wystarczy jedno spojrzenie...

Inne zaburzenia.

wystarczy jedno spojrzenie...

przez mobilny 26 lis 2012, 17:37
witam, dręczy mnie jeden problem, szukałem jego rozwiązania i trafiłem całkiem przypadkowo na to forum. Jest to moja ostatnia deska ratunku. Zacznę od tego że kiedyś całkiem przypadkowo trafiłem w Wikipedii na opis jakieś choroby/zaburzenia/urojenia juz nawet nie pamietam co to było, jak na to trafiłem ani tym bardziej jak to się nazywało..pamiętam tylko treść tego, chodzi o takie urojenie/zaburzenie gdzie choremu wydaje się że każdy się w nim zakochuje, może nie koniecznie każdy, ale choremu wystarczy spojrzenie drugiej osoby i już mu się wydaje że ta osoba jest w nim zakochana. Jestem pewien że gdzieś kiedyś o czymś takim czytałem, ale za nic w świecie nie mogę tego znaleźć, może ktoś z was wie o czym mowa ? Potrzebne jest mi to strasznie, bo niestety mam wrażenie że sam cierpię na to coś, nie wiem ale zawsze jak jakaś dziewczyna się do mnie uśmiechnie to sobie od razu potrafię ubzdurać że się we mnie zakochała a wiem że tak nie jest. Często mi się zdarzało że latami byłem przekonany że dziewczyna jest we mnie zakochana a potem się okazywało ze tak nie jest. Słyszeliscie moze o czyms takim ? Bardzo proszę o pomoc :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lis 2012, 17:27

wystarczy jedno spojrzenie...

przez MadGregor 26 lis 2012, 17:56
http://pl.wikipedia.org/wiki/Urojenia_ksobne
Bardzo pasuje do opisu co nie znaczy, że to Ciebie dotyczy ;)
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do