BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Inne zaburzenia.

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez Siddhi 03 lip 2013, 21:11
Do dziś sądziłem, że jako jedyny na świecie mam kłopot z burczącym brzuchem podczas stresu :lol:
Siddhi
Offline

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez Monar 03 lip 2013, 21:15
nieboszczyk napisał(a):nie jedzcie brukselek,fasoli i gotowanej kapusty-nie będziecie nadęci


Ja tego nie jem, a mam problemy z brzuchem więc to nie to :P
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez rotten soul 03 lip 2013, 21:23
W moim przypadku przyczyną był zwykły głód.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 03 lip 2013, 21:45
Monar napisał(a):
nieboszczyk napisał(a):nie jedzcie brukselek,fasoli i gotowanej kapusty-nie będziecie nadęci


Ja tego nie jem, a mam problemy z brzuchem więc to nie to :P

to można zażywać antybiotyki.one zabijają wszystkie bakterie jelitowe które tworzą gazy.każdy kto zażywa antybiotyki nie pierdzi.najwyżej ma biegunkę
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 lip 2013, 01:12
nieboszczyk napisał(a):nie jedzcie brukselek,fasoli i gotowanej kapusty-nie będziecie nadęci



Nadęcie nie bierze się z jedzenia, to cecha charakteru :P

-- 04 lip 2013, 01:15 --

nieboszczyk napisał(a):to można zażywać antybiotyki.one zabijają wszystkie bakterie jelitowe które tworzą gazy.każdy kto zażywa antybiotyki nie pierdzi.najwyżej ma biegunkę

Genialna rada , coś z rodzaju jeśli boli głowa wystarczy ją uciąć :mrgreen: pomijając fakt , że jest wierutną bzdurą ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 lip 2013, 01:37
każdy kto zażywa antybiotyki nie pierdzi.najwyżej ma biegunkę

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez ZDZISŁAW_ZARĘBA 04 lip 2013, 08:19
Widzę, że rozbawiłem większość użytkowników forum.
Temat - śmieszny - fakt.
Ale dla mnie bardzo poważny.
Nigdy w życiu nie pogadam o tym z moim T., bo to tak jakbym gadał o jakości moich pierdów przy świątecznym stole.
Pewnie zaraz odezwą się starzy bywalcy forum i zaczną jęczeć że na pewno mam problem i jest on do przegadania na terapii.
Wolałbym umrzeć niż gadać o moich bąbelkach w brzuchu.
Czasami nie mogę się skupić na rozmowie z T., tylko myślę aby nic mi się tam nie przelewało, czy burczało ... to jest do niezniesienia.
Jeśli większość z was, "olewa to", to w takim razie skąd u mnie taka wręcz panika na możliwość pojawienia się jakichkolwiek bulgotek. Jeśli coś mi się tam przeleje, to dla mnie jest to straszny obciach i się zastanawiam co też T. o mnie pomyślał. (że jestem burak, etc).
Ależ mam w głowie posrane ...
Posty
4
Dołączył(a)
03 lip 2013, 14:58
Lokalizacja
poznań

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 lip 2013, 11:47
Jeśli większość z was, "olewa to", to w takim razie skąd u mnie taka wręcz panika na możliwość pojawienia się jakichkolwiek bulgotek.

brak pewnosci siebie? strach przed ocena?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez rotten soul 04 lip 2013, 12:45
Nigdy w życiu nie pogadam o tym z moim T., bo to tak jakbym gadał o jakości moich pierdów przy świątecznym stole.

Rozbawienia ciąg dalszy :mrgreen:

Wolałbym umrzeć niż gadać o moich bąbelkach w brzuchu.

Aj tam, bez przesady. Powiedz po prostu jak Ci żołądek zacznie "warczeć": "Przepraszam, ale głodny jestem, nie miałem czasu nic zjeść" albo "Przepraszam to z nerwów, nic na to nie poradzę" . Terapeuta to zrozumie, bo jemu też na pewno nieraz burczało w brzuchu i nie miał nad tym żadnej kontroli.

Pytanie na koniec, bo nie mogę tego zczaić. Dlaczego chodzisz na terapię na pusty żołądek, prowokując żołądek do wydawania sygnałów dźwiękowych? Przecież to nielogiczne.
rotten soul
Offline

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 lip 2013, 12:51
Nie zdarzyło mi się podczas terapii. Nie wychodzę bez zjedzenia śniadania z domu.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 04 lip 2013, 12:57
*Wiola* napisał(a):
nieboszczyk napisał(a):nie jedzcie brukselek,fasoli i gotowanej kapusty-nie będziecie nadęci



Nadęcie nie bierze się z jedzenia, to cecha charakteru :P

-- 04 lip 2013, 01:15 --

nieboszczyk napisał(a):to można zażywać antybiotyki.one zabijają wszystkie bakterie jelitowe które tworzą gazy.każdy kto zażywa antybiotyki nie pierdzi.najwyżej ma biegunkę

Genialna rada , coś z rodzaju jeśli boli głowa wystarczy ją uciąć :mrgreen: pomijając fakt , że jest wierutną bzdurą ;)

kiedy brałaś antybiotyki nie zwróciłaś uwagę na produkcję swoich gazów jelitowych,na ilość bąków puszczanych w ciągu dnia?człowiek może żyć po wyjałowieniu ustroju tyle że będzie znacznie mniej odporny na choroby.badania zostały potwierdzone na albinotycznych szczurach laboratoryjnych.młode słonie żeby wzmocnić swój układ immunologiczny spożywają kał swojej matki stąd u nich bakterie w jelitach.noworodki nie jedzą gówna tak więc nie wiadomo skąd u człowieka z czasem dochodzi do kolonizacji przewodu pokarmowego.nie pierdzą tylko formy życia nie posiadające jelit.np meduzy.tam samo jest u ludzi po resekcji jelit.po odżywianiu pozajelitowym nie można pierdzieć
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

przez rotten soul 04 lip 2013, 13:05
psyche.,
Nie wychodzę bez zjedzenia śniadania z domu.

Ja również. Nigdzie. Po paru godzinach bycia na czczo słabo się czuję, mam tak jakoś pusto w głowie i mnie mdli. Nie mogę się nadziwić, co niektórym ludziom z pracy, że potrafią być na nogach od 5 rano do 10 bez śniadania, posiłkując się jedynie kawą i szlugami. Ja bym dawno padł na cyce :smile:
rotten soul
Offline

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 lip 2013, 13:07
rotten soul, ja jak na badania szłam to musiałam zawsze z kimś bo zawsze mi się słabo robiło ;) Ok zdarzy się uczucie burczenia ale to zwyczajnie z głodu a autorowi radze wybrac się do gastrologa.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

BURCZENIE W BRZUCHU PODCZAS TERAPII

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 04 lip 2013, 13:14
Nie mogę się nadziwić, co niektórym ludziom z pracy, że potrafią być na nogach od 5 rano do 10 bez śniadania, posiłkując się jedynie kawą i szlugami. Ja bym dawno padł na cyce

To pomyśl ,że mój pierwszy posiłek ( czy pracowałem , czy nie to okolice 18-19-20 , a nawet ( rzadko ) i póżniej. Oczywiście kawa z rana to mus.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 5 gości

Przeskocz do