Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Inne zaburzenia.

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rotten soul 28 sie 2013, 22:26
monk.2000,
eura28, wyłącz porównywanie.

hania33,
Wiec nie czuj się żałośnie

Nie poddawaj się złym myślą

Ale rady :? Wiecie, że tak to nie działa, więc po co to pisać. "Wyłącz to", "nie czuj się tak". Jakby to było takie banalne to dziewczyna już dawno by to zrobiła. Ja też może jutro o 12 wyłączę kompleksy w końcu.

Ja nie wiem co poradzić. Chyba po prostu zbierałbym kasę na te operacje, jeśli byłyby w moim zasięgu finansowym.

eura28,
Jakie to ma znaczenie, skoro wygląd mnie automatycznie skreśla w większości sytuacji. Takie realia dzisiejszych czasów.

Niestety to jest brutalna prawda, o której się przekonałaś już pewnie wielokrotnie. Zrozumieją Ci tak naprawdę tylko Ci w bardzo podobnej sytuacji jak Ty. Może oni by mieli na to jakieś rady, bo inni raczej będą mieli nietrafione.
rotten soul
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 sie 2013, 22:47
eura28, uroda jest rzecza wzgledną... najlepszym przykładem jest romans, jaki miał Arnold Schwarzenegger ze swoja gospodynią - kobieta ta mowiąc wprost przypomina krasnoluda albo gnoma. Zdradzał z nią swoją żonę o urodzie modelki.... zresztą mógłby romansowac z najpiekniejszymi kobietami swiata, a wybrał taka paskudę. Jak widac, atrakcyjnośc to baaardzo szerokie pojecie :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sie 2013, 22:51
Czytałam inne Twoje wypowiedzi na forum, wydaje mi się, że tu nie tylko o wygląd chodzi.

tez przeczytalam... problem generalnie tkwi w rodzinie. Mysle ze cokolwiek napisalibysmy w tym temacie nie bedzie miec dlaq autorki znaczenia bo osobisty brak wartosci nabywala przez lata
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rdzaa 02 wrz 2013, 22:58
eura28 napisał(a):Jakie to ma znaczenie, skoro wygląd mnie automatycznie skreśla w większości sytuacji. Takie realia dzisiejszych czasów.

Nie zgodzę się. Miałam w liceum bardzo brzydką koleżankę, ale naprawdę, taką z która nie dałoby się nic zrobić. I podczas gdy ja się dołowałam wyglądem chociaż miałam o wiele lepszą sytuację (nie chwalę się - i tak było źle) to ona nie wiem jak to robiła, ale bardzo dużo wychodziła do ludzi, zawiazywała przyjaźnie, cos tam tworzyła. po drodze wyszła za mąż i wcale nie wypiekniała. Widocznie pogodziła się z tym jaka jest a otoczenie też widziało w niej inne cechy niż tylko to co na wierzchu.
A ten jej mąż to raczej na 100 nie jest z nią dla wyglądu tylko łączy ich coś głębszego. To się tak często wydaje, że mężczyzna coś czuje do kobiety ale bardzo często jest to tylko wygląd, więc jak np ona sie starzeje to on jesli może wymienia ja na inny model. W tym przypadku taka wymiana nie ma racji bytu, bo widocznie on zobaczył w niej jej wnętrze, a to jest unikatowe i znowuż nie tak łatwe do poznania.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez satinela 02 wrz 2013, 23:06
uroda to tylko powierzchownosc, .....nic wiecej jednym dana bardziej innym mniej, ...oczywiscie dla kazdego na jakims etapie zycia problem jest ogromny, jedni maja wlosy krecone inni proste, ktos ma piegi ktos jest rudy, ale jak to sie ma to tegao, ze to zdrowie i to co w sobie nosisz jest wazne, jezeli ktos nie akceptuje tego kim jestesmy, - nie zasługuje na nas samych banały ale prawdziwe i stare jak swiat,
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez hania33 03 wrz 2013, 00:39
rotten soul,

Miala by szukać sobie podobnych osób? Wtedy będzie zrozumiana? Wątpię...po pierwsze , gdzie ona znajdzie takie osoby..po drugie kto zechce jej pomoc na 100 procent , jeżeli sama tego nie zrozumie..My również ze swoja choroba jesteśmy inni , dziwni itp,może przy nas bylo by jej łatwiej.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez diatas 03 wrz 2013, 07:32
Nie ma co się oszukiwać - uroda bywa bardzo pomocna, tylko że w życiu to chyba chodzi o to, aby się dobrze czuć, a do tego uroda nie jest konieczna.

-- 03 wrz 2013, 08:09 --

Jak sobie z tym radzicie?

Poprostu polubilem patrzeć na ładne rzeczy jak się patrzy na ładne ciuchy i ot tyle bez żadnych dodatkowych teorii, czysta przyjemność z patrzenia na piękno i zazdrość znikła.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez klarunia 03 wrz 2013, 17:11
Jeżeli uważasz, że ktoś Cię nie pokocha przez wygląd, a gdybyś tak nie wyglądała, to by Cię pokochał... to wiedz, że wygląd z miłością nie wygra. No, chyba, że interesuje Cię wymiana handlowa, a nie prawdziwa miłość. Mówię poważnie. A co do samego wyglądu. Nie wiem, dla mnie nie ma znaczenia to, że innym się podobam, kiedy sama sobie wydaję się brzydka. Więc jeśli faktycznie to jest taka wada, że Ci się nie podoba, ale bez niej byłoby dobrze, to faktycznie operacja jest dobrym wyjściem. Ale jeśli po operacji dalej wpadniesz w jakieś głębokie kompleksy, to znaczy, że tu tak naprawdę nie o wygląd chodziło.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 03 wrz 2013, 20:36
klarunia napisał(a):Jeżeli uważasz, że ktoś Cię nie pokocha przez wygląd, a gdybyś tak nie wyglądała, to by Cię pokochał... to wiedz, że wygląd z miłością nie wygra. No, chyba, że interesuje Cię wymiana handlowa, a nie prawdziwa miłość. Mówię poważnie. A co do samego wyglądu. Nie wiem, dla mnie nie ma znaczenia to, że innym się podobam, kiedy sama sobie wydaję się brzydka. Więc jeśli faktycznie to jest taka wada, że Ci się nie podoba, ale bez niej byłoby dobrze, to faktycznie operacja jest dobrym wyjściem. Ale jeśli po operacji dalej wpadniesz w jakieś głębokie kompleksy, to znaczy, że tu tak naprawdę nie o wygląd chodziło.


Ale skąd to przypuszczenie, że jak ktoś jest brzydki, to zostanie obdarzony prawdziwą miłością? Oczywiście, osoby brzydkie, nieatrakcyjne też są w związkach, ale czy to oznacza, ze akurat oni doznają tej prawdziwej miłości? Niektórzy tak, a niektórzy pewnie nie. Równie dobrze mogą połączyć się z osobami też nieatrakcyjnymi, które uważają, że lepiej być z kimś, niż samemu. Przyczyny tworzenia się związków są rozmaite, ze o finansowych już nie wspomnę. Bardzo często brzydcy nie będą mieć szansy na prawdziwe uczucie, bo nie zadziała to, co zwykle działa na początku, czyli chemia.

A co do poprzednich wątków, to bądźmy realistami. Uroda cholernie pomaga. We wszystkim - chyba że pracuje się w samotności przy komputerze i nie wychodzi z domu. W każdym miejscu, w pracy, w sytuacji towarzyskiej osoba ładna ma lepiej, a jeśli jeszcze ma poczucie humoru i jest choć trochę inteligentna, to może wiele. Zresztą nie musi być inteligentna nawet, wystarczy, że potrafi manipulować ludźmi: świadomie lub nieświadomie.
Jak dla mnie nieporozumieniem jest również mówienie, żeby nadrabiać urodę charakterem. Nie zawsze się da. Nie każdy jest ekstrawertykiem, który bryluje w towarzystwie i potrafi sobie zjednać innych magnetyczną osobowością. Wielu brzydkich siedzi cicho, bo się wstydzi albo po prostu nie ma akurat nic do powiedzenia. Albo w ogóle nie wychodzą do ludzi, bo nie mają gdzie ani jak. Jak dla mnie sa tylko dwa wyjścia: zaakceptować swoją brzydotę i żyć z nią lub próbować zmienić. Drugie wydaje mi się bardziej realne.
I rozumiem też niechęć do strojenia się i makijażu, jeśli ogólnie ma się kiepskie mniemanie o swoim wyglądzie. Mam podobnie. Po co ubierać się w coś fajnego, skoro fajny ciuch i makijaż nie zasłonią wady. Choćbym nie wiem jak się ubrała, to zwały tłuszczu i znaczną nadwagę będzie widać, brzydką skórę także, bo makijaż jej nie zakryje (nie w moim przypadku).
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez libertynka 04 wrz 2013, 09:28
Tilda Swinton jest brzydka a podobno ma 2 facetów na raz. Gabourey Sidibe też jest brzydka a dostała nominację do Oscara. Za rok zrobisz sobie te zęby, świat stoi przez Tobą otworem. jasne, że wygląd pomaga w życiu, ale nie jest najważniejszym kryterium w każdej dziedzinie.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rotten soul 04 wrz 2013, 12:56
hania33,
Nigdzie nie napisałem, żeby szukała takich osób. Nie wiem skąd to wzięłaś. Wspomniałem, tylko, że osoby z takim problemem jaki ona ma, będą potrafiły ją zrozumieć.
rotten soul
Offline

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

Avatar użytkownika
przez Marko80 04 wrz 2013, 13:09
Każda kobieta jest na swój sposób ładna i ma w sobie coś co przyciągnie chociażby jedno uwodzicielskie spojrzenie mężczyzny, piszę Ci to mężczyzna! Na baby nie zwracaj uwagi, każda z nich jest wścibska :)
''Ce­nię ludzi, o których z góry wiem, że nie dadzą się łat­wo od­gadnąć, jeśli w ogóle. ''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 wrz 2013, 13:02
Lokalizacja
Łódź

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez 7SeptemberNerw 04 wrz 2013, 13:21
Ale skąd to przypuszczenie, że jak ktoś jest brzydki, to zostanie obdarzony prawdziwą miłością? Oczywiście, osoby brzydkie, nieatrakcyjne też są w związkach, ale czy to oznacza, ze akurat oni doznają tej prawdziwej miłości? Niektórzy tak, a niektórzy pewnie nie.

A co do poprzednich wątków, to bądźmy realistami. Uroda cholernie pomaga. We wszystkim - chyba że pracuje się w samotności przy komputerze i nie wychodzi z domu. W każdym miejscu, w pracy, w sytuacji towarzyskiej osoba ładna ma lepiej, a jeśli jeszcze ma poczucie humoru i jest choć trochę inteligentna, to może wiele.

Wielu brzydkich siedzi cicho, bo się wstydzi albo po prostu nie ma akurat nic do powiedzenia. Albo w ogóle nie wychodzą do ludzi, bo nie mają gdzie ani jak.

I rozumiem też niechęć do strojenia się i makijażu, jeśli ogólnie ma się kiepskie mniemanie o swoim wyglądzie. Mam podobnie.

Podpisuje się pod tym :uklon: A jeszcze jak do tego dojdzie lęk, fobia społeczna albo nerwica...to nic nie jest takie proste jak się wydaje.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
23 sie 2013, 09:06

Jak się pogodzić z byciem brzydkim?

przez rotten soul 04 wrz 2013, 13:28
Marko80,
Każda kobieta jest na swój sposób ładna

Oczywiście, że nie jest. Co za bzdury.To tak jakby napisać, że każdy z otyłością jest na swój sposób szczupły.
rotten soul
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do