Co to jest?

Inne zaburzenia.

Co to jest?

przez TAO 16 cze 2013, 12:45
Vitalia, Flea,

Kochane koleżanki, VanGH96, powinien iść do psychiatry!!!
Przecież widzicie co tu wyprawia. Chyba, że chcecie dalej grać w jego grę i dać się wodzić za nos.
Wszystko to wałkowanie tego samego. to nie żarty, prowdząc w ten sposób dyskusję zmarnujecie Wy
a co gorsza VanGH96, klepiąc tu na kompie pierdoły i odsuwając
decyzję o zdiagnozowaniu się i ewentualnym podjęciu leczenia.

Przestając odpowiadać na te posty, moim zdaniem zrobicie o wiele więcej dla VanGH96 dobrego,
niż prowadząc z nim te jałowe dyskusje. W pierwszym wątku podszedłem do problemów VanGH96
bardzo poważnie i życzliwie. Teraz tez kieruje mną życzliwość wobec VanGH96.
Uważam że to najlepsze w tej chwili co można dla niego zrobić. Rozważcie to i szanujcie także swój czas.
Piszecie fajne posty, które dla innych będą bardziej przydatne.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez VanGH96 16 cze 2013, 17:22
tao, nie moge ciebie juz, dosłownie nie moge. Wszystkim dookoła powtarzasz, zeby mi nie odpowiadali i mnie olali. Ja to zgłoszę odpowiednim osobom. Bo ja tutaj otrzymuje wsparcie, a ty piszesz ze moje problemy są stratą czasu, naprawde dziękuje. Wiesz co, najlepiej sie nie wypowiadaj w moich tematach, TAK BEDZIE NAJLEPIEJ DLA NA WSZYSTKICH. Tez ci tak napisze! Zawiodles mnie facet, nie umiesz normalnie napisać, tylko masz jakies wysokie ego.

-- 16 cze 2013, 16:24 --

nie odpisuj, zajmij sie swoimi sprawami, a nie nakazujesz innym.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 cze 2013, 18:31
Faktycznie było więcej tematów niż 3, nie czytałam wszystkiego :oops: . VanGH96, napiszę coś co ci się nie spodoba, twoich problemów nie da się rozwiązać przez internet :( Rozmawiałeś ze swoimi rodzicami o tym, jak sie czujesz? Tak na spokojnie? Powinniście moim zdaniem wspólnie poszukać pomocy u jakiegoś fachowca, tak będzie dla wszystkich najlepiej. VanGH96 jak myślisz, czy twoi rodzice cię kochają i chcą dla ciebie fajnej przyszłości, czy też są wrogami, którym zależy na pogrążeniu ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 18:56
TAO, jestem za.

VanGH96 widzisz, kolega do Ciebie z sercem a Ty agresją... Nieładnie. To nie wysokie ego mój drogi. To zdrowy rozsądek. Poczytaj swoje wątki jeszcze raz i zrób coś z tym.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez VanGH96 16 cze 2013, 21:55
z rodzicami nie da rady. Codziennie na mnie krzyczą, zawsze robią problem z niczego o cokolwiek. Jak tylko nabąknąłem matce ze chcialbym zmienic szkole to powiedziała zebym wypierdalał z domu. Ile razy to ja słyszałem, ze jestem najgorszym hujem, wczoraj nawet ojciec mi mówił, ze zaluje 96 roku ( wtedy mnie adoptowano ) matka tyle razy tez mowila w furii ze moglem zdechąć w dupie u tamtej ile razy tak było... Czesto wpadaja w taka furie i w ogole o byle co. To są chorzy ludzie, strasznie nerwowi. Cos ty z nimi nie da rady pogadac o tym. No ale co mam robic? Dzisiaj normalnie sie do nich odzywma i staram sie dalej pogadac, mimo takiego czegos, bo co innego zrobic... Wczoraj zaczałem cos mowic o wsi, ze chcialem pogadac, mowie ojcu pomysl ze jakbys mieszkal na wsi w dziecinstwie, a mieszkal, i mial talent z wiolonczeli, to co bys zrobił. To zaczął sie na mnie drzeć, ze ja byłem w miescie dojezdzalem i nic nie zrobiłem w piłce... i zaczęło sie takie darcie, i wtedy tez powiedział o tym 96... tak to sie z nimi prezentuje...
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

przez TAO 16 cze 2013, 22:03
VanGH96,

Ja już nie wierzę w nic co piszesz. :hide:
czasem wręcz mam wrażenie, że to ktoś zdrowy robi sobie tu na forum zabawę, wymyślając
coraz to nowe niestworzone historie. Idź się zdiagnozuj.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez VanGH96 16 cze 2013, 22:31
człowieku prosiłem cie o cos, nie wypowiadaj sie w moich tematach. nie zycze sobie tego.

-- 16 cze 2013, 21:32 --

bądz wyrozumiały, i idz gdzies indziej tak będzie najlepiej.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 22:37
VanGH96, obawiam się że to nie jest Twój prywatny temat. Założyłeś go na publicznym forum i to, że nie podoba Ci się czyjaś opinia to Twój problem. Nikt Cię nie obraża, nie robi krzywdy więc teksty "nie pisz w moim temacie" są lekko przesadzone.

Jeden powód do wrzasku:
-chęć zmiany szkoły.

A inne?
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez VanGH96 16 cze 2013, 23:01
Flea, wiem nikomu nie zabronie, ale nie zycze sobie po prostu opinii jego, nie musze Ci sie tlumaczyc. Flea, nie mam zamiaru sie kłócić, albo gadamy na temat moich problemów, albo lepiej wcale nie pisz. bo mowie, nie mam zamiaru Ci sie tlumaczyc, czemu tak uwazam. jak chec zmiany szkoly < to rowniez > . Zobacz sobie moja 1 wiadomosc to zobaczysz jaki jest główny temat.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 cze 2013, 23:04
Myślę, że zwalanie na rodziców to błąd. Nie dlatego, że nie są winni. Tylko, że przeszkadza to w leczeniu, bo wzmaga dodatkowe negatywne emocje. Ja również gniewałem się na nich, głównie na matkę. Podejrzewam że to może być jedna z przyczyn dlaczego teraz mnie ignoruje. Stwierdziła, że lepiej zrobi jak przestanie się interesować moim życiem, to może wydorośleję i dzięki temu stanę na nogi.
Teraz myślę co dalej, bo brakuje mi rozmowy z tą bliską mi osobą.

Nie rozumiem przypadków dorosłych notorycznie krzywdzących swoje dzieci, ponieważ z takimi nie miałem nigdy większej styczności. A więc i okazji do głębszej analizy. Zawsze staram się widzieć u innych zarówno wady jak i zalety.

Przedstawiając rodzinę w złym świetle ucinasz gałąź na której siedzisz. Może są po prostu mało wyrafinowani i nie potrafią się wyrażać w inny sposób, a słowo ku**a jest dla nich tym co dla literata znak interpunkcyjny. Z każdym trzeba umieć gadać.

No i to że wszędzie są wrogowie: nie wierz w to, prawda jest taka że ludzie się mało co interesują twoim życiem. Uwierz, w Polsce żyje 38 milionów Polaków. Dla przeważającej większości nie jesteś nikim innym jak przechodniem, którego twarzy nawet nie zapamiętali, przejeżdżając autobusem wzdłuż twojego miasta. A ci koledzy wiele się od nich nie różnią, po prostu więcej o tobie wiedzą. Tylko nie liczni, w moim przypadku jedna osoba, zna cię na tyle że mógłbyś się od niej dowiedzieć czegoś o sobie nowego.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 cze 2013, 23:36
VanGH96, Wszyscy, którzy odpowiadają Tobie w tym wątku robią to z troski.
Tao także. Wybacz, ale podstawą poprawienia swojego funkcjonowania jest chęć zmiany. Masz 17 lat i nie jesteś jeszcze świadom siebie. Relacje z rodzicami nie należą do najlepszych, a to one Cię kształtowały jako człowieka. Jeśli ktoś napisał, że potrzebujesz diagnozy, to nie złośliwie.
Otrzymujesz tu na forum wsparcie, ale musisz też liczyć się z tym, że ludzie będą czytali to co piszesz i odnosili się do tego. Mają do tego prawo. Tao nie ubliżył Tobie, nie złamał Regulaminu więc może weźmiesz sobie do serca to do czego się odnosi?
Myślę, że więcej dystansu by się Tobie przydało do siebie samego przede wszystkim. I też piszę to z uwagi na Twoje dobro.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Co to jest?

przez Flea 17 cze 2013, 08:41
VanGH96,
Gdybśmy się spotkali w realu, to bym Ci powiedziała "uspokój się i przestań już się wsłuchiwać w swoje nerwice, wrogów i przestań się zachowywać jak rozpuszczony pępek świata" ale nie jesteśmy w realu więc napiszę to co myślę, i nie będę już ubierać tego w grzeczne i miłe tłumaczenie.

Pierwsze Twoje słowa: czy ktoś mi może pomóc, co to jest? - nie nikt Ci nie pomoże bo nikt nie diagnozuje przez internet. Może się podzielić podobnymi wrażeniami, emocjami, doświadczeniami.

W ani jednym poście nie pytasz jak można cokolwiek zmienić, jak pracować nad sobą żeby polepszyć swoje życie. Dla mnie to oznacza jedno. Jesteś skupiony tylko na sobie i zapatrzony w swoje problemy. Nie zauważyłam też żebyś się udzielał w innych tematach, zakładam że problemy innych ludzi latają Ci koło nosa, bo Ty jesteś najważniejszy.

Pisałam Ci mnóstwo razy, zacznij coś robić z sobą, a Ty zachowujesz się jakbyś nie rozumiał o co chodzi. Jaka praca nad sobą? Szukasz tylko i wyłącznie poparcia dla swoich problemów i potwierdzenia, że wszystko co złe dookoła Ciebie, nie jest absolutnie Twoją winą.

Brak Ci totalnie wglądu we własny charakter ( chociaż czujesz się dojrzały i poważny), tak naprawdę sam nie wiesz czego chcesz o o co Ci chodzi.

1. Trochę zrozumienia dla rodziców- pisałeś wcześniej, że ojciec ciężko pracuje i czepia się Ciebie, że nie pomagasz w domu ( drzewa przynieść, matce pomóc trochę).
2. Adopcja dziecka nie przychodzi ot tak na pstryknięcie paluszkami, jakby rodzice nie mieli warunków materialnych i nie spełniali pewnych kryteriów, nikt nie dałby im dziecka do adopcji (Wiem o czym mówię), widocznie rodzice spełnili szereg warunków, żebyś mógł z nimi zamieszkać. Poza tym trzeba być mega odważnym i człowiekiem o wielkim sercu, żeby zaadoptować dziecko. Z jakiś przyczyn rodzice nie mogą mieć swoich dzieci i to też pewnie jest niezłym powodem do frustracji.
3. Każdy temat jaki zakładasz dotyczy tego samego- wróg. Jak nie w domu, to w klasie albo w Twoich wyobrażeniach.
4. Masz żal do wszystkiego i do wszystkich. Opinia kolegi, która Ci się nie podoba- nie życzysz sobie wypowiedzi. Na podstawie Twojego zachowania tutaj mam pełny obraz tego jak się zachowujesz w życiu- pełen pretensji, skupiony na sobie, braki w empatii, nie przyjmujesz żadnej krytyki ani odmiennych treści.
5. Nie rozumiesz, że na tym forum nie chodzi o to żeby kogoś głaskać po pupci i przytakiwać. Czasami trzeba usłyszeć gorzkie wypowiedzi, czasami przychylne. Różne zdania i opinie prowadzą do zobaczenia problemu w innym świetle.

Specjalnie dla Ciebie przeprowadziłam rozmowę z zaprzyjaźnionymi licealistami. Jak postrzegają klasowe "odludki". Proszę oto kilka wypowiedzi młodych ludzi:
" chciałam z nią pogadać ale potem non stop pisała do mnie na gg jakieś głupoty"
" rozmawiam z nią ale ona potem łaziła za mną krok w krok"
"On jest dziwny. Ja zażartuję a on się obraża, i teraz każdy boi się odezwać do niego"
"Fajna dziewczyna, ale zawsze siada sama, a potem ma pretensje""to ją zaproście" " ile można rękę wyciągać?"

Myślę, że Ty właśnie należysz do ludzi osaczających. Ktoś z Tobą pogadał a Ty od razu "przyjaciel". Przyjaźń buduje się latami.

Znajdź sobie jakieś konstruktywne hobby, idź do lekarza niech zdiagnozuje o co chodzi z tymi wrogimi myślami, dogadaj się z rodzicami (oni mają żal, że tyle Ci dali a wdzięczności zero) zapytaj normalnie bez skupiania się na sobie, czego oczekują i jakie są ich wymagania wobec Ciebie i zastanów się ile możesz im dać, co możesz poprawić w swoim zachowaniu, żeby relacje stały się cieplejsze. Doceń ich starania, nie wierzę w to, że gdybyś im powiedział "tato kocham Cię ale nie wiem co mam zrobić, żeby było lepiej" to ojciec by ci nawkładał. Posłuchaj co mówią rodzice! Tam jest odpowiedź na Twoje pytania. Chcą, żebyś się uczył i zdobył wykształcenie, żebyś miał lepsze życie niż oni.
Akcja rodzi reakcję- ch... padają z jakiegoś powodu. Żal rodziców też z czegoś wynika.
Nie wierzę w to, że Ty ideał chodzący, wyręczający matkę, pomocny, pełen kultury i miłości, jedziesz na samych piątkach, pomagasz ojcu w pracach, jak stary wraca z pracy to kanapeczki mu robisz a on do Ciebie Ty ch...

Więcej wglądu w siebie, więcej empatii, więcej zrozumienia dla innych. Dla Ciebie "nie piję, nie palę, nie imprezuję" to wystarczający powód do idealizowania siebie. Słucham muzyczki, komputer, na necie posiedzisz, poleżysz, skoki pooglądasz a życie żyje się samo.
Już dawno Ci napisałam, że w pracy nikt by Cię nie usprawiedliwił z powodu skoków w tv, życie jest twarde i jak się nie nauczysz odpowiedzialności i pracy teraz to czeka Cie bardzo nieprzyjemna niespodzianka. Szef nie będzie się nad Tobą rozczulał tylko dostaniesz wypowiedzenie.

Życie masz jedno, jak chcesz je spędzić na mizianiu się ze sobą, na zmienianiu świata to proszę bardzo. Tu na forum jest tylu ludzi, którzy mają podobne doświadczenia a czasami nawet gorsze, dają radę wyjść nawet z najbardziej traumatycznych wydarzeń, skorzystaj z doświadczeń innych i wybierz pomoc dobrą dla Ciebie.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 17 cze 2013, 09:47
VanGH96, smutne to wszystko, dowalacie sobie z rodzicami na wzajem. W jednym twoja matka ma racje, zmiana szkoły nie jest rozwiązaniem bo w następnej może być podobnie, to nie w szkole jest problem tylko w tobie i w twoich rodzicach. Poszukajcie może jakiejś organizacji zajmującej się pomocą rodzinom adopcyjnym czy coś takiego. Problem sam sie nie rozwiąże. Rozumiem jak bardzo źle się czujesz, gdy oni mówią, że żałują, że cie adoptowali bo przecież ich o to nie prosiłeś, to oni jako dorośli ludzie podjęli taki krok, wiedząc, że wychowanie dziecka adoptowanego nie jest takie proste, a jeśli sobie nie radzą powinni szukać pomocy. Z drugiej strony oni pewnie też cierpią, że wam się nie układa. No niestety pomoc z zewnątrz jest konieczna, rozmawiaj z nimi o tym, na spokojnie, nie raz ale wiele razy, a jak nie pomoże to zwróc się o pomoc do pedagoga szkolnego, ewentualnie do nauczyciela któremu ufasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Co to jest?

przez VanGH96 17 cze 2013, 23:23
No ale ja staram sie pogadać normalnie ale to nic nie daje i tak mnie okropnie obrazają...

-- 17 cze 2013, 22:33 --

pewnie ja jestem zly... tylko ze ja normalnie chce pogadac, tu takie slowa padaja ze szkoda tego komentowac nagle takich rzeczy sie nie mowi slowa bola bardziej niz czyny. ale i tak uwazacie ze ja jestem zly.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do