Problemy ze snem ( senność, bezsenność, sny itd. itp...)

Inne zaburzenia.

przez Magnolia 20 wrz 2006, 21:27
Różnica jest taka,że Ty nie chcesz się wyleczyć...jak dla mnie koniec tematu.
"Okłamali mnie z nadzieją,że uwierzyłem i przestanę chcieć.Muszę leczyć się na ból i strach.Gdzie jest człowiek,który z siebie sam pokaże mi jak...." (Coma-Leszek Żukowski)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
08 lis 2005, 10:27

przez Martitka 20 wrz 2006, 21:30
Moniczko,
nie przejmuj się tym co się dzieje, raczej zastanów się co możesz zrobić aby CI pomogło. Spróbuj może jakieś lekkie leki ziołowe na spanie. Ja zawsze przed spaniem iję herbatkę z melisy. Nie wiem czy to pomaga, ale piję. Przynajmniej wmawiam sobie, że może pomóc. Ja kiedyś miałam podobnie z tym snem, jednak zamiast widzeić dziwne rzeczy poprostu siadałm na łóżku i bałam się zasnąć, bo cały czas sniły mie się koszmary. Przeczytałam mnóstwo książek na ten temat i znalazłam odpowiedz, że : KOSZMARY SĄ REAKCJĄ NA NEGATYWNE SYTUACJE KTÓRE SIĘ WYDARZYŁ WCIĄGU DNIA, BĄDZ TYGODNIA. Organizm, niejako oczyszcza się z tych złych emocji własnie poprzez sen i koszmary. Więc sa one potrzebne, aby mózg nasz się oczyścił. I własnie tak musimy do tego podchodzić, że wyśniło mi się coś złego i o to "zło" w naszej głowie mniej. TO POMAGA :D
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 21:13

przez puszek12 24 wrz 2006, 17:44
bry.
to ja moze zapytam, ekg mialam robione dwukrotnie i za kazdym razem wyszlo rewelacyjnie, serducho jak dzwon. enzymy sercowe, krew i inne badania rowniez ok.
nadmienie ze pare dni temu z pracy zabralo mnie pogotowie-kolatanie serca, cisnienie 170/100,dusznosci,dretwienie i drzenie konczyn itd.
lekarz nakazal wizyte u psychologa i po przejrzeniu tego forum chyba sie zgadzam ;)
no ale chcialam zapytac-robic dalej jakies badania czy od razu do psychiatry?
spasiba za odp:)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 wrz 2006, 17:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez emiflo 24 wrz 2006, 21:42
limba , a może niekoniecznie jej serce nawaliło przez nerwicę . Tyle osób ma nerwice i nie spotkałam się z tym aby typowo przez nerwicę komuś coś sie stało.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

przez limba 25 wrz 2006, 14:07
może emilfo,może ona z sercem już dawno miała coś nie tak, a nerwica poprostu pozwoliła to wykryć,bo właśnie przy niej , przy ataku jaki spowodowała ,moją kuzynkę wreszcie skierowali na szczegółowe badania.
emiflo napisał(a):Tyle osób ma nerwice i nie spotkałam się z tym aby typowo przez nerwicę komuś coś sie stało.

przykro mi to stwierdzić,ale mi nerwica też jakoś nie wpływa na serce,głowę,raka, i tp.......Czyli musze przyznać,że nerwica jest straszną chorobą, ale niestety nie śmiertelną :D
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez kamka 26 wrz 2006, 09:06
Witam
mam pytanie do was wiec tak moje EKG wychodzi zle nie wiem dokladnie co tam wychodzi ale lekarz powiedzial ze jest zle skierowal mnie na badania USG serca wyszlo wszystko ok nie ma zadnych zmian robili mi jakies badanie na zawal pobierali krew i badali i tez wyszlo ze nie dostane tego zawalu potem robili mi wysilkowe badanie serca i tez wyszlo zle nie wiem co jest grane i teraz boje sie ze mam serce chore nic z tego nie rozumie ekg zle usg ok moze ktos tez mial taki przypadek prosze o porade
POZDRAWIAM

:(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Dziwny letarg

przez Kabuk 28 wrz 2006, 15:39
Witam wszystkich. Wracam tu po dlugim czasie z nastepujacym problemem. Z lękow juz sie prawie wyleczylem , napadow paniki juz nie mam, ale od kilku dni jestem w bardzo dziwnym stanie. Jestem zobojetnialy na wszystko, na niczym mi nie zalezy i nic mnie nie obchodzi. Bardzo dlugo spie a gdy wstaje klade sie dalej spac, robie wszystko zeby nie miec kontaktu z rzeczywistoscia. Czy moze to byc spowodowane lekami? Aktualnie biore seroxat, rispolept, tegretol i czasami clonazepam. Co o tym sadzicie ?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 cze 2006, 13:01

Avatar użytkownika
przez peace-b 28 wrz 2006, 23:22
Tak, to może być spowodowane lekami. Jednym ze skutków ubocznych stosowania Seroxatu jest senność a Rispolept często powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego (=senność). W sumie to nie powinno się podawać Tegretolu z Rispoleptem równocześnie bo przy skokach ciśnienia Tegretol wchodzi w interakcje więc skutki mogą być różne.

Przy braniu tych leków istotnie możesz odczuwać letarg choć mogą to być i poczatki depresji.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Jak zasnąć

Avatar użytkownika
przez Lusi 05 paź 2006, 12:00
Czyli co zrobić aby po położeniu się do łóżka nie czuć serca w każdej części ciała. Zauważyłam, że wielu z Was tak ma. Ja osobiście czuję jakbym była jednym wielkim sercem. Im bardziej próbuję to zignorować - tym mocniej serce bije. Nie da się leżeć i myśleć o czymś innym. No i właśnie niedawno znalazłam na to sposób. Skoro nie mogę przestać czuć serca to świadomie skupiam się właśnie na nim. Wyobrażam sobie moje serce i widzę jak bije. Wczuwam się w to. Potem powoli zwalniam rytm wyobrażonego serca. Bije coraz wolniej i coraz ciszej. I uspokajam się. Nie czuję już serca ani go nie słyszę. Zasypiam sobie spokojnie.
Może Wy też macie jakieś sposoby. Napiszcie.


P.S. Nie wiem czy ten temat już był - szukałam i nic nie znalazłam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Lusi 05 paź 2006, 12:29
Malcolmie!!
Mi się też wydawało, że umrę. Ale nie umarłam.
A na którym boku leżysz? Bo ja tylko na prawym.
Co do leków to biorę tylko w razie ostrego ataku.
A tak wogóle to serce jest od tego żeby bić. Gdyby nie biło to huk byśmy tu napisali.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Lusi 05 paź 2006, 12:41
Rozumiem, rozumiem.
Mnie najbardziej nakręca właśnie serce. To jest mój największy problem. Wszystkie moje ataki - a było ich trochę - były związane właśnie z sercem. Dlatego postanowiłam, że nie będę szła pod prąd tylko z prądem. I udało się. Nie mówię, że od razu, ale się udało.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do