Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Inne zaburzenia.

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Adekwatna 16 sty 2013, 15:00
Witam. Jestem uczennicą liceum, mam 16 lat. Postanowiłam zwrócić się tutaj o poradę, ponieważ dzieje się ze mną coś dziwnego. Tzn. ja sama mam wrażenie, że coś jest nie tak, ale za chwilę uspokajam się, że to tylko ja jestem histeryczką. Mianowicie od samego dzieciństwa miewałam lęki. Bałam się niektórych pomieszczeń w domu, panicznie, nie potrafiłam wejść tam sama. Szczególnie w godzinach wieczornych. Tylko to nie był taki zwykły strach. Takiego strachu nigdy w życiu nie przeżyłam jak podczas tak zwanych przeze mnie już 'napadów'.Przeżyłam w życiu wiele mimo młodego wieku, mam pewne urazy itp.Dodajmy jeszcze, że samookaleczam się i mam myśli samobójcze, trwa to mniej więcej rok, może troszkę ponad rok. Rodzina widzi zmianę w moim zachowaniu, mama widzi że chodzę ciągle smutna i zwraca mi na to uwagę. Lubię przebywać sama, większość czasu przebywam w swoim pokoju zamknięta przed komputerem. Bardzo się denerwuję. W stresowych sytuacjach, na przykład kiedy podchodzę do tablicy na pewnej lekcji z pewnym nauczycielem który zachowuje się wobec mnie niestosownie czuję się potwornie wyalienowana, czas mi tak jakby staje w miejscu i słyszę w głowie szepty których nie jestem w stanie zrozumieć. To nie jest jedyna sytuacja w której takich rzeczy doświadczam. Również w środku nocy kiedy na przykład się obudzę i jest całkowita cisza słyszę masę szeptów. Wtedy mam atak paniki, nie potrafię się ruszyć, boję się nawet spojrzeć w inny punkt niż ten na którym zatrzymałam swój wzrok, boję się że coś mi się stanie. Widzę często w ciemności jakieś cienie, jakieś sylwetki, twarze nawet kilka razy całkiem wyraźnie. Niemożliwe jest żeby to był ktoś z domowników bo jedyna osoba która jest to za ścianą np. moja mama i wsłuchując się dokładniej słyszę ją jak chrapie ;) Ale te głosy to nie mogłoby być zniekształcone chrapanie. W takich momentach jestem przerażona, cała się trzęsę. Wczoraj znalazłam w internecie u kolegi takie nagranie http://www.youtube.com/watch?v=0vvU-Ajw ... 98z2x5kofA przeraziło mnie okropnie, miałam właśnie napad takiej paniki. Nie mogłam się ponownie ruszyć, tym razem światło miałam w pokoju zaświecone, zaczęłam widzieć przez mgłę, nawet klawiatura mi zwyczajnie falowała wręcz. To było przerażające, słuchając w pewnym momencie miałam ochotę rozwalić sobie głowę o coś by dalej tego nie musieć słuchać, bo to było nie do wytrzymania. Sądzę, że gdybym miała w ręku nóż to bym go sobie wbiła prosto w serce. W tamtej chwili również słyszałam jakieś głosy. Jestem tym wszystkim przerażona, to jest straszne. ! Czy coś jest ze mną nie tak? Proszę pomóżcie !
Ps: O wizycie u psychiatry nie ma mowy, nie powiem mojej mamie, bo ona by mnie wyśmiała. Dodatkowo teraz nie mogę się utożsamić z tym co wczoraj odczuwałam, jakbym to nie była ja tylko ktoś inny. Często tak mam, że rzeczywistość myli mi się z tym co sobie myślę. Proszę, powiedzcie mi, czy Wy też tak macie?
Z góry dziękuję za pomoc. !
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 sty 2013, 14:53

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 sty 2013, 17:14
Ps: O wizycie u psychiatry nie ma mowy, nie powiem mojej mamie, bo ona by mnie wyśmiała.

Jak nie mama która byłaby tu najwłaściwsza to psycholog/ pedagog szkolny. Nikt Ci tu inaczej nie pomoże dziecko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Adekwatna 16 sty 2013, 17:16
Nie mam możliwości, zresztą boję się. Już nie jestem w stanie powiedzieć co sobie uroiłam a co naprawdę się dzieje. Ale czy to istotne?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 sty 2013, 14:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 sty 2013, 17:30
Adekwatna napisał(a):Nie mam możliwości, zresztą boję się. Już nie jestem w stanie powiedzieć co sobie uroiłam a co naprawdę się dzieje. Ale czy to istotne?

nie rozumię? Nie masz możliwości w powiedzeniu mamie czy pójściu do psychologa? Wszystko na początku wydaje się trudne i nie do przejścia. Zrobisz pierwszy krok a potem poleci z górki. Jak sie zamkniesz w sobie to lepiej nie bedzie. Mamie napewno zalezy na Twoim szczęściu bo Cię kocha.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Adekwatna 16 sty 2013, 18:06
Oni mi nie uwierzą. Wyśmieją zwyczajnie, uznają mnie za histeryczkę.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 sty 2013, 14:53

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez Hellbike 16 sty 2013, 18:55
Ja sie nie znam, ale brzmi jak schizofrenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 mar 2009, 19:49
Lokalizacja
Poznań

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez mrs.grey 16 sty 2013, 19:03
Adekwatna, uważam że powinnaś pójść do psychiatry. Koniecznie. Nie znam Cię, nie wiem jak zareagowałaby Twoja matka ale idź! To Twoje życie, nie jej. Mnie też nie było łatwo z matką, bo jest masakrycznie nadopiekuńcza. Musisz się jakoś przełamać. :smile: Jeśli Ci łatwiej to idź do pedagoga/psychologa szkolnego ale myślę że i tak powinnaś skontaktować się z lekarzem. Powodzenia :smile:
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Adekwatna 16 sty 2013, 20:02
Nie ufam pani pedagog w szkole. Jakaś dziwna jest.... Ale kiedy bym to zrobiła rodzice zrobią mi z życia piekło. U nich to nie będzie coś takiego, że będą się martwić. Oni będą biegać po domu i drzeć się, płakać, co zrobili źle. Odetną mnie od przyjaciół, świata, od wszystkiego. Będą mnie wytykali palcami zamiast pomóc. Nie pozwolą mi żyć normalnie, ciągle będą mieli do mnie pretensje o to, że jestem chora czy coś. Wiem to wszystko z autopsji jak kiedyś jedna afera się wydała. 'Procedura' była jednoznaczna. Uświadamianie mi, że jestem całym złem świata, że jestem jakaś gorsza. Może nawet nieświadomie ale tak, co ja to niby nie zrobiłam. Praktycznie zero zrozumienia, tylko to jak oni cierpią. Mnie w tym wszystkim nie ma, jestem nikim.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 sty 2013, 14:53

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez L.E. 16 sty 2013, 20:08
Adekwatna, myślę, że powinnaś przestać przejmować się tym, co ktoś sobie o Tobie pomyśli i skoncentrować się na tym, co jest dobre dla CIEBIE. W takim stanie, w jakim jesteś na pewno czujesz się bardzo nieszczęśliwa i to się nie zmieni, dopóki nic z tym nie zrobisz.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez mrs.grey 16 sty 2013, 20:18
Adekwatna, moja matka całymi dniami płakała, powtarzała "gdzie zrobiłam błąd?!", koszmar. Więc nie tylko Ty masz z tym problem. A co do pedagog, to w moim przypadku to się nie było jakieś specjalnie dobre rozwiązanie ale to na pewno początek czegoś. Najgorsze jest nic nierobienie moim zdaniem, bo wtedy może być jeszcze gorzej. Odwagi :D
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Saanna 16 sty 2013, 20:20
Adekwatna, ale co w związku z tym? masz jakies inne rozwiazanie? mozesz pisac na forum i co? prablem bedzie dalej. Mozesz nie mowic. ok tylko wlasnie co potem? to zastanów się komu mozesz powiedziec - doroslemu? Moze jakas zaufana nauczycielka? mama jakiejs kolezanki?
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez L.E. 16 sty 2013, 20:21
moja matka całymi dniami płakała, powtarzała "gdzie zrobiłam błąd?!"


A moi rodzice kompletnie nie rozumieją, czemu ja się leczę. Pewnie dlatego, że gdyby przyjęli to do wiadomości, musieliby zaakceptować to, że zrobili coś źle.
Mało kto ma takie szczęście, że rodzice są w stanie zrozumieć go i wspierać podczas leczenia.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

Avatar użytkownika
przez tahela 16 sty 2013, 20:23
L.E.,
z moja mamą jest tak samo jak z Twoimi rodzicami
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10964
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Czy to mogą być jakieś poważne zaburzenia psychiczne?

przez Adekwatna 17 sty 2013, 00:02
Ja wiem, ale sama bez innych ludzi niestety nie potrafię sobie na pewno z tym poradzić a tych ludzi wokół mnie nie ma. Jestem nieszczęśliwa do kwadratu ale to nawet nie jest spowodowane tym co opisałam tylko nagromadzeniem wszystkich problemów a w większości samotnością, tym, że nie mam nawet komu tego wszystkiego powiedzieć. Trudno sobie może to wyobrazić ale ze strachu przed ludźmi po pewnym zdarzeniu stałam się kompletnym 'nołlajfem' i nikt z realnego środowiska nie wie o moich problemach. Może poszczególne osoby w pewnych częściach ale w większości jest to wszystko w jakiś sposób przekłamane.
Patrzę tak na to co piszecie i zastanawiam się skąd bierzecie takie pomysły jak np. 'nauczyciel'... Czy to ze mną jest coś nie tak? Nie ufam takim osobom w żadnym stopniu. A przy mamie nawet by mi to wszystko nie przeszło przez gardło, nawet nie wiem jak miałabym to wszystko zacząć mówić, czy nie wiem, choćby pisać.
L.E. racja, mało kto. Ale moim zdaniem jest to konieczne, szczególnie jeśli przyjaciele mają dosłownie 'w dupie' Twoje problemy, nie masz chłopaka ani nawet z kim porozmawiać.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 sty 2013, 14:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do