Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Inne zaburzenia.

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez idle 03 cze 2013, 19:14
Śmieszny jest ten temat :lol: Kurczę, jaka szkoda, że ja też jestem mentalną czterdziechą i nigdy nie poczułam radości przebywania w grupie debili rzucających w siebie nawzajem gumkami do ścierania w klasie maturalnej (rzekomo liceum na poziomie) :( Jak mi strasznie przykro, że mogłam ich zgasić w dwie sekundy ripostą, bo ich mózgi przyswajają jedynie papkę, solidnie przeżutą i rozdrobnioną. A mogło być tak fajnie i luzacko, może teraz leżałabym sobie gdzieś w Sopocie na Monciaku wydupczona na cztery strony świata, takie luzackie :mrgreen:

Nie zadawaj się z kretynami, bo też się taki staniesz. Wartościowi ludzie są, tylko dziwnym trafem los zawsze Cię rzuci w najgorsze bagno :roll: Wolałam się odciąć na rok niż być tego częścią, i co? I mam na roku NORMALNYCH, inteligentnych ludzi, którzy nie uważają nauki, kultury i wiedzy za niepotrzebne brzemię. Powodzenia :mrgreen:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez Flea 04 cze 2013, 06:56
idle, dupczenie =luz ?

Skąd tyle pogardy?
Dojrzałość między innymi definicjami, to zrozumienie motywów działania drugiej osoby i zaakceptowanie ich (pod warunkiem, że są one na poziomie emocjonalnym danej osoby i są akceptowalne społecznie)
Pan sikający w krzakach bulwersuje, dziecko już nie.
Nikogo nie dziwi przedszkolak gryzący kolegę, czwartoklasista ciągnący dziewczynkę za warkocz, nikogo nie dziwi licealista beczący (posługujący się monosylabami) i rzucający gumką. Głupio jakby student się tak zachowywał. To, że jesteś wśród ludzi inteligentnych to znaczy, że wyrośli z głupich zachowań i braku kontroli nad emocjami. I bardzo dobrze.


Vett srasznie mnie ruszyła Twoja matematyczka.
I zastanawiam się co można zrobić, żeby pomóc? Pogadać? To chyba za mało. Trzymać dyscyplinę na lekcji,to na przerwie dadzą czadu, na siłę łamać kark i kazać się do odizolowanej osoby odnosić grzecznie da efekt jeszcze gorszy a osobie i tak już wyalienowanej robi się krzywdę.
Jedynym wyjściem jest chyba wyłapywanie takich rzeczy w zarodku i reagownie na samym początku, bo potem to już jest błędne koło.
To też wynika z wielu rzeczy, brak szacunku do drugiego człowieka i brak akceptacji odmienności. Chociaż w tym wieku...nie można wymagać rozumu. Dlaczego w Polsce ukrywa się problem i nikt z byłych ofiar nie podnosi głosu ani nie piętnuje podłości rówieśników ani nauczycieli.
Zresztą twór pod tytułem Gimnazjum wcale nie pomaga. A trzy lata liceum to za mało, żeby nawiązać zdrowe relacje.
Vett czego oczekiwałabyś po nauczycielu? To co zrobiła matematyczka było podłe ( taki człowiek widocznie), bo nauczyciel to powołanie a nie praca.

Miałam kolegę bandytę, do szkoły chodził z nożem i nikt mu nie podskoczył. Agresywny, zawsze otoczony grupką klakierów. Mniej więcej w czwartej klasie okazało się, że to tak naprawdę nieszczęśliwy dzieciak. Jego mama wyjechała do Włoch i zostawiła go samego z ojcem ( bardzo szanowanym w mieście człowiekiem), który jak tylko żonę wsadził do autobusu zrobił roczną imprezę w domu (chlanie, ćpanie, panie lekkich obyczajów). Chłopina musiał ogarnąć wszystko od gotowania po pranie, sprzątanie. Na łbie miał kilka wykroczeń, kuratora, a że tatuś był wpływowy to nikt nie pchał swojego nosa i sprawy rodzinne i zdawał się nie dostrzegać problemu w domu. Okazało się potem, że czuł się nikim więc agresją i durnowatym zachowaniem próbował zasłonić swój obraz nieszczęśliwego chłopca. Dzięki bandzie "debili" czuł się w końcu silny, kontrolował swoje otoczenie i życie. Smutne jest to, że wszyscy baliśmy się go jak cholera, bo on nie patrzył tylko lał. Jego ulubione powiedzenie : " do parteru i na kopy" i tak robił. Dotąd lał aż ofiara leżała, pokopał jeszcze trochę i triumfalnie odchodził. Wtedy można było jeszcze wyrzucać ze szkoły ale tatuś pociągnął za sznurki i wiadomo. Chłopak był pierońsko inteligentny ale podły, specjalnie nie zdał a potem napisał komisa na celujący. Komisja była oburzona :)
Nie zawsze za debilem kryje się debil.
Jemu właśnie pomogła matematyczka ( o ironio) nie mam pojęcia co zrobiła i jak, ale pod koniec liceum był z niego fajny chłopak i kumpel. Na pewno robiła nam świetne godziny wychowawcze na których rozwiazywaliśmy problemy klasowe, coś jak grupa terapeutyczna raz w tygodniu.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 cze 2013, 14:43
Strasznie skrajne stanowiska są tu prezentowane.
Sam raczej też należałem do osób które często się izolowały,nawet aż za bardzo...zresztą obecnie też tak jest,jednak nie sądzę by to zawsze dobre było,wszystko jest dla ludzi,to że ktoś nie imprezuje co tydzień, i nie chleje na umór nie znaczy że jest zramolałym alienem który uważa się za lepszego.

Tak i osoba mająca towarzystwo i życie społeczne która chodzi na imprezy nie = zalewanie w trupa,ćpanie i gżdżenie z wszystkim co się napatoczy,wszystko powinno się wypośrodkować i pamiętać jeśli już np pojawia się alko o piciu z umiarem.
Żadna skrajność nie jest dobra,człowiek potrzebuje samotności i spokoju ale i czasem towarzystwa.
Ja niestety siedze w tej dosyć skrajnej izolacji,ale to dobre nie jest
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez VanGH96 05 cze 2013, 17:22
Kestrel to masz podobnie jak ja :) Nie mam przyjaciół, w szkole takie problemy, sami wiecie. A bardzo potrzebuję towarzystwa. Ostatnio byłem na wycieczce było cudownie, wkońcu poczułem jakiś ,,zalążek" towarzystwa. Bo ja jestem towarzyski, ale niestety, mam takie problemy jak mam.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do