Świat fantazji i iluzji

Inne zaburzenia.

Świat fantazji i iluzji

przez zujzuj 09 sty 2013, 16:51
Czy macie tak, że dośc często gęsto uciekacie w świat fantazji i czy jakies fantazje was irytują? Ja mam pewien kłopot i nie potrafie go ugryżć

Są takie "normalne" fantazje w które człowiek czasem ucieka jak cos mu nie wychodzi, jak zżerają go lęki itd... wtedy w owych fantazjach po prostu jest kimś ekstra. Robi ciekawe rzeczy itd... Takie coś nie sprawia mi kłopotu. Wiadomo, że to jest nierealne

Są jednak takowe fantazje, które uznaje za realne. Nie są to fantazje, a raczej coś powstałego na bazie rzeczywistości, ale działające tylko w fazie fantazji. Uznajemy sie za kogoś i czujemy jakby swoją wielkość, niezwykłość... wyobrażamy sobie że dzieki temu jesteśmy kimś niezwykłym, robiącym wrażenie na innych.
NP: Koleś miał zdiagnozowaną depresje, ale on pisał że przeżywa ciemną noc duszy. Podawał argumenty że nie chciało mu sie modlić(pewnie nic sie nie chciało) itd... Wiadomo, że to zupełnie inny wydzwięk. Oczywiście ta ciemna noc duszy to coś co on sam sobie wymyślił... Ja mam coś podobnego, tylko oczywiście ja uważam że to wszystko co żyje w mojej głowie bazuje jednak na czyms rzeczywistym. Tylko zamiast po prostu żyć i być sobą, ja przenoszę sie w świat fantazji gdzie sie wyżywam i jakby żyje...strasznie mnie to irytuje
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 09 sty 2013, 16:54
No zdarza się...

Ja tez miałam pewien okres czasu ,że zastępowałam rzeczywistośc fantazją..

Można powiedzieć ,że byłam i tu i tu , mi to kompletnie nie przeszkadzało..

To chyba nie jest niczym groźnym.. :roll: tak mi się wydaje..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Świat fantazji i iluzji

przez zujzuj 09 sty 2013, 16:58
Ale właśnie z tego powodu napisałem o dwóch formach. Tej która mi zupełnie wisi i tej drugiej...ta druga czuje że jakby mnie zamyka i strasznie mnie irytuje. Nie potrafie tego ogarnąć i sobie z tym poradzić.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Świat fantazji i iluzji

przez Bortieboth 09 sty 2013, 17:07
Ja bardzo często uciekam w taki świat fantazji.
Gdy byłem jeszcze w gimnazjum było to o tyle gorsze, że spędzałem na tym całe godziny. Wracałem ze szkoły, kładłem się w łóżku i układałem w głowie historie, w których byłem bohaterem. W tamtym okresie większość z nich polegała na tym, że jakimś sposobem przenosiłem się do innego wymiaru, do światów tworzonych przeze mnie na wzór tych poznanych z książek fantasy. W tych historiach byłem bohaterem, byłem ważny. Te ucieczki pozwalały mi się jakoś trzymać. W prawdziwym życiu czułem się niepotrzebny, bezwartościowy, beznadziejny. Gdy tylko uświadomiłem sobie, że stałe uciekanie w świat fantazji jest niezdrowe i starałem się z tym walczyć, popadałem w stany, które dzisiaj określam jako ataki depresji. Uciekając w taki świat doświadczałem uczuć, które czułem tam, jako bohater, więc było mi miło i wesoło. To mi pomagało.
W późniejszych latach pozbyłem się nawyku uciekania w świat fantasy i zacząłem sobie wyobrażać swoją przyszłość. Codziennie byłem inny - inny zawód, inne pasje, ale jedno się nie zmieniało - zawsze byłem kimś, podczas gdy w życiu bez przerwy czułem, że jestem nikim.
Zostało mi to do dzisiaj, ostatnio znów spędzam czas albo przesiadując na tym forum, albo czytając książkę, albo właśnie wyobrażając sobie swoje życie za rok, kiedy wszystko się poukłada, kiedy zmienię swoją osobę, zdobędę jakieś pasje, umiejętności i kiedy będę żył szczęśliwie. Problem polega na tym, że to wszystko jest w mojej głowie. W rzeczywistości leżę w łóżku cały dzień i marzę, nic nie robiąc by to co jest w mojej głowie stało się rzeczywistością. Wiem, że to jest złe, że powinienem zacząć nad sobą pracować, zamiast tylko myśleć, ale nie umiem tego przeskoczyć... nie wiem dlaczego tak jest.
Bortieboth
Offline

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 09 sty 2013, 17:19
Tak działa abstrakcja.. :P


Jak Cię irytuje bywanie tam , to zaprzestań temu..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Świat fantazji i iluzji

przez zujzuj 09 sty 2013, 17:30
No właśnie Bortieboth...ja mam to samo. W tym świecie jednak jesteś w stanie uznać, że uciekasz w świat fantasy i że on jest nierzeczywisty itd... Jak ja sobie wymyśle, że jestem w NBA i nie wiadomo jakie jeszcze cyrki z tym związane to też wiem, że to zwykła bujda.

Jest jednak coś więcej. Opisze może konkretnie o co chodzi. Jak zaczęły sie moje problemy to stało sie coś jeszcze. Oprócz problemów(nazywam to górnych, czyli powierzchniowych, czyli czysto klinicznych w postaci psychopatologicznych objawów) doszło do dość gwałtownej rewolucji światopoglądowej. Doszło do zmiany na jakimś nie określonym głębszym poziomie. Dotarło do mnie, że wiem gdzie jest Bóg. Uznałem że wiem co jest napisane w biblii, albo bardziej że jestem w stanie ją zrozumieć. Stało sie dla mnie 100% jasne i proste, że jest zupełnie inna rzeczywistość. Jest rzeczywistość standardowa którą ogarniamy zmysłami i intelektem. Jest tez jakby druga rzeczywistość, która jest czarna i możemy jej doświadczyć tylko naszym wnętrzem. Bóg z postaci umieszczonej gdzieś daleko ale w tej standardowej rzeczywistości, stał sie bytem doświadczanym wewnętrznie, ale będącym w całym otaczającym świecie. Biblia z książki gdzie sa opisane fakty z przed 2 tyś lat, stała sie książką opisującą wnętrze człowieka itd... itp to teraz nie ma znaczenia

Przez 5 lat nawet nie pomyślałem że coś mi jest. Nie znałem nawet słowa nerwica, coś tam słyszałem o depresji. Potem zacząłem uważać, że mam nerwicę czy fobie społeczną(ze względu na lęki społeczne). Jednak te diagnozy nigdy mi nie pasowały ... i zacząłem szukać dalej i sie zaczęło. Zaczęły do mnie docierać informacje, że wielu filozofów to były czubki, albo osoby jakos tam zaburzone(np: na wykładach filozofii na studiach). Zacząłem sie tym interesować i zacząłem też czytac jakieś książki i informacje na temat poglądów uczonych, filozofów czy jakiś uczonych. Za kazdym razem czułem lęk. Czułem lęk przed tym, że przeczytam coś co jest tożsame z moim światopoglądem. Bałem sie, że to co uważałem o świecie potwierdzi sie gdzie indziej. Tak było i ja automatycznie zaczynałem odlatywać. Odlatywałem, że jestem /cenzura/ wie kim. Ze jestem jakims jebniętym filozofem , oświecony itd... Coram bardziej pogrążałem sie w tych próżnych pustych wykwitach... Oczywiście mojego światopoglądu nie zawdzięczam ksiązką, intelektowi, czy informacją tylko oświeceniu:)...

Nie ma siły. Uznaje to za prawdę. Uznaje że rzeczywiście tak było i nie wymyślam(najwyżej dawać kaftan). Jednocześnie jednak cały czas pogrążam sie w tych słówkach, mistycyzm oświecenie itd... i czuje jakiś straszny wstyd. Czuje jakieś samoupokożenie. Jednak z drugies strony czuje tą próżną potrzbę uważania sie za kogoś takiego. Czuje potrzebę życia tą ułudą, tymi słowkami robiącymi wrazenie....Ja nigdy nie byłem religijny. Jak bym miał teraz wyleżc i mówić o Bogu.albo znajomym powiedzieć że jestem oświecony(a za takiego oczywiście sie uważam) to bym sie zrzygał. Puścił bym pawia ze wstydu na samego siebie.

Tu jest problem. Jestem rozdarty między te dwa bieguny.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 09 sty 2013, 17:36
Słuchaj , ja równiez uważam ,ze lepszy świat fantazji niż te całościowe dziadostwo , które otacza nas dookoła..
Gdzie nie spojrzeć, TV ryje banię, internet , społecznościówki, facebook , zero prywatności, teraz wszystko jest na pokaz..

Totalna makabra , ale przeciez nie można ciągle uciekać w coś co nieistnieje , jedynie w naszej głowie..

Trzeba sie obudzić i na przekór wszytkiemu i wszystkim jakoś przez te zycie przejść i to tak aby Tobie było dobrze a nie innym..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Świat fantazji i iluzji

przez zujzuj 09 sty 2013, 17:50
Ja nie uważam, że świat to badziew i dziadostwo. Uważam wręcz odwrotnie. Uważam, że owe fantazje są czymś negatywnym, one mnie zamykają. Albi sie jest sobą, albo sie myśli o sobie. Nie ma tych stanów jednocześnie. Jesłi ja myśle, to oczywiście jestem w tym wszystkim zajebisty że aż strach, jednak jednoczesnie to sie wiąże z bólem. Emocje są tak hermetycznie zamkniete, a przecież mogę być tylko sobą labo nie być wcale. Wymyślić siebie to być kims innym, nawet jeśli by sie chciało jota w jote odwzorowac samego siebie. .. Tylko że ja ze świata, sie wycofałem ze względu na ból i ze względu na poczucie niższości, beznadziei i teraz jak mnie ciągnie do świata, to staram sie upiec żyć jakąś ułudą, bo tak bezpieczniej. Chce byc fajny i ekstra a czuje, że bedąc sobą moge być tylko beznadziejny. Jednocześnie uwazam że nie zasługuje na takie coś, chce normalnie żyć i odczuwać...no tylko że wtedy mogę byc po prostu sobą, a nie ekstra i tak w koło macieju... usrany kołowrotek...Jakbym mógł wejśc do swojej glowy to bym to po prostu bezpardonowo rozjebał w pył. Po prostu mnie ten mój dzuszny skisły wewn świat juz zaczyna podkur...
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 09 sty 2013, 17:55
Pisałam w przeności co do negatywów świata.. :P bardziej mając na myśli, to ,iż teraz więcej rzeczy jest na pokaz, zero prywatności, ludzie nie szanują tego co mają..


Dlatego trzeba zrobic tak aby było nam dobrze, abyśmy jak najlepiej przezyli swój czas.. :P
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Świat fantazji i iluzji

przez klarunia 09 sty 2013, 23:54
NP: Koleś miał zdiagnozowaną depresje, ale on pisał że przeżywa ciemną noc duszy. Podawał argumenty że nie chciało mu sie modlić(pewnie nic sie nie chciało) itd... Wiadomo, że to zupełnie inny wydzwięk. Oczywiście ta ciemna noc duszy to coś co on sam sobie wymyślił...


Przepraszam, że się czepiam, ale mnie to trochę razi, kiedy ktoś tak pisze, bo święci faktycznie tak mieli (np św. Faustyna) i nazywali to ciemną nocą duszy. Więc proszę nie nadinterpretować.

A co do fantazji kiedyś miałam z tym spory problem. Teraz już jest to zupełnie nieprzeszkadzające. Zauważyłam, że u mnie one pojawiają się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy przeżywam jakiś stres (np nawał kolokwiów, egzamin na prawo jazdy itp). Ale nawet w stresie te myśli już nie wypełniają mi życia tak, że mi je utrudniają. Poza tym pomogła mi strasznie jedna myśl, która mi przyszła do głowy, kiedy zastanawiałam się nad korzyściami płynącymi z porzucenia fantazji. Ta myśl brzmiała: "Jeżeli porzucę świat fantazji, to przestanę tylko myśleć o cudownych rzeczach i wtedy będę mogła mieć to samo, co w fantazjach. Tylko w rzeczywistości."
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez DelRey25 10 sty 2013, 10:26
Temat idealny dla mnie. Ja bardzo często uciekam w świat fantazji gdzie jestem kimś ważnym, kimś kogo ludzie chwalą i podziwiają, znam minimum 5 języków obcych i biegle nimi władam. Jeśli chodzi o wygląd to niby pracuję nad sobą na siłowni i widzę efekty, ale wyobrażam sobie, że ludzie się za mną oglądają i mówią 'Boże, jaki on świetnie zbudowany jest!' lub np. chwalą za ciuchy jakie mam i ile pieniędzy na nie wydałem. Potem dochodzą takie fantazje, że np. udzielam wywiadów i mówię o swoim niesamowitym życiu, o tym jak pokonuję wszelkie przeciwności losu i daję innym rady jak żyć. No i oczywiście fantazje o wielkiej miłości, która uratuje mnie od nudy i szarości dnia powszedniego. Miłości, która zmiecie mnie z powierzchni ziemi.

A tak naprawdę czuję się jak śmieć i wiem, że to o czym marzę/fantazuję to jedno wielkie gówno.
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Świat fantazji i iluzji

Avatar użytkownika
przez mark123 10 sty 2013, 10:59
Ja często fantazjuję o nadprzyrodzonych mocach, zjawiskach paranormalnych, kontrolowaniu świata i wszechświata, a czasami też o różnych sytuacjach, w których biorę udział i w pełni wszystkim władam, kontroluję. W rzeczywistości wiem, że to tylko fantazje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Świat fantazji i iluzji

przez zujzuj 10 sty 2013, 12:56
Klarunia. Jesli sobie wymyśle że jestem 2 metrowym murzynem to nie znaczy że oni nie istnieją. Nie miałem na myśli tego, że "ciemna noc duszy" nie istnieje. Ja wręcz uważam, że to dotyczy mnie i że ja coś takiego przyżywałem:)...choć nie istnieją dla mnie święci i cuda.

To wszystko o czym piszecie, ja świetnie rozumiem. Tylko, że to sa fantazje które cie absorbują, ale jednocześnie one nie zagrażają. Nie możesz sie w nich pogubić.
Podam może pewien przykład. Jest użytkownik o nicku Intel. Od razu go przepraszam, że pozwalam sobie na takie coś. Dla mnie to jest osoba żyjąca w dużej mierze żyje swoją fantazją. Nie chodzi o to, że on nie jest psychopatą, bo nie wiem...ale chodzi o to, że on nie "jest" w świecie, tylko żyje właśnie w fantazji gdzie jest psychopatą.

Pare lat temu był wątek, gdzie on zdiagnozował sobie sam psychopatie...napisałem mu, że takie diagnozy sa do niczego i że bardzo wiele innych chorób, stanów może dać podobny obraz..np: obnizony afekt, zobojętnienie emocjonalne itd... On sie zgodził i napisał, że może rzeczywiście. Generalnie zwątpił w ową psychopatie.
Jednak niedawno pojawiły sie inne wątki, gdzie on pisze o sobie jak o psychopacie. Jednak teraz zachowuje sie juz zupełnie inaczej. Jak podważysz ową psychopatie, to on sie robi agresywny... pisze, że właśnie drażnisz wściekłego psa...że zaraz wybuchnie...że mógłby zrobić takiemu komuś coś bardzo nie fajnego... Cały czas przekonuje, że jest bardzo inteligentny(jak psychopaci, tak jakby tylko oni tacy byli), że świetnie sie maskuje(jak psychopaci) itd... Generalnie całe jego posty w takich wątkach(możecie sobie przejrzeć) służą nie wyrażaniu opinii, tylko udowadnianiu sobie swojej psychopatii i co za tym idzie szeregu innych rzeczy.
Cały czas ten konstrukt musi być samoudowadniany, samopodtrzymywany. On nawet jak w pracy dostał opinie spokojnego to pisze, że jest to dowód psychopatii, bo sie świetnie maskuje. Zamiszczał zdjęcia w celi gdzie jako inteligentny psychopata manipulował więzniami. Pisze, że jak został aresztowany to go nie rozkuli, bo miał na twarzy swój psychopatyczny uśmieszek... To dowodzi że on cięgle, żyje myślą o swojej psychopatii i świat stał sie miejsce nie spontanicznego życia, tylko miesjcem gdzie szuka sie dowodów na samego siebie .
On pisze,że jego psychopatia sprawiła że został przestępcą...ale co jeśli jest inaczej?


Jaka jest natura życia w iluzji i fantazji? Nie da sie tego jasno określić. Przykłady : Ludzie wygrywają kolacje z Jordanem, Pittem, może jakims politykiem, gwiazdą pop. Potem zawsze relacjonują to : "jakis taki mniejszy niż myślałem", "normalny facet", "zupełnie inny niż myślałem" niektórzy piszą, że są wręcz rozczarowani. Po prostu świat fantazji jest zupełnie inny, jest rozbuchany. Jednak nie jest konkretny. Tacy ludzie nie spodziewali sie konkretnych cech: dowcipny, czarujący itd... oni sie spodziewali wszystkiego i na maksa, a potem widzą normalnego człowieka.
Tak samo jest z :geniuszami, super naukowcami, filozofami, chorymi psychicznie, psychopatami itd... Psychopaty sie automatycznie boisz, jest potworem, jest zdolny do niewiarygodnych rzeczy itd...Tak jak z Bradem Pittem sie nie utożsamisz. Tak z psychopatą, super filozofem juz tak. Wtedy jednak zaczynasz introjektować owo wyobrażenie. Z wyobrażenia o czymś poza tobą, staje sie wyobrażeniem samego ciebie. Zamieniasz swoją prawdziwą osobowość(bo czujesz sie bezwartościowy) na coś ogólnego, co uznajesz że zrobi na ludziach wrażenie i tym żyjesz. Intel żyje i jest oceniony jako ktos spokojny, ale w swojej psychice jest psychopatą bo to oznacza, że sie świetnie maskuje.

Tutaj już nie ma jasnej granicy pomiędzy fantazją i nie fantazją. Fantazja zaczyna być dla ciebie rzeczywistością. Ty stajesz sie swoją fantazją i myślisz o sobie tak jak wczesniej myślałeś o fantazji. Psychopata to ktoś skrajnie silny, grożny, przerażający, bezwzględny i tak go widzisz. Potem jak sam siebie za psychopate uznasz to automatycznie te wszystkie fantazje rzutujesz na samego siebie i tym zyjesz. Jednak jednoczeęnie twoje prawdziwe "ja" jest coraz bardziej wyalienowane i w odwrocie. To jest juz fantazja natury psychopatologicznej, klinicznej.

Najgorsze w tym, że prawda nie ma tutaj wielkiego znaczenia. intel może mieć cechy jednostaki psychopatologicznej...chodzi jednak o to, że żyje sie nierzeczywistością, swoją psychiką. Wtedy owym wybuchanym wyobrażeniem obdażasz siebie. Ale owe uczucia przypisujesz innym...tworzysz swój własny świat w którym funkcjonujesz.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Świat fantazji i iluzji

przez klarunia 10 sty 2013, 23:10
Klarunia. Jesli sobie wymyśle że jestem 2 metrowym murzynem to nie znaczy że oni nie istnieją. Nie miałem na myśli tego, że "ciemna noc duszy" nie istnieje. Ja wręcz uważam, że to dotyczy mnie i że ja coś takiego przyżywałem:)...choć nie istnieją dla mnie święci i cuda.


Spoko. Chciałam tylko, żeby ktoś kto tu wejdzie i to przeczyta nie pomyślał, że wszyscy święci to chorzy psychicznie ludzie :P

Poza tym, jak czytam Twój ostatni post to mam wrażenie, że bez względu na to, czy fantazje się komuś mieszają z rzeczywistością, czy nie, to problem jest ten sam. Brak akceptacji tego, kim się jest. Ja bym to tak nazwała, choć brzmi banalnie. U mnie tak było i dalej jest do pewnego stopnia, że czuję się kiepska w relacjach z ludźmi i zawsze moje fantazje dotyczyły właśnie tego.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do