Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Inne zaburzenia.

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez Abbey 25 maja 2013, 23:41
bo lepszym zachowaniem jest siedzenie samemu na lawce w trakcie przerwy i patrzenie w sciane :)

no tak, lepiej uciekać na palenie albo tłuc się bez powodu, a po lekcjach iść nayebać się w 3 dupy :great:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez anonus 25 maja 2013, 23:47
Vett, zapewniam Cie, ze z dyktand zawsze mialem piatki i startowalem na szkolnych dyktandach. Obecnie jak jestem w LO to jeszcze ani razu nie strzelilem bledu w pisowni slowa na wypracowaniu, a nie posluguje sie slownikiem :) .
Nie staram sie Ciebie "zjechac", tylko raczej zrozumiec. Przypominam, ze Ty wcale nie lepiej sie odnosisz do mnie czy to porownujac mnie do 10 latka, czy tez twierdzac, ze jak sie tak zachowuje to w przyszlosci bede jednym z, o zgrozo, wielu mezczyzn-chamow :( .
zmienny, nie narzucam, aczkolwiek to dziwaczne tak siedziec nie odzywajac sie do nikogo ani slowem.

-- 25 maja 2013, 23:49 --

Vett napisał(a):
bo lepszym zachowaniem jest siedzenie samemu na lawce w trakcie przerwy i patrzenie w sciane :)

no tak, lepiej uciekać na palenie albo tłuc się bez powodu, a po lekcjach iść nayebać się w 3 dupy :great:

Zapewniam Cie, ze:
-nie pale,
-solowki uwazam za szczyt glupoty,
-nie chleje na umor, a jak juz to 2-3 piwka.
anonus
Offline

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez zmienny 25 maja 2013, 23:57
zmienny, nie narzucam, aczkolwiek to dziwaczne tak siedziec nie odzywajac sie do nikogo ani slowem.


czy ja wiem? sam pisałeś, że wiesz jak to jest.

w kazdej klasie do której chodziłem były osoby mniej zintegrowane z grupą, to nie jest dziwaczne.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez Abbey 25 maja 2013, 23:59
czy ja wiem? sam pisałeś, że wiesz jak to jest.

Jakoś średnio chce mi się w to wierzyć. Albo przynajmniej - jak napisałam wcześniej - coś się 'przestawiło' i nagle uważa takich ludzi na gorszy gatunek. :bezradny:

-- 26 maja 2013, 00:00 --

Nie staram sie Ciebie "zjechac", tylko raczej zrozumiec.

czyżby? Bo z góry założyłeś, że osoby samotne - w tym ja - są winne. Więc tu pierw był wyrok, a nie rozumienie :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez anonus 26 maja 2013, 00:01
zmienny, wiem jak to jest i uwazam, ze bylem dziwakiem. Wole siebie terazniejszego, bardziej otwartego.

-- 26 maja 2013, 00:02 --

Vett, chodzilo mi o to, ze tacy klasowi samotnicy uwazaja swoich kolegow z klasy za debili jakby sami byli nie wiadomo jacy.
anonus
Offline

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez VanGH96 26 maja 2013, 16:06
Moze ja sie wypowiem. Dziękuje Wam za posty, słowa zrozumienia wsparcia. Szczególnie ZMIENNY i Vett, widzę że mnie rozumiecie. Dobrze ze są tacy ludzie jeszcze. Annous - tobie też dzięki, pomimo tego ze mnie nie rozumiesz, ja Ciebie tez nie rozumiem, ale dzięki ze bierzesz udział w tej dyskusji.No własnie nie obwiniaj kogos annous z góry, ze to jest moja wina i tej dziewczyny, ze tak mamy. Bo nie kazdy potrafi rżnąć głupa, a szczególnie RZNAC GŁUPA, z osobami które nas nieakceptuja, nie odzywają sie do nas. Zreszta co tu mówić dużo, karty są już tam rozdane.Gram w kazdy czwartek na orliku z facetami młodymi, moze to juz nie młodziez, chociaz paru tez takich jest, i jakos normalnie sie tam czuje, kazdy sie przywita i jakos normalnie jest. Nie jestem typem odlutka, który ubiera sie niewiadomo jak i ma ludzi gdzieś. Ja taki nie jestem. Ale co poradzę że oni mnie nie akceptują. Co poradzę, że próbowałem się zakolegować z tym gościem, byłem miły przyjazny, chciałem być kumplem, ale nic nie poradzę że tak wyszło. Tak jak ktos napisał karty są już rozdane, i wątpie zeby sie coś zmieniło. Po prostu zastanawiam sie co robić. Tutaj mam raczej pewne ze ukoncze liceum, bo tak jak pisałem nauczyciele są bardzo, ale to bardzo w porządku. Dojezdzam tez 30 km, lokalizacja szkoły wyśmienita. A próbując gdzies indziej nie wiem jak będzie z lokalizacją i nie wiem, jak będzie z nauczycielami. Tą szkołe co mam na oku to ponoc strasznie ostrzy nauczyciele są. Ale tez, byc taki wyalienowany, bo jestem pewien że sie nic nie zmieni. Bo co pojde do nich ,, czesc chłopaki, moge z wami posiedziec " to ja po 1 - na takie cos sie nie zapisze, po drugie nie jestem taki, nie potrafie do nich pójść, po trzecie karty są rozdane i cięzko cokolwiek zrobić. i nie wiem czy za wszelką cene szukac tej szkoły, czy miec za przeproszeniem całkowicie wyjebane, wyłączyć instynkty ludzkie, potrzeby przyjazni itd. i przejsc przez to jeszcze dwa sezony szkolne, przy czym trzecia klasa to juz krócej sporo jest :) w sumie nie takie rzeczy ludzie przechodzili i przezyli :)
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
29 sty 2013, 22:53

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 26 maja 2013, 17:08
VanGH96, ale cię nakręciłem z tymi kartami. Trzy razy o nich wspomniałeś w jednym poście ;)
Może będę upierdliwy, ale ponowiam pytanie.
Nie masz w klasie koleżanek, do których mógłbyś zagadać? Jak nie chcesz rżnąć z innymi chłopakami, to chyba lepiej nawiązać kontakt z dziewczynami, niż siedzieć gdzieś na uboczu.
Co do nowej szkoły, to rzeczywiście tam też już wszyscy się podobierali w grupki, ale z drugiej strony jako nowy uczeń nie będziesz miał przypiętej na wstępie łatki aspołecznika.
Ewentualnie możesz trafić na kogoś innego, kto podpiera ściany na przerwach, czy też robi samotny obchód szkoły :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez anonus 26 maja 2013, 17:17
VanGH96, tu nie chodzi o bycie przyjacielskim, jak to nazwales, tylko o bycie wyluzowanym. Troche wiecej swobody, spontanicznosci w tym co robisz i jak sie odzywasz. Nie mozesz zanudzac kolegow.
anonus
Offline

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez abraxas 26 maja 2013, 17:42
anonus, już nie wiem do czego próbujesz przekonać. Jaka spontaniczność? Wyśmiewanie kogoś to według Ciebie spontaniczność? Czy rzucanie k*rwami co drugie słowo? Naprawdę wolę gapić się w ścianę niż być takim "luzakiem". Ty wybrałeś dopasowanie się do grupy, ktoś woli po prostu być sobą. Czemu ma rezygnować z bycia tym, kim jest - dla akceptacji kogoś, kto podbudowuje swoje ego kosztem innych ludzi? Widać, że autorowi na akceptacji takich ludzi nie zależy, i dobrze, niech szuka osób, z którymi będzie się dobrze czuł.
Bywają dni dobre, ale bywają i złe, i te też muszę przyjąć za własne. Są dni, kiedy jestem z kamienia, czasem z żelaza, najczęściej, niestety ze szkła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
26 sie 2012, 11:04

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

Avatar użytkownika
przez Abbey 26 maja 2013, 17:56
abraxas napisał(a):anonus, już nie wiem do czego próbujesz przekonać. Jaka spontaniczność? Wyśmiewanie kogoś to według Ciebie spontaniczność? Czy rzucanie k*rwami co drugie słowo? Naprawdę wolę gapić się w ścianę niż być takim "luzakiem". Ty wybrałeś dopasowanie się do grupy, ktoś woli po prostu być sobą. Czemu ma rezygnować z bycia tym, kim jest - dla akceptacji kogoś, kto podbudowuje swoje ego kosztem innych ludzi? Widać, że autorowi na akceptacji takich ludzi nie zależy, i dobrze, niech szuka osób, z którymi będzie się dobrze czuł.

Dokładnie!!!
Stawiam autorowi piwo :pirate:

-- 26 maja 2013, 18:00 --

Poza tym moim zdaniem uleganie wpływom innym, zniszczenie/zamiecenie pod dywan swojego 'ja' prędzej czy później się na nas odbije...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez TAO 26 maja 2013, 18:20
abraxas, inni forumowicze drodzy

anonus, jak najwyraźniej widać pisze posty żeby namieszać. Z jednej strony to dobrze, bo zmusza do refleksji.
Ale z drugiej, no popatrzcie tylko jak zaśmieca każdy wątek na forum. A wy dajecie się wciągać i robicie offtopy.
Na konkretnym wątku, konkretnej osoby, leci dyskusja i przekomarzanie.
poza tym mam nieodparte wrażenie, że to tylko nieodparta chęć zwrócenia na siebie uwagi kolegi anonus
sprawia że to robi. Czy nie stać was na ignorowanie takich POPSUJZABAWA.?

SZANUJCIE proszę tych co zakładają wątki. Jeżeli już ktoś ma frajdę z dyskusji to niech to może robi na priv.
Przecież te kłótnie nic nie wnoszą. MOJA RACJA JEST NAJMOJSZA.
Ile energii marnujecie na te dywagacje, choć i tak z góry wiadomo, że są ludzie którzy wchodząc w dyskusję nie robią tego aby się
do czegoś przekonać ale właśnie po to aby przez udowadnianie swojej "RACJI" zwrócić na siebie uwagę.

Kolego anonus masz prawo do swojego zdaniia, to forum jest po to abyś je wyrażał, nie ma powodu,
aby każde odmienne od twojego zdanie było przez ciebie torpedowane.
Jeśli znajdujesz przyjemność w przekonywaniu innych do swoich "racji najtwojszych" oraz chętnych do takiej dyskusji to rób to na PRIV.

TO OCZYWIŚCIE MOJE POBOŻNE ŻYCZENIE, NIE JESTEM TUTAJ DO ROBIENIA PORZĄDKU, NIEMNIEJ TAKIE SPOSTRZEŻENIA MI SIĘ NASUWAJĄ I POZWALAM SOBIE PODZIELIĆ SIĘ NIMI ZE WSZYSTKIMI FORUMOWICZAMI.

-- 26 maja 2013, 17:33 --

VanGH96,

A co do twojej kwestii.

Ja chodząc do szkoły miałem podobny układ.
Jednak w połowie ogólniaka zaprzyjaźniłem się z kupą ludzi spoza klasy.
Mieliśmy swoją paczkę. Spotykaliśmy się słuchali muzy, robili wspólne jumpry, baaa jeździliśmy później na zimowiska i wakacje.
Na klasę swoją miałem wyjebane jak to piszesz. Ci ludzie byli mi do niczego nie potrzebni a ja im.
Dziewczyn było w całej szkole od groma.
Jestem pewien, że znajda się ludzie na poziomie poza klasą.

A jeśli masz spoko belfrów, to baaardzo ważne. Tego bym się trzymał

Pozdrawiam
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez essprit 26 maja 2013, 18:33
A to ciekawe TAO co piszesz, bo akurat on jest jedynym w tym wątku - z którego doświadczeń może nauczyć się autor postu.

A jak widać nie - znalazło się grono pochlebców, którzy mają podobnie jak autor i biją pianę ... tylko czy to rozwiązuje ich problem ?
Nie chcę skorzystać z doświadczenia kogoś kto był taki sam, a teraz ma inaczej - lepiej.
Zaraz pewnie odezwą się i będą dalej przyklasikwać i poklepywać się po plecach, wnosząc idiotyczne przykłady przeklinania, picia etc. No cóż ... autor postu jak siedział, tak będzie siedzieć jak kołek na przerwach przekonany o swojej wyższości - że z gównażerią się nie będzie zadawać.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez TAO 26 maja 2013, 18:45
essprit,

No ma do tego pełne prawo.
Mnie nie bawiły pijackie imprezy moich kolesiów i przesiadywanie godzinami w szpanerskiej drogiej knajpie w ciuchach (wówczas)
z PEWEX'U. TO BYŁO ZA KOMUNY.

Sprawa wywyższania się to inna rzecz. To jest coś nad czym nasz autor wątku musiałby się zastanowić.
Po co mu to potrzebne do lepszego samopoczucia?
Z drugiej strony kolesie z klasy mogą o nim myśleć w ten sam sposób. Tego nie dasz rady rozstrzygnąć.

I jeszcze jedno: Dla towarzystwa cygan dał się powiesić. VanGH96, nie pozostaje ci nic innego jak to zrobić za namową forumowiczów, przecież ich tu więcej, zatem mają RACJE. :105:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sytuacja w klasie. Jeszcze raz, teraz lepszy opis.

przez zmienny 26 maja 2013, 19:03
essprit, a skąd wiesz, że anonus miał tak samo jak autor, przecież to niemożliwe i nie wiem czemu zakładasz, że wszyscy pozostali mają/mieli też tak jak autor, tylko dlatego, że nie pochwalają udawanie kogoś kim się nie jest by dostosować się do grupy.
a tak w ogóle to autor nie ma wątpliwości czy się z nimi zadawać. napisał, że nie chce, to czemu na siłe miałby go ktoś do tego towarszystwa doczepiać? :D
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do