Jak wytłumaczyć to dziewczynom

Inne zaburzenia.

Jak wytłumaczyć to dziewczynom

przez Hayabusa 20 lis 2012, 16:56
Witajcie! Forum czytam już od jakiegoś czasu i wiem, że jest na nim wielu inteligentnych ludzi, którzy pomogą mi rozwiązać mój problem.

Aby go lepiej zrozumieć przedstawię krótką historię.

Od dziecka byłem indywidualistą. Byłem jak kot, który chodzi własnymi ścieżkami. Zawsze miałem własne zdanie i trzymałem się go nawet gdy większość mówiła co innego. Miałem kolegów, ale nie byłem szefem grupy. Nie byłem też członkiem grupy byłem jak biały wojownik w power rangers. Niby razem, ale osobno. W każdym razie w szkole nie lubiłem pracy w grupie, samemu pracowało mi się lepiej. Byłem wydajniejszy, efektowniejszy.

Sportów grupowych poza siatkówka nie lubiłem.


Dzisiaj mam 22 lata i pewien problem. Mam znajomych, ale 95% to "cześć" i pójście w swoją drogę. Pozostałe 5% to przyjaciele. Jest ich mało, ale mogę na nich liczyć. W każdym razie są to osoby podobne do mnie. Koleżanki, z którymi się mogę spotkać i pogadać, mam 2.

Ludzie z uczelni to znajomi, każdy szedł po zajęciach do domu.

Jak widzicie nie mam wielu znajomych, więc nie mam opcji "zwykłego" poznania dziewczyny przez kolegę, koleżankę.
Większość poznaje się w ten sposób, lub na imprezie, gdzie znajomy spotyka znajomego.

Ja tego nie mam. Podrywanie w klubie średnio mi wychodziło, bo nie lubię tańczyć. Wstydzę się wyginać przy innych.

Przez internet się sparzyłem.

Wygląda na to, że nie mam dużej opcji poznania dziewczyny.

Ale na ulicach są kobiety. Mam tylko możliwość poznania dziewczyny na ulicy, w parku i innych miejscach publicznych.

Nie szukam seksu, tylko związku, miłości.

Kłopot w tym, że podchodząc do kobiet jestem narażony na ryzyko, że podszedłem do jej znajomej. Ta sytuacja miała miejsce już parę razy.
Wychodzę na podrywacza, babiarza. Dziewczyny nie wiedzą jak wygląda moja sytuacja.

Skoro nie mam wielu możliwości poznania kobiety, a czuję potrzebę miłości, muszę wyjść na ulicę i poznać kobietę.

Ale one mają mnie za podrywacza.

Podchodzę do wielu bo np wyjdzie 7/10. Dostanę od tylu numer, ale to nie znaczy, iż będę nadawał na jednej fali z dziewczyną.
Nie znaczy, iż nie ma chłopaka, że będzie pasowała.

Nie mogę powiedzieć, że podchodzę bo nie mam znajomych, bo przecież dziewczyny nie lubią odludków. Nie powiem też, iż szukam miłości na ulicy bo w to nie uwierzą i wyjdę na ściemniacza.

Co mam mówić dziewczynom na :

jesteś podrywaczem
podchodzisz do kobiet na ulicy
poznałeś już moją koleżankę na przystanku
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 lis 2012, 16:39

Jak wytłumaczyć to dziewczynom

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 20 lis 2012, 17:05
Hmm...

No fakt dziwnie wygląda taka sytuacja.. :D

Kiedyś miałam taką sytuację właśnie i dobrze to określiłeś .. Uznałam chłopaka jako podrywacza..
Więc ciężko mi określić co mógłbyś w takiej sytuacji odpowiedzieć..

Próbowałeś np. w kinie kogoś poznać.. Tam też bywają dziewczyny bez par..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Jak wytłumaczyć to dziewczynom

przez trek 20 lis 2012, 17:18
chyba dobra opcja jest isc do pubu i wystawic sie zeby to dziewczyna sama poderwala, albo przez neta lub jeszcze jakos, tak na ulicy nigdy nie praktykowalem, ale powiedzialbym ze nie jestem podrywaczem tylko mi sie spodobala i chcialbym ja poznac, cos w tym stylu.
trek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wytłumaczyć to dziewczynom

przez klarunia 20 lis 2012, 19:42
Wiesz, niestety jest to jeden z wielkich minusów bycia takim kimś, jak Ty. Dostajesz od świata to, co dajesz. Skoro chcesz wszystko sam, to moim zdaniem znalezienie dziewczyny będzie graniczyło z cudem. Myślę, że problem nie leży w tym, że masz mało znajomych i nie masz gdzie tej dziewczyny poznać, tylko w tym, że masz do świata takie nastawienie, takie wewnętrzne przekonanie, że Ty wszystko chcesz tylko sam i sam. ja bym na Twoim miejscu raczej stała się trochę bardziej otwarta, ale jeśli nie chcesz, to Twój wybór.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do