Niczyja i dla każdego.

Inne zaburzenia.

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 maja 2013, 17:23
buka napisał(a):Heh,co za faceci dziś na świecie,wystarczy dupą przed oczami zamachać i grunt tracą pod nogami:P

Nie chciała związku budować na takich znajomościach? Cóż,ja też bym nie chciał.
Dzisiejsze 'związki' to takie wzajemne wykorzystywanie siebie-ale,korzystaj pukiś młoda,potem może być gorzej jak straci swój atut a zostanie tylko brzydki charakter:P




no ku........a bardzo optymistyczne i moralne :silence:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 04 maja 2013, 17:47
Krócej było napisać, że jestem szmatą.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 maja 2013, 17:49
nieidealna w rodzinie musiałaś brać odpowiedzialność za coś z powodu alkoholizmu ojca?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 04 maja 2013, 17:55
Kiedy Mama wyjechała do pracy na 3 miesiące zajmowałam się całym domem. Od gotowania, przez zakupy i sprzątanie, do prania i opłacania rachunków.
Poza tym czułam odpowiedzialność za niego. Niszczył mnie a ja mu współczułam jak miał delirkę, jak się poobijał, jak Mama go wyrzucała z domu broniłam go.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 maja 2013, 18:00
nieidealna napisał(a):Kiedy Mama wyjechała do pracy na 3 miesiące zajmowałam się całym domem. Od gotowania, przez zakupy i sprzątanie, do prania i opłacania rachunków.
Poza tym czułam odpowiedzialność za niego. Niszczył mnie a ja mu współczułam jak miał delirkę, jak się poobijał, jak Mama go wyrzucała z domu broniłam go.

Dlatego masz teraz dosyć odpowiedzialności może to tak?
Nie chcesz być odpowiedzialna za swoją dojrzałość stąd takie prowokujące zachowania i bulimia. :idea:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 04 maja 2013, 18:13
Możliwe. Ja niczego nie wiem, niczego nie jestem pewna.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 maja 2013, 18:18
1Powiedzieć psychiatrze
2Psycholog
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 04 maja 2013, 19:29
Dziękuję, postaram się jakoś to ogarnąć i ułożyć, co powiem. Teraz będę się stresować do kolejnej wizyty. Obym tylko nie stchórzyła w ostatniej chwili i nie przemilczała faktu.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

przez klarunia 06 maja 2013, 09:46
Na moje niefachowe oko to się po prostu boisz. Ja miałam czasem podobne myśli, choć nie zdobyłam się na taki kaliber, tzn nie całowałam się z 5 chłopkami na jednej imprezie. Raczej za każdym razem, jak tylko widziałam, że się komuś podobam czekałam na to, żeby mi to wprost powiedział, pomimo, że nie byłam nim zainteresowana. Chodziło o podniesienie swojego poczucia własnej atrakcyjności. Wydaje mi się, że to nie jest takie do końca złe, bo kobieta chyba musi się jakoś przekonać, że jest atrakcyjna dla mężczyzn, że może się komuś podobać. Poza tym ci chłopacy zazwyczaj już byli moimi przyjaciółmi, kiedy zaczynałam się im podobać, albo potem się nimi stawali. Ale jeśli uwiodłaś już 50-u chłopaków, a dalej Ci to nie wystarczy to chyba coś jest nie tak... A może to jakiś rodzaj uzależnienia? Może strach przed bliskością? Może utożsamiasz swoją wartość z tym, ilu chłopaków uda Ci się poderwać?
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez Mihau 06 maja 2013, 11:04
nieidealna napisał(a):Męczy mnie to, bo czuję, że nigdy nie zbuduje prawdziwego związku. Boję się, że wciąż będę uwodzić facetów po to, żeby czuć się atrakcyjną, chcianą, a kiedy już się taka poczuję, uznam że "on już należy do mnie", że nie muszę się starać, to będę się "nudziła" i kończyła, kiedy będzie mi się podobać.
Nie wiem czy to problem czy po prostu jestem jakąś zimną, pozbawioną uczuć wyższych dziwką, która niszczy wszystko i wszystkich.
Może Wy powiecie, jak to wygląda z Waszej perspektywy?


Staram się nie oceniać ludzi, tym bardziej kiedy ich w ogóle nie znam. Prosisz jednak o opinię więc wyrażę ale nie przejmuj się nią.
Dla mnie jesteś naiwna. Myślenie, że ktoś chce Cie przelecieć na imprezie to marne dowartościowanie siebie. Uwierz, że faceci po kilku kolejkach przelecieliby chętnie pierwszą z brzegu. Także masz trochę szczeniackie myślenie.
Ja życzę Ci żebyś spotkała kiedyś takiego faceta (albo osobę), który się Tobą tak pobawi, zrobi nadzieje i oleje.
A ojciec alkoholik nie wiem czy ma wpływ, chyba nikt nie wie. Mój stary też pije, a całkiem inaczej to przeżywam.

Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 06 maja 2013, 20:12
Gdybym się nie przejmowała niczyim zdaniem nie pisałabym tutaj.
Ja życzę Ci żebyś spotkała kiedyś takiego faceta (albo osobę), który się Tobą tak pobawi, zrobi nadzieje i oleje.

Już spotkałam.
Używasz słów, które nie oddają rzeczywistości.
Nie chodzi o zabawę. Ale nieważne, jednak jestem zwykłą szmatą.
Na to nawet psycholog nic nie poradzi.
Dziękuję za obiektywną opinię.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 maja 2013, 20:17
nieidealna, gdybyś była facetem nazwaliby cię macho i wszyscy ini facecii i część kobiet by Cie podziwiali, no ale nie jesteś i możesz być nazwana co najwyżej panią na k. żeby innym ulżyło.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez nieidealna 06 maja 2013, 20:25
I właśnie mi uświadomiono, że nią jestem. Jestem wrażliwą ku*wą z poczuciem winy i wstydu. Ale ku*wa to ku*wa.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Niczyja i dla każdego.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 maja 2013, 20:30
ja tam żadną kobiete bym tak nie nazwał, nawet jakby mną sie pobawiła i rzuciła ( uznałbym że to moja wina pewnie).
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do