Skopofobia

Inne zaburzenia.

Skopofobia

przez klarunia 14 gru 2012, 22:41
Nikomu nic nie mam zamiaru wmawiać. Czytałem wiele postów, książek itd...i może ja jestem jakiś mało empatyczny, czy troche upośledzony, ale nie wiem co czują ludzie z depresją. Nie wiem co czuje schizofrenik. Kempiński pisze, że lęk u schizofrenika może byc tak ogromny, że jet zupełnie niewyobrażalny u normalnego człowieka. Nie wiem co czuje ktoś z nerwica natręctw itd... Do tego każdy jest inny. U każdego coś innego kryje sie pod jego zaburzeniem... do tego to moje coś to coś co ja staram sie zrozumieć. Żyje z tym wiele lat i dopiero staram sie to zrozumieć. ...poza tym mam dośc bogatą historie dziwacznych doświadczeń o których nie piszę.


No to skoro nie rozumiesz, to jak możesz oceniać tą kobietę z programu..? Sam zgłaszasz się z problemem i zapewne oczekujesz, że nikt Ciebie nie wyzwie tu od głupków, a sam tak oceniasz inną osobę. Ale chyba lepiej zostawić ten temat, bo w sumie nie o o nam chodzi. Ok, z mojej strony amen.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Skopofobia

przez zujzuj 15 gru 2012, 18:23
No przecież nie chodzi mi o jej fobie. Jak ktoś sie zgłasza do takie programu poopowiadać jak poluje na mężatki to jest to tez dla mnie głupie.
Nie rozumiem takiego ekshibicjonizmu i pędu za popularnością, czy jak to nazwać. Jak ja to oglądam, to przecież musze zdawac sobie sprawę, że ze mnie tez by sie śmiali. To też byłoby bardzo śmieszne i głupie ...tylko że nie dla mnie.

Co do rozumienia to działa to jednak troche inaczej. Wiele lat starałem sie zorientować co mi jest. Było wiele pomysłów, nerwica, fobia społeczna itd...Jak sie czyta te diagnostyczne wyliczanki to niby wszystko sie zgadza. Jednak zawsze miałem gdzieś poczucie niezrozumienia, nie potrafiłem sie jednak w pełni utożsamić z cierpieniami ludzi, którzy przecież mieli przeżywać to samo. Gdzieś na takim ludzkim poziomie miałem po prostu wrażenie, że problemem jest dla nas coś innego. Dopiero jak trafiłem na forum o erytrofobii to poczułem jakąś wspólnote losów...świetnie rozumiałem tych ludzi i ich opisy problemu od czysto ludzkiej strony. Tutaj jest troche podobnie. Ja rozumiem, że to jest fobia i to jest fobia...Rozumiem że to co mam nazywa sie w ten dziwny sposób. Jednak ja to przeżywam teraz trochę inaczej. Ja nawet teraz nie czuje, że mam fobie. Czytałem książkę toksyczny wstyd i tam autor pisał o tym, że jak wstyd przeżera twoją osobowość to ma tendencje do wnikania we wszystko i nabiera autonomii. Staje sie toksyczny i patologiczny i ja właśnie tak to widzę. Czyli, że mam kłopot ze wstydem i ze sobą w indywidualny sposób.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do