Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)

Inne zaburzenia.

przez Student20 08 sie 2007, 18:50
dżejem napisał(a):Nawet na sesję są sposoby, by przypominała kartkóweczkę
Heheh a znasz jakieś? ;)


pannanikt napisał(a):tylko widzisz... mi nie zalezy, by zdac (w stylu 30%) tylko by ZDAĆ - czyli cos kolo 90%...
Nie chwaląc sie mi wystarczyło, by dostać się na wmiare przyzwoitą uczelnie i kierunek, który mnie interesował. Grunt to umiejętność radzenia sobie ze stresem. ;)
HORYZONT TONIE W MROKU
NADCHODZI PIĘKNY KONIEC
ZABRAKŁO SŁÓW...
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
05 sie 2007, 14:44
Lokalizacja
Katowice

przez Student20 08 sie 2007, 18:58
piwko lub dwa... ;) Ale nie za często. Zresztą co ja sie udzielam. Sam mam poważne problemy ze spaniem :? Zasypiam 2 godziny później niż sie położe (a kłade się ok 23) i budze sie praktycznie codziennie o 5 rano :?
HORYZONT TONIE W MROKU
NADCHODZI PIĘKNY KONIEC
ZABRAKŁO SŁÓW...
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
05 sie 2007, 14:44
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sie 2007, 19:13
pannanikt napisał(a):tylko widzisz... mi nie zalezy, by zdac (w stylu 30%) tylko by ZDAĆ - czyli cos kolo 90%...

a czy w 30% jest cos nie tak?? chyba ze chodzi ci o punkciki na na studia, bo jesli nie to wez sie za siebie i zacznij kuc! sory ze ci nie pomoglam ale rzecz jasna i prosta innego wyjscia nie ma!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sie 2007, 19:28
hmmm, zadna powazna choroba to na pewno nie jest i absolutnie nie bierz zadnych lekow na sen (owszem sa leki nasenne-SAMA ZAZYWAM ale ja mam depreche-ktore nie uzalezniaja), jezeli masz problem ze snem to zrob to w sposob naturalny. Od dawna masz te problemy??? moze masz malo jakis witamin lub mineralow? Albo po prostu jezeli to od niedawna to moze byc od pogody!
jesli juz to pij sobie melise na noc-dziala uspokajajaco ale jednoczesnie nasennie( nie uzaleznia bo to ziolka i nie nie ma skutkow ubocznych)!! a jezeli nie przejdzie to zglos sie do lekarza moze czegos w organizmie brak.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:31
Kilka miesięcy to długo i to normalne już nie jest. Naturalne sposoby jak widzę wypróbowane. To może być dystymia, był na ten temat gdzieś topic.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sie 2007, 19:45
rzeczywiscie kilka miesiecy.. no to juz takie metody jak napisalam nie zaradza w stu procentach ale warto do tego je stosowac. poczytaj o dystymi. ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez korres1 08 sie 2007, 20:44
troche wracam do tematu. chodze spac o pierwszej w nocy i potrafie spac do 10. rano, szczegolnie, gdy mam isc do pracy. nie wiem czy to oznaka lenistwa czy depresji. moze po prostu wole spac niz zyc.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez silly angel 08 sie 2007, 21:00
Ze względu na łagodniejsze niż w przypadku cięższych depresji objawy (zazwyczaj brak tendencji samobójczych), często pozostaje nierozpoznana i nieleczona, mając przy tym duży wpływ na życie chorego i jego bliskich.



no to nie bo ja mam takie tendecje


Diagnoza dystymii wymaga obecności przynajmniej dwóch z następujących objawów, utrzymujących się przynajmniej 2 lata, a okresy remisji, o ile występują, trwają nie dłużej niż 2 miesiące:
zaburzenia łaknienia
zaburzenia snu
uczucie zmęczenia
deficyt uwagi
trudności decyzyjne
niska samoocena
poczucie beznadziejności

U dzieci i młodzieży symptomy te muszą utrzymywać się przez rok, aby można było rozpoznać to schorzenie. Głównym objawem dystymii dziecięcej/młodzieńczej może być ogólne poirytowanie, niekoniecznie smutek.




no to ja mam wprawdzie wszytskie:P
ale zostało jeszcze z trzy miesiace do roku:]



U około 10% cierpiących na dystymię zdarzaja się epizody cięższej depresji, nazywane wtedy podwójną depresją. Po pewnym czasie zazwyczaj ustępują one i nastrój chorego powraca wówczas do łagodnie obniżonego poziomu.




test becka wskazał mi depresje ciężką.....



Wydaje się, że przyczyny są typu biologicznego, być może też rolę odgrywają czynniki genetyczne - podobnie jak w przypadku depresji endogennej. Jednak niektóre badania wskazują na nerwicowy charakter tego przewlekłego schorzenia i rolę czynników środowiskowych.



no nikt u mnie tego chyba nie ma ani zadnych zaburzeń psychicznych ale ni ejestem pewna no oprócz tego ze połowa rodziny to artyści:P


pozdrawiam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:41 pm ]
:D :?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:04 pm ]
jakaś pomoc jeszcze?
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

przez nomen.nescio 09 sie 2007, 09:35
dżejem napisał(a): (...) Poza tym, jeżeli nie potrafisz zapanować nad stresem, bo jest zbyt wielki [a może taki sparaliżować każdego], to lepiej wziąć sobie coś na uspokojenie [np. NERVOSOL w dużych ilościach]. Także wyspać się dzień przed, a rano spokojnie zjeść śniadanie. Niby nieistotne, ale jednak ważne.


Nervosol? To to w ogóle działa? Kiedyś dostałem Afobam z pewnych względów, to dopiero dawka 1 mg i ciut większe przynosiły ulgę przy dużym stresie.

Ale nie wiem, czy benzodiazepinę można bezpiecznie zastosować przed egzaminem. i w jakiej dawce. Jedna moja znajoma wzięła 0,5 mg i ponoć jej to pomogło b. dobrze zdać (ma lęki społeczne, tak mówi).

Pozdrawiam. :)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 lip 2007, 18:11
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez efekt6 10 sie 2007, 13:04
też chodziłem późno spać. Po pierwsze nie miałem siły podnieść tyłka z kanapy i sobie pościelić. Nie chciało mi się wstać i pójść myć zęby, nie chciało mi się oglądać dnia następnego więc sobie przedłużałem wieczory. Im dłużej tym lepiej bo położenie się spać i stawienie czoła jutru to przecież dla człowieka w depresji nie lada problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

Chorobliwa potrzeba snu i zarazem lęk przy zasypianiu

przez quetra 19 sie 2007, 13:22
Witam

mam taki problem otóż chorobliwie wręcz podchodzę do kwestii spania i wysypiania się. W zasadzie śieszne, bo zasypiam jak dziecko jednak często zdarza się, że budzę się w nocy z myślą "dopiero piąta a ja spałem tylko 3 godziny i co to będzie" i spirala strachu się nakręca. W zasadzie boję się być zbyt zmęczony. Każda impreza do późna budzi we mnie lęk przed niewyspaniem. I za akżdym raqzem jak idę spać ta myśl "czy zasnę" "a jeśli będę tak leżał i nie zasnę" przecież w końcu organizm nie wytrzyma i się przekręcę. Straszne. Ostatnio po weselu wróciłem o siódmej rano położyłem się spać wręcz z "misją" zaśnięcia. Noi kupa. Pospałem może godzinkę i w końcu wstałem po 6 godzinach bezsensownego leżenia.

Nie wiem już zupełnie jak się do tego zabrać, a przede wszystkim jak pokonać ten lęk.

To tak jakbym bał się stracić świadomość w momencie zasypiania.

Byłem juz u psychiatry, brałem effectin i depakine (czyli zestaw śniadanowy :) ) wspomagam się xanaxem, ale akurat teraz w ogole nie pomogl... no chyba, że ta godzinka to był efekt :(
"...niektórych rzeczy nie można ująć w inny sposób jak tak, czy inaczej..."
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
01 sie 2006, 01:20
Lokalizacja
Stamtąd

Re: Chorobliwa potrzeba snu i zarazem lęk przy zasypianiu

przez Amy Lee 19 sie 2007, 14:08
quetra napisał(a):Byłem juz u psychiatry, brałem effectin i depakine (czyli zestaw śniadanowy :) ) wspomagam się xanaxem, ale akurat teraz w ogole nie pomogl... no chyba, że ta godzinka to był efekt :(

Może oprócz leków przeciwlękowych coś na wyregulowanie rytmu dobowego?
Amy Lee
Offline

przez Pstryk 19 sie 2007, 15:29
Puść muzykę, radio przed snem i skup się na tym, co się dzieje w radioodbiorniku. Skupiaj myśli na wydarzeniach z dnia (głównie tych pozytywnych). To powinno pomóc. Jeśli nie, polecam jeszcze muzykę relaksacyjną do snu lub pewno proste ćwiczonko na koncentrację: liczenie oddechów - wdech 1, wydech 2 i tak do 10 i od nowa :smile:
Pstryk
Offline

przez Rommel 28 sie 2007, 12:03
Wesnaa napisał(a):Sen... koszmar ;) najgorsze jest budzenie się zawsze o tej samej porze w środku nocy- 3:00 konkretnie... jak zasypiam to zastanawiam się czy w ogóle się obudzę i że znajdą mnie martwą w łóżku, wariactwo...;]



3:00 to godzina szatana.Zasypiam wcześniej niż 3 bo boję się że bede opętany
jestem entem
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 sie 2007, 11:29
Lokalizacja
z Fangornu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do