Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Inne zaburzenia.

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 00:04
atma1986 napisał(a):
łatwiej, żyć na pewno głupim ale tracą strasznie dużo, nie wiem czy to się opłaca. gorzej, że niesprawiedliwość bywa rażąca np. piękni wrażliwi twórczy a brzydcy i nieciekawi.
a co do brzydki czy gruby to może jednak gruby. czasem jest strasznie trudno schudnąć ale zawsze łatwiej niż sobie twarz wymienić???
swoją drogą nie mogę sobie wyobrazić naprawdę tak brzydkiej twarzy , której nie dało by się pomóc. jakoś nie miałem okazji takiej jeszcze spotkać. a na koniec jasne że jesteśmy wzrokowcami ale jak czasem patrzę ilu moich mega przystojnych kolegów ma dziewczyny które mogły by być uznane za mocno "średnio ładne" albo nawet nieładne (nie tylko moja opinia) to się zastanawiam czy w tym pokoju z tymi facetami i kobietami wszystkim na pewno podobały się te dwie kobiety najchudsze(gdzieś to bylo w jakimś poście na początku). tak bardzo różni ludzie się dobierają w pary....
niestety ja sam zakochuję się w wyglądzie i to na amen i wiem jak to potrafi podkoloryzować wnętrze tego człowieka. patrzcie na wokulskiego i izabelę z "lalki". przecież on wyczuwał że ona jest mega pustakiem ale jej natchniona uroda go ciągle myliła. niby tylko książka a jaka prawdziwa!


Myślisz, ze aż tak wiele tracą? żyje im się łatwiej, nie mają aż tylu nerwic i dołów, bo nie zastanawiają się nad wszystkim i nie analizują wszystkiego milion razy. Czerpią radość z prostego życia. Impreza, upicie się, zaliczenie kogoś, obejrzenie telewizji, fajne żarcie - i wszystko jest ok. Może tak jest lepiej?
O tym pokoju to ja pisałam. Wiesz, jeszcze można się zastanowić, dlaczego są z tym, kim są. Może akurat nie spotkali ładniejszych, albo tamte z jakiegoś innego powodu ich odrzuciły? a może po prostu w tym pokoju wybraliby te najładniejsze, ale na dłużej związaliby się z tymi, które uznaliby np. za wierniejsze, lepsze jako matki i żony. Powodów pewnie może być mnóstwo. Albo mieli szczęście akurat tak się dobrać.
Przykład z Wokulskim świetny i bardzo trafiony :D

-- 05 wrz 2013, 00:13 --

atma1986 napisał(a):A do zmęczonej wszystkim jescze:

jasne że strasznie trudno jest schudnąć i wcale otyłość nie świadczy ani o lenistwie ani o zaniedbywaniu się. i jeszcze nawet więcej powiem : ja schudłem bardzo i utrzymuję to od 3 lat bo już po prostu świruje jak pomyślę że mógł bym utyć ale czasem myślę ze k...wa ale gra nie warta świeczki. większość moich jazd się zbiegła z odchudzaniem i już została. jedzenie mnie odprężało , słodycze stymulowały , dodawały energii pomagały wytrzymać i w ogole jakoś lepiej się czułem a nie obżerałem się tylko po prostu jadłem czasem trochę za dużo . ale jak na chłopaka 180 cm to chyba nawet całkiem normalnie. a potem oczywiście sport , wieczne ograniczanie się , wieczna mordęga i co satysfakcji tyle ze pare osób zawsze powie o jaki ty chudziutki. czy się podobam bardziej - trudno powiedzieć , brzydki nie bylem ani wtedy ani teraz nie jestem.
a efekty są takie że jak zjem odrobine za dużo to sie cały czas po brzuchu dotykam, totalne napięcie, poczucie porażki, nie mogę zasnąć bo mi się wydaję ze się cały "rozlewam " w łóżku i co lepsze nie patrze do lustro bo mi sie wydaje że spuchłem tłuszczem. a waże 63 kg przy 180 cm.
ps. wkurzają mnie strasznie opinie ze schudnąć to nic trudnego , i ze grubi sa ci co sie objadają. sorry ale to nie jest takie proste może tak czasem być ale to nie jest zasada a odchudzanie kosztuje naprawdę sporo


Akurat doskonale rozumiem, co masz na myśli, bo ja byłam gruba i bardzo gruba przez wiele lat, potem sporo schudłam, a teraz jestem na linii wznoszącej się, bo wracam do swojej dawnej wagi. A już prawie otarłam się o przeciętność pod względem wagowym. Kosztowało mnie to wiele wysiłku, chyba nawet bardziej psychicznego, i nawet nie będę tłumaczyć, bo sam wiesz, ile to kosztuje. I też miałam takie same przemyślenia. Czy warto? A teraz złość podwójna, bo strzałka wagi idzie w górę, złość, ze cały trud znów jest niweczony i że nawet nie potrafię utrzymać tego, do czego z takim wysiłkiem doszłam.

Wykończony - po odchudzaniu się, niestety, dość często też potrzebna jest operacja, zwłaszcza jeśli jest się kobietą, jeśli ma się już trochę latek, albo jeśli schudło się dużo. Brzydota twarzy aż tak nie razi, np. na plaży lub basenie lub w lecie. Otyłość lub brzydkie ciało po schudnięciu rażą, bo się rzucają w oczy.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 00:15
żyje się łatwiej ale nie widzą piękna. tak mi się wydaje na podstawie tego co obserwowałem. faktycznie nie mają nerwic, lęków wszystkiego tego co ja mam ale naprawdę uwierz mi że oni nie potrafią przeżywać spotkania z pięknem.( jakkolwiek sztucznie by to nie brzmialo nie umiem inaczej tego napisać.) twarde kroczenie po ziemi jest super ale sztuka się przed takimi ludźmi broni.
taki trochę napuszony mi wyszedł ten pościk ale naprawdę tak uważam
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez kolekcjoner snów 05 wrz 2013, 00:17
Ja myślę, że dużo zalezy od pewności siebie i własnej samooceny. Bo wygląd zewnętrzny nie jest najważniejszy, ale znam wiele osób ładnych, co są zakompleksione. Wystarczy nie trzymać się schematów i opinii innych za bardzo.
kolekcjoner snów
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 00:25
atma1986 napisał(a):żyje się łatwiej ale nie widzą piękna. tak mi się wydaje na podstawie tego co obserwowałem. faktycznie nie mają nerwic, lęków wszystkiego tego co ja mam ale naprawdę uwierz mi że oni nie potrafią przeżywać spotkania z pięknem.( jakkolwiek sztucznie by to nie brzmialo nie umiem inaczej tego napisać.) twarde kroczenie po ziemi jest super ale sztuka się przed takimi ludźmi broni.
taki trochę napuszony mi wyszedł ten pościk ale naprawdę tak uważam


To nie jest napuszone. Masz rację. Ale kiedy mam atak, albo nie mogę zrobić prostej rzeczy, bo mnie fobie przerastają, to z chęcią pozbyłabym się jakiejkolwiek wrażliwości i zamieniła się na to łatwe życie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 00:26
Akurat doskonale rozumiem, co masz na myśli, bo ja byłam gruba i bardzo gruba przez wiele lat, potem sporo schudłam, a teraz jestem na linii wznoszącej się, bo wracam do swojej dawnej wagi. A już prawie otarłam się o przeciętność pod względem wagowym. Kosztowało mnie to wiele wysiłku, chyba nawet bardziej psychicznego, i nawet nie będę tłumaczyć, bo sam wiesz, ile to kosztuje. I też miałam takie same przemyślenia. Czy warto? A teraz złość podwójna, bo strzałka wagi idzie w górę, złość, ze cały trud znów jest niweczony i że nawet nie potrafię utrzymać tego, do czego z takim wysiłkiem doszłam.

Po odchudzaniu już nigdy nie jest tak jak przed. ta sama waga z którą wcześniej jakoś sobie radziłeś nagle staje się czymś nie do przejścia. no krótko mówiąc cierpienia.
jestem teraz chudym pajacem dzisiejszych czasów ale nie umiem inaczej. jak byłem mały to lecialo beverly hills czy jak to sie pisze tam. jaki tam k.wa był kult wyglądu. ja pier.ole.
i u nas w klasie nie było gadki ze dziecko które choc troche odstaje(nigdy nie byłem gruby jakoś bardzo) ma wogóle miejsce w społeczeństwie. doje...ali mi tak ze do dzis sie zbieram. sorry za przeklenstwa alem sie zdenerwował
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 00:27
kolekcjoner snów napisał(a):Ja myślę, że dużo zalezy od pewności siebie i własnej samooceny. Bo wygląd zewnętrzny nie jest najważniejszy, ale znam wiele osób ładnych, co są zakompleksione. Wystarczy nie trzymać się schematów i opinii innych za bardzo.


A jeżeli to już jest Twoja własna opinia, a nie tylko opinia innych?
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 00:27
zapomnialem oznaczyć twój tekst jako cytat zmęczona. sorry!
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 00:32
atma1986 napisał(a):Po odchudzaniu już nigdy nie jest tak jak przed. ta sama waga z którą wcześniej jakoś sobie radziłeś nagle staje się czymś nie do przejścia. no krótko mówiąc cierpienia.
jestem teraz chudym pajacem dzisiejszych czasów ale nie umiem inaczej. jak byłem mały to lecialo beverly hills czy jak to sie pisze tam. jaki tam k.wa był kult wyglądu. ja pier.ole.
i u nas w klasie nie było gadki ze dziecko które choc troche odstaje(nigdy nie byłem gruby jakoś bardzo) ma wogóle miejsce w społeczeństwie. doje...ali mi tak ze do dzis sie zbieram. sorry za przeklenstwa alem sie zdenerwował


Pamiętam ten serial doskonale. Za tzw. moich czasów był szał na niego. Ja akurat w szkole odbiegałam od normy, nie aż tak baaaardzo, ale jednak to wystarczyło, żeby dorobić się całej litanii niezwykle obrazowych określeń. A że jeszcze nie były to czasy, w których można by się jakoś ciekawie ubrać, bo ani kasy nie było, ani większego wyboru w sklepach, to moje ego znacznie na tym ucierpiało. Staram się tych czasów nie wspominać.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez refren 05 wrz 2013, 00:33
zmęczona_wszystkim napisał(a):
U mnie na przykład inteligencja i osobowość się przekłada na pociąg, a to, że facet jest przystojny, niekoniecznie. Ja bym powiedziała, że do łóżka się nie idzie z wyglądem, tylko z osobą. Wbrew pozorom, w łóżku też trzeba mieć o czym gadać. Przynajmniej ja tak uważam.


ale pewnie lepiej gdyby ten ktoś inteligentny i z ciekawą osobowością nie był odrażający fizycznie? Nie mówię, żeby sypiać z idiotami, chociaż jeśli dla kogoś to jednorazowa przygoda, to pewnie nie odgrywa to aż tak dużego znaczenia. Ale i trudno mi zrozumieć kogoś, kto np. miałby pociąg fizyczny do chociażby Stephena Hawkinga


Ale Hawking twierdzi, że jest szczęśliwy, więc wynika z tego, że atrakcyjność nie jest konieczna do szczęścia.

Dla mnie i jednorazowo by nie było fajnie z idiotą, bo by mnie nie kręcił. (Nie mówię też, że akurat Hawking mnie pociąga). Jasne, że najfajniej, żeby było dwa w jednym i że każdy ma jakąś granicę, po której ktoś jest fizycznie zbyt odrażający, żeby do czegoś doszło (bez względu na inne zalety), ale dla mnie prędzej jest możliwe, że pociągnie mnie ktoś brzydki (ale nie odrażający) z osobowością, niż że przystojny idiota czy burak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez kolekcjoner snów 05 wrz 2013, 00:34
zmęczona_wszystkim napisał(a):
kolekcjoner snów napisał(a):Ja myślę, że dużo zalezy od pewności siebie i własnej samooceny. Bo wygląd zewnętrzny nie jest najważniejszy, ale znam wiele osób ładnych, co są zakompleksione. Wystarczy nie trzymać się schematów i opinii innych za bardzo.


A jeżeli to już jest Twoja własna opinia, a nie tylko opinia innych?


Kluczem do wszystkiego jest własna akceptacja. Można być brzydkim, ale mieć dystans do tego i czasem nawet zażartować. Ludzie mogą to polubić, bo autoironia oraz humor znaczą więcej niz wygląd :)
kolekcjoner snów
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 05 wrz 2013, 00:37
refren napisał(a):Ale Hawking twierdzi, że jest szczęśliwy, więc wynika z tego, że atrakcyjność nie jest konieczna do szczęścia.


Jest bogaty i sławny:) Pewnie to też odgrywa dużą rolę:)

-- 05 wrz 2013, 00:41 --

kolekcjoner snów napisał(a):
Kluczem do wszystkiego jest własna akceptacja. Można być brzydkim, ale mieć dystans do tego i czasem nawet zażartować. Ludzie mogą to polubić, bo autoironia oraz humor znaczą więcej niz wygląd :)


Zawsze żartuję ze swojego wyglądu, bo cóż innego mi zostało? Większość grubych i brzydkich tak robi. a co przeżywają wewnątrz, to już tylko oni sami wiedzą najlepiej.

Akceptacja? Będąc facetem łatwiej to zaakceptować. Od kobiety w społeczeństwie wymaga się głównie ładnego wyglądu. Inne cechy mogą być, ale to priorytet. Inaczej postrzega się obie płcie, na inne atrybuty się patrzy.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 00:42
kolekcjoner snów napisał(a):
zmęczona_wszystkim napisał(a):
kolekcjoner snów napisał(a):Ja myślę, że dużo zalezy od pewności siebie i własnej samooceny. Bo wygląd zewnętrzny nie jest najważniejszy, ale znam wiele osób ładnych, co są zakompleksione. Wystarczy nie trzymać się schematów i opinii innych za bardzo.


A jeżeli to już jest Twoja własna opinia, a nie tylko opinia innych?


Kluczem do wszystkiego jest własna akceptacja. Można być brzydkim, ale mieć dystans do tego i czasem nawet zażartować. Ludzie mogą to polubić, bo autoironia oraz humor znaczą więcej niz wygląd :)


autoironia i humor mogą być wielką zaletą ale wątpię, żeby to znaczyło więcej niż wygląd. musiałoby się mieć buddyjski dystans to rzeczy tego świata. pociąga mnie dystans ale chyba mnie nie stać bo gdybym go miał to bym zaczą wreszcie normalnie jeść
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez kolekcjoner snów 05 wrz 2013, 00:44
Na pewno zanczy więcej tak samo jak ważniejsza jest zwartość niż opakowanie. A dystans jest potrzebny we wszystkim. Ogólnie wartościowi ludzie najbardziej cenią inteligencję i zrozumienie.
kolekcjoner snów
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez atma1986 05 wrz 2013, 00:58
mi się wydaje, że fizyczne piękno|(niekoniecznie połączone z intelektem) bywało nieraz motorem poważnych wydarzeń na świecie wcale nie w środowisku ludzi "niewartościowych". nie ignorował bym znaczenia "opakowania". ono jest ważne i tak jak pisałem o łęckiej i wokulskim. toż on był najwartościowszym człowiekiem pod słońcem a jej uroda pokrywająca zresztą przerażającą pustkę GO zwiodła.
z tym że zawsze można napisać że to książka
ale często tak w zyciu jest
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2013, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do