Nie chce mi się żyć ...

Inne zaburzenia.

Nie chce mi się żyć ...

przez aleksandra22 22 gru 2012, 17:27
Witam ,mam 19 lat i zauważyłam że od pewnego czasu przestało mnie wszystko cieszyć,kiedyś jak sobie przypomnę byłam energiczną ,pełną radości i otwartości dziewczyną ,miałam wiele marzeń i nadziei ,że kiedyś je spełnie. Nagle od pewnego czasu przestałam mieć marzenia i nadzieje że kiedyś będzie dobrze ...mam wspaniałego chłopaka który mnie kocha i wspiera ale ja się boję że kiedyś będzie żałował że ze mną jest ... on studiuje inżynierię a ja w tym roku zaczęłam studia ale rzuciłam bo stwierdziłam że ten kierunek jest kompletnie nie dla mnie i ludzie którzy tam studiowali razem ze mną mnie irytowali i denerwowali...od października planuję iść na inne studia ale ja i tak czuję się głupsza ,mam wrażenie że każdy sobie dobrze radzi tylko ja jestem niepełnosprawna życiowo ,mam problemy by znaleźć pracę co to za kraj by nawet na produkcji albo jakimś magazynie znaleźć pracę jest ciężko i jedynie po znajomości ,wszędzie tylko znajomości ... płakać mi się chcę jak widzę że inni moi znajomi mają bardzo dobrą prace a ja ciągle szukam nie siedzę nie lenię się po prostu żyć się odechciewa na dodatek ojciec ciągle mi wypomina że jestem darmozjadem że powinnam szybko znaleźć pracę bo praca jest wszędzie i on nie rozumie czemu ja nie potrafię jej znaleźć... Zauważyłam też że zaczęłam nienawidzić ludzi kiedyś miałam dużo znajomych a teraz najlepiej się czuję z moim chłopakiem nawet nie potrafię już rozmawiać z koleżankami po prostu to co one mówią denerwuje mnie ,nie rozumiem się z nimi tak jak dawniej... Wiecznie jestem smutna i płaczę nic mi się nie chce i jak to mówi mój chłopak zawsze mam w głowie jedynie czarny scenariusz nie wierzę że coś mi się uda i czuję się gorsza od innych , czy ktoś z was też tak ma? czy ja jestem po prostu nienormalna ?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 gru 2012, 17:10

Nie chce mi się żyć ...

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2012, 17:37
Jesteś normalna, jak najbardziej po prostu przytłoczyło cię życie i nie radzisz sobie z nim. Powinnaś jak najszybciej skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu i poprosić go o skierowanie do psychologa. Prawdopodobnie to o czym piszesz to pewnego rodzaju stany depresyjne a to stany chorobowe więc należy je jak najszybciej zacząć leczyć. Dużo zmian w życiu, pora roku - wszystko się zebrało i toczy się własną siłą.
Nie jesteś z tym problemem sama - poczytaj na forum o depresji, zobacz co możesz zrobić sama dla siebie, jak się zaktywizować, poczytaj jak inni z tego wyszli - to możliwe :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nie chce mi się żyć ...

przez marcysia12 27 gru 2012, 14:49
mi tez sie nei chce zyc..... jest wiele powodow, ktore moglabym wymieniac dlaczego tak jest, ale szkoda kolejnych glupich mysli, nerwow, smutkow :(
[url]http://www.wyzszaszkolakosmetyki.pl[url]
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 gru 2012, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do