Co to jest?

Inne zaburzenia.

Co to jest?

przez VanGH96 15 cze 2013, 11:42
Pomoże mi ktoś co to może być? Ciężko mi to w ogóle opisać. Mam takie myśli, że np. słucham jakiejś piosenki, to nachodzą mi obrazy wrogów że oni też to słuchają i wszystko się robi głupie... Z wieloma rzeczami tak mam :( Boje sie ze to zabija moją wrażliwosc :( Bo dawniej było inaczej, a teraz np. jeśli ja to mam, dajmy na to zarost, to wróg też to ma i jest to nie fajne... Sam nie wiem co mi dolega pełno mam takich myśli :( To jest jakieś chore...
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

przez TAO 15 cze 2013, 11:53
Skonsultuj się z psychologiem.
To co piszesz w tym wątku (a to już trzeci prez Cebie założony)
znów jest moim zdaniem tym samym problemem.
Czy ty myślisz ze wszyscy myslą tylko o tym jak Ci uprzykrzyć życie?
Piszesz o wrogach... nie jesteś pępkiem świata, i myślę że nie masz
wrogów... że to Twoje projekcje.
Odpowiedz proszę na pytanie, czy jesteś jedynakiem czy nie?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez VanGH96 15 cze 2013, 22:08
TAO, to chodzi bardziej nie że wrogowie, tylko inni ludzie w ogóle... i to traci na wartosci ta piosenka.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co to jest?

przez TAO 15 cze 2013, 22:25
VanGH96,

Sorrki, facet, jestem zagorzałym przeciwnikiem psychiatrów, ale po raz pierwszy na tym forum
i to z troski o Ciebie, napiszę: IDŹ DO PSYCHIATRY, z psychologiem sobie odpuść.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 01:14
[b][color=#112f55]TAO daft punk śpewa " we've come too far to give up who we are..."
http://m.youtube.com/#/watch?feature=re ... 6NDY8FSr9M świetny cover by the way.

Proszę, VanGh96 zrób coś z tym. Zacznij pracę nad sobą, nie nad otoczeniem. Wróg to też człowiek. Za dużo wrogów, za mało ludzi w Twoich oczach...
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

przez TAO 16 cze 2013, 01:22
Flea,

No może VanGH96, jednak nie zaszedł aż tak to far... i siem podda?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 cze 2013, 08:21
VanGH96, przeczytałam wszystkie 3 tematy jakie założyłeś na tym forum i tak sobie myślę, że to może być tak, że ty jak zacząłeś naukę w liceum to bardzo chciałeś zaprzyjaźnić się z innymi chłopakami, chciałeś być akceptowany lubiany itd. a ponieważ to Ci nie wyszło to nie chcąc cierpieć z powodu odrzucenia wmówiłeś sobie, że koledzy z klasy to idioci, niedojrzałe matoły ( czy coś takiego) wmówiłeś sobie, że ich nie potrzebujesz, ale tak w środku to wiesz, że jest przeciwnie. Szukasz cały czas dowodów na to, że to faktycznie idioci i teraz już nawet nie możesz robić tego co oni ( słuchać tych samych piosenek, oglądać tych samych filmów) i wyglądać jak oni ( mieć zarost) bo wtedy sam poczujesz się jak idiota. VanGH96, pisałeś dużo na tym forum, a jednocześnie zgadzałeś się tylko z tymi użytkownikami, którzy mieli podobne zdanie do ciebie, Flea pisała ci dużo i moim zdaniem bardzo mądrze, może to jeszcze raz przeczytasz. Musisz zmienić siebie, swoje myślenie o świecie, o innych bo świat nie dostosuje sie niestety do twoich oczekiwań. Faktycznie bardzo dobrym pomysłem jest wizyta u psychologa i ewentualnie jeśli to będzie absolutnie konieczne to farmakoterapia, ale ja bym radziła najpierw psychologa i nie martw sie to, że do niego pójdziesz nie będzie oznaczało tego, że jesteś wariatem, będzie oznaczało, że jesteś na tyle rozgarnięty, że dostrzegasz u siebie problem i próbujesz go rozwiązać.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 cze 2013, 09:36
Vitalia, zgadzam się.

Też mam czasami negatywny stosunek do innych, ale to takie sprzężenie zwrotne, oni mnie olewają, ja olewam ich, potem oni jeszcze bardziej itd.

Ale tak daleko się nie posuwam, żeby kogoś nazwać wrogiem. Ludzie szukają znajomości, które dadzą im luz i dobrą zabawę, a nie będą się przyjaźnić z kimś kto ewidentnie potrzebuje wsparcia, jeszcze by się zarazili ode mnie. :roll:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Co to jest?

przez VanGH96 16 cze 2013, 10:15
Ale o wrogów, co mi chodziło to są myśli o muzyce, nie tylko z klasy, ogólnie o innych ludzi, tak jakby wyłącza sie moja uczta o słuchaniu, bo ze tamci tez sluchaja.... zresztą to chora moja psychika ciężko mnie zrozumieć. Tak, masz racje chciałem być zaakceptowany, bo przez gimnazjum przeszedłem piekło. Zresztą w domu też mam piekło z rodzicami :( Nie mam już sił do tego wszystkiego :( Natomiast co do klasy, to w głębi duszy, tak chciałbym żeby było fajnie, dobrze. A jest koszmarnie, tragicznie. Ale nic na to nie poradzę :( Nie zdajecie sobie sprawy jak mnie to wszystko boli, ta nerwica natręctw, te piepszone myśli, ta szkoła, ludzie których tam widzę, nie mogę ich tam, jak tam jestem to mam ochotę się zabić... ci rodzice, nie mam już sił :(

-- 16 cze 2013, 09:16 --

P.S to jest piękne... https://www.youtube.com/watch?v=a2HDlqm5Muo
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 10:26
VanGH96, ale dalej brniesz w to samo. Siadasz i idealizujesz, "gdyby oni byli milsi, gdyby rodzice byli lepsi, gdyby ktoś zrobił coś"
Zaakceptuj fakt, że każdy jest jaki jest i nie Tobie to zmieniać. Nie wierzę, że rodzice dostają szału z powodu Twojej grzeczności. Nie wierzę w to, że ojciec wstaje rano i od samego początku sypie ch...i. Coś w nich to wywołuje. Pytanie co? Przestań się użalać, tylko popatrz na siebie i zobacz samego siebie oczami innych.

Sorry ale w kółko wałkuje się taki sam temat, Ja - super, zajebi...e pomocny, miły, fajny. Świat- wrogi, niedostępny, taki który nie rozumie Ciebie. Żeby było fajnie...czyli jak? Według Twoich zasad? A może komuś tak wcale nie jest fajnie.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 cze 2013, 10:33
VanGH96, teraz rozumiem, jeśli rodzice nie są dla ciebie wsparciem, to nic dziwnego, że traktujesz innych ludzi jak wrogów, masz nieprawidłowe przekonania odnośnie siebie, świata i innych ludzi, które najprawdopodobniej ukształtowały się na skutek nieprawidłowych relacji z rodzicami. VanGH96, to się leczy, koryguje, musisz w jakiś sposób znaleźć drogę do specjalisty, rodzice pewnie ci w tym nie pomogą. Nie wiem, może macie szkolnego pedagoga i jemu to opowiesz? Ja też miałam przekichane w szkole i wiem, że to trzeba leczyć, wiem, że ci bardzo ciężko, ale musisz poszukać kogoś w realu kto ci pomoże, im szybciej tym lepiej, bo szkoda życia :( i szkoda ciebie bo obawiam się, że sam sobie z tym nie poradzisz :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 10:35
VanGH96, wymień cztery powody dla których dostajesz od rodziców opiernicz. Krótko i zwięźle.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Co to jest?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 cze 2013, 10:39
Flea, ale takie kłopoty jak on ma nie biorą się z powietrza, najczęściej winę za to ponoszą rodzice, niewłaściwe wychowanie. Chłopak okaleczony emocjonalnie w dzieciństwie idzie do szkoły, w której nie umie nawiązać poprawnych relacji z rówieśnikami, czuje sie samotny inny itd, zaburzenie się rozwija, niestety :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Co to jest?

przez Flea 16 cze 2013, 11:23
Vitalia, pierwsza rzecz w terapii: rodzice nie są winni niczego. Jak każdy człowiek mają prawo do błędu i porażek.
Najłatwiej za swoje błędy obarczyć kogoś. I nie mówię, że ja miałam mega cudownie, i nie miałam żalu. Każdy ma żal do swoich rodziców. Problem w tym, że oni chcą wyegzekwować na nim pewne rzeczy : chodzenie do szkoły ( której nienawidzi przy okazji), uczenie się, pomoc w domu. I nie bronię rodziców, nikt nie ma prawa zwracać się do dziecka "ty ch..." . Chcę tylko pokazać, że wina zawsze leży po środku. Oni popełnili mnóstwo błędów i myślę, że zadają sobie też pytanie " gdzie popełniliśmy błąd". Oni po prostu są niezadowoleni z syna, a syn z nich. Kochają się, to pewne ale nie potrafią się totalnie zrozumieć.

Był temat, że kolega chciał porozmawiać z rodzicami, prosząc o kasę na korki. To nie jest rozmowa. Czasami postawa, ton głosu potrafi tak z równowagi wyprowadzić, że masz ochotę w ryj strzelić. Tam nie ma żadnej komunikacji.

Druga rzecz, tematów było więcej niż trzy. Ciągle o tym samym.

Ja widzę jedno rozwiązanie: nie podoba się w dom, czas się usamodzielnić, są internaty. Przemoc w domu: czas zgłosić to do odpowiednich ludzi.

Pytanie czy kolega chce się wyprowadzić? Czy jest gotowy na samodzielne życie? Dojrzałość to nie nafukanie się "bo powinno być inaczej, lepiej, milej".

Rozumiem doskonale co czuje VanGh96 ale jedyną osobą, która może mu pomóc to on sam.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do