Co to jest?

Inne zaburzenia.

Co to jest?

przez TAO 17 cze 2013, 23:45
Nikt tak nie uważa!!!!
Nikt Ci tu nie napisał że jesteś zły!!!
w którym poście?
Masz problem w głowie i idź do specjalisty!!!
Nic do Ciebie nie dociera. Nie widzisz tego?
Z rad trzeba korzystać, a jak nie umiesz to po co głowę zawracasz sobie i innym?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 cze 2013, 00:43
TAO ma rację. Nikt Ci nie powiedział, że jesteś zły.
Masz pewnego rodzaju trudności i dobrze by było, gdybyś do specjalisty jednak się wybrał.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 18 cze 2013, 10:26
VanGH96, Nie jesteś zły, nikt tak nie pomyślał (przynajmniej ja na pewno nie). Chodzi o to, że masz problem, a problemy trzeba rozwiązywać, od samego pisania na forum one nie znikną. Tu nikt cie nie poprowadzi do zdrowia bo większość tez ma zaburzenia. Możemy cie wspierać w działaniach jakie podejmiesz w celu wyzdrowienia (np wizyta u specjalisty), dzielić doświadczeniami itd. Może problem leży w tym, że zostałeś adoptowany ( czujesz się przez to gorszy, odrzucony), może w złych relacjach z adopcyjnymi rodzicami, może jeszcze w czymś innym, nie wiadomo i dlatego, tak jak ci tu wszyscy piszą, potrzeba diagnozy, a potem pracy nad problemem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co to jest?

przez Flea 18 cze 2013, 14:00
Z tym złem to stara śpiewka, jak brakuje argumentów to trzeba się w takim świetle przedstawić, bo zawsze jakś dobra dusza zaprzeczy.
Obserwuję Twoje posty od początku.
Zaczynam podejrzewać,że dopadł Cię marazm wsi Polskiej. Taaa...patrzę w lewo- nic się nie dzieje, w prawo, znowu w lewo... Nuda.
I zaczyna się śpiewka, w drugim okresie warunkowym: gdybym. Gdyby tu był park, to bym chodził, gdyby tu było jezioro, to bym pływał. A masz do dyspozycji to co masz i nie korzystasz z tego wcale.
Rodzice pracują, Ty się uczysz- pełnia szczęścia.

Czego Ci brakuje?
Kolegów? - szukaj, aż znajdziesz. Szukaj takich ludzi, którzy będą chcieli się z Tobą kolegować a potem przyjaźnić.
Zrozumienia w domu? - najpierw okazuj zrozumienie a potem oczekuj. Skoro Ty nie rozumiesz rodziców to jak oni mają Ciebie zrozumieć.

Normalna rozmowa to taka gdzie obie strony wypowiadają się swobodnie, gdzie kierujemy się swoimi osądami (niekoniecznie poprawnymi), gdzie obie strony potrafią ustosunkować się do zdania drugiej osoby i nie robią cyrku bo ktoś myśli inaczej.
Nie masz tego w domu? Większość marzy o tym. Witaj w klubie.

Zawsze mi się pojawia pytanie: kto kupił komputer i kto płaci internet? Nie jest to niezbędne do życia więc w pewnym stopniu nie należy do obowiązków rodzica.
Jakie masz obowiązki domowe? Jak pomagasz rodzicom? Ile czasu poświęcasz na naukę i ile czasu na rozwój osobisty (hobby)? A ile czasu na pałętanie się po kątach i marudzenie. Nie szkoda Ci czasu?
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez Siddhi 18 cze 2013, 14:28
Flea napisał(a):Akcja rodzi reakcję- ch... padają z jakiegoś powodu. Żal rodziców też z czegoś wynika.
Nie wierzę w to, że Ty ideał chodzący, wyręczający matkę, pomocny, pełen kultury i miłości, jedziesz na samych piątkach, pomagasz ojcu w pracach, jak stary wraca z pracy to kanapeczki mu robisz a on do Ciebie Ty ch...

Myślisz, że tacy ludzie nie istnieją, że każdy rodzic na świecie to wzór cnót i rozsądku tylko czasami w niektórych rodzinach siada komunikacja? Przeczytałem ten wątek i nie mam powodów, żeby nie wierzyć autorowi, jest mnóstwo ludzi, których jedynym argumentem są wyzwiska, może jego rodzice po prostu tacy są jak to opisuje.
I nie wiem skąd przekonanie, że rzucający na oślep bluzgami musi mieć dobry i posiadający sens powód ku temu. Wierz lub nie, są tacy ludzie, których wszystko doprowadza do furii. Pytanie o zmianę szkoły to nie jest powód, żeby kogoś wyzywać i nie w taki sposób jaki VanGH96 opisał.
Siddhi
Offline

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez linka 18 cze 2013, 15:51
Siddhi, wszystko co dzieje się w interakcji rodzic-dziecko, mąż-żona, przyjaciel-przyjaciółka, ma swoje źródło w obu osobach. Nie twierdzę, że "po równo" ale jednak. Każda akcja ma swoją reakcję ... a samo krytykowanie kogoś, przy jednoczesnym absolutnym wychwalaniu siebie jest dość podejrzane....
Nikt nie twierdzi, że to jego wina, że rodzice są jacy są.... ale albo coś z tym robisz albo "skończ waść, wstydu oszczędź".
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Co to jest?

przez Flea 18 cze 2013, 16:39
linka, mam ochotę Cię uściskać :)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez Siddhi 18 cze 2013, 22:27
Siddhi, wszystko co dzieje się w interakcji rodzic-dziecko, mąż-żona, przyjaciel-przyjaciółka, ma swoje źródło w obu osobach.
Zawsze? Do pewnego momentu nie można tak powiedzieć, na przykład dziecko kilkuletnie, które zostało skatowane przez rodzica, bo... płakało. No niby była ta interakcja, ale winy dziecka w tym nie było żadnej, to rodzic był pop***y.
Nie twierdzę, że "po równo" ale jednak.
Nie jestem pewny czy tak do tego można podchodzić. Co z rodzinami toksycznymi, z rodzicami alkoholikami, furiatami, ich też można usprawiedliwić "wzajemnymi interakcjami", może dziecko w takiej rodzinie powinno siedzieć jak mysz pod miotłą, aby tylko nie sprowokować...
.. a samo krytykowanie kogoś, przy jednoczesnym absolutnym wychwalaniu siebie jest dość podejrzane....
Jeszcze raz przeczytam ten wątek, bo nie zauważyłem ze strony autora absolutnego wychwalania siebie./ ...i nadal tego nie widzę.
Nikt nie twierdzi, że to jego wina, że rodzice są jacy są.... ale albo coś z tym robisz albo "skończ waść, wstydu oszczędź".
Tu się zgodzę, innego wyjścia nie ma.
Dodam jeszcze, że wydaje mi się, że sporo ludzi tu odczuwa jakąś podświadomą niechęć do VanGH96, może ze względu na sposób wypowiadania się, coś jak z bonusem.
Siddhi
Offline

Co to jest?

przez Flea 19 cze 2013, 07:43
Siddhi, tylko, że przypadek VanGH96 to nie są rodzice katujacy niemowlę, bydlaki z piekła rodem. Zwróć proszę uwagę nie tylko na ten jeden wątek a na kilka tematów kolegi.

Czy ja wiem czy to jest niechęć? Mnie osobiście szlag trafia. Z jeden strony bardzo mu współczuję i chciałabym pomóc a z drugiej wiem, że nie ma złotej rady: zrób tak a tak i będzie dobrze. Poza tym on na prawdę nic z tym nie robi. Wierzę, że chcłopak jest zaplątany i uwikłany we własne sieci.
Ale co jest nie tak?
Załóżmy, że VanGH96 jest właśnie taki jak opisuje: wesoły, z żartem, do pogadania chłop, przyjacielski, pomocny, chętny do rozmów, grzeczny, nie pije nie pali, kocha piłkę i skoki narciarskie.
To co jest? Cały świat się uwziął? Oprócz jednego kolegi, którego poznał na wycieczce nikt nie jest wobec niego sympatyczny, ani rodzice, ani koledzy, ani nauczyciele. Środowisko jakieś lewe?
Zdaję sobie sprawę, że są w jego otoczeniu różni ludzie mniej lub bardziej przyjemni, ale musi tam byc chociaż jedna osoba "normalna".
Czsto bywa, że nastolatki nie widzą swojego zachowania, nie rozumieją czego się matka czepia, czego chcą od niego rodzice.
Bardzo ale to bardzo chciałabym posłuchać drugiej strony - czyli rodziców. Ciekawe jakie oni mają o tym wszystkim zdanie. Myślę, że ch... to przejaw bezsilności wobec własnej porażki wychowawczej.

VanGH96 prezentuje dwie skrajności- z jednej strony fajny chłopak, z drugiej znerwicowany nastolatek.
Nasza postawa, sposób wyrażania się, przekazywania swoich myśli, cały przekaz werbalny i niewerbalny składa się na to jak nas ludzie odbierają. Gdzieś coś kuleje, i wydaje mi się, że VanGh96 nie wie co to może być, dlatego przydałaby mu się fachowa pomoc kogoś kto pokazałby mu gdzie jest błąd w systemie.
Przydałby się też ktoś, kto by rodziców ustawił do pionu. Najpierw rozpuszczamy, dajemy luzy, potem wielkie zdziwienie, że się dzieciak nie słucha.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez TAO 19 cze 2013, 08:45
Flea, Siddhi,

Załóżcie nowy wątek o relacjach w rodzinie, bo tu robicie offtopa :papa:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez VanGH96 19 cze 2013, 20:41
moja wina? ze wina posrodku? ludzie wybaczcie... ale to naprawde masakra tak twierdzic. Nie znacie moich rodzicow... Eh i tak nie zrozumiecie, szkoda..
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

przez TAO 19 cze 2013, 23:39
VanGH96,
Pamiętaj, masz tu samych wrogów, i niewyrozumiałych palantów, którzy sa przeciwko tobie.
Hlejemy piwo po bramach, bijemy się, robimy sobie głupie żarty.
Ostatnio lince dla kawału przypaliłem spódnicę petem. Allle się wszyscy tym jarali!!!! Ubaw był po same pachy.
A Monika napluła mi do piwa jak nie widziałem i potem to wypiłem. No wszyscy z forum jak to widzieli to
lali po chodniku ze śmiechu.

I teraz tylko patrzymy jak tu tobie dokopać!!!! Już nie mogę się doczekać jak w piórniku znajdziesz 10 przeżutych gum do żucia.
I to będzie dopiero początek naszych jaj. O tym co szykujemy dalej to ci nie napiszę, bi nie będzie ubawu!!! :P
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez Flea 20 cze 2013, 05:34
VanGH96, gratuluję.
Chciałbyś pewnie usłyszeć, że Twoi rodzice to bydlaki znęcające się nad dzieckiem. A Twoje myśli to głęboka nerwica i przez sytuację w domu i w szkole musisz natychmiast iść do szpitala na długotrwałe leczenie.
Nie jest tak niestety.

Co jest ciekawe, depresanci zawsze zaczynają od "co ze mną nie tak" a tu zupełnie odwrotny przypadek.

Mam nadzieję, że nie trafisz w najbliższym czasie na terapię, bo tam można różne rzeczy usłyszeć, czasami bardzo bolesną prawdę, i co gorsza powiedzianą na spokojnie w oczy z uśmiechem.

Pytałeś co mi jest, co to może być. Odpowiadam: nuda. Brak zajęć, brak zainteresowań.
Proponuję eksperyment.
Przez tydzień pomagasz rodzicom we wszystkim, nie narzekasz ( zaciśnij zęby), ojciec wraca z pracy a tu posprzątane, poukładane, wszytko zrobione. Matka ma pomoc w kuchni, rozmawiacie o durnotach, spędzacie czas. Komputer na godzinkę dziennie, tv zero (i tak nic tam nie ma),jest koniec roku więc uczyć się nie musisz. Po tygodniu jak już poczujecie się swobodnie w swoim towarzystwie, zacznij rozmawiać o emocjach. O tym co cię boli, co Cię cieszy, o tym, że jest Ci czasami przykro. Zapytaj na spokojnie czy naprawdę żałują roku 96,
Tylko nie wal im z grubej rury"mi się na wsi nie podoba" to jest ich dom,ich życie i taką krytykę przyjmą jako atak. Jak skończysz szkołę to pojedziesz do miasta więc nie ma co narzekać.
Jeżeli po tygodniu Twoich starań (tylko prawdziwych a nie tu się poszwęda, tam połazi) ktoś Cię nazwie ch... to zdziwię się bardzo.
Na pytania " a co Cię tak odmieniło? " powiedz, że nic, że widzisz że są zmęczeni i chcesz pomóc.

TAO,
Powiem pani, że palisz papierosy, a za spódnicę to masz w ryja po lekcjach. Ha ha ha ;)
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 20 cze 2013, 10:19
Ciekawa jestem czy jego rodzice widzą problem, przecież są starsi, powinni być mądrzejsi, czy oni szukają jakiegoś rozwiązania, radzą sie specjalisty? Ktoś tu pisał, że nie są tacy najgorsi bo płaca rachunki za internet, kupili komputer, no i zgadzam się bo jacyś tyrani na pewno by tego nie zrobili, ale z drugiej strony czy dają mu to co ważniejsze : miłość, ciepło, wsparcie, akceptacje?


Tak, czy inaczej VanGH96 co zamierzasz z tym zrobić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do