Zaburzenia, które do tej pory nie zostały zidentyfikowane...

Inne zaburzenia.

Zaburzenia, które do tej pory nie zostały zidentyfikowane...

przez dano666 01 wrz 2013, 16:36
Witam,

Mój problem zaczął się około 3 lata temu, od napadów lęku, wahan nastroju, ataków paniki, niby depresji, która nie została oficjalnie nigdy stwierdzona, przybieraniu na wadze z 75kg do 100kg a potem spadek do 72, strasznej sennosci, która występowała po jedzeniu i zwykle tej senności towarzyszyła agresja, zanik libido i totalny brak erekcji, a nawet bym powiedział ze zwiodczenie członka do maksimum bez erekcji...Na początku udałem sie do lekarza psychiatry i pierwszym lekiem była Sertralina, na która zareagowałem fatalnie, nasilenie lęku, okropny niepokój, wytrzymałem tydzień i zaniechałem leku, ponieważ bałem się, że popełnię samobójstwo, potem był moklobemid, wenlafaksyna, tianeptyna (tu troche lepiej, ale tez na gorsze), które pogarszały mój stan do okropnego lęku i niepokoju, byłem u najlepszych psychiatrów i każdy mówi co innego, że mi jest...ostatnia diagnoza to cyklotymia i dostałem stabilizator nastroju na który również źle zareagowałem...Nawet na benzo, czuję tylko zejście lęku troche, ale ogolnie nie czuje sie dobrze, penisa juz praktycznie nie mam (i nie chodzi tutaj o erekcje tylko w stanie spoczynku - to samo na ssri juz po drugiej tabletce) i tutaj moje spostrzeżenia, które zaobserwowałem na przestrzeni lat, a mianowicie:

-reaguje bardzo wrażliwie na wszelkie suplementy (5htp, ashwaganha, tyrozyna i wiele innych) - które juz w najmniejszej dawce wywołują u mnie diametralną zmiane nastroju na gorsze i okropne lęki, tak samo np. kurkuma w małej dawce potrafi z zombie mnie nastymulowac, ale za to powoduje zwiększony natłok myśli i ucisk w głowie
-mój stan często sie zmienia po jedzeniu (zazwyczaj na gorsze), głównie senność, panika, agresja, okropne zmęczenie, ogólnie nie nadaje się do życia...
-tak samo reaguje dziwnie na większość leków bez recepty np. ranigast, aviomarin i pare innych

Wyczytałem ostatnio, że istnieje coś takiego jak nietolerancja histaminy, która objawia sie także w mózgu, u nas niestety nie uznają czegoś takiego, natomiast w USA można wykonać na to badania i zastanawiam się czy naprawdę mógłbym mieć tak rzadką przypadłość?? Ponieważ ani psychiatrzy, ani nikt inny nie poprawił mojego stanu choćby w 1% a zwykle zmienia się on tylko na gorsze przez to zaniechuje dalsze leczenia...tak samo nastrój, lęk itp potrafi mi sie zmieniać w ciągu dnia strasznie, do tego dochodzą częste bóle głowy, poty, mdłości, dreszcze z gęsią skórką itp Nie wiem gdzie mam się udać i co dalej robić...Proszę o jakąkolwiek pomoc. Dziękuję i pozdrawiam.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 sie 2010, 23:57

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do