Problem, pomocy! Uzależnienie, furie, problemy

Inne zaburzenia.

Problem, pomocy! Uzależnienie, furie, problemy

Avatar użytkownika
przez Loca 25 kwi 2013, 21:41
Kiedyś przedstawiałam swój problem tutaj: więc cytuję część pierwszą postu:
Byłam z moim...niestety często były zgrzyty..on ideał, wszystko robił idealnie i wszystko zawsze musiało być tak jak on to robił (pranie, mycie nawet kubka, gotowanie makaronu); tak, że po pewnym czasie człowiek ma już zniechęcenie do wszystkiego, bo w końcu i tak do niczego się nie nadaje, jest się beznadziejnym, jego słowa...bo niby nic się nie nauczyć człowiek chce itp.
Oczywiście najlepiej aby to kobieta wszystko robiła, a pan spokojnie sobie leżał i o nic się nie przejmował. Aż przyszła taka stagnacja, napięcie...brak pracy u niego...że podniósł rękę, wpadł w szał i że ma mnie dość, od zawsze na to czekał.
Wyniosłam się, ale mnie znalazł przeprosił, że mu mnie brakuje, dawał mi tyle szans, że odejście miało mi coś zobrazować itp Ja chciałam czasu, on nie, bo na co..
w końcu stwierdził, że się wzbraniał do mego uczucia i wróciłam
ale on zachowywał się tak samo a na DODATEK
coraz częściej wybuchał to się wyżywał na psie, to o jakiś szczegół, ze musi być tak. Jak nie chciałam isć do sklepu atak furii, aż do czasu kiedy suę na mnie rzucił...twarz pobita, ręce siniaki...przepraszał, a rano nic nie pamiętał, nawet o co poszło, że sam się siebie obawia i nawet NIE WIE o co poszło. Mnie mroziło co jeszcze on wymyśli; ja zaczęłam popijać przyznam się, go to bolało/ zostałam po tym jak podniósł poważnie na mnie rękę, bo było mi wstyd do domu jechać.
On tłumaczył to niby frustacją, nie wiem lubi też popalać zioło.
Ja się go obawiałam, co wymyśli, nerwica, alkohol co mu to przeszkadzało,a mi jego agresja. Coś przeciwko czemuś, a i nie ma równouprawnienia!
Nie wiem czy to nasze charaktery, czy już co...może trzeba było mu pomóc, ale jak ja za wszystko dostawałam.
Czy coś takiego jak jego zachowanie da się wyleczyć i co to jest?

Proszę o rady ale takie od serca i co mi pomogą, bo ja się pozbierać nie mogę

-- 26 kwi 2013, 08:35 --

Nikt nie pomoże?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 lis 2009, 19:29

Problem, pomocy! Uzależnienie, furie, problemy

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2013, 01:40
Loca, toksyczny związek, jak dla mnie.
Rady?
Psychoterapia dla Ciebie, bo Jego nie zmienisz i nie nakłonisz do zmiany. To On sam musi sobie zdawać sprawę, że potrzebuje pomocy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Problem, pomocy! Uzależnienie, furie, problemy

przez Flea 27 kwi 2013, 06:33
Na moje oko nie furiat tylko wyczuł w Tobie osobę do bicia. Człowiek to nie zwierze, gdyby trafił na kogoś silniejszego to furię by w kieszeń schował....a potem wyładował na słabszym.
Uciekaj... Jedyna mądra rada jaka mi przychodzi do głowy.
Za postem powyżej powtórzę: psychoterapia.
Ratuj siebie.
Co do popijania, to nie jest lek. Przytępi na chwilę zmysły, doda animuszu, pozwoli zapomnieć na chwilę. Ale rano oprócz kaca dalej ta sama rzeczywistość. Zacznij w końcu żyć.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
15 lut 2012, 19:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do