Czy zachowanie kolegi było

Inne zaburzenia.

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 19:41
/cenzura/ z taką przyjaźnią...

Odpuść bo wiele na tym stracisz???


Odczuwam pewne słabości autora przed owym przyjacielem.. Po prostu boisz sie go mimo, ze rzekomo byś go rozwalił.. :shock:
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Czy zachowanie kolegi było

przez trek 07 lis 2012, 19:46
Też tak to widzę, jakbyś podświadomie traktował go jako lepszego od siebie, z czasem przebywania w tym chorym układzie po prostu przyzywczaiłeś sie go tak traktować. Olej go.
trek
Offline

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 19:47
Mów do ściany a ona i tak Cie osra.. :?
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy zachowanie kolegi było

przez trek 07 lis 2012, 19:51
no ale chyba cos sie zmieni jednak po tym temacie. :?: Oby.
trek
Offline

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 07 lis 2012, 19:53
trek,

Miejmy tylko taką nadzieję.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 07 lis 2012, 21:40
Candy14 napisał(a):
Ty natomiast, Candy, zdajesz się sugerować, że tylko szeps ma problem, a kumpel jest w porządku -

Nie, kumpel jest nie w porzadku ale nie robi nic na co autor by mu nie pozwalal wiec nie podoba mi sie jechanie jedynie po nim. Dawno juz przestalam oceniac kogos jednowymiarowo bo powodow jakiegos zachowania moze byc 100 i dopoki tych powodow nie poznam staram sie byc bezstronna.
Mimo, że szeps czuje się poszkodowany w jakimś sensie, to i tak sobie zasłużył, no bo przecież nie był asertywny.

Nie wiem czy sobie zasluzyl .... nikt nie zasluguje na zle traktowanie. Jednak mogl zareagowac na 100 sposobow i nie pozwolic na takie zachowanie. Nie podoba mi sie przerzucanie odpowiedzialnosci za zaistniale sytuacje tylko na kolege.

Ale zauważ Candy, że ja „nie jadę” po koledze autora wątku i nie oceniam nikogo jednowymiarowo. Odniosłam się zarówno do zachowania szepsa (że brakuje mu asertywności), jak i do zachowania jego „przyjaciela” (że brakuje mu kultury). Nie przerzucam na nikogo odpowiedzialności. Jeden powinien czym prędzej popracować nad asertywnością, a drugi – nad zasadami życia wśród ludzi. Widzę tutaj udział obu panów. To raczej ja odnoszę wrażenie, że Ty strasz się przerzucić odpowiedzialność na szepsa i idziesz w kierunku „usprawiedliwiania” jego kumpla, no bo nie nauczono go kultury itp. itd. Że skoro szeps pozwala mu na takie traktowanie, to o co w ogóle chodzi?

Masz prawo do swojego zdania, ale ja się z nim nie do końca zgadzam. No może w jednym się zgadzamy – że lepiej zerwać taką „przyjaźń”.
trek, jezeli zostawiasz kluczyki w stacyjce to nie dziw sie ze ci samochod ukradna... jezeli nie stawiasz granic to nie dziw sie ze cie nie szanuja

Że niby okazja czyni złodzieja i ta okazja usprawiedliwia czyn złodzieja? No i tu się też nie zgodzę. Ale nie musimy się zgadzać :)

Uważam podobnie, jak trek:
przedstawie mocniejszy ale analogiczny przyklad, jesli komus cos zrobie, a przykladowo ten ktos by sie mogl obronic jednak tego zaniechal, to to ani troche nie zwalnia mnie z odpowiedzialnosci ani nie czyni winnym tego kogos. Bo to jest mój czyn.

Jak zaprosisz kogos do domu a Ci obrobi chate i powie, ze trzeba bylo mnie nie zapraszac, nie znaczy, ze mogl to zrobic.

Podobnie gdy kobieta idzie w wyzywajacej spodniczce to w zadnym wypadku nie usprawiedliwia gwalciciela, przykladow mozna mnozyc
Myślę, że każdy odpowiada za czyny względem drugiego człowieka i czasem, by tylko sami poczuć się lepiej, że nie do końca jesteśmy wobec kogoś fair, nie dopuścić, by podupadło nasze ego, "usprawiedliwiamy" swoje "słabe" zachowania brakiem asertywności drugiej strony. A czasem wcale o deficyty asertywności nie chodzi, co raczej o niedostatki w zakresie zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. Nikt nie musi się zgadzać z moim zdaniem :)
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Czy zachowanie kolegi było

przez agonista 07 lis 2012, 21:56
No to ja zapytam tak .Czemu sąd w sprawie o gwalt czy inne przestępstwa nie gada o asertywności ? Niby mówi się oceniaj występek nie człowieka a jednak gdy chodzi o odpowiedzialnośc , każdego pokrzywdzonego się usprawiedliiwia a sprawcę karze.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 lis 2012, 21:57
Że niby okazja czyni złodzieja i ta okazja usprawiedliwia czyn złodzieja? No i tu się też nie zgodzę. Ale nie musimy się zgadzać :)

zlodzieja nie.. ale skoro wiemy ze istnieja zlodzieje to czesc odpowiedzialnosci za kradziez przejmijmy na siebie skoro tak glupio postapilismy zostawiajac kluczyki.

Widzę tutaj udział obu panów. To raczej ja odnoszę wrażenie, że Ty strasz się przerzucić odpowiedzialność na szepsa i idziesz w kierunku „usprawiedliwiania” jego kumpla, no bo nie nauczono go kultury itp. itd. Że skoro szeps pozwala mu na takie traktowanie, to o co w ogóle chodzi?
Czytajac posty niektorych odnioslam inne wrazenie
Kiedys ukradli mi portfel z dokumentami, karta bankomatowa i biletem na drugi koniec Polski. Zorientowalam sie juz w pociagu. Pewnie ze bylam wsciekla na zlodzieja ale tez i na siebie bo idiotycznie wlozylam portfel do zewnetrznej kieszeni plecaka. Nauczylo mnie to rzeczy cenne chowac tak zeby zlodziejom nie ulatwiac pracy. Jezeli bedziemy mowic autorowi tematu ze calkowita wina lezy po stronie kolegi (co wiekszosc tu robi) Jaka z tego wyciagnie lekcje na przyszlosc? Zadna. Wejdzie w role biednej ofiary krzywdzonej przez kolege chama.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy zachowanie kolegi było

przez agonista 07 lis 2012, 22:00
Aja widzę na calym tym forum że najistotniejsze jest kto kogo przekona i kto uzyska poklask i poważanie .Prawda materialna jest już na drugim planie.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 lis 2012, 22:02
agonista, forum po to jest zeby wyrazac swoje zdanie. Jasniej juz napisac nie moglam wiec zaprzestane brac udzial w tej dyskusji szanujac jednoczesnie zdanie oponentow
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy zachowanie kolegi było

przez trek 07 lis 2012, 22:18
Jezeli bedziemy mowic autorowi tematu ze calkowita wina lezy po stronie kolegi (co wiekszosc tu robi) Jaka z tego wyciagnie lekcje na przyszlosc? Zadna. Wejdzie w role biednej ofiary krzywdzonej przez kolege chama.

Bo wina lezy po stronie kolegi a nie autora, u autora jest naiwnosc i brak asertywnosci jako przyczyna ale nie wina. To sa dwie rozne sprawy.
I czemu mialby nie wyciagnac lekcji? oprocz tego ze zachowanie kolegi zostalo okreslone jako niewlasciwe delikatnie mowiac, zostal poruszony tez temat asertywnosci oraz to ze powinien zerwac kontakt.

A w sytuacji gdy nie dostrzeze autor wyraznie zlego zachowania u kumpla to moze dalej tkwic w tym ukladzie, pewne sprawy nalezy widziec jasno by moc im przeciwdzialac...
trek
Offline

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez tahela 07 lis 2012, 22:46
W sumie jak chce miec z nim kontakt to pwinien głośno i wyraxnie powiedziec , nie podoba mnie sie to i to w Twoim zachowaniu, nie zycze sobie , zadam szacunku a jak kolegi na to ie stac to wtedy zerwać kontakt.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Czy zachowanie kolegi było

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 08 lis 2012, 22:16
Candy14, jak najbardziej szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam. Nie musimy być zgodne ;) Ja to rozumiem i nie upieram się przy swoim. Nie musisz się zgadzać z moim zdaniem, ale też Twoje argumenty nie przekonają mnie do Twojego stanowiska. Co do tego przykładu ze złodziejem, nie każdą kradzież da się wyjaśnić, np. tym, że źle umieszczono portfel, nie w tej kieszeni, co trzeba, co ułatwiało "pracę" złodziejom. Kiedy zamknęłabyś np. dom, okna, drzwi, włączyła nawet alarm, kazała pilnować domu sąsiadom pod Twoją nieobecność, a mimo tego złodzieje poradziliby sobie z systemem zabezpieczającym i obrobiliby Ci cały dom, to chyba nie brałabyś części odpowiedzialności na siebie, prawda? Przecież nie zachowałaś się głupio. Zrobiłaś wszystko, by zadbać o swój dom. Najzwyczajniej w świecie ktoś Cię skrzywdził i on za to ponosi odpowiedzialność. Przed pewnymi sytuacjami nie da się uchronić i nawet profilaktyka nie pomoże :) Ale kradzieże to nie temat wątku, więc nie robię off topu. ;)

Odnośnie szepsa i jego braku asertywności już pisałam wielokrotnie i nie będę się powtarzała. Chyba nie mam nic do dodania w tym wątku :)
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Czy zachowanie kolegi było

przez Unikalny 09 lis 2012, 02:22
To teraz myślę, że warto poczekać na odpowiedź autora co zrobił w tej sprawie i zdał nam relację :)
Unikalny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do