Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)

Inne zaburzenia.

Lęk przed bezsennością

przez quetra 19 paź 2007, 00:00
hej.. duzo czytam forum bardzo mi pomoglo. nawet kilka razy pisalem :) Moim problemem jest - jak w temacie - strach przed bezsennością. Dziwne, ale im bardziej jestem zmeczony tym bardziej boje sie "a jesli nie zasne"? I czasami bywa tak, ze klade sie z autentycznym lekiem, serducho wali, lapie oddechy makabreska :(. Przewaznie pomaga mi xanax, ale staram sie ograniczac i nie uzywac go jako remedium. Oczywiscie dochodzi liczenie "ile godzin przespałem" czy norme (cokolwiek to znaczy). W dzien jestem ciagle spiacy, ale fizycznie nie jestem zmeczony ( jezdze wieczorem na rowerze, trenuje sztuki walki i nie mam z tym problemow - nnno moze poza kiepska kondycja). Chodze na psychoterapie - bralem leki ale po kolejnym zwiekszeniu dawki pozegnalem moja lekarke i wiecej do niej nie przyszedlem. Tutaj jest inaczej (moja pierwsza psychoterapia wiec nie wiem czy dziala....). Lekarka przekonuje mnie ze nie ma czegos takiego jak no sam nie wiem - "chorobliwy brak snu" i tak samo ze brak snu nie spowoduje u mnie zadnych i8mplikacji zdrowotnych - poza uczuciem zmeczenia no i pogorszeniem nastroju. A jednak jest ta obawa - i ta ciagla chec wyspania sie :). Ciekawe czy ktos ma takie objawy. A propos objawow to ostatnio polegaja one na tym, ze irracjonalnie na sile probujac zasnac sam sie wybudzam. Zasypiam, slepia mi sie wywracaja do gory, mysla mi si ejakies glupoty i nagle bach! - wracam do rzeczywistosci - oczywiscie z uczuciem strasznego leku bo przeciez co w takim razie. Poprostu na granicy utraty swiadomosci, moj porypany umysl wraca do rzeczywistosci. W koncu zasypiam. Jak na ironie, takie leki przed bezsennoscia i jej konsekwencjami miewam codziennie, a sypiam jak niemowle - 10-15 minut to maksymalny czas kiedy zapadam w sen. Przewaznie budze sie w nocy, czasem ze strachem, ale najczesciej przewracam sie chwilke i zasypiam. Rano budze sie jak zywy trup :) (fakt, ze sypiam po 6h na dobe wiec pewnie za malo). Moze Wy tez macie podobne leki, a moze moj opis pomoze komus kto miewa cos takiego (narazie sie nie przekrecilem i nie zapowiada sie :) ) Pozdrawiam wszystkich wariatow :) w koncu normalnosc to rzecz wzgledna :)
"...niektórych rzeczy nie można ująć w inny sposób jak tak, czy inaczej..."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
01 sie 2006, 01:20
Lokalizacja
Stamtąd

przez cleo27 19 paź 2007, 11:42
Mam to samo no może prawie bo ja faktycznie marnie sypiam,ale nie mam obsesji na tym punkcie. Jak nie przespie nocy,no to jestem zmeczona,senna,ale nie mysle o tym ,ze znowu nie zasne,poprostu sie kłade do łózka. Przestań ciągle o tym myśleć bo wtedy tylko bardziej sie tym nakręcasz i nie spisz.
Kup sobie olejek uspakający np z melisy { taki do kominka) wlej kilka kropel ok 5 i połóz się do łóżka,może książkę poczytaj albo jakiś film włącz i nie myśl o snie. Nie staraj się zasnąc na siłę.
Kup sobie w sklepie balsam "Johnsons baby bed time lotion" to jest balsam dla niemowląt na dobry sen,wysmaruj sie nim po kąpieli,naprawde pomaga ;)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez eligojot 22 paź 2007, 09:25
Doradźcie!
Mam ogromny problem z zasypianiem, ale to jakos niweluję tabletkami. Gorsze jest to, że od jakiegoś tygodnia budziłem sie równo o 4 rano i nie mogłem usnąć dalej i tak aż do rana... W weekend dostałem silnego ataku paniki połączonego z depresją, manią, nadpobudliwością psychoruchową i generalnie wszystkim. Skończyło się wizytą na pogotowiu i zastrzykiem z Relanium.
Czy te problemy ze snem mogły być zwiastunem nadchodzących problemów?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 22 paź 2007, 09:50
Nie, myslę że nie były zwiastunem...poprostu kiepsko sypiasz,napewno denerwujesz sie tym i nerwy gotowe a co za tym idzie atak.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez eligojot 22 paź 2007, 09:59
Moze i masz rację - tylko osoba mająca problemy ze snem może zrozumieć jaka to męczarnia nie spać. Czy Wam również po nieprzespanej nocy jest niedobrze, zimno, kręci się w głowie i ma się mdlości?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Avatar użytkownika
przez mia25 22 paź 2007, 15:39
eligojot
też mam problemy ze snem ale staram sie nie aplikowac żadnych leków.trudno mi jest zasnąć i w nocy często sie budze.miałam tez kilka razy w nocy bardzo silne lęki coś takiego jak ty.juz myslałam ze teraz to tylko szpital ale jakoś wytrzymałam.potem bałam sie spac zeby mnie leki nie złapały.ale teraz jest już lepiej.tłumacz sobie po prostu ze to tylko nerwy.a przed snem myśl o jakiś miłych rzeczach.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Nerwica a zegar biologiczny

przez Andzia 01 lis 2007, 19:42
Witam, obecnie prowadze typowe zycie studenckie, czyli klade sie spac o 24-2 a wstaje 10-12. Slyszlam, ze jak sie cierpi na nerwice to trzeba prowadzic higieniczny tryb zycia, czyli klasc sie spac i wstawac o "ludzkich" porach jak rowniez nie spac dluzej niz 8 godzin.
Co wy na to, moze ktos ma jakies doswiadczenia w zwiazku z tym?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 sie 2007, 14:26
Lokalizacja
Slubice

przez .Tomek 01 lis 2007, 19:50
Ja nie śpię prawie w ogóle, i mam bardzo beznadziejne żyje przez to [mam na myśli ciężkie, nie mogę się skupić w ogóle i jestem przymulony cały czas]. No cóż, nie wiem jak to się ma do nerwicy, ale na pewno brak snu nie ułatwia niczego a rozpierdzielenie zegara biologicznego to nie jest fajna sprawa. :roll:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez agapla 01 lis 2007, 21:33
Jak sie ma nerwicę to trzeba sie przede wszystkim wysypiać ale jak to zrobić jak człowiek nie może spać? ja mimo ze z nerwicy wyszłam dalej (co prawda od czasu do czasu)mam problem ze snem :cry: moja rada ciesz sie ze wogóle sypiasz ,ludzie się dzielą na ranne ptaszki i nocne marki zależy do jakiej grupy się zaliczasz a nerwica nie ma z tym nic wspólnego ,wazne jak ty sie z tym czujesz i jak reaguje twój organizm .Moj organizm jest np bardzo szczęśliwy jak zaśnie o 1 a wstanie o 11 ;) taki mam tryb i nie zamierzam tego zmieniać ,jak dla mnie najgorsze jest zmuszanie kogoś do tego czego nie lubi ,moja rodzinka mnie tak przekonywała ,,wstawaj wcześnie i kładz się wcześnie to lepiej się będziesz czuła" g... prawda takie wstawanie to dla mnie koszmar dopiero wtedy tragicznie sie czuję.dlatego pamiętaj nie rób nigdy nic wbrew sobie ,obserwuj swój organizm bo tylko on jest w stanie ci powiedzieć co jest dla niego dobre a co złe a nie jakieś tam puste gadki o zegarach biologicznych pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez GRZEŚ 777 03 lis 2007, 18:13
Ja ostatnio mam troszkę inny problem::

Nie mogę zasnąć po większej dawce alkoholu, a nie miałem tego wcześniej. Z kolei zaobserwowałem że po upiciu się wcale nie wyglądam jakbym był pijany.........jednym słowem polepszyła się forma do picia
:? Ale nie mogę zasnąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CHCESZ POGADAĆ ????? PISZ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Południowa Polska

Avatar użytkownika
przez pyzia1 05 lis 2007, 11:18
Bezsennośc to dla mnie koszmar,zanim zaczęłam się leczyc miałam koszmarny rok, kiedy miałam z tym wielki problem. Dni po takich nieprzespanych nockach i same te nocki sprawiały, że miałam ochotę strzelić sobie w łeb.Teraz śpię całkiem dobrze, bo biorę leki. Ale pamiętam jak było i panicznie się tego boję. Potrafię znieśc obnizony nastrój, ciągłe płacze i inne "przyjemności" zwiazane z chorobą, bezsenności - nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 lis 2007, 11:23
a ja jakas dziwna chyba jestem bo mimo mojej bezsennosci w dzien czulam sie normlanie ani nie niewyspana ani nic ,jedynie bylo mi zimno i panikowalam ze spac nie ,odrazu lozko mi sie zle kojarzylo balam sie nocy i odrazu psychicznie mnie to spalalo ,ale mimo to czulam sie niezle,jezdzilam na rowerze po niepsrzespanej nocy ,czulam sie moze jedynie slabsza

tak czy inaczej jestem wciaz na lekach a jakos sennosc mi nie wraca :roll: ja nie wiem ile tak jeszcze bedzie :roll: usypiam o 3 czasem 4 spie do 10 a mimo to spac mi sie nie chce ,chyba zmiana leku na inny nie wplywa korzystaniej dla mnie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez sebcio 05 lis 2007, 11:39
Ja tej nocy znowu praktycznie nie spalem, jaki jestem rozwalony, sluchalem Budki Suflera
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do