Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Inne zaburzenia.

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 03 mar 2013, 23:14
...do innego wszechświata.

Od jakiegoś czasu przeraża mnie rzeczywistość, czuję się, jakbym obudziła się z jakiegoś snu dziecięcych wyobrażeń, i zadaję sobie pytania: "Co dalej? Jeżeli tak ma wyglądać świat, to co ja mam począć?" Tkwię na granicy dwóch światów, przerażają mnie dwie możliwości - i to, że Bóg może istnieć (oficjalnie jestem katoliczką), i to, że tak naprawdę może nie istnieć, a po śmierci nie ma nic. Boję się religii, a jednocześnie jestem osobą skorą do jakiegoś rodzaju "mistycyzmu", czuję się osobą wierzącą. Boję się oczywistości. Mam chęć uciec do świata równoległego, innego wszechświata, gdzie panują inne zasady, chociaż tak naprawdę nie wiem dlaczego...
Do tego to moje tkwienie pomiędzy światem realnym, czyli tym, co widzę i wiem, że jest prawdziwe, a światem nierealnym, metafizycznym, gdzie istnieją tajemnicze duchy, które tylko czekają, aby mnie pojmać albo obserwują moją "agonię".
I teraz, pisząc ten tekst, lękam się, czy aby nic mi się nie stanie, czy ktoś nie ukarze mnie za pisanie tego (np. sam Bóg).

Nie wiem, do czego to zaliczyć, do jakiej kategorii to dodać. Może mam ochotę po prostu uciec, może boję się obowiązków?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

przez alovelyloneliness 08 mar 2013, 19:59
Myślę, że cię przeraża tudzież nudzi to wszystko, podobnie jak mnie. : ) Takie poczucie, że zostaliśmy wrzuceni nie wiadomo gdzie, nie wiadomo po co i na dodatek dużo rzeczy tu jest niefajnych, a te na plus są nieraz ciężkie do osiągnięcia. Poza tym nie mamy wiedzy, co się z naszą świadomością dzieje po śmierci, więc ogólnie to wszystko jest pochrzanione. ; ) Ja ostatnio łapię się na tym, że wszystko zdaje mi się być po prostu "do d..." - to, co przyjemne, jest też szkodliwe. Na ślicznie pachnące płyny do prania mam uczulenie, alkohol szkodzi bardzo oraz prowadzi do uzależnienia, marihuana jest nielegalna i pewnie szkodliwa oraz może powodować różne problemy z psychiką. Słodkości to otyłość, próchnica, cukrzyca etc. Sporty ekstremalne grożą utratą zdrowia i życia (wiadomo, dlatego są ekstremalne, ale jednak to denerwuje), seks - można złapać syfa albo przy braku dobrego zabezpieczenia zrobić sobie dziecko. Do tego słabe, niesatysfakcjonujące kontakty z innymi ludźmi. Na dodatek żeby jakoś żyć, trzeba zarabiać, czyli ogólny zapieprz. A niektórzy mają o wiele gorzej, np. niepełnosprawni, chorzy nieuleczalnie. I ja się pytam, co ja tu robię?! Jakbym wiedział, w co się piszę, to bym olał ten deal i nie przychodził na świat. :D
Posty
10
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:58

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 08 mar 2013, 20:36
W życiu trzeba ryzykować, bo inaczej można zatrzymać się w martwym punkcie, a po co?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

przez alovelyloneliness 09 mar 2013, 17:59
Nie mam pojęcia, ja się w takim martwym punkcie zatrzymałem i już nawet nie mam ochoty, siły, by to zmieniać. :roll:
Posty
10
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:58

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 09 mar 2013, 23:16
A nie boisz się korzystać z komputera? Przecież w każdej chwili możesz złapać wirusa. Albo komputer może wybuchnąć. Albo meteoryt może spaść ci na głowę.
Jeszcze nigdy nie znałam tak bojaźliwego człowieka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

przez alovelyloneliness 10 mar 2013, 15:13
Nie porównuj jarania trawy, picia alko i skakania ze spadochronem do korzystania z komputera. Przy okazji, nawet mnie nie znasz, więc nie mów, że nie "znałaś".
Posty
10
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:58

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 12 mar 2013, 23:40
Mamba667, dziękuję za odpowiedź! Cóż, żadna religia w tym sensie mi nie odpowiada, bo boję się Boga jako władczej mocy i wszechmocnego pana w ogóle. Nie mniej dziękuję za linka, tekst jest bardzo interesujący, może wysnuję z niego pewne wnioski.

Staram się żyć swoim życiem, myślę o przyszłości, jednak nie zamierzam żyć bezrefleksyjnie, nie jestem tego typu osobą, która tylko spełniałaby swoje życiowe ambicje tudzież żyła z dnia na dzień, "bo co, przecież nic ciekawszego nas nie czeka, life is life". Myślę dużo, nawet za dużo, i często przejmuję się nawet małymi rzeczami, ale od kilku lat uczę się niepoddawania się i analizowania kilku możliwych dróg, którymi mogłabym podążyć. Twoje studia "okazały się niewypałem", ale nie załamałeś się i wiedziałeś, co mogłeś zrobić dalej, to chyba dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Nieradzenie sobie z rzeczywistością, chęć ucieczki...

Avatar użytkownika
przez Cocoseque 13 mar 2013, 23:13
Ach, przepraszam za pomyłkę!

Oczywiście zadaję sobie pytania i nie trzymam się jednej "wersji", jednak z drugiej strony boję się, że mogę "nie trafić" dobrze ze swoimi wnioskami i popełnię błąd, który może mnie drogo kosztować, np. po śmierci, chcę się czemuś podporządkować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
14 lut 2013, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do