Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Inne zaburzenia.

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2013, 20:44
Psyche ok :) Aole i tak uwazam, ze powinien byc nakaz odgorny zeby stare nicki wpisywac w stopce bo ja sie gubie :roll:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez 0Rh+ 04 wrz 2013, 20:49
rotten soul, Podobno o gustach się nie dyskutuje ;) Nikt nie twierdził ,że nie ma " brzydkich " osób .Jak się okazuje wiele z tych tak zwanych "brzydkich" osób jest po prostu zaniedbanych . Wizyta u kosmetyczki ,krawca itp może zdziałać cuda ;) To ,że ty tak jak w tej przechodzącej dziewczynie ( Taaa bystry jesteś ,że od razu dostrzegłeś pustkę w oczach ;) ) chcesz dostrzegać wyłącznie brzydotę ,nie oznacza ,że druga osoba na twoim miejscu dostrzeże w tej osobie coś pięknego : błysk w błękitnych oczach , uśmiech ,kolor włosow itp .

-- 04 wrz 2013, 20:52 --

Candy14 napisał(a):
. Są piękni, przeciętni i brzydcy. Jak ktoś mi mówi, że te brzydkich nie ma to dla mnie trąci to nieszczerością. Zdanie "każda kobieta jest piękna na swój sposób" to dla mnie eufemizm, czy banalny tekst nie mający potwierdzenia w życiu. Ja widziałem i cały czas widuję brzydkie dla mnie kobiety.

rotten soul, masz racje..ja tez widuje brzudkich dla mnie mezczyzn tylko klucz jest w slowie "dla mnie" bo ze zdziwieniem kilka razy mi sie zdarzylo, ze ktos mi sie kompletnie nie podobal a komus innemu i owszem

Zdecydujcie się ,czy rozmawiacie o brzydkich dla Was ,czy o brzydkich w ogóle ;)
Ostatnio edytowano 04 wrz 2013, 20:51 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dodano partykułę "nie" ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 20:53
Candy14, myślę, że trochę inne są kryteria oceniania wśród płci. Wiadomo, że są subiektywne w przypadku poszczególnych jednostek, ale już np. męskie gusty są do siebie bardzo zbliżone. Gdzieś przeczytałam takie porównanie, ze jeśli w pokoju znajdzie się kilkunastu mężczyzn i kobiet, to kobietom będą się podobać różni mężczyźni, a wszystkim mężczyznom 1-2 kobiety, te najładniejsze i szczupłe. Pewnie zwykła biologia zadziała. W moim środowisku to już sprawa w ogóle postawiona na głowie, bo wydawałoby się to takie proste, a tu za cholerę nie wiadomo, czego kobieta szuka w drugiej kobiecie.

Zdaję sobie sprawę, ze nic po pięknym wyglądzie, jeśli człowiek okaże się głupkiem, ale czyż wielu nie zwraca na to uwagi? Chemia potrafi usprawiedliwić wszystko, łącznie z głupimi zwyczajami i zachowaniami. A ci nieatrakcyjni mają po prostu mniej szans na zaistnienie i ukazanie swojego wnętrza. A z drugiej strony brzydota też nie oznacza, że wnętrze będzie piękne, jak i uroda nie jest od razu wyznacznikiem pustki i ignorancji.

Klarunia, oj, ja myślę, że urodą można uzyskać prawdziwą miłość, bo przede wszystkim zwraca się uwagę. Drugiej osobie chce się wtedy "dogrzebać" do wnętrza, a czy chciałoby się próbować zajrzeć do duszy jakiejś nieatrakcyjnej osoby? Gdzie się z taką pokazać? Trzeba mieć odwagę albo być naprawdę zakochanym, żeby pokazywać się publicznie, jako para, z kimś brzydkim, grubym, itp.

Ilu jest brzydkich/niepełnosprawnych/chorych, którzy mają cudowne życia? Myślę, że tak naprawdę niewielu. Ilu takich znasz? Chociaż każdy ma przecież swoją własną wizję szczęścia, często wydaje mi się, że ich szczęście bardziej wynika z doceniania każdego drobiazgu, który dla pełnosprawnych/ładnych jest czymś normalnym. Większa ilość cierpienia być może sprzyja docenianiu prostych rzeczy. Ale, jeśli mam być szczera, powiem prosto i okrutnie, ale to w końcu moja osobista opinia. Nigdy nie pociągałaby mnie niepełnosprawna lub bardzo nieatrakcyjna osoba, bez względu na to, jak piękne miałaby wnętrze. Bo w związku musi być jeszcze pociąg fizyczny. Bez niego uczucie jest niepełne. Bez niego może być przyjaźń, inne relacje. A takie osoby nigdy by mnie nie pociągały i nic na to nie poradzę.

A to rzekome ujeżdżanie po chudych to taka trochę hipokryzja, bo każdy z krytykujących, gdyby miał do wyboru przeciwieństwa, czyli osobę chudą albo ze znaczną nadwagą, to wybrałby tę pierwszą i tylko się tak mówi, a i tak podobają się głównie chudzi i szczupli.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 21:06
zmęczona_wszystkim, jak nieatrakcyjna osoba ma zwrócić na siebie uwagę? Ja na przykład miałam bardzo często tak, że jakiś brzydki chłopak powiedział kilka słów i w tych kilku słowach było już widać, jak bardzo pozytywnym jest człowiekiem. Nie wiem, jak to się dzieje, ale mnie to zjawisko aż razi. No słowo daję, facet powie tylko kilka słów, jedno zdanie, ale tak bije od niego jego cudownym wnętrzem, że nie sposób tego nie zauważyć. A potem odzywa się dalej i tylko potwierdza to, że naprawdę jest cudowny. Ze szczęśliwych ludzi ich szczęście się po prostu wylewa :) Takie same obserwacje mam, jeżeli chodzi o dziewczyny. I wrażenie wywarte przez takie osoby powala mnie 100 razy bardziej, niż jednosekundowy rzut oka na kogoś atrakcyjnego fizycznie. Takie cudowne z wnętrza osoby sprawiają, że w moich oczach tamte urodziwe usuwają się w cień.


A tak szczerze, to nie znam osobiście nikogo niepełnosprawnego/chorego. Znam tylko wiele historii opowiedzianych przez innych. A z nieatrakcyjnych osób to znam jedną. Ale naprawdę, babka mała, jak dziecko, garbaty nos, czerwona twarz, zupełnie nieproporcjonalna. No kanonu urody to ona nie spełnia (mówiąc "nieatrakcyjna" właśnie niespełnianie kanonu mam na myśli). I ma powodzenie :P
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 wrz 2013, 21:06
bo wydawałoby się to takie proste, a tu za cholerę nie wiadomo, czego kobieta szuka w drugiej kobiecie.

babskie gusta sa zupelnie inne niz meskie.. masz racje. Ja sie czasami zachwycam uroda ladnej dla mnie dziewczyny a moj facet mowi ..taka sobie. Z kolei on chwali urode jakiejs dziewczyny a dla to ona mocno taka se :D Wiec jak widac kazdemu podoba sie co innego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rotten soul 04 wrz 2013, 21:23
0Rh+,
Nikt nie twierdził ,że nie ma " brzydkich " osób

Owszem twierdzili. Nie wiem po co napisałeś brzydkich w cudzysłowie.

Taaa bystry jesteś ,że od razu dostrzegłeś pustkę w oczach

Takie odniosłem wrażenie. Nie napisałem, że taka była na pewno.

To ,że ty tak jak w tej przechodzącej dziewczynie (...)chcesz dostrzegać wyłącznie brzydotę

Fajnie, że umiesz czytać w czyiś myślach. Ja tego jeszcze nie opanowałem.

Zdecydujcie się ,czy rozmawiacie o brzydkich dla Was ,czy o brzydkich w ogóle

Co za różnica? Brzydkie dla mnie są brzydkie w ogóle.

klarunia,
Ja na przykład miałam bardzo często tak, że jakiś brzydki chłopak powiedział kilka słów i w tych kilku słowach było już widać, jak bardzo pozytywnym jest człowiekiem.

I był jakiś ciąg dalszy? Czy też brzydota zewnętrzna przysłoniła piękne wnętrze i go zignorowałaś?
rotten soul
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 wrz 2013, 21:28
Ej no dobra ale nie ma co przeginać w drugą stronę. Jesli partner nie podnieca w żaden sposób to nie ma żadnego związku. Nie wyobrażam sobie żeby ktos miał sie zmuszac do seksu z kimś bardzo nieatrakcyjnym bo dostrzega jego piękno wewnętrzne. Jesteśmy wzrokowcami. Musimy wyglądać atrakcyjnie i pociagająco. Czasem zadziała to coś, osobowość i nie trzeba być extra pieknym ale też nie można być odwrotnie extra brzydkim.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 21:31
rotten soul, był. Ignorowałam właśnie tych przystojnych, w których tego pięknego wnętrza nie widziałam.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez 0Rh+ 04 wrz 2013, 21:33
rotten soul,
Nie wiem po co napisałeś brzydkich w cudzysłowie.

Przeczytaj cale zdanie do końca .Tam jest odpowiedź .
Fajnie, że umiesz czytać w czyiś myślach. Ja tego jeszcze nie opanowałem.

A konkretnie w czyich i kiedy ?
Co za różnica? Brzydkie dla mnie są brzydkie w ogóle.

Różnica jest zasadnicza ,ale widzę ,że to Ty określasz standardy urody ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 21:48
klarunia napisał(a): jak nieatrakcyjna osoba ma zwrócić na siebie uwagę? Ja na przykład miałam bardzo często tak, że jakiś brzydki chłopak powiedział kilka słów i w tych kilku słowach było już widać, jak bardzo pozytywnym jest człowiekiem. Nie wiem, jak to się dzieje, ale mnie to zjawisko aż razi. No słowo daję, facet powie tylko kilka słów, jedno zdanie, ale tak bije od niego jego cudownym wnętrzem, że nie sposób tego nie zauważyć. A potem odzywa się dalej i tylko potwierdza to, że naprawdę jest cudowny. Ze szczęśliwych ludzi ich szczęście się po prostu wylewa :) Takie same obserwacje mam, jeżeli chodzi o dziewczyny. I wrażenie wywarte przez takie osoby powala mnie 100 razy bardziej, niż jednosekundowy rzut oka na kogoś atrakcyjnego fizycznie. Takie cudowne z wnętrza osoby sprawiają, że w moich oczach tamte urodziwe usuwają się w cień.
A tak szczerze, to nie znam osobiście nikogo niepełnosprawnego/chorego. Znam tylko wiele historii opowiedzianych przez innych. A z nieatrakcyjnych osób to znam jedną. Ale naprawdę, babka mała, jak dziecko, garbaty nos, czerwona twarz, zupełnie nieproporcjonalna. No kanonu urody to ona nie spełnia (mówiąc "nieatrakcyjna" właśnie niespełnianie kanonu mam na myśli). I ma powodzenie :P


Tylko co masz na myśli mówiąc o zwracaniu uwagi? Ja głównie koncentrowałam się na aspekcie związkowym, a z Twojej wypowiedzi wynika, że ogólnie chodzi o kontakt z drugim człowiekiem. Jest znaczna różnica pomiędzy przyjaźnią/koleżeństwem z osobą nieatrakcyjną, bo nie o pociąg fizyczny w tych relacjach chodzi, a byciem w związku z kimś takim. Zresztą padło powyżej pytanie, czy te cudowne wnętrza owych panów przyciągnęły Cię do nich bardziej?
A ta nieatrakcyjna osoba (ale chyba nie gruba?, bo to dość ważny aspekt), którą wymieniłaś, to jakie ma powodzenie? Bo powodzenie a "powodzenie" to jeszcze dwie różne sprawy. Można mieć powodzenie wśród fajnych ludzi, a można mieć "powodzenie" wśród takich 9czesto też bardzo mało atrakcyjnych), którzy myślą, że jak brzydka, to można ją łatwo zaliczyć, bo nie będzie wybrzydzać. I z moich obserwacji wynika, że często mają rację.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez anna.anakaia 04 wrz 2013, 22:06
ale tak bije od niego jego cudownym wnętrzem, że nie sposób tego nie zauważyć

Zawsze odnoszenie się do czyjegoś "wnętrza" kojarzy mi się z tekstem Św. Odo: "Gdyby ludzie mogli dostrzec to, co kryje się pod skórą... oglądanie kobiety powodowałoby tylko wymioty..."
Wiem, że "wnętrze" to skrót myślowy ale wyobrażam sobie człowieka z rentgenem w oczach opisującego organy wewnętrzne...

Nie wyobrażam sobie żeby ktos miał sie zmuszac do seksu z kimś bardzo nieatrakcyjnym bo dostrzega jego piękno wewnętrzne.

Też nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Nie wyobrażam sobie też związku z osobą, która kompletnie mi się nie podoba.

Co za różnica? Brzydkie dla mnie są brzydkie w ogóle.

Różnica jest zasadnicza ,ale widzę ,że to Ty określasz standardy urody ;)

Ja nie widzę różnicy. Jeśli widzę kogoś nieatrakcyjnego, to jest on w moich oczach nieatrakcyjny w ogóle. Przecież oceniając czyjąś powierzchowność nie wczuwamy się w rolę osoby dla której obiekt mógłby być potencjalnie atrakcyjny.
No bo jak, nie mogę myśleć o kimś, że jest brzydki ale ogólnie ładny.
anna.anakaia
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 22:27
zmęczona_wszystkim napisał(a):Tylko co masz na myśli mówiąc o zwracaniu uwagi? Ja głównie koncentrowałam się na aspekcie związkowym, a z Twojej wypowiedzi wynika, że ogólnie chodzi o kontakt z drugim człowiekiem. Jest znaczna różnica pomiędzy przyjaźnią/koleżeństwem z osobą nieatrakcyjną, bo nie o pociąg fizyczny w tych relacjach chodzi, a byciem w związku z kimś takim. Zresztą padło powyżej pytanie, czy te cudowne wnętrza owych panów przyciągnęły Cię do nich bardziej?
A ta nieatrakcyjna osoba (ale chyba nie gruba?, bo to dość ważny aspekt), którą wymieniłaś, to jakie ma powodzenie? Bo powodzenie a "powodzenie" to jeszcze dwie różne sprawy. Można mieć powodzenie wśród fajnych ludzi, a można mieć "powodzenie" wśród takich 9czesto też bardzo mało atrakcyjnych), którzy myślą, że jak brzydka, to można ją łatwo zaliczyć, bo nie będzie wybrzydzać. I z moich obserwacji wynika, że często mają rację.


Jeżeli chodzi o zwracanie uwagi, to mam na myśli wszelkie zwracanie uwagi, także jako potencjalny partner. Tacy mężczyźni zawsze strasznie zyskują w moich oczach i chcę ich automatycznie poznać, pogadać z nimi. Przez to też niejeden z nich dla mnie zaczął być przystojny, pociągający. Serio, ktoś, kto na początku wydawał się brzydki zaczął wydawać się bardzo przystojny.

A ta osoba ma strasznie fajnego chłopaka i znam też dwóch jej wcześniejszych chłopaków. Oboje byli jak dla mnie spoko.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 wrz 2013, 22:47
klarunia napisał(a):Jeżeli chodzi o zwracanie uwagi, to mam na myśli wszelkie zwracanie uwagi, także jako potencjalny partner. Tacy mężczyźni zawsze strasznie zyskują w moich oczach i chcę ich automatycznie poznać, pogadać z nimi. Przez to też niejeden z nich dla mnie zaczął być przystojny, pociągający. Serio, ktoś, kto na początku wydawał się brzydki zaczął wydawać się bardzo przystojny.


To najprawdopodobniej jesteś w mniejszości. I zupełnie inaczej też postrzegają kobiety mężczyzn, inaczej mężczyźni kobiety, a jeszcze zupełnie inaczej osobniki w obszarze jednej płci. W większości sytuacji brzydcy i grubi nie mają jednak nawet okazji do pokazania wnętrza, np. w klubie, dyskotece, w publicznych miejscach. Zawiesza się zwykle oko na kimś atrakcyjnym i do kontaktu z takimi osobami się dąży. A często rozmowa nie wystarczy, bo w głowie mamy wrażenie, które ktoś na nas wywarł przez pierwszych kilka minut. I jeszcze pozostaje fakt, ze kwestia niskiej samooceny rzutuje na zachowanie. Trudno być pewnym siebie i ukazać swoje wnętrze, zainteresowania lub zabierać głos publicznie, jeśli widzi się swoje odrażające "ja" w lustrze i ma się tego świadomość.

Uważam też, że do łóżka nie idzie się z intelektem, ale ktoś nas musi pociągać. Inteligencja i "piękne wnętrze" u mnie, i pewnie u wielu, po prostu nie przekładają się na fizyczny pociąg.
Jednakże, gdybym musiała wybierać, czy być brzydkim/grubym a np. ładnym i głupim, to druga opcja byłaby bardziej pociągająca. Bo takim żyje się lepiej, a w dodatku łatwiej żyć bez zbytniego myślenia, analizowania, itp. A już gdybym miała wybrać między byciem brzydką a grubą, to zostałabym przy brzydocie, bo taką można skorygować chociaż trochę (ale też nie całkiem) strojem i makijażem. Niestety, nie muszę wybierać, bo mam i to, i to.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 04 wrz 2013, 22:51
zmęczona_wszystkim, wydaje mi się, że strasznie negatywnie na to patrzysz.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do