Mam okropny charakter

Inne zaburzenia.

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez mark123 14 sty 2013, 15:53
Ja sobie niedawno też uświadomiłam, że to właśnie dzieciństwo i ten brak właściwego okazywania mi miłości mnie skrzywił a nie co innego, nie żadne wady mózgu czy skrajne choroby psychiczne

Mnie MR głowy wykazał pewne drobne nieprawidłowości, ale neurolog powiedział, że to co u mnie wyszło, to u wielu ludzi wychodzi i raczej nie powoduje to u mnie objawów. W internecie przeczytałem, że to co mi wyszło nie musi dawać objawów, ale może.

Może wyparłeś niektóre zdarzenia i właściwie o nich nie pamiętasz? Ja sobie robiłam taki schemat swojego życia od samego początku, nastawienia do mnie rodziców, tego jak się z tym czułam i dopiero widziałam co się po drodze działo i mogło mieć wpływ na ukształtowanie mojej osobowości. O niektóre rzeczy się ich pytałam, bo byłam za mała żeby pamiętać. Może Tobie taki schemat też by pomógł...

Jeśli chodzi o nastawienie, to głupio by mi było pytać się rodziców, jakie mieli do mnie nastawienie. A ze zdarzeniami, to jest tak, że do 5-go roku życia wyparłem w zasadzie wszystko. O kilku konkretnych nieprzyjemnych wydarzeniach kiedyś moja matka wspominała, ale nie wiem, jak konkretnie wpłynęły one na mnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez black swan 14 sty 2013, 18:24
Nie pytałam ich o nastawienie, bo wiadomo, że woleliby o tym nie rozmawiać, lecz o same wydarzenia, np o to czy nauczyciele na mnie narzekali, jak długo ojciec był w wojsku i w jakim wieku byłam, itp...
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez mark123 14 sty 2013, 20:42
black swan napisał(a):Nie pytałam ich o nastawienie, bo wiadomo, że woleliby o tym nie rozmawiać, lecz o same wydarzenia, np o to czy nauczyciele na mnie narzekali, jak długo ojciec był w wojsku i w jakim wieku byłam, itp...

Chyba za bardzo bym się krępował, żeby pytać matkę o bardziej szczegółowe wydarzenia z moich pierwszych kilku lat życia.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez black swan 14 sty 2013, 22:46
Czemu? Moja matka nie miała nic przeciwko odpowiadać, ja po prostu udawałam ciekawość, bo powiedziałam że widziałam jakąś tam nauczycielkę na ulicy i przypomniała mi się szkoła, albo spotkałam ostatnio kogoś tam z wojska i przypomniało mi się, że przecież ojciec był kiedyś w wojsku jak byłam mała... Trzeba odpowiednio podejść i będzie ok. ;) Możesz powiedzieć, że robisz na jakiś projekt mapę swojego życia lub samego dzieciństwa i się podopytywać... Zresztą co jest krępującego w pytaniu bez ogródek? Własnych rodziców bym się nie krępowała pytać bez owijania w bawełnę, wyrzucałam im już wszystko, jak się czułam w wieku nastu lat, oczywiście nie przyjmowali tego dobrze na początku ale w końcu oswoili się z tymi myślami, że chyba coś spieprzyli w wychowaniu.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez mark123 15 sty 2013, 00:29
Czemu? Moja matka nie miała nic przeciwko odpowiadać

A moja matka mogła by się wkurzyć.

Trzeba odpowiednio podejść i będzie ok. ;) Możesz powiedzieć, że robisz na jakiś projekt mapę swojego życia lub samego dzieciństwa i się podopytywać...

Podchodzić to ja nikogo nie umiem. Moja matka zaraz by się zorientowała i mogła by się jeszcze bardziej wkurzyć.

Własnych rodziców bym się nie krępowała pytać bez owijania w bawełnę, wyrzucałam im już wszystko, jak się czułam w wieku nastu lat oczywiście nie przyjmowali tego dobrze na początku ale w końcu oswoili się z tymi myślami, że chyba coś spieprzyli w wychowaniu.

A ja się krępuję i obawiam (żeby już nie powiedzieć "boję", bo w zasadzie bardzo nie lubię tego słowa). Nigdy w życiu swoim rodzicom nic nie wyrzuciłem, nawet gdy mnie wkurzyli i miałem lekkie drgawki ze złości, inaczej mogli by się mocno wkurzyć na mnie, a wtedy taka atmosfera wywołuje u mnie strach. Poza tym, jako dziecko i nastolatek myślałem, że tak jak jest, to jest zupełnie normalnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 17:03
Wygląda na to, że bardzo boisz się (niestety) reakcji swoich rodziców. Moi się wkurzali i to znacznie, jak im powiedziałam, że w wieku nastu lat wierzyłam, że jestem z domu dziecka, bo pozwalali mi tygodniami siedzieć w pokoju (wychodzić jedynie do szkoły i do kuchni po jedzenie) zamiast ze mną porozmawiać, spędzić czas, to byli na mnie ciągle źli. Nie pasowało im, że im to powiedziałam. Wg nich dali mi bardzo wiele, dom, jedzenie, edukację, itp... Ale to nie było najważniejsze. Wyrzucałam też ojcu to jak mnie traktował, wyzywał od szmat, darł się o byle co, wyrzuciłam im to że dostawaliśmy z bratem lanie, czasami niesłusznie. Wyrzuciłam to, że nigdy nie zabrali mnie do dermatologa, bo przez ileś lat miałam uczulenie na rękach i bardzo się tego wstydziłam. Mało ich obchodziłam ogólnie. Trochę się powkurzali i im przeszło. Przynajmniej wiedzą jakie błędy popełnili i nie mają się za nieomylnych (tak myślę). Oczywiście mieli mi to za złe, to całe wyrzucanie co jakiś czas różnych rzeczy. Trudno, widocznie się z tym pogodzili, bo szybko im złość minęła. Czemu tak się boisz (niestety) reakcji swoich rodziców?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Mam okropny charakter

Avatar użytkownika
przez mark123 15 sty 2013, 19:36
black swan napisał(a):Czemu tak się boisz (niestety) reakcji swoich rodziców?

Chyba w jakimś stopniu obawiam się, że mogłoby mi się coś stać. Czy moje obawy są słuszne, czy nie, tego nie wiem. A dlaczego mam takie obawy, też nie mam pojęcia. Wiem tylko, że moi rodzice bywają bardzo nerwowi, w przypadku odmiennego zdania, a szczególnie ojciec, gdy jest podpity. Już w drugiej połowie okresu dziecięcego poziom mojej nadwrażliwości był krytycznie wysoki, a z tego co kojarzę, to wtedy raczej nie wydarzyło się nic, co mogło taką nadwrażliwość wywołać. Wystarczy, że ktoś mnie okrzyczał, a już mi pikawka waliła, a w myślach czasami pojawiały się różne "schizy" odnośnie tego, co mogą zrobić moi rodzice. A gdy ponad 2 lata temu podczas trochę większego "spięcia" pomiędzy moimi rodzicami, gdy pewną rzecz zrobił ojciec, to myślałem, że pikawka wyskoczy mi na wierzch :D choć właśnie raczej nie była to jeszcze awantura, tylko trochę mocniejsze "spięcie". (Chociaż nawet takich "spięć" z tego, co mi wiadomo, nie było od około niecałych 20 lat).
Chyba im do końca nie ufam, gdy są w stanie złości. Jedyna możliwość jaka mi przychodzi do głowy, co mogło to spowodować, to jakieś nieprzyjemne wydarzenia pomiędzy rodzicami w mojej pierwszej połowie okresu dziecięcego. Czy kilka wydarzeń z pierwszej połowy okresu dziecięcego, o których kiedyś wspominała moja matka mogło do tego doprowadzić, czy to jednak inne sytuacje, o których nie wspominała do tego doprowadziły, to nie wiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do