, oprócz dwóch szefów względem reszty jesteśmy na takich samych stanowiskach.

Poza tym moje zaburzenia zupełnie nie odnoszą się do pracy, a jeśli cokolwiek mi w niej przeszkadza to fakt, senność po lekach i nic więcej.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez bittersweet 09 wrz 2013, 14:14
Ehh, piszecie, ze może przyciągam samych samców alfa, którzy liczą tylko na zaliczenie. Zaczęłam tak niedawno myśleć, dlatego postanowiłam, że to koniec z facetami.
a może zacznij innych przyciągać ? też możesz tym sterować, np zagadywac facetów, którzy nie sa samcami alfa.
Dziwne tylko, że faceci potrafią się doskonale maskować, starać, nie da się poznać, że zaczyna mu sie nudzić. To raz.
Jak mu się zaczyna nudzic, to sie nie stara, to typowy objaw, ze gościu sobie odpuszcza.
Dwa, z racji swojej pracy mam do czynienia w 95% z facetami i niestety muszę z przykrością stwierdzić, że przez długi czas byłam traktowana jak głupia blondyna, która się zgubiła i trafiła nie tu gdzie trzeba. Nie czułam potrzeby udowadniania tego, że coś potrafię, robiłam swoje i tyle. Jednak bardzo długo słyszałam pod swoim adresem przytyki, że mam za przeproszeniem za ładna dupę, żeby cokolwiek wiedzieć w takim typowo męskim temacie.
Na takie uwagi zdecydowanie powinnas zareagować, nie pozwalac sobie na to. Ludzie /nie tylko faceci, ale oni najcześciej/ mają instynkt stadny hieny - jesli tworza grupe, zespół, probuja ustalic jej wewnetrzna hierarchie, kto jest pod kim - oczywiscie najczesciej kobieta postrzegana jest jako najsłabsza, najgłupsza, po której można skakać... jesli nie chcesz tego, musisz niestety sie bronić .
Dzisiaj też się to zdarza, ale rzadziej. Mimo, że panowie nie raz i nie dwa przekonali się co do moich kwalifikacji w dyskusji nie pozwalają mi dojść do głosu, a nóż powiedziałabym coś mądrego. Więc moje doswiadczenia nie wynikają tylko i wyłącznie ze stosunków typowo damsko-meskich, ale również typowych relacji społecznych, ktorych nie da sie uniknąć. I tutaj nie da sie powiedzieć, że tak trafiam, bo współpracowników sobie nie wybieram.
To co opisujesz jest bardzo czeste... mnie tez wkurwiało, jak szef do mnie mówił per aniołeczku /WTF ?/ a do moich kolegów per Janek, Marek albo po nazwisku. Ale niektóre kobiety potrafią się przebic i w typowo meskim gronie, jesli Ci na tym zalezy, możesz próbować....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

przez NieznanySprawca 09 wrz 2013, 14:21
MalaMi1001, Lek czuc wrecz podprogowo. Nawet, jesli z zewnatrz nie robimy jakichs gwaltownych, nerwowych ruchow typowych dla stresu.
A skad u ciebie przekonanie, ze kobieta w szpilkach prowokuje faceta, by ten ja pomiatal? ;) Nie mam pojecia. Ubieranie sie "nadzwyczaj normalnie" juz odrobine bardziej, tzn taka "szara myszka" np. IMO najwiekszy szacunek wzbudza kobieta ubrana elegancko, nie krzykliwie i wyzywajaco, za to z nuta oficjalnosci.
Oczywiscie to takie luzne dywagacje, bo przeciez cie nie widzialem na oczy, wiec nie wiem, co sie do Ciebie odnosi, a co nie ;)
NieznanySprawca
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 09 wrz 2013, 14:23
MalaMi1001, to ty samą pracą żyjesz ?
oooooooo jest pracoholik na forum :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez socorro 09 wrz 2013, 15:10
osobiście uważam, że niezależnie od wyglądu- jeśli NIE DASZ sobą pomiatać, to NIE BĘDZIESZ pomiatana ;) nawet jeśli jesteś blondyną z tipsami :yeah:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 wrz 2013, 18:04
Nienawidzę ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Depresja To Ja 09 wrz 2013, 18:13
Sorrow napisał(a):Nienawidzę ludzi.


To konkluzja po przeczytaniu tego całego wątku?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
29 gru 2012, 22:35

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez refren 09 wrz 2013, 18:20
MalaMi1001 napisał(a):Nie wiem czy to prawda, ale ja jestem ponoć atrakcyjna seksualnie, piękna i co tam jeszcze i przez to wiecznie jestem oszukiwana przez płeć przeciwną do wiadomego celu. Nie ważne co w głowie. Mogłabym byc profesorem astronomii, a i tak byłabym postrzegana poprzez pryzmat swojego tyłka i cycków. Ostatnio usłyszałam, że przecież najpierw patrzy się na opakowanie dopiero potem na to co jest w środku. A, że to opakowanie też ma swoje uczucia to sie już nie liczy. Dlatego nie interesują mnie juz znajomości damsko - męskie, a jeśli kiedyś zapragnę mieć faceta najpierw przytyję 10kg, żeby zabrudzić trochę to opakowanie. I niech mi ktoś jeszcze raz powie, że ładne dziewczyny maja łatwiej to wybiję zęby...


Skoro jesteś atrakcyjna i masz powodzenie, to możesz sobie przebierać w mężczyznach i wybrać takiego, który będzie miał takie podejście do życia i wrażliwość, jakie Ci odpowiadają. Jesteś w dobrej sytuacji.

MalaMi1001 napisał(a):Dwa, z racji swojej pracy mam do czynienia w 95% z facetami i niestety muszę z przykrością stwierdzić, że przez długi czas byłam traktowana jak głupia blondyna, która się zgubiła i trafiła nie tu gdzie trzeba. Nie czułam potrzeby udowadniania tego, że coś potrafię, robiłam swoje i tyle. Jednak bardzo długo słyszałam pod swoim adresem przytyki, że mam za przeproszeniem za ładna dupę, żeby cokolwiek wiedzieć w takim typowo męskim temacie. Dzisiaj też się to zdarza, ale rzadziej. Mimo, że panowie nie raz i nie dwa przekonali się co do moich kwalifikacji w dyskusji nie pozwalają mi dojść do głosu, a nóż powiedziałabym coś mądrego. Więc moje doswiadczenia nie wynikają tylko i wyłącznie ze stosunków typowo damsko-meskich, ale również typowych relacji społecznych, ktorych nie da sie uniknąć. I tutaj nie da sie powiedzieć, że tak trafiam, bo współpracowników sobie nie wybieram.


Jeśli ktoś chce być ceniony za swoje kwalifikacje, to musi udowodnić, że je ma i męczyć się z zazdrością i intrygami innych.
Osoby nieatrakcyjne też się użerają z ocenianiem po pozorach i stereotypami, muszą nieraz udowadniać, że są coś warte - więc dlaczego atrakcyjne miałby mieć inaczej? Nie daj Boże być np. grubym - i być traktowanym jako ociężały, objadający się leń... Narzekasz na stereotypy, ale sama się nimi posługujesz - w stosunku do mężczyzn. Moim zdaniem taki jest "urok" życia, że jeśli się chce coś z niego wycisnąć dobrego, to trzeba iść pod prąd - zarówno ocen innych, jak nie raz i wznieść się ponad własne uprzedzenia. Wszyscy jedziemy na jednym wózku.

MalaMi1001 napisał(a):Zaczęłam tak niedawno myśleć, dlatego postanowiłam, że to koniec z facetami.

Urocze. Coś jak "Śluby panieńskie" :D Napisz jak Ci poszło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

przez Autodestrukcja 09 wrz 2013, 18:26
Tak samo wyglad i zachowanie mają cyba znazcenie...
Jak kobieta jest dominująca, ma silną osobowość i jest piękna wywoła inne emocje niż taka o tych samych cechach ale brzydka.. jeszcze inne średnia i tak dalej...


Mnie bardziej zajmuje fakt że ciężko w ogóle oddzielić płęć od osoby... Nie da się tego oddzielić... ocenia się w całości i to jakim jest samcem albo samicą przekłąda sie na całość. Mam poczucie ( ale to możliwe ze moje postrzeganie swiata jest troszke zaburzone ) ze tn kontekst seksualny jest gdzies zawzse na pierwszym planie i zawsze mozna nim zagrac, odwolac sie do niego i udezyc. Dla przykladu, ot taki klasyk: jak kobieta w jakiejs sytuacjii np zawodowej, będzie np zmuszona do wydawania rozkazow i egzekwowania ich, podporządkowywania sobie innych predzej czy poxniej moze uslyszec ze jest seksualnie sflustrowana i stąd tak za np niewykobinanie obowiązkow przez innych się rzuca... mozna ją wiec lekcewazyc. moze gdyby była piekna wzbudzalaby raczej strach.. nie wiem. Ale ok...mowie zapewne rzeczy oczywiste... ;)

-- Pn wrz 09, 2013 5:27 pm --

p.s. chyba to mialo byc pod jakims innym postem, strony mi sie pomylily :P ale chyba wiadomo ocb :)
Autodestrukcja
Offline

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 wrz 2013, 18:35

Musi byc cos w twoim charakterze, podejsciu, przez co tak sie do ciebie odnosza. Znalem piekna kobiete, ktora miala taka charyzme, ze faceci sami podporzadkowali sie jej zdaniu, cos tam sobie gadali za jej plecami, zeby sie podbudowac, ale fakt faktem ci niby "samce alfa" nie odwazyli sie z nia klocic w cztery oczy. Ale to nie byla taka wymuszona charyzma feministki, ktora cos komus proboje ciagle udowodnic, trudno to opisac, to byla kobieca sila muhahha :mrgreen: To wychodzilo samo z siebie, po prostu naturalnie tak ustawiala sie hierarchia...

ano.. tez taka znam. Zadern facet nie odwazylby sie do niej powiedziec "lalunia" ale tez niewyglada jak bezradna barbie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Depresja To Ja 09 wrz 2013, 18:41
A dlaczego niby nie pyta się kobiet o wiek? ......Idiotyzm. Jak by atrakcyjność seksualna i uroda stanowiły tylko o wartości kobiety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
29 gru 2012, 22:35

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 09 wrz 2013, 19:12
Depresja To Ja napisał(a):
Sorrow napisał(a):Nienawidzę ludzi.


To konkluzja po przeczytaniu tego całego wątku?

Ten wątek jest tylko potwierdzeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

przez Autodestrukcja 09 wrz 2013, 19:14
no bo stanowią o wartości kobiety w kobiecie :P jak mowisz kobieta to od razu sugerujesz pciową strone. dlatego przewrotnie uwazam ze feministki NIE powinny walczyć o żeńskie końcówki zawodów. żeby zawod byl zawodem a nie wskazowką na płeć : P he he he
Autodestrukcja
Offline

Atrakcyjnosc seksualna kobiety...

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 wrz 2013, 19:20
Sorrow, a czego w ludziach nie lubisz? tej walki o wysokie miejsce w hierarchii?

-- 09 wrz 2013, 19:22 --

wracając do głównego wątku, to kiedyś miałem takie autystyczne złudzenie, że to co mi się podoba w danej kobiecie, a widzę i u siebie, będzie się jej podobało, też tak mieliście? :D
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do