Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Inne zaburzenia.

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 01:02
Bardzo często. Wartościowe kobiety szaleją za wrednymi typami, idiotami, alkoholikami, damskimi bokserami, bo coś w nich zobaczyły, a wartościowi mężczyźni wodzą oczami za zgrabnymi, ładnymi dziewczynami, i niejednokrotnie ich pustka im nie przeszkadza. Opakowanie i wnętrze - taka grecka idealna równowaga zalet ciała i umysłu.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 01:04
Toteż właśnie mialem (w pełni) na myśli,
dziękuje zmęczona wszystkim
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 01:09
I jeszcze w miarę dobre finanse, żeby później, mając już tę idealną sylwetkę i umysł, korzystać z życia :D Tylko że chyba nie jest to realne, mając za sobą taką przeszłość i obawiając się, ze to, co złe, może w każdej chwili wrócić. Czy takie myślenie da się w ogóle naprawić? Przydałaby się hipnoza, totalne wykreślenie pewnych etapów życia z pamięci.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 01:15
Tak właśnie jak piszesz, ja po terapii miałem takie poczucie, że wiem kiedy mi się krzywda działa od kogo za co, rozumiem ze niesprawiedliwie, wiem że juz jestem bezpieczny, ze jakby co postawię granice, nie pozwole. ale co do ch... zrobić z tym wszystkim co bylo. psychodrama- nie dałbym rady na 100% , boję się ,wstydze w sumie. wymazac z pamięci, wyrzucić całe to plugastwo które sie słyszalo na własny temat. jeden wielki komunikat :jesteś gorszy!!!!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 01:23
atma1986 napisał(a):Tak właśnie jak piszesz, ja po terapii miałem takie poczucie, że wiem kiedy mi się krzywda działa od kogo za co, rozumiem ze niesprawiedliwie, wiem że juz jestem bezpieczny, ze jakby co postawię granice, nie pozwole. ale co do ch... zrobić z tym wszystkim co bylo. psychodrama- nie dałbym rady na 100% , boję się ,wstydze w sumie. wymazac z pamięci, wyrzucić całe to plugastwo które sie słyszalo na własny temat. jeden wielki komunikat :jesteś gorszy!!!!


niestety, ja po rozmaitych przejściach tak bardzo sobie taki komunikat wbiłam do głowy, że jeśli potem ktoś próbował powiedzieć coś innego, to myślałam, że sobie ze mnie drwi, albo jest to jakaś pułapka, psychologiczna manipulacja, żeby coś ode mnie wyciągnąć. Nieufność w stosunku do ludzi pozostała i zmarnowane lata, których nikt nie zwróci, i przede wszystkim strach i lęk, który mi towarzyszy, keidy widzę, ze coraz bardziej wracam do tego, co było.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 05 wrz 2013, 08:41
Ojej. Wbrew wszystkim negatywnym argumentom ja i tak jestem przekonana, że przeceniacie wartość urody. Jeżeli uważacie, że to taka wielka przeszkoda, to sami sobie jakość życia tym pogarszacie. Jakbyście stali się nagle bardzo atrakcyjni, to znaleźlibyście sobie inne przeszkody. Myślę, że na siłę chcecie sobie udowodnić, że jest źle, źle i bardzo źle. Mi naprawdę wystarczy zobaczyć tylko jeden przykład osoby, która jest brzydka, a radzi sobie z życiem rewelacyjnie, albo niepełnosprawnego, który ma cudowne życie. Jeżeli ta jedna osoba twierdzi, że można, to wierzę, że można. Tak z resztą się zdrowieje, wierząc, że można. A jak się tylko wzdycha i narzeka, bo kiedyś było bardzo źle, to nic z tego nie będzie.

Wy naprawdę nie dostaliście mało, tak, jak ja nie dostałam mało. I wiele możecie na tym zbudować. Ale dopóki człowiek sam siebie dołuje, to jeszcze się bardziej pogrąża. W ogóle patrząc na moje życie wydaje mi się, że 20% mojego cierpienia to faktyczne, złe rzeczy, które się zdarzyły w przeszłości, a 80% to moje własne dołowanie się, bo też tak kiedyś robiłam. Moim zdaniem to ciągłe wbijanie ludziom do głowy, że dzieciństwo do tak ogromnego stopnia determinuje nasze życie nie jest dobre. Mnie to przez ileś lat dołowało i ta myśl uniemożliwiała optymizm. Bo jeżeli i tak moje życie jest zdeterminowane przez okres, w którym byłam najbardziej nieświadoma, i najmniej mogłam sama siebie ukształtować, to już jest wszystko pozamiatane, nie? Ale dzieciństwo nie ma AŻ TAKIEGO wpływu na nasze życie, teraz to wiem.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 10:35
Klarunia....
strasznie mało zrozumiałaś z moich postów które odnosiły się stricte do przeszłości , będących właściwie żaleniem się zmęczonej i do niej skierowanych( mamy podobną przeszłość). powinienem pisać na priva nie było by tego rodzaju komentarzy.

Nie nastawiam się w najmniejszym stopniu negatywnie bo jestem bardzo ładny i wszyscy mi to mówią, więc problem z atrakcyjnością mnie nie dotyczy. po prostu wku.wia mnie to ze jak bylem odrobine grubszy to zostałem wyrzucony poza margines społeczeństwa mojej klasy , a nie zasługiwałem na to i pisaliśmy sobie ze zmęczoną na ten temat bo się dobrze zrozumieliśmy. moje luźne uwagi na temat roli wyglądu zrozumialaś jako frustracje....a tak po prostu nie jest. p.s.myślę że sporo z nas na tym forum walczy o poprawę swojego życia i takie wnioski jak "nie dołować się samemu" są mi dobrze znane choćby dlatego że chodziłem sporo na GESTALT. i zobaczyłem że mój los w moich rękach . ale czasem lubie sobie ponarzekać zwłaszcza kiedy czuję ze mnie trochę oczyszcza i ktoś mnie rozumie. po to sie tu zalogowałem zeby gadac z ludzmi którzy mieli podobnie bo to tez w moim poczuciu może coś dać czasem
także dzięki za rady ale nie przydadzą się
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 05 wrz 2013, 10:45
Ojej. Wbrew wszystkim negatywnym argumentom ja i tak jestem przekonana, że przeceniacie wartość urody. Jeżeli uważacie, że to taka wielka przeszkoda, to sami sobie jakość życia tym pogarszacie. Jakbyście stali się nagle bardzo atrakcyjni, to znaleźlibyście sobie inne przeszkody. Myślę, że na siłę chcecie sobie udowodnić, że jest źle, źle i bardzo źle.

Zgadzam się z tym. Co więcej, wiem na 100% że jest to prawda.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 10:57
Mushroom napisał(a):
Ojej. Wbrew wszystkim negatywnym argumentom ja i tak jestem przekonana, że przeceniacie wartość urody. Jeżeli uważacie, że to taka wielka przeszkoda, to sami sobie jakość życia tym pogarszacie. Jakbyście stali się nagle bardzo atrakcyjni, to znaleźlibyście sobie inne przeszkody. Myślę, że na siłę chcecie sobie udowodnić, że jest źle, źle i bardzo źle.

Zgadzam się z tym. Co więcej, wiem na 100% że jest to prawda.



Ojej mushroom!

znasz mnie i koleżankę chyba na wylot skoro na 100% wiesz co przeceniamy, co sobie pogarszamy, co byśmy sobie znaleźli i co chcemy sobie udowodnić.
szacun stary , wiesz o ludziach naprawde wszystko
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 05 wrz 2013, 11:35
atma1986, ja nie analizowałam jakichś pojedynczych postów zbytnio. Nie wiem też, po co się bronisz. Poza tym takie "strasznie mało zrozumiałaś"... noo... czy ja jestem jakimś idiotą, czy co? :P :) Musiałabym chyba być, żeby strasznie mało rozumieć z czytanego tekstu. Ale w pewnym sensie masz rację. Ja Cię "nie rozumiem". Dokładnie tak samo, jak nie rozumiem samej siebie z tych czasów, kiedy byłam chora. Miałam negatywne myślenie, narzekałam, wydawało mi się, że nie mogę tego, czy tamtego. Jakby klarunia z teraz przyszła do klaruni z przeszłości, to w życiu by się nie dogadały, bo chora klarunia by zarzekała się, że zdrowa klarunia jej nie rozumie. Dopiero teraz widzę, że od zdrowia dzieliły mnie tylko dwie rzeczy: nieprzeżyte, dawne uczucia i myśli. Uczucia wypłakałam, wykrzyczałam, a myśli zmieniłam. Tylko do tego ostatniego trzeba było sobie je ciągle wbijać do głowy :)


Po prostu z perspektywy osoby bez dołów, fobii, nerwic i depresji inaczej się widzi.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 05 wrz 2013, 12:18
ojej atma, wiem to na 100% bo z doświadczenia, zluzuj szelki
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rotten soul 05 wrz 2013, 12:44
zmęczona_wszystkim,

Wartościowe kobiety szaleją za wrednymi typami, idiotami, alkoholikami, damskimi bokserami, bo coś w nich zobaczyły, a wartościowi mężczyźni wodzą oczami za zgrabnymi, ładnymi dziewczynami, i niejednokrotnie ich pustka im nie przeszkadza.


Nie spotkałem się w życiu z tym zjawiskiem, zbyt często. Przeważnie (lecz nie zawsze) miałem do czynienia ze związkami, które można podciągnąć pod przysłowie: "Trafił swój na swego".
Jakby faktycznie przykładowa kobieta czy facet był/a taki wartościowy/a to by nie wiązał/a się z takimi osobami jakie wymieniłaś wyżej, choć wiem, że człowiek może popełnić błąd z wielu powodów i źle dokona wyboru. Ważne jest jednak, aby , gdy się zauważy ten błąd, zrobić coś by go naprawić, a nie tkwić w sytuacji w jaką się samemu wpakowało. Wodzenie wzrokiem wartościowych mężczyzn za ładnymi kobietami, to moim zdaniem nie obniża ich wartości wcale. U kobiet to samo. To biologia, odruch i ciężko byłoby to zwalczyć. Najlepiej po prostu starać się powstrzymać to robić w obecności partera/rki i po kłopocie.

Mushroom
(...)zluzuj szelki

:D Dobre, dobre. Muszę zapamiętać.
rotten soul
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 13:08
Klarunia,
no broniłem się bo miałem poczucie że mi mówisz coś na mój temat co kompletnie nie jest prawdą o mnie. to chyba może zirytować??.
spoko że masz taki power wewnętrzny, i że czujesz się zdrowa, ja czuje się średnio i przede mną spory kawałek
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez BingeulBingeul 05 wrz 2013, 13:26
Kochane Kobietki!
Nie przeczytałam całego wątku, ale chętnie dołączę się teraz do dyskusji. Ja sama miałam i mam ogromny problem z własnym wyglądem. Nigdy bym nie podejrzewała, że coś w tym temacie zacznie zmieniać się na lepsze. Ale, ale. Coś we mnie w pewnym momencie pękło. Zdałam sobie sprawę, że muszę siebie pokochać. Wszystkie musimy. Bo kto będzie w stanie pokochać nas tak bardzo, jak my same siebie? :) No właśnie. Ja wiem, że to nie jest proste. Ale warto na przykład każdego dnia uśmiechać się do swojego odbicia w lusterku. Nawet, jeśli na samym początku będzie to trochę sztuczny gest. Co jeszcze mogę polecić ze swojej strony- program Goka "Jak dobrze wyglądać nago". Sama nie wiem, jak to działa, ale pobudza mnie on do działania.
Postarajcie się siebie zaakceptować. Ja już wiem, że nigdy nie będę idealna. Mam rozstępy, odstający brzuszek, problemy z cerą. Ale mam też piękne oczy, usta. :) A samym ubiorem i fryzurą można zdziałać cuda. Dlaczego warto to robić? By podobać się przede wszystkim samej sobie. Bo to jest najważniejsze. Nie ważne co mówią, czy narzucają nam inni. Ci mają najwięcej do powiedzenia, którzy sami mają najwięcej kompleksów. Pokochajcie siebie. To najlepsza inwestycja :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
04 maja 2013, 15:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do